Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2702 Location: z Carreras
Posted: Thu May 27, 2004 6:56 pm
Aragornka:) wrote:
(chyba, ze wiąże sie z utratą swiatomści - nie nerwica).
Aragprnko chyba ni o to ci chodziło. Utrata świadomości to mniej więcej to samo co utrata przytomnosci. PRzynajmniej w takim znaczeniu czesto się tego używa. Jak juz to pasowałaby mi tutaj chorobliwa wizja świata, widzenie go nie takim jaki ejst, Jakieś schizy, błędny pojmowanie rzeczywstosci.
Ozz... ja odbierałąm twoje posty (byc mzoe skróty myslowe) jako stwierdzeniaze samobójstwo jest łątwe. A to mozna rozdzielić na dwa - tak jak w moim poscie. PRzyczyna i wykonanie. I stad wydaej mi sie ze tylko desperat moze sie zabic. Kazdy inny czlowiek raczej stchórzy przed bólem i śmiercią niz dopełni swojego losu.
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2708 Location: Gorzów Wlkp
Posted: Fri Sep 24, 2004 5:43 pm
dla mnie samobojcy to tchorze, ktorzy boja sie sprostac problemom....mojego kumpla ojciec podcial se gardlo tylko dlatego ze mial dlug na 700.000 zl....nie zyje i ten dlug pozostal...jego rodzina tera musi go splacic i jego smierc im wcale nie pomogla....wrecz przeciwnie...
co do mysli samobojczych to nigdy ich nie mialem...i miec nie bede
_________________ Mati - najbardziej nieprzyzwoity użytkownik tego forum by Kei
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2702 Location: z Carreras
Posted: Fri Sep 24, 2004 6:24 pm
Jestem swiezo po lekturze "cierpień młodego Wertera" i tamze Werter mówi, zę są takie emocje i takie cierpienia i namiętności, któe przekraczają ldzkie granice tolerancji. Takie z którymi nie mozna sobie poradzic. I wtedy przychodzi śmierć samobójcza. Coś w tym jest.
Samobójstwo jest ucieczką, ale czy tchórzostwem to juz mówilismy dokłądnie.
Mati życze ci zebys nie miał takich mysli... ale ostatnio dowiedziałam sie, ze osoba do której to zupełnie nie pasuje ,ma taki problem. A to normalna dziewczyna, dobra uczennica, chodzi na Oazę, ale problemy w domu ją zjadają.
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2708 Location: Gorzów Wlkp
Posted: Tue Jan 11, 2005 3:51 pm
na matmie sciagnalem bluze bo zrobilo sie troszke goraco...a poza tym na krotki rekaw jakos lepiej mi sie mysli...i moja kolezanka jak zobaczyla moje opalone raczki postanowila sprawdzic kto jest bardziej opalony...no i podalem jej moja lewa reke i na jej twarzy zauwazylem grymas zlosci i zdziwienia...no niestety ale ona byla bardziej opalona...ale w calym tym tekscie chodzi mi przede wszystkim o wynik tej historii...na przerwie zapytalem sie jej czemu taka mine zrobila...no to ona mi na to..."chodzilo mi o to co masz na rece"...i wszystko jasne...otoz na mojej lewej rece jest pelno bladych sladow...a dokladnie 11...otoz czasem z qmplem nam sie nudzi na matmie...reszty sie chyba domyslacie...to sa slady po zewnetrznej stronie reki wiec nie martwcie sie o zyly...ale spoko...my to robimy z nudow...wiem ze mam cos z garem...nie musicie mi tego mowic...:]...pozdro
_________________ Mati - najbardziej nieprzyzwoity użytkownik tego forum by Kei
Zeby byc samobojca to trzeba sporej odwagi,sama mysl "zabije sie i bedzie spokoj" to sobie kazdy moze pomyslec,ale juz przystawic sobie sztylet do brzucha i dzgnac ,..calkowicie inna sprawa,w kluczowym momencie zawsze przychodzi chwila wachania i trzeba by niesamowitej odwagi zeby, dokonac takiego czynu.
Z drugiej strony, zabicie sie ,jest wyrazem slabej sily woli,braku nadziei w przetrwanie
A z innej beczki,moze dlatego przyszlosc jest stale zakryta???-w koncu gdyby kazdy znal przyszlosc, wszyscy jeden za drugim, zabijaliby sie z rozpaczy,a tak zawsze jest nadzieja...
Jutro wstanie dzien!,noc nie jest wieczna,swiatlo zwyciezy mrok.... nawet za zaslona mroku umierania jest swiatlo(tak mowia ci co tam rzekomo byli)
Trochę nie do ostatniego poruszanego tematu, ale o samobójstwie ---->
Jakbyście już mieli się zabić (pytanie całkowicie teoretyczne ), to jak?
Podcinanie sobie żył jest obrzydliwe , topienie musi być okropne... wieszanie w sumie też. Jeśli już, to chyba bym się nałykała jakichś tablet nasennych -> łatwo i bezboleśnie .
Wiem, że post niezbyt optymistyczny, ale jak już napisałam, czysto teoretyczny.
_________________ "Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2702 Location: z Carreras
Posted: Wed Jan 12, 2005 5:32 pm
Tiaa też myślę, że jakby coś to tabletki Bezboleśnie...
No ale szczęśliwie jestem szczęsliwa, jakoś nie mam ciągot zamobóczjych, anwet w sytuacjach kryzysowych, więc to tylko gdybanie
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Fri Feb 04, 2005 4:06 pm
Aj... Faktycznie.. Samobojstwo to ucieczka od zycia i spraw , ktore bardzo nas nekaja..
Mysle ostatnio.. mysle czesto nad tym.. wszystkim... ?I to moze dlatego.. na rekach nosze blizny.. ////////////....., ktore z uporem zostaja.. i do konca sie juz nie wygoja..
Myśli myślami ale...
Wczoraj powiesił się maturzysta z mojej szkoły. Mieszkał koło mnie. Miał tylko 18 lat.
[*]
_________________ "Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
Ultra desperat zrobilby tak: zamknal oczy i gleboko i dluuuugo wstrzyamlby oddech....
desperat zrobilby tak: na 10 pietro i w dol...
glupi:piguly (duza szansa na odratowanie)
ja:zyly kontra zyletka
Kamikaze:siebie szkole i cala zaloge
Piguły są całkiem skuteczne, jak się wie, co brać. Moja siostra ostatnio miała o tym wykład na studiach... Tylko za skomplikowaną to nazwę miało i nie pamiętam
_________________ "Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
Myśle, że większość ludzi miała kiedyś w swoim życiu moment kiedy myślała o samobójstwie, ja osobiście kiedys o tym myślałam. Ponad rok temu moja koleżanka z klasy próbowała sie zabić, zapadła w śpiączke i nigdy się z niej nie obudziła, miesiąc temu umarła. Nigdy nie zapomne chwili kiedy powiedziała nam o tym psycholog szkolna...
Jeżeli chodzi o mnie to nie potępiam samobójców, myśle, że każda śmierć jest najgorsza dla tych, którzy zostają. Co do sposobu, to dawniej myslałam o tabletkach ale teraz sama nie wiem, trudno mi jest powiedzieć co bym wybrała kiedy nie jestem w takiej sytuacji...
Hm osobiście nie spotkałam się z takową osobą, która by chciała popełnić samobójstwo. Wielokrotnie przeżywałam różne załamania, doły itp. ale nie aż tak by nachodziły mnie myśli samobójcze.
Co zatem skłania ludzi do samobójstwa? Decydują tu zarówno cechy indywidualne, jak i pewne współczynniki ryzyka związane z wcześniejszymi przeżyciami i otoczeniem. W zależności od tego, jak układa się życie danej osoby, próg odporności na działania samobójcze może zostać przekroczony, lub nie.
Może mieć ono podłoże romantyczne i idealistyczne, bądź być efektem impulsu, porywu gniewu, lub irytacji. Autoagresja może być wynikiem niskiej samooceny, ale także powstać z chęci zemsty.
_________________ Czasem musisz skoczyć z mostu nim wyrosną Ci skrzydła..
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Wed May 18, 2005 1:01 pm
Ja akurat zetknęłam się z osobami, które próbowały i sądze, że myśli samobójcze pojawiają się jednak najczęściej wtedy gdy ktoś czuje, że problemy go przerastają i nie widzi wsparcia ze strony otoczenia, a wręcz ma wrażenie, że najlepiej będzie jak uwolni wszystkich od swojej bezyżytecznej osoby. Osoby, które tego niedokonały w moim środowisku zrobiły tak dlatego, że w porę odnalazły znów sens i pragnienie działania.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Joined: 06 May 2005 Posts: 195 Location: sam nie wiem
Posted: Wed Aug 24, 2005 10:10 am
Ja nie znam nikogo takiego ale sam myślałem o tym kilka razy. Jak by było gdyby mnie nie było, zostawienie listu pożegnalnego i koniec ze sobą. Nie miałem odwagi (i dobrze ) żeby to zrobić. Myślę że to też dlatego że jestem za młody. Zgadzam się że jest to tchórzostwo, ale uważam, że ktoś kto nigdy nie myślał o zrobieniu tego nie zrozumie do końca o co tu chodzi.
P.S. Z natury jestem optymistą .
_________________ "Tak naprawdę ważna jest tylko chwila"
"Człowiek jest lepszy gdy się śmieje"
eee... g***o prawda. to jest niebezpieczny paradoks, ze ta sama rzecz jest uwazana jednoczesnie za tchorzostwo i za odwage. ja rozumiem o co chodzi, ale jakos taka dwuznacznosc zdecydowanie do mnie nie przemawia. po prostu.
zreszta, jak dla mnie to jest niesamowite zadufanie w sobie i samolubnosc. wtedy sie nie mysli o nikim innym, o tym jak inni beda cierpieli, tylko o sobie. ostatnio moja znajoma przezyla spory dramat osobisty i nosila sie z takim zamiarem, a mnie dosc przypadkowo przypadlo w udziale byc "ratownikiem". chyba mi sie powiodlo, bo juz jest duzo lepiej, ale przyznam szczerze, ze takiego steku bzdur jak wtedy dawno nie slyszalem. bez bicia przyznam sie, ze czasem z trudem powstrzymywalem nerwy. samolubnosc i tchorzostwo, plus chwila totalnego zwatpienia. zero odwagi. zwlaszcza, ze jezeli ktos by poszperal w odpowiednich zrodlach, to okaze sie, ze wiekszosc niedoszlych (i "doszlych" tez) ofiar w ostatniej chwili zmienia zdanie. i wtedy pojawia sie paniczny strach.
_________________ v3rt (malpa) o2 (kropka) pl
---------------------------------------
v3rt on #perverts @ IRCnet
GG # 2143856 | ICQ # 164660564
---------------------------------------
Always look on the bright side of life
Joined: 01 Jan 2006 Posts: 111 Location: z Blocksbergu
Posted: Mon Jan 23, 2006 2:44 pm
Aniołek wrote:
Mysli samobujcze są normalne w okresie dojrzewania.
Eeee tam, takie myśli nie są często poważne, bo nastolatki jeszcze nie wiedzą co to są PRAWDZIWE problemy, a czasem niektóre dziewczyny chcą się powiesić, bo chłopak nie zwrócił na nie uwagi. Przecie to głupota jest...
Ja nie mam myśli samobójczych. Jakoś się żyje i to całkiem fajnie mi się żyje . Z resztą ponoć po popełnieniu samobójstwa idzie się do piekiełka.
_________________ "Świat dzieli się na tych, którzy czytali Hobbita i Władcę Pierścieni, i tych, którzy dopiero ją przeczytają." SUNDAY TIMES
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum