Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Posted: Sat Sep 24, 2005 4:53 pm Na skrzydałch Gwahira...
Wczoraj obejrzałem sobie(znowu) wszystkie trzy części ekranizacji Władcy Pierścieni. Kiedy już mój maraton zbliżał się do końca, a myśli prawie przekraczały próg Śródziemia, przyszedł mi do głowy jakiś dziwny pomysł i pytanie zarazem:
- Dlaczegóż Drużyna Pierścienia, bądź sam jej powiernik nie wykorzystali dobrodziejstwa skrzydeł wielkich sokołów i nie udał/li się do Góry Przeznaczenia drogą powietrzną? To na pewno zaoszędziło by wiele czasu... gdyby na przykład Frodo wylądował przed wejściem do góry...
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2591 Location: z Carreras
Posted: Sat Sep 24, 2005 7:22 pm
Nie sądzisz, ze to by się za bardzo rzucało w oczy? Póki Sauron nie był zajęty regularną wojną miał dosc dobre rozeznanie w tym, co się dzieje. Wielki ptak szybujący mu nad panstwem na pewno zostałby zauwazony. I tyle by było z tej misji.
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2591 Location: z Carreras
Posted: Sat Sep 24, 2005 9:02 pm
A skby wziął olifanta Olifanty żyły sobie na południu, na terenach podległych Sauronowi... Chyba sobie nie wyobrazasz, ze Gandalf poszedłby do Saurona i powiedział: Joł Stary! Pożycz olifanta, bo chcemy sobie stopić twój Pierścien w Orodruinie
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
No cóż, może istniałyby inne sposoby, ale olifant? No bez przesady... Myślisz, że Frodo, albo ktokolwiek nie będący Haradrimem i nie posiadający doświadczenia w ujeżdżaniu takiego stwora, mógłby, chociaż przez chwilę, utrzymać się na jego grzbiecie? A pozatym, tak jak napisała Keira, Sauron nie "wypożyczyłby" im żadnego ze zwierząt , a tymbardziej żaden z Haradrimów
Co do Orłów Myślę, że taka misja nie miałaby szans. Raz - granice Mordoru były nieustannie strzeżone, nie tylko przez Oko, ale Nazguli i orków. Dwa- co na to same Orły i Manwe ? Trzy- nie, sam pomysł jest absurdalny... ... Nie potrafię wyobrazić sobie, żeby w taki sposób możnabyło rozwiązać tą sprawę
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
Posted: Sat Sep 24, 2005 11:47 pm Re: Na skrzydałch Gwahira...
S4ruman wrote:
Dlaczegóż Drużyna Pierścienia, bądź sam jej powiernik nie wykorzystali dobrodziejstwa skrzydeł wielkich sokołów i nie udał/li się do Góry Przeznaczenia drogą powietrzną?
pewnie dlatego, ze to byly orly, a nie sokoly
_________________ v3rt (malpa) o2 (kropka) pl
---------------------------------------
v3rt on #perverts @ IRCnet
GG # 2143856 | ICQ # 164660564
---------------------------------------
Always look on the bright side of life
Ja odnosze wrazenie, ze poprostu moc pierscienia by je opetala. Pierscien trafilby wprost do barad dur... To samo roziwazanie tyczy sie hipotetycznego rozwiazania z innymi zwierzetami. Olifanty byly poprostu zwierzetami, orly posiadaly "ludzka" siwadomosc ale trzeba uznac, ze byly latwym celem dla mocy pierscienia. Mocy z ktora Gandalf nie chcial sie mierzyc...
Z tym olifantem to oczywiście był żart , ale ja sądze, że szybki desant drużyny pierścienia na Górze Przeznaczenia, byłby chyba mniej ryzykowny niż dwójka hobbitów przemierzająca Mordor z Gollumem, jako przewodnikiem...
nie zgodzę się. W książce ciągle było to pokreślane, że im mniejsza grupa, tym ciężej będzie jądostrzec, cała nadzieja była pokładana w tajemnicy i odrobinei szczęścia. Równie dobrze można by pójść z ogromną armią - tylko po co? byłaby to wielka rzeź i na pewno skończyłoby się niepowodzeniem
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2591 Location: z Carreras
Posted: Sun Sep 25, 2005 11:29 am
S4ruman wrote:
Z tym olifantem to oczywiście był żart , ale ja sądze, że szybki desant drużyny pierścienia na Górze Przeznaczenia, byłby chyba mniej ryzykowny niż dwójka hobbitów przemierzająca Mordor z Gollumem, jako przewodnikiem...
Tylko wyobraź sobie, że misja nie była planowana tak jak się skończyła, chyba o tym wiesz? Miało byc inaczej. Nikt nie był w stanie przewidziec, ze skonczy się na dwóch hobbitach z Gollumem w roli przewodnika.
Ta misja była ryzykowna zawsze. Im bardziej tajna, im mniejsza, im bardziej zaskakując tym lepiej. Orły frunące nad połową Śródziemia na pewno wzbudziłyby podejrzenia i skonczyłoby się na szybkim ich unicestwieniu i odebraniu Pierścienia.
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Poza tym nie wiem, czy orły, tak jak krasnoludy czy enty, były zainteresowane wojną. Wg. mnie pomogły Gandalfowi, bo były jego przyjaciółmi. Chociaż po prośbie czarodzieja na pewno pomogłyby drużynie, ale (jak już wcześmiej powiedzieliście), byłyby za bardzo widoczne.
Sauron w swoistym samouwielbieniu nie brał poprostu tego że takie małe i wg jego nikłe istoty jak hobbity mogłyby dokonać czegos takiego
zgubiła go pewnosć siebie
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum