Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Przede wszystkim witam jako nowy uczestnik forum. Jak to mowia "de gustibus non disputandum".
Co do postaci ktore nie lubie:
Grima - Smoczy jezyk prezentuje wszystkie cechy ktorych nienawidze w ludziach.
frodo - po prostu... ok, mial swoja misje, mial swoje braki ale zwykczajnie mnie w ksiazce denerwowal a w filmie to juz malo powiedziane...
Boromir - za pierwszym razem gdy czytalem wladce pomyslalem co za sku******. obecnie jest to moja ulubiona postac z wladcy
Faramir - nie potrafie tego uzasadnic ale nie lubie tego goscia...
i paru innych bohaterow
Joined: 18 Feb 2003 Posts: 262 Location: Szara Przystań
Posted: Fri Jan 02, 2004 7:39 pm
A ja zupełnie inaczej.
Po pierwsze: nie wiemjak można nie lubić froda (w końcu on jest jednym z głowniejszych bohaterów
nie lubie boromira ,ale za to bardzo lubie faramira- odwazny ,ale nieco pokrzywdzony oprzez ojaca
_________________ An si Tintalle Varda Oiolosseo ve fanyar maryat
Elentari ortane ar ilye tier undulave lumbule...
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Sat Jan 03, 2004 12:39 pm
hehe..wiesz Elentari.. ja Froda na początku tak cholernie nie lubiłamze ksiazke chciałam odłozyc..i jak to mozna nie lubic.. a potem doszłam do wniosku ze nikt w tej skiazce na swój sposób jest dobry i tyle...
Mi Frodo i cała reszta (szczegulnie Bilbo) hobbitów spodobała się od początku. Za to nie przepadałem za Obieżyświatem, dopiero jak "stał się" Aragornem to go polubiłem.
_________________ "Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"
Joined: 18 Dec 2003 Posts: 30 Location: Mroczna Puszcza
Posted: Sat Jan 03, 2004 4:47 pm
No, ciekawe, ciekawe mnie też na początku zupełnie cała 4 hobbitów zupełnie się nie podobała; małe stworzonka, które tylko dlatego, że miały cholerne szczęście dały radę dojść tak daleko. I też miałam ochotę odłożyć książkę, ale stwierdziłam, ze jednek jeszcze trochę, jeszcze parę stron..w końcu musi być coś w tej książce, że tylu ludzi się nią tak podnieca...kiedy spotkali Aragorna zaczęłam sie wciągać, a Rivendell i reszta wydarzeń została przeczytanas przeze mnie jednym tchem...
Ale polubiłam w końcu wszystkich hobbitów i nie ma teraz jakiejś osoby, której bym nie lubiła. Chyba, że filmową Arwenę, ale to też ze względu na Liv (bo w książce jest spoko).
To chyba tyle...
_________________ "Czym jest to, czego nie możesz dotknąc?
Jak poznac najprawdziwszą
Nierzeczywistość?"
Joined: 18 Feb 2003 Posts: 262 Location: Szara Przystań
Posted: Sun Jan 04, 2004 3:44 pm
Ja tam w ksiazce hobbitow lubilam ,ale po ogladnieciu tzw. III czesci to na froda zaczelam patrzec z dystansem. Ni8e to ,ze go nie lubilam (bardzo go lubie) tyle ,ze tak troche mi bylo smutno ,ze sie tak zachowywal do Sama (wiem ,ze to przez pierscionek i terefere ,ale zawsze).
Za to troche nie podobal mi sie Merry i Pip ,ale teraz uwazam ,ze sa fajowi.
_________________ An si Tintalle Varda Oiolosseo ve fanyar maryat
Elentari ortane ar ilye tier undulave lumbule...
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Sun Jan 04, 2004 5:38 pm
Nie lubię Sama...nie potrafię uzasadnić bo to prawdziwy przyjaciel a dsa mnie przyjaźń zawsze bardzo ważna jest ale za tą postacią nie przepadam. I znienawidziałam Arwenę. Ale to tylko dzięki filmowi bo jeśli chopdzi o książkę to mi nie przeszkadzała.
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Tue Jan 06, 2004 2:43 pm
czyzby daltego ze w ksiazce jej rola była znikoma?
Ja z kazdym razem kiedy siegam po ksiazke Arwene lubie coraz mniej.. nie wiem czemu..jakos ta filmowa , przez gardło mi przejsc nie moze
Joined: 09 Jan 2004 Posts: 159 Location: wysłanniczka Gwiazd
Posted: Mon Jan 12, 2004 2:25 pm
Ja osobiście nie przepadam za Eowiną. Powodów tej niechęci jest kilka:
1. Kojarzy mi się ona z ruchami feministycznymi, któych nie znoszę. Sama jestem przykładem kobiety bardzo tradycyjnej, jestem wierna tradycyjnemu modelowi rodziny, uważam, że do czego innego stworzony został mężczyzna, do czego innego zaś kobieta, każde z nich jest inne i powinno zajmować inne miejsce w społeczeństwie, rodzinie... Uważam, że niezdrowym jest staranie się na siłę zatrzeć te różnice. Postawa Eowiny przywodzi mi na myśl właśnie takie skojarzenia.
2. Z jednej strony kobieta- wojownik, silna i odważna, z drugiej zas mała, zagubiona dziewczynka, platonicznie zakochana, wydaje jej się na śmierć i życie w złudzeniu, własnej ambicji ucieleśnionej w osobie Aragorna. Nie budzi to we mnie sympatii.
3. Zbyt zmienna, niestała, rozchwiana emocjonalnie. Ta jej "wielka miłość" do Aragorna, którą tak łatwo dało się zastąpić inną miłością...
4. Mam czasem wrażenie, że Faramir (swoją drogą jedna z moich ulubionych postaci, które najbardziej cenię i szanuję) jest dla niej "pocieszką", dla jej rozchwianych emocji, dziewczęcej potrzeby bezpieczeństwa u boku mężczyzny, a także co najgorsze chyba ambicji. Nie mogę mieć króla, to namiestnik tez nie najgorszy, z braku laku dobry gips.
Popieram Elderethna też nie za bardzo lubię Panią Szlebę a także nie za bardzo jestem przekonany do Namiestnika Godnoru ponieważ gdy dowiedział się o śmierci Boromira odsunął się od Faramira i był tchórzliwy ponieważ w ostatniej części gdy miała się rozgrywać ostateczna bitwa wzywał wszystkich do ucieczki ale przeszkodził mu w tym Gandalf
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Mon Jan 12, 2004 6:07 pm
hm..w tuym co piszesz Lorelay jest groszek prawdy..
własciwie w samym opisie Eowiny jest to iz jest dopiero w wieku dorastania.. wiec nie ma sie co dziwic ze jest nie stałą w swoich decyzjach i uczuciach..
Jej opdruchy feministyczne był przeze mnie zauwazalne acz lekcewazone.. włąsciwie to tylko tak je odbierałam nie zwracając na nie szczególnej uwagi..
Eowina pochodzi z rtodziny ksiazecej czy krolewskiej nawet..
Wiec nie ma sie co dziwic jej dumie i walecznosci jaką wykazała przebierając się w meskie łąszki i rpzybierając imię Dernhelm..
Joined: 09 Jan 2004 Posts: 159 Location: wysłanniczka Gwiazd
Posted: Tue Jan 13, 2004 12:29 pm
Ja się nie dziwię, droga Nimrodel, ja po prostu podałam powody, dla których Eowina jest postacią, przeze mnie osobiście najmniej lubianą i napisałam, jakie wrażenie sprawia na mnie. To moja subiektywna opinia i nie każdy musi się przecież z nią zgadzać. :wink:
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum