Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Tue Nov 28, 2006 8:01 pm
Ale czym jest to coś? I w jakim względzie był wyjątkowy... chyba tylko w tym, ze zaprzyjaznil sie z krasnoludem
Dla mnie to jest jakiś nieuzasadniony fenomen. Nie tylko sympatia do Legolasa, ale tez niemoznosc jej uzasadnienia.
Elrond zasadniczo było półelfem, ale nie będę się czepiać.
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 11 Oct 2006 Posts: 71 Location: Jezioro Lothlorien
Posted: Tue Nov 28, 2006 8:39 pm
Gimli był baaaaaardzo słodki i milutki (zapewne też mięciutki) kto powiedział, że nie lubie Gimliego? No ok pisze tylko o legolsie;/ Gimli jest suuuuuuuuuuuper
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2613 Location: stamtąd :P
Posted: Wed Nov 29, 2006 1:10 am
czyżbym miał dostać moda, że mnie tak wszyscy lubią raptem??
wiadomo, Lia ja nie neguje Twoich wyborów Lubisz Legolasa- OK!! Twój Wybór i ja go szanuję, tak samo jak Ciebie :* tylko mnie zastanawia DLACZEGO wszyscy tak lubią tego elfa...
_________________ It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
jak do tej pory na tym forum mało jest osób, które elfy lubią;)
Protestuję Ja tam lubię elfy, ale na Legolasa akurat nie zwróciłam większej uwagi W książce nie pojawia się tak często, to w filmie jego rola jest przesadzona. Tak samo jak Arweny, taki dodatek, żeby film dodatkowo wypromować. Moim zdaniem było wiele ciekawszych elfów, np. Feanor, Finrod, Luthien i sporo innych, a w czasie trwania akcji "Władcy Pierścieni" chociażby Galadriela, Elrond - mieli bogatszą historię wiele uczynili dal dobra Śródziemia. A Legolas? Jest może wyjątkowy z dwóch powodów: jako jedyny elf przyjaźnił się z Gimlim (oczywiście podczas "Władcy Pierścieni", bo wcześniej były elfy lubiące krasnoludy, np. Finrod) i należał do Drużyny Pierścienia (co prawda miał w niej pewne znaczenie, ale inni jej członkowie mieli większy wpływ na losy wyprawy). Ale do ksiązkowego Legolasa mam zastrzeżeń, tylko do filmowego i jego przesadzonej roli, bez której pewnie nikt nie zwróciłby na niego większej nie uwagi. A osobiście najbardziej lubię w Drużynie Gandalfa, a potem Sama, trochę także Boromira . Stary Czarodziej nie jest wprawdzie piękny i przystojny, ale wiele wnosi do powieści, nie tylko mądrości, dobroci i poświęcenia, ale też, nie ukrywajmy humoru
Joined: 28 Nov 2006 Posts: 521 Location: Białystok
Posted: Wed Nov 29, 2006 6:16 pm
Szczęrze mówiąc w książcę zwróciłem na niego uwagę podczas rozgrywek Pucharu Mordobicia Sił Ciemności w których zawsze kibicowałem dla... Legolasa. ( a i tak dziada nie lubię ;P )
_________________ // Bowiem Tak Łatwo Ogłosić Się Bogiem - Jednym Słowem
Potem Opaść Wzdłuż
Bloku Okien
// Zawsze Szybko Umierają Tacy Jak Ja - Tacy Sami Choć Ciągną Inny Nitki Kolor
Joined: 01 Dec 2006 Posts: 35 Location: Dąbrowa Górnicza
Posted: Fri Dec 01, 2006 9:00 pm
Samwise Gamgee - oto na kogo bym zagłosowała. Moja, absolutnie ulubiona postać z drużyny pierścienia. W sumie jest głównym bohaterem książki, on jest ostatnim powiernikiem pierścienia, kończy Czerwoną Księgę itd. Uwielbiam go za jego prostoduszność, normalność. Nie jest wspaniałym elfem o niesamowitym wzroku, czy super czarodziejem, który chce ratować świat. (Bez urazy, zarówno Legolasa, jak i Gandalfa oczywiście bardzo cenię). On chce wrócić do domu, do Shire, do Rose. Jest normalnym "człowiekiem" (no trochę bez sensu sformułowanie) zagmatwanym w coś przez przypadek. Jednak stawił temu czoła najlepiej jak się tylko dało, bo jak wszyscy wiemy, bez niego wyprawa nie powiodłaby się na pewno.
Przy okazji witam wszystkich serdecznie, bo to mój pierwszy post
_________________ "Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem Twojego życia."
Witam
Ja też lubię Sama, jest jedną z bardziej cenionych przeze mnie postaci. Moim zdaniem ubarwia powieść, gdyby nie jego optymizm i żartobliwe wypowiedzi, części mówiące o wędrówce Froda, Sama, a także przez pewien czas Golluma zamieniłyby się w ponury, mroczny horror Poza tym, gdyby nie Sam Frodo nie doniósłby prawdopodobnie Pierścienia na Górę Przeznaczenia. Ale Gandalfa też bardzo lubię, był ciekawą postacią, mało który czarodziej potrafi połączyć moc, mądrość i powagę z równoczesnym humorem i optymizmem (czyż np. Saruman jest taki sympatyczny?). Poza tym nie był właśnie taki dumny i nie zachowywał się jak superczarodziej Zresztą nieważne, każdy ma swoje gusta Ale z czymś się tu nie zgadzam. Sam był bardzo ważny, to jeden z najważniejszych bohaterów, ale nie jestem pewna, czy można go uznać za głównego. W końcu to Frodo niósł przez długi okres Pierścień i nie wiadomo, co byłoby z Samem, gdyby jemu powierzono taką misję. Są oni raczej równorzędni i nierozłączalni, ale Frodo był Powiernikiem i miał jednak trudniejsze zadanie, gdyż ciężar Pierścienia oddzaływał przede wszystkim na niego. To on poświęcił się dla Pierścienia, Sam bowiem stał się z powrotem stał się normalnym hobbitem, inaczej niż jego przyjaciel. I jeszcze jedno. Sam był ostatnim Powiernikiem Pierścienia? Jak to? Przecież oddał go Frodowi. A jak ktoś jest szczegółowy, to ostatni miał Pierścień Gollum A Sam? Miał Pierścień przez pewien czas, ale bardzo krótko i nie jako ostatni.
Joined: 01 Dec 2006 Posts: 35 Location: Dąbrowa Górnicza
Posted: Sat Dec 02, 2006 10:38 pm
W stwierdzeniu "super czarodziej" chodziło mi tylko i wyłącznie o ukazanie jego siły, możliwości, a nie tego, że zachowywał się jak niewiadomo kto. Równie dobrze zamiast "super" mogłam napisać np. "potężny".
Również z Samem nie chodziło mi o to, że ostatni dźwigał pierścień. Źle to ujęłam. Chodziło mi oczywiście o to, że oprócz poprzednich powierników, przez chwilę nawet Sam nim był. Owszem, przez chwilę, ale według mnie jest to ważne, więc według mnie można go nazwać powiernikiem, choć nie ostatnim. No chyba, że ostatnim w sensie ostatni który opuścił Śródziemie. No ale nie o to chodzilo
_________________ "Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem Twojego życia."
Równie dobrze zamiast "super" mogłam napisać np. "potężny".
Byłoby to na pewno lepsze określenie
Jasna Pani wrote:
Sam był ostatnim Powiernikiem Pierścienia? Jak to? Przecież oddał go Frodowi. A jak ktoś jest szczegółowy, to ostatni miał Pierścień Gollum
Golluma nie nazwałabym powiernikiem. On chciał Pierścienia dla siebie, a powiernik mial go przechować i doprowadzić do jego zniszczenia.
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Golluma nie nazwałabym powiernikiem. On chciał Pierścienia dla siebie, a powiernik mial go przechować i doprowadzić do jego zniszczenia.
Ech, to był taki żart... Przecież ja wcale nie mówię, że Gollum był powiernikiem Pierścienia w pełnym sensie tego słowa Tak sobie powiedziałam, a zresztą któż się sprzeciwi, czyż to nie Gollum miał jako ostatni Pierścień?
A co do Gandalfa to owszem, był potężny, nawet bardzo Nie tylko przez swoją moc, ale też przez to, że potrafił znależć wspólny język i zrozumieć każdego, nawet takiego skromnego hobbita Sama.
Osobiście najbardziej lubię postać Aragorna, może dlatego, iż przez większość powieści był osobą skrywającą tajemnicę. A może dlatego, iż przez większość życia strawił na wędrówce.. A poza tym jego osoba niesie pewne wartości, które sobie cenie ..
A poza tym jego osoba niesie pewne wartości, które sobie cenie ..
na przykład?
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Jakie cechy, otóż mądrość, to czym dla niego była przyjaźń, oddanie, pomoc innym , zawziętość, charyzma.. tajemniczość.. Narazie tylko tyle, może później coś dopowiem
Ja osobiście najbardziej lubię Legolasa i Gimliego.
Lrgolasa lubię dlatego bo jest elfem i świetnym łucznikiem a Gimliego z powodu że jest zawziętym wojownikiem i jest zabawny to tyle.
_________________ Kto rzuci wyzwanie i lud z pomroki wskrzesi zapomniene. Potomek tego któremu przysięgli w wyrocznej godzinie drzwi przekroczy na ścieżce umarłych.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum