Władca Pierścieni / Tajne Forum Fantasy Forum Index
Główna: Władca Pierścieni, Hobbit, Zwiastuny
Katalog: Strony fantasy
Polecane: Opowieści z Narnii, Wiersze miłosne, NLP
Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy
Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.

FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  StatisticsStatistics
RegisterRegister  Log inLog in  AlbumAlbum  Chat

Previous topic «» Next topic
Mysli samobojcze
Author Message
Ozz 
Hooliganin


Joined: 12 Aug 2003
Posts: 820
Location: z miasta artystow...
Posted: Wed May 19, 2004 1:49 pm   Myśli samobójcze

Znaliscie kiedys kogos, kto takowe posiadal? Moze i was nachodzą? Jak zanm zycie, zaraz Morgul wyjedzie ze caly czas :lol: :P Wczoraj wyciagalem kumpla zalanego z takiej deprechy. Mowil ze sie powiesi, i w ogole. A co wy na to?
_________________
Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
 
 
Galad 
Moderator



Joined: 17 Mar 2003
Posts: 1006
Location: Warszawa
Posted: Wed May 19, 2004 2:30 pm   

daje dziesiataka ze tak bedzie :lol: ;P :lol: (ale pewnei zrobi nam na zlosc...)

nie no nei znam takich osob i sie nigdy z tym nie spotkalem... sam to oczywiscie nigdy nie...

:roll: :roll:
_________________
"But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."

_________________
http://amp.digart.pl
 
 
 
Aniołek
Na Drodze Do Bree



Joined: 16 May 2004
Posts: 14
Location: Z Nieba
Posted: Wed May 19, 2004 2:44 pm   

Mysli samobujcze są normalne w okresie dojrzewania.
 
 
Esk 
Wodogrzmoty Rauros



Joined: 30 Apr 2004
Posts: 253
Location: Luimennach
Posted: Wed May 19, 2004 3:03 pm   

Aniołek wrote:
Mysli samobujcze są normalne w okresie dojrzewania.

To chyba większość z nas byłaby nienormalna :roll:

Ja nigdy nie miałam myśli samobójczych, a z ludźmi którzy takowe miewają nie mam kontaktu.
_________________
I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
 
 
 
Ara:) 
Jaskinia Sheloby



Joined: 23 Jan 2004
Posts: 542
Location: K-ów
Posted: Wed May 19, 2004 3:17 pm   

Esk - sto postów na Twoim koncie! Gratki !

Co do mysli samobójczych. Nigdy nie miałam tak głębokiego doła, aby je mieć. Samobójstwo jest objawem tchórzostwa. Nie chcę mieć z nim nic wspólnego GRUNT TO SIĘ NIE ZAłAMYWAĆ ;)
 
 
 
Nimrodel 
Szara przystań



Joined: 21 Feb 2003
Posts: 1256
Location: Beleriand
Posted: Wed May 19, 2004 3:20 pm   

oj znam takie osoby.... oj ja znam..
Mysle ze te mysli to napływ ludzkiej glupoty, który spowodował ze ktos chciał skonczyc ze soba..
Kiedysi ja miałam takie mysli.. ale krótko.. zupełny dołek psychinczny.. ledwo wyrabiałam nie chcialo mi sie nic robic.. zyc nawet.. :(
teraz zdecydowanie lepiej..
teraz własiciwie nie moge uwierzyc, ze cos takiego sie ze mna działo..
reasumujac..
mam kolezanke..
ona miała i ma jeszcze chyba takie chwile..
Najdziwniejsza rzecz.. zastac kogos w toalecie z zyletką w dłoni i z zakrwawioną dłonią.... :/
Jedno jest pewne.. Takim ludziom trzeba pomagac.. bezpretensyjnie i bezinteresownie..
_________________

"Everybody lies"

Gregory House

http://wirtualni.wp.pl/uid,51845,wizytowka.html
http://madammewendy.bloog.pl
 
 
 
Sługa Saurona
Rivendell, Dom Elrond'a



Joined: 20 Mar 2004
Posts: 92
Location: Minas Morgul
Posted: Wed May 19, 2004 3:28 pm   

Ja nigy nie miałem takiego doła , żeby mysleć o samobójstwie. Ludzie , których znam często mają różne doły , ale chyba nigdy o tym nie myśleli.Współczuje ludziom z takimi problemami.
_________________
Nie wtrącaj się między Nazgula a jego łup - Wódz Nazguli
 
 
Agatin-K 
Lady Sith



Joined: 13 Dec 2003
Posts: 450
Location: Malbork
Posted: Wed May 19, 2004 3:46 pm   

Ja dawno temu w trawie, (dawne czasy) miałma wielkiego doła, co prawd nigdy nie chcialam podcinać sobie zyl, ale myslalam jakby to było, gdybymnie nie było, i gdybym sie zabila. Sobie myslałam o liście pozegnalnym w którym zbluzgala bym tych wszystkich co mie źle zrobili, i to w najgorszych z mozliwych słowach... :D Ale życie jest piękne, przynajmneij moje, i chce sobie jeszcze trochę pożyc...
Natomiastn mam koleżanke, ktra jest wysoka i szczupla jak na swoj wzrost, a ona sie jeszcze odchudza... Anoreksja i bulimia to wg mnie najgorsze z samobójstw... Cieszę sie ze ja nawet nie amrzę o anoreksji (patrz temat o jedzeniu) bo lubi jesc, i wolę nawet przytyc troch i byc puszysta, niz nic nie jesć :D
Pozdraiwam :)
_________________
"Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.

Nie zapomnijcie o mnie... ;p
 
 
 
Esk 
Wodogrzmoty Rauros



Joined: 30 Apr 2004
Posts: 253
Location: Luimennach
Posted: Wed May 19, 2004 3:53 pm   

Frost Lady wrote:
Anoreksja i bulimia to wg mnie najgorsze z samobójstw... Cieszę sie ze ja nawet nie amrzę o anoreksji (patrz temat o jedzeniu) bo lubi jesc, i wolę nawet przytyc troch i byc puszysta, niz nic nie jesć :D

To jest wlasnie w tym najgorsze, że człowiek w tym przypadku nie ma wpływu na podejmowane decyzje. Okropne, gdy nagle spada na nich choroba i zmusza ich do samobójstwa... Tak samo jak wszystkie inne choroby psychiczne.
_________________
I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
 
 
 
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2702
Location: z Carreras
Posted: Wed May 19, 2004 8:28 pm   

Dóly były, ale pojawiały się odpowiednie osoby które pomogły. Samobójstwo... z jednej strony mozna nazwac tchórzostwem bo to uciecka od kłopotów. Z drugiej strony potrzeba odwagi do takiego kroku. U mnie w miescie ze 2 tyg. temu dziewczyna 18-letnia wyskoczyła z 12 piętra. Chodziła do mojego gimnazjum rok wyzej. Kilka dni później ktoś sie powiesił. A ktos z mojego rocznika tez popełnił samobósjtwo (nie wiem czy te 2 ostatnie przyadki nie sa jednym). :/ To jest straszne...ale ponoć nikt w pełni władz umysłowych nie posunie się do tego. j bardzo trzeba cierpieć aby uciekać w ciemności śmierci... :(
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
 
Corialote 
Mallorny Lothlórien



Joined: 11 Mar 2004
Posts: 227
Location: nowa era: Imladris
Posted: Thu May 27, 2004 11:32 am   

Aragornka:) wrote:
Samobójstwo jest objawem tchórzostwa.
:? :? :?

miałam mysli samobójcze 2 lata temu kiedy osoba, która była dla mnie wzorem, przykładem i chodzącym ideałem zrobiła coś czego w żaden sposób nie mogłam zrozumieć...

Aragornka twoje podejście jest niedojrzałe...
przykro mi...

nie przezyłaś załamania nerwowego i nie daj Ci Boże...

osoby o słabych nerwach to osoby chore...
choroby psychiczne nie zależą w żadnym stopniu od nas (chyba, ze jest to nałóg)...
jeżeli, ktoś jest ciekawy niech sobie poszuka na czym polega nerwica.. ja się nie będę tu produkować. moja mama jest chora na nerwicę, w którą wpędził ją ojciec (mój, mój własny :( ) ja miałam deprechę, kiedy się wyprowadził i robił mamie takie bydło, że dziwię się, że jeszcze nie jestem w psychiatryku...

to było 6 lat temu, tymczasem cieszę się życiem.

od decyzji popełnienia samobójstwa odwiodła mnie jedynie moja wiara i tylko ona miała taką moc. w tym moencie nie ma dla mnie zyjącego przykładu czy ideału i nikt nie ma na mnie 100% wpływu... zapewne nikt nie będzie miał.. współczuję moejmu przyszłemu mężowi...
_________________
Scoia'tael nae essaamin.
_________________
 
 
 
Esk 
Wodogrzmoty Rauros



Joined: 30 Apr 2004
Posts: 253
Location: Luimennach
Posted: Thu May 27, 2004 11:56 am   

Co do tego tchórzostwa: To zalezy od powodu i charakteru człowieka...

Scoia'tael, w takim przypadku o jakim mówiłaś nie ma mowy o tchórzostwie, to zupełnie inna historia i oby nikt czegoś takiego nie musiał kosztować...

Samobójstwo jednak może być przykładem tchórzostwa, gdy ludzie emocjonalnie całkowicie niedojrzali chcą popełnić samobójstwo, bo "rzucił mnie chłopak bo jestem brzydka" :? Takie rzeczy wbrew pozorom mają miejsce i to jest dowód na to, jak bardzo Ci ludzie boją się siebie i świata, żeby wyjść mu naprzeciw...
_________________
I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
 
 
 
Ozz 
Hooliganin


Joined: 12 Aug 2003
Posts: 820
Location: z miasta artystow...
Posted: Thu May 27, 2004 2:01 pm   

Własnie - to chciałem napisac, popieram Esk. Z tym, ze ludzie bojący się tego co moze sie stac, nadejsc w niedlugim czasie, bojacy sie zycia, sa po prostu tchórzami, jesli chca popelnic samobojstwo. Nazwanie tego niedojrzałym podejsciem jest nie na miejscu :/ Tak samo ja nie rozumiem, jak mozna miec mysli samobojcze przez to, ze ktos bedacy przykladem i wzorem robi cos głupiego/dziwnego... Raczej, ba, na pewno jest to swego rodzaju lekcja, tutaj jest dopiero niezrozumiała reakcją chec popełnienia samobójstwa... :?
_________________
Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
 
 
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2702
Location: z Carreras
Posted: Thu May 27, 2004 3:17 pm   

Ozz wrote:
Tak samo ja nie rozumiem, jak mozna miec mysli samobojcze przez to, ze ktos bedacy przykladem i wzorem robi cos głupiego/dziwnego... Raczej, ba, na pewno jest to swego rodzaju lekcja, tutaj jest dopiero niezrozumiała reakcją chec popełnienia samobójstwa... :?


Ozz ja jestem to w stanie rozumieć. Tylko że Scoia'tael nie powiedziała o co konkretnie chodzi, nie prosze jej tez o to, bo sa to zapewno sprawy bolesne, a nie bedziemy tu wyciągac jakichś ponurych historii.


Esk to jest najdziwniejsze jak działa ludzka psychika. Jak z pwoodu wydumanej i fałszywej swiadomosci np, brzydoty mozna chciec sie przeniesc na tamten swiat :( To jest straszne. Strach przed światem i samobójstwo jako ucieczka. Wtedy mozna to nazwac tchórzostwem. Ale sam akt popłenienia samóbójstwa nie jest łatwy, prosty i tchórzliwy. Ja bym sie bała podciąc sobie żyły. :( jakbym była zdesperowana to srodki nasenne w duzej ilosci i good bye. żeby tylko nie bolało. :( Dąże do tego że tchórzostwo moze byc przyczyną zabicia się, ale sam fakt popełnieniea samobójsta wymaga odwagi i wielkiej desperacji
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
 
Corialote 
Mallorny Lothlórien



Joined: 11 Mar 2004
Posts: 227
Location: nowa era: Imladris
Posted: Thu May 27, 2004 5:21 pm   

jeszcze raz zgadzam się z Kei..

podjęcie decyzji o samobójstwie jest łatwe, wykonanie- trudniejsze...

jeżeli nie rozumiesz Ozz to pewni już nigdy nie zrozumiesz... i ciesz się.. bylebyś nigdy nie stracił swojego ideału.. nie zdawałam sobie sprawy, że jest to dla mnie takie ważne dopóki TO się nie zdarzyło...

nie będę się tutaj zwierzać.. zbyt duzo ludzi poczuło do mnie wielką sympatię kiedy usłyszała historię mojego bezsensownego istnienia.. nie mam na to więcej ochoty...

strasznie mi się tutaj kwasno robi...

przeczytam jeszcze raz wszystko co mam w domu Tokiena i będę się produkowac na Tolkienowych tematach...;) :p

pozdroofka
jeżeli komus jest przykro z mojego powodu to przepraszam (nie zamierzałam)
_________________
Scoia'tael nae essaamin.
_________________
 
 
 
Ozz 
Hooliganin


Joined: 12 Aug 2003
Posts: 820
Location: z miasta artystow...
Posted: Thu May 27, 2004 5:25 pm   

... nie wiem jak Cie mam skomentować... Chyba nie rozumiesz tego co czytasz - niestety. "Podjęcie decyzji o samobósjtwie jest łatwe" - dokładnie to pisałem, no prawie. Związne to jest z tym, co pisała Esk, ze człowiek sie boji tego co mzeo byc, wiec wybiera to co najłatiwejsze. Keira tylko dopełniła. Teraz czytanie ze zrozumieniem jest najczęściej poruszaną przez nauczycieli kwestią, nie dziwie się dlaczego...
_________________
Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
 
 
Ara:) 
Jaskinia Sheloby



Joined: 23 Jan 2004
Posts: 542
Location: K-ów
Posted: Thu May 27, 2004 5:42 pm   

Saobójstwo to ucieczka od życia... Bez wątpienia... I tu zgadzam się z Ozzem - to najprostrza z dróg. I odebrania sobie życia nic nie moze tłumaczyc, nawet jeśli jest to choroba psychiczna (chyba, ze wiąże sie z utratą swiatomści - nie nerwica).
Domyślam się jak trudno jest wytrzymać... Ale w takiej sytuacji musimy wykorzystać to, na co pracowalismy całe życie, siłę psychiki, siłę woli.
I nie wierzę, że jest ktoś, kto nie boi się śmierci... A jeśli naprawdę tak jest, to jest to pewne zboczenie (przepraszam wszystkich, którzy w temacie o śmierci pisal, ze się jej nie boją). Bo m.in. ułatwia decyzję o odebraniu sobie życia.
Scoi... - w swoim poście kierujesz się emocjami, a nie racjonalnym, zdrowym, obiektywnym myśleniem. Nigdy nie powinno się prowadzić z dyskusji (zwłaszcza tak zazartej) będąc 'stronniczym'. Mam nadzieję, że mnie rozumiesz.
 
 
 
Corialote 
Mallorny Lothlórien



Joined: 11 Mar 2004
Posts: 227
Location: nowa era: Imladris
Posted: Thu May 27, 2004 6:10 pm   

musze się z Tobą zgodzić Aragornko

duzo ludzi mówi mi, ze kieruję się emocjami
nawet we writingach z angielskiego (zwrócił mi na to uwagę mój ukochany nauczyciel)

i nie mam zamiaru tego zmieniać

zawsze jhak ktos mówi mi, że powinnam coś robic inaczej to moja cudowna riposta brzmi "ktos taki musi być"

ja uważam, że należy być "pozytywnie popier*****ym" ;)

pozdroofka
_________________
Scoia'tael nae essaamin.
_________________
 
 
 
Display posts from previous:   
Reply to topic
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
You can attach files in this forum
You can download files in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
opowiadania, forum anime
Domy i Działki NLP Online Słownik synonimów