Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 23 Dec 2006 Posts: 58 Location: z Boga i narodu
Posted: Sun Dec 24, 2006 5:10 pm Najciekawszy moment z filmu
Jestem ciekaw waszego zdania na temat filmu, a konkretnie jaki moment w nim wydawał się wam najciekawszy, najbardziej ekscytujący, najstraszniejszy, najsmutniejszy itp.. Ja osobiście uważam iż najbardziej ekscytującą sceną dla mnie (gdy pierwszy raz oglądałem film) była bitwa na polach Pellenoru a najstraszniejszą sceną była chyba akcja w górze przeznaczenia, gdy to Frodo chciał wrócić z pierścieniem nie niszcząc go.
Joined: 02 Feb 2007 Posts: 74 Location: Świątynie Adanosa
Posted: Fri Feb 02, 2007 3:54 pm
Najbardziej lubię scenę w której Boromir jest naszpikowany strzałami a jednak walczy dalej, w obronie przyjaciół. Na końcu ta rozmowa, pokazał że tak naprawdę jest dobry. Myślałem że sie popłacze
Ja mam słabość do momentu gdy Faramir spełnia rozkaz ojca i wyrusza na pewną śmierć. Niesamowita jest ta desperacja i wierność jego żołnierzy... no, a potem pożegnanie i piosenka Pippina.
_________________ "Czy można mówić o jakim takim porządku,
jeżeli nawet gwiazd nie da się porozsuwać,
żeby było wiadomo, która komu świeci?"
z "Psalm" Wisławy Szymborskiej
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2592 Location: stamtąd :P
Posted: Fri Feb 02, 2007 11:53 pm
true true
myślę, że równie dobrym momentem jest zniszczenie bram Minas-tirith...chodzi mi o te chwile, gdy Gandalf mówi
Quote:
Jesteście żołnierzami Gondoru i cokolwiek wejdzie przez tą bramę, nie ugniecie się
jest to cytat z głowy, ale sens chyba utrzymałem...pkt. kulminacyjny tej sceny wg. mnie jest,gdy widać lekkie "przerażenie" na twarzy Gandalfa, gdy trolle wbiegają do miasta
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Albo moment jak Denethor dostaje od Gandalfa laską (różdżką) w łep ;P
_________________ "Czy można mówić o jakim takim porządku,
jeżeli nawet gwiazd nie da się porozsuwać,
żeby było wiadomo, która komu świeci?"
z "Psalm" Wisławy Szymborskiej
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2593 Location: z Carreras
Posted: Sat Feb 03, 2007 4:30 pm
aniusia-nan wrote:
Albo moment jak Denethor dostaje od Gandalfa laską (różdżką) w łep ;P
Eruż ty mój, moim zdaniem to jedna z najdurniejszych, najgłupszych i najmniej tolkienowskich scen w filmie...
Gandalf, ten ksiazkowy, mial szacunek do wladcow, mimo krytyki, innego zdania, a nawet dzialania wwbrew ich woli. Nie zachowywal sie jak dres w ciemnej uliczce...
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Dres w ciemnej uliczce
A mi się wydaje, że świetnie to pasuje do jego postaci (tzn. nie dres tylko jego zachowanie). A szacunek ma do osób godnych (tego szacunku), a nie do głupców, którzy przypadkiem są władcami.
_________________ "Czy można mówić o jakim takim porządku,
jeżeli nawet gwiazd nie da się porozsuwać,
żeby było wiadomo, która komu świeci?"
z "Psalm" Wisławy Szymborskiej
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2593 Location: z Carreras
Posted: Sat Feb 03, 2007 8:32 pm
aniusia-nan wrote:
A mi się wydaje, że świetnie to pasuje do jego postaci (tzn. nie dres tylko jego zachowanie). A szacunek ma do osób godnych (tego szacunku), a nie do głupców, którzy przypadkiem są władcami.
Gdyby Tolkien uwazal, ze to pasuje do Gandalfa to sam by to opisał...
Dla mnie to jednak nadużycie. Gandalf miał świadomość szaleństwa Denethora, ale nie w książce nie chciał nawet przewowidzć walce! Uważał, że to zadanie dla Imrahila... Starał się nie wynosić na piedestał, raczej sterować walką z boku.
W filmie Denethor kaze zaprzestac walki, nie pamietam czy tak bylo w ksiazce.
Jesli tak bylo - to Tolkien jakos z tego musial wybrnac i sadze, ze zrobil to w wiekszej zgodzie z charakterem bohaterow.
A jesli nie bylo - to PJ zepsul watek.
W ogole, cala kwestia Denethora w filmie jest zrobiona pokretnie i przekombinowanie. Tolkien mial stanowczo lepszy zamysl. No i dal namiestnikowi umrzec w spokoju, a nie w postaci lecacej pochodni...
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 01 Dec 2006 Posts: 35 Location: Dąbrowa Górnicza
Posted: Sun Feb 04, 2007 1:38 pm
Dokładnie.
Ja jako najgłupszą i całkowicie nietolkienowską typuję scenę śmierci Denethora.
Scena śmierci Boromira też nie za bardzo nie przekonuje. Jest taka, ja wiem, hollywoodzka. Ma już pięć tysiecy strzał wbitych, ale zdąży nazwać Aragorna bratem i królem. Niemniej ryczę za każdym razem jak oglądam tę scenę
_________________ "Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem Twojego życia."
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2592 Location: stamtąd :P
Posted: Sun Feb 04, 2007 3:22 pm
Amarylis wrote:
Ma już pięć tysiecy strzał wbitych, ale zdąży nazwać Aragorna bratem i królem.
ludzie w szoku potrafią mimo połamanych nóg biec kilka kilometrów, tak więc nie dziw się... zresztą Boromir był bardzo mężnym i silnym człowiekiem i ta scena to bardzo dobrze ukazuje
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
...co nie zmienia tego, że to jak Aragorn płacze nad Boromirem zalatuje tanią hollywoodzką produkcją.
Za to uważma, że twórcy filmu świetnie wybrneli z zakończenia. Nie zrobili z tego szmity i choć zupełnie zmienili wyszło im to świetnie i jest w duchu Tolkiena (przynajmniej jak dla mnie).
P.S.: Przepraszam, troszkę odbiegliśmy od tematu.
_________________ "Czy można mówić o jakim takim porządku,
jeżeli nawet gwiazd nie da się porozsuwać,
żeby było wiadomo, która komu świeci?"
z "Psalm" Wisławy Szymborskiej
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2592 Location: stamtąd :P
Posted: Mon Feb 05, 2007 9:45 pm
czemu...wydaję mi się, że w Śródziemiu takie zwyczaje miały miejsce, jak opłakiwanie przyjaciela, który zginął w boju...tym bardziej jeśli był to ktoś bliski...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
W hollywoodzkich produkcjach też jest taki zwyczaj, więc może już po prostu mnie to irytuje w każdym filmie
_________________ "Czy można mówić o jakim takim porządku,
jeżeli nawet gwiazd nie da się porozsuwać,
żeby było wiadomo, która komu świeci?"
z "Psalm" Wisławy Szymborskiej
Joined: 01 Dec 2006 Posts: 35 Location: Dąbrowa Górnicza
Posted: Fri Feb 09, 2007 12:27 pm
aniusia-nan wrote:
...co nie zmienia tego, że to jak Aragorn płacze nad Boromirem zalatuje tanią hollywoodzką produkcją.
Przepraszam bardzo, ale mnie nie o to chodziło. To że Aragorn płacze nad Boromirem jest zupełnie normalne i nie ma w tym nic kiczowatego czy hollywoodzkiego. Chodziło mi tylko i wyłącznie o te strzały, ale być może jest tak jak napisał Mati.
Mati_00 wrote:
..ale nie podchodźmy sceptycznie do takich scen...ładna jest
Nie wątpię w to. To, że się czepiam nie zmienia faktu, że i tak zawsze na niej płaczę.
_________________ "Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem Twojego życia."
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum