Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 20 Jan 2005 Posts: 126 Location: Tarnobrzeg
Posted: Sun May 20, 2007 7:50 pm Muzyka a wiedza ?
Dużo postów na tym forum odnosi sie bardzo krytycznie do rapu, rocku, metalu itp. Z tego powodu ostatnio dużo myślałem nad tym czy do podziwiania, oceniania sztuki/muzyki potrzebna jest jakakolwiek o nich wiedza ? Szczerze przyznam się ze nie byłem w stanie odpowiedzieć sobie na to pytanie.
Z góry wybaczcie mi ze opisze tu jedynie rap, bo niestety na temat innej muzyki nie moge sie wypowiedzieć w takim stopniu.
Zacznijmy od tego, muzyka to po prostu muzyka, ma nas rozluźnić, uspokoić, pocieszyć, nadać pewny nastrój itp. Problem w tym ze wiedza o danym gatunku moze spowodować nie potrzebne szufladkowanie, dzielenie na złe, dobre i do dupy. Jest to potrzebne ?hmmm
Dzisiaj słuchamy np. rapu, a za pare miesięcy/lat będziemy sobie słuchać popu, albo electro czy innych cudów.
Z drugiej strony to przecież skądś musiało sie wziąść, musi mieć jakieś źródło, korzenie o których warto wiedzieć bo być może pozwolą nam na zrozumienie tego czego słuchamy. Dobrym przykładem może być rap, który w historii ma zapisane takie hasła jak: Jazz, segregacja rasowa, blues, dyskryminacja, funk, bieda, black power. Nie mając o tym zielonego pojęcia nie powinno sie czegoś oceniać, "szufladkować".
Hip hop ma swoje początki blisko lat 70, okresu moim zdaniem wielkiego rozkwitu muzyki, gdzie funk podbija sceny i powstaje disco, w klubach ludzie bawią sie juz nie przy kapeli, ale przy muzyce granej z płyt którą puszcza DJ. To własnie wtedy narodził sie styl DJ'ingu (element hip hopu). Nie zapomnijmy ze jest okres wielkiej biedy, więc co robią ci z "niższych sfer" których nie stac na pójście do klubu?, prowadzą tak zwane imprezy osiedlowe na świezym powietrzu, to własnie na takich imprezach powstaje taniec breakdance (kolejny element hip hopu). Na takiej zabawie DJ kreuje tkz. break, jest to fundament dzisiejszej muzyki typu rap, techno, electro, house, drum & bass, noi na sam koniec to właśnie DJ splata przeróżne dźwięki po któtych kroczy MC (master of ceremony) potocznie dla was mozna napisać "raper". Wziąłem pod uwage tez to ze rap ma swoje gatunki i jest ich naprawde mnóstwo np. undeground, jazz rap, old school, true school, hip-house, g-funk, hardcore rap, gangsta, freestyle, crunk, abstract, trip-hop, turntablism i wiele wiele innych. Rap może być wyrazem protestu, wypowiedzenia się na temat tabu, jego treść moze być skandaliczna, czysto imprezowa, funkowa, głupia, abstrakcyjna a przede wszystkim prawdziwa, opisująca to co jest wokół nas, pokazujące nasze otoczenie itp.
Mógłbym tak jest pisać i pisać, ale to nie zmienia faktu ze nie potrafie odpowiedzieć na to pytanie, a jak jest z wami ?
Dużo postów na tym forum odnosi sie bardzo krytycznie do rapu, rocku, metalu itp. Z tego powodu ostatnio dużo myślałem nad tym czy do podziwiania, oceniania sztuki/muzyki potrzebna jest jakakolwiek o nich wiedza ?
Nie. Nie jest potrzebna żadna wiedza. Dlaczego? Podam przykład:
Słucham sobie mojego ulubionego utworu... Zaczynam szykaćinformacji o nim: kiedy powstał, o czym wokalista śpiewa. I nagle dowiaduję się, że utwór mówi o satanistach i to pochwala (ja nic nie sugeruję). To co? To nie powinieniem słuchać tego utworu, tylko dlatego, że wokalista śpiewa o czymś złym?
Nie. Ja mogę ocenić ten utwór 10/10 bo mi się podoba jedo brzmienie... Nigdy nie patrzę na to, co wokalista chce nam przekazać (szczególnie, gdy śpiewa w innym jezyku)...
_________________ Wielki Optymista
Moje posty nigdy nie wyrażają w całości mojego zdania, gdyż w danej chwili nie wszystko potrafie ubrać w słowa...
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2613 Location: stamtąd :P
Posted: Sun May 20, 2007 8:56 pm
czyli słuchasz dla słuchania...a nie ważne jest co Ci chce wokalista przekazać...i w ten sposób muzyka umiera...bo liczy się tylko jak ktoś brzmi, wygląda...a nie to o czym śpiewa
ehhh
_________________ It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Sun May 20, 2007 9:07 pm
Ja też słucham wielu rzeczy z samej przyjemności słuchania. Bez znaczenia jak ktoś wygląda. Nie zawsze intryguje mnie o czym jest tekst, czasem jest ładna melodia, dobry głos i to mi starcza. Szczególnie, że dla mnie muzyka jest zwykle tłem działania, a nie czymś absorbującym moją uwagę.
I nie uważam, żeby taka postawa zabijała muzykę.
Jak chcę mieć piękny i wartościowy tekst to raczej sięgam po poezję. W tym śpiewaną. I po polsku
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Wydaje mi się, że do słuchania muzyki nie jest potrzebna wiedza na jej temat, ale do dyskusji o muzyce już tak. Dlatego ja właśnie kończę, bo nie znam się na muzyce, choć może warto, by było zalepić luki...
_________________ "Czy można mówić o jakim takim porządku,
jeżeli nawet gwiazd nie da się porozsuwać,
żeby było wiadomo, która komu świeci?"
z "Psalm" Wisławy Szymborskiej
Joined: 06 May 2005 Posts: 195 Location: sam nie wiem
Posted: Mon May 21, 2007 2:57 pm
Tar - Meneldur wrote:
Dużo postów na tym forum odnosi sie bardzo krytycznie do rapu, rocku, metalu itp.
Można prosić przykład? Co to znaczy dużo? Ja krytycznie odnoszę się tylko do muzyki która jest ewidentnie głupia i wykonawcy chodzi tylko o kasę. Np. Doda. Po prostu uważam, że to jest tragedia, że nazywamy to muzyką, jakieś piosenki robione tylko po to, żeby je sprzedać i wokalistka która powiększa biust, żeby mieć większą publiczność. Ja w kwestii muzyki się nie ograniczam, jak już gdzieś pisałem słucham prawie wszystkiego. Rock, pop, punk, reage, alternatywa, elektronika, klasyczna, poezja śpiewana, co się trafi.
Co do odbioru muzyki, to w teksty się z reguły wsłuchuję w piosenkach polskich, zagranicznych raczej nie (trzeba by znać języki ). Dla mnie liczy się zarówno muzyka, jak i liryka, niektórych piosenek słucham po prostu dla odprężenia, a niektórych (jak do "Prostego człowieka") dlatego, że ich tekst do mnie trafia. Co do wiedzy o muzyce: o reage wiem dosyć dużo, o rocku i punku też. Owszem lubię wiedzieć coś o tym czego słucham, ale nie jest to reguła, chociaż jeżeli jakaś muzyka mnie zainteresuje to raczej szukam o niej jakichś informacji. Tyle.
P.S. Uważam, że jak ktoś lubi sobie po prostu słuchać muzyki bo mu go odpręża i nie interesuje go kto to zrobił itp. to nie ma nic w tym złego. Jego prawo.
_________________ "Tak naprawdę ważna jest tylko chwila"
"Człowiek jest lepszy gdy się śmieje"
ale nie na tyle duzo, zeby wiedziec jak sie to pisze
Ja często słucham muzyki bez wgłębiania sie w przekaz i tresc, tylko dla odprężęnia (zazwyczaj są to utwory anglojęzyczne i nie chce mi sie tłumaczyc ), ale jesli chodzi o muzykę ważną dla mnie równiez ze wzgledu na przeslanie - np reggae, to tekst jest dla mnie wazny. To samo w poezji spiewanej i punk rocku. Generalnie zawsze lepiej wiedziec o czym jest dany utwór, niż nie wiedziec ale nie zawsze jest to istotne. W końcu kazdy słucha dla siebie i jak chce. (rasta tolerancja )
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Joined: 28 Nov 2006 Posts: 521 Location: Białystok
Posted: Mon May 21, 2007 6:40 pm
Nimloth wrote:
Ja często słucham muzyki bez wgłębiania sie w przekaz i tresc, tylko dla odprężęnia (zazwyczaj są to utwory anglojęzyczne i nie chce mi sie tłumaczyc ), ale jesli chodzi o muzykę ważną dla mnie równiez ze wzgledu na przeslanie - np reggae, to tekst jest dla mnie wazny. To samo w poezji spiewanej i punk rocku. Generalnie zawsze lepiej wiedziec o czym jest dany utwór, niż nie wiedziec ale nie zawsze jest to istotne. W końcu kazdy słucha dla siebie i jak chce. (rasta tolerancja )
Wyższość treści nad formą !! (choć i forma ważna )i tak powinno być czy to przy kochanych przez mnie indie, punku, rocku, ska, ragga czy szantach a także w rapie, popie etc. ... fakt są gatunki "4fun" (myślę o tehno, house itd.) tych też nie przekreślajmy, utwory z tego gatunku nie wniosą w nasze życie nic (a miały ?? ) ale tym którzy to lubią zafundują dobrą zabawę lub relaks...
Przechodząc do meritum: w dużym uproszczeniu możemy podzielić muzykę na:
z treścią.
bez treści lecz gwarantujące zabawę (oczywiście dla fanów)
i trzecią (wcześniej nie wymienioną przez mnie)
komercyjny jazgot byleby pieniążki...
_________________ // Bowiem Tak Łatwo Ogłosić Się Bogiem - Jednym Słowem
Potem Opaść Wzdłuż
Bloku Okien
// Zawsze Szybko Umierają Tacy Jak Ja - Tacy Sami Choć Ciągną Inny Nitki Kolor
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum