Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 21 Feb 2005 Posts: 7 Location: Stare Królewstwo
Posted: Mon Feb 21, 2005 11:03 pm
Dziwny z deczka temat, bo LOTR raczej nie jest komedią, ale tak... hmmmm.... mnie tez chyba najbardziej bawił Pipin, ale to dlatego, ze nie za bardzo zastanawiał się nad tym co robi. Po prostu nie pomyślał dwa razy. To z jego natury po porstu wynika, ale wydaje mi sie że to właśnie hcyba oni najabrdziej bawią zarówno czytalników jak i widzów.
Pozdrawiam
Lirael
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Tue Jun 21, 2005 10:01 pm
Hm... Temat zaiste ciekawey ;p
Kto najsmieszniejszy? Mnie zawsze smieszyli hobbici.. ;p nie wiem czemu. ;D Ksiazkowo to mysle, ze własnie oni..;p Choc wizualnie patrzac po filmie to chyba karczmarz z Kucyka ;p
Znów popiszę się oryginalnością - Merry, Pippin i Gimli Hobbici - można pośmiać się z głupot, które wyczyniają i Gandalfa komentującego ich zachowanie. Gimli - czywiście kłótnie z Legolasem.
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
Joined: 21 Jul 2004 Posts: 228 Location: wioska w hobbitonie
Posted: Wed Aug 31, 2005 2:17 pm
Najśmieszniejsza ? Hm...w sumie nikt bo śmieszność to cos mało pozytywnego...Jeśli zaś chodzi o najzabawniejszą to napewno Drzewiec - sama nie wiem dlaczego ale on naprawde umiał poprawiać mi czasem humor
_________________ Gracz: Myślę....
MG: To rzuć k20 i sprawdź czy Ci się udało
Elin dawna Nimue
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2530 Location: stamtąd :P
Posted: Tue Sep 13, 2005 5:28 pm
dla mnie bombadil byl dziwny...moze dlatego ze nigdy do konca nie poznalem jego postaci...czekaj...jego postac ciezko poznac...inaczej to powiem...nigdy nie chcialem go poznac choc troche
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Moje ulubione postacie, czyli Meriadok Branybuck i Peregrin Tuk .
Może rzeczywiście rtak ich odbieram, bo byli weseli, ale sami w sobie są śmieszni. szczególnie na filmie! Takie malutkie istotki ! Ale najbardziej rozbroiło mnie zachowanie i mina Pippina w Morii. Wtedy, jak wrzucił trupa do studni. Ta mina była po prostu cudna ! Albo ta sytuacja na Naradzie u Elronda w filmie: "My też idziemy! Ale... dokąd?" Haha! I jak wbiegli to ta mna Elronda była boooska ! Takie małe istotki potrafiły do takieho "stanu" doprowdzić samego ElrondA ! Haha!
Sądzę, że Tolkien wprowadził te postacie po długim namyśle. I bardzo dobrze, że je wprowadził. Bo one jakby rozświetlaja mrok w nie zawsze jasnej i radosnej rzeczywistości Lotr'a.
[ Dodano: Sro Wrz 14, 2005 3:46 pm ]
Acha, kłótnie Legolasa i Gimliego były świetbe !
A mnie nie śmieszyły nigdy ani kłótnie Legolasa i Gimliego, ani hobbici, a już na pewno nie w filmie. Farsa jest może nieco zabawna, ale nie należy do szczególnie wyrafinowanych gatunków humoru. Wrzucanie jej na siłę do pełnego mistycyzmu świata Tokiena, było pomysłem kompletnie chybionym. IMO, oczywiście
Jeśli miałabym wybrać postać, dzięki której, powiedzmy, śmiałam się najwięcej- to byłby to Gandalf. Ten w najlepszym książkowym wydaniu. I nie ze względu na zabawne odzywki czy miny, a coś znacznie głębszego. To, że duch starszy najprawdopodobniej od samej Ardy "nie jest zwolennikiem ostrożności", a za to z całą pewnością osobą porywczą, emocjonalną; jego podejście do pewnych spraw- to wywołuje uśmiech. I nie drwiny, raczej szacunku, albo miłego zaskoczenia.
Quote:
. Ze szlachetniejszej niż oni gliny ulepieni byli dwaj czarodzieje, czcigodni mędrcy. Nie dziw, że zawrą sojusz. Gandalf wejdzie do wieży, aby w górnych komnatach Orthanku radzić z Sarumanem o doniosłych sprawach, niepojętych dla umysłów zwykłych ludzi. Drzwi się zatrzasną przed nimi i będą czekali, by wyznaczono im pracę albo wymierzono karę. Nawet przez głowę Theodena przemknęła cieniem zwątpienia myśl: „Gandalf zdradzi nas, wejdzie, będziemy zgubieni”.
Nagle Gandalf wybuchnął śmiechem. Czar rozwiał się jak dym.
- Ach, Sarumanie, Sarumanie! – mówił wciąż śmiejąc się Gandalf. – Rozminąłeś się z powołaniem. Powinieneś zostać królewskim trefnisiem, zarobiłbyś na chleb, a może także na zaszczyty, przedrzeźniając doradców króla. Mówisz – ciągnął dalej, opanowując wesołość – że my dwaj zrozumiemy się z pewnością. Obawiam się, że ty mnie nigdy nie zrozumiesz.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum