Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Chciałbym usłyszeć wasze opinie o dobrze znanej propozycji wprowadzenia mundurków do szkoły. Co o tym sądzicie? A może w waszej szkole już są mundurki?
_________________ Wielki Optymista
"Dwie zasady gwarantujące sukces:
1. Nigdy nie mów nikomu wszystkiego"
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2530 Location: stamtąd :P
Posted: Thu Mar 08, 2007 4:40 pm
ja myślę, że to bardzo głupi pomysł...zabrania się przez to bycia sobą...kazdy ma jakiś styl i ubiera się jak chce...a przez noszenie mundurków zabieramy takiemu człowiekowi wolność...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Thu Mar 08, 2007 6:31 pm
1. Przesunę temat do działu "Humor, szkoła, sport". Tam się bardziej komponuje
2. Mam do mundurków stosunek wysoce obojętny, ale jestem przekonana o jednym - one nic nie zmienią, przynajmniej nie to, na co liczy minister...
- dealerów narkotyków mundurki nie odstraszą;
- nie zmienią różnic między uczniami bogatymi i biednymi, bo:
a) szpanować można nie tylko strojem - można równie dobrze unormować plecaki/piórniki/długopisy etc.
b) dzieciaki się znają, wiedzą zwykle na co stać ich znajomych.
Lepiej by się minister zastanowił jak pomóc dzieciakom z trudną sytuacją materialną, jak pomóc ich rodzicom niejednorazowo, żeby sytuacja się poprawiła. Poza tym, jeśli dzieciaki się z siebie wyśmiewają to to nie jest kwestia stroju, raczej wychowania...
- jeśli minister chce, żeby dziewczyny nie nosiły zbyt kusych koszulek, tydzież stringów na wierzchu, to tu nie potrzeba mundurków... ze zbyt prowokującym strojem powinni raczej walczyć dyrektorzy i nauczyciele... unifikacja strojów to pójście na łatwiznę...
Generalnie mundurki się w Polsce źle kojarzą. Nie mają takiej tradycji jak na Zachodzie - tam w wielu szkołach są oczywiste. Ale to jednak inna bajka.
To takie ładne, gładkie zdania o bezpieczeństwie uczniów, któremu mają pomóc jednakowe stroje, sprawiają, że ten pomysł ma spore poparcie.
Dla mnie strój powinien być czysty i niewyuzdany, bo jednak szkoła to nie dyskoteka. Ale niech każdy nosi to, co lubi. To nas różnicuje, czasem pozwala poprzez jakiś charakterystyczny element stroju rozpoznać kogoś o pokrewnych zainteresowaniach. Problemy w polskiej szkole nie wynikają z kolorowych ciuchów
W szkole jest setki poważniejszych problemów. Ale dyskusja o mundurkach skutecznie je przesłania.
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Ta... A Właściwie, gdyby wprowadzili mundurki w CAłEJ Polsce, to ceny takich rzeczy wyraźnie by poszły w górę, bo byłoby na czym za robić... Mnie to jest obojętne, czy będe miał na sobie mundur, sukienke czy moherowy beret...
Keira wrote:
- jeśli minister chce, żeby dziewczyny nie nosiły zbyt kusych koszulek, tydzież stringów na wierzchu, to tu nie potrzeba mundurków... ze zbyt prowokującym strojem powinni raczej walczyć dyrektorzy i nauczyciele... unifikacja strojów to pójście na łatwiznę...
Widziałem nie dawno Wiadomości: Mówili, że jak spotkają dziewczynę z pępkiem na wierzchu etc., to dawali jej fartuszek w kropki (miała dwa kolory do wyboru) i nasiła go do końca lekcji.. Ten pomysł mi się bardzo podoba
_________________ Wielki Optymista
"Dwie zasady gwarantujące sukces:
1. Nigdy nie mów nikomu wszystkiego"
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2530 Location: stamtąd :P
Posted: Thu Mar 08, 2007 7:13 pm
ale taki mundurek kosztuje i mniej zamożne rodziny moga nie mieć znowu kasy by zakupić OBOWIĄZKOWE mundurki...i co wtedy? pocisk? obiegówka i wynocha ze szkoły?
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Thu Mar 08, 2007 8:11 pm
Mati, jakieś dotacje chyba mają być, czy coś...
BAT: taaak, takie pomysły są fajne. Kreatywne, działają od razu [przynajmniej objawowo ] i może coś pomogą Kiedyś w "Dużym Formacie" czytałam wywiad z dyrektorką jakiegoś łodzkiego gimnazjum - tam mieli jakiś sweter z tanich ciuchów dla panienek z gołymi pępkami Tylko takie rozwiązania trzeba stosować z pełną stanowczością
BTW, słyszeliście, że Romek miał też wizję mundurków dla nauczycieli, ponieważ im również zdarza się nieodpowiednio ubierać Słyszałam o nauczycielkach, nieco zbyt swobodonie się ubierających, ale tutaj dyrekcja może i powinna zareagować...
BAT, jeśli to nie tajemnica, do jakiego gimnazjum chodzisz? Nr?
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2530 Location: stamtąd :P
Posted: Thu Mar 08, 2007 8:34 pm
co do nauczycieli to u mnie wszyscy chodzą w garniakach i pod krawatem...tzn. musi być krawat, ale zazwyczaj noszą garniaczki i to jest fajne ale ograniczać dzieciaki, które są w fazie rozwoju...to już nie jest fajne
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Thu Mar 08, 2007 9:19 pm
BAT wrote:
Keira wrote:
BAT, jeśli to nie tajemnica, do jakiego gimnazjum chodzisz? Nr?
Nr. 10. A co?
Czysta ciekawość
A jak już wiem... jako że to zespół szkół i miał w swoim czasie, do niedawna, dyrektorkę uznawaną tu i ówdzie za heterę, to nauczyciele na pewno byli porządnie przyodziani, uczniów pewnie też potrafiła ustawić No i wyposażenie w szkole ponoć super
W moich byłych szkołach nauczyciele ubierali się róznie, ale imho bez zarzutu. No... może podkolanówki w paski anglistki były trochę zbyt fikuśne... A anglista w gimie nosił koszulkę z Twittym I miał włosy do pasa I lubił LotR A jeszcze jedna anglistka [hoh, co za ród ] tez w gimnazjum... ta to się nie potrafiła ubrać. Tzn. nie pod względem przywoitości tylko gustu... a fe!
Rekord i tak pobił wuefista z doktoratem, który na zakonczenie roku dla maturzystów przyszedł w chodakach
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Według mnie mundurki są bezsensownym sposobem zakłócenia mojej swobody . Nie chodzę z majtkami na wierzchu, brzuch mam schowany, dekolt chyba też nie jest za wielki , ale lubię się ubierać tak jak mi się podoba. Na tyle na ile się da staram się nie zlewać z tłumem i mundurki wzbudzają we mnie bardzo negatywne emocje (choć może gdyby pomysł był kogoś innego łatwiej bym go przełknęła). W moim gimcu nie spotkałam się jeszcze z podziałem biedni – bogaci, ale wiem, że osoby mające mniej pieniędzy mogą mieć problem z dodatkowym wydatkiem - mundurkami . Najbardziej denerwują mnie złudzenia ministra edukacji (wrrrr...) co do tego, że po południ też mam chodzić w mundurku. To po prostu koszmar, chce sobie wychować pokolenie klonów bez własnego gustu czy jak?
P.S.: Ponoć dyrektorka zakupiła dwa fartuszki dla nieodpowiednio ubranych, ale jeszcze nikogo w nich nie widziałam.
P.S.2: Moja pani z niemca ubierała się modnie (i przyzwoicie) to dyrektorka ją wzięła na rozmowę i kazała ubierać się "odpowiednio". Potem chodziła w żakietach... szkoda bo miała własny styl.
P.S.3: Dyra łazi zawsze w takich wydekoltowanych bluzkach, spódniczkach, z kilogramem tapety na gembie i butach na półmetrowym obcasie i żadna z tych rzeczy nie pasuje do pozostałych (należał by się jej fartuszek ). Kiedyś zwróciła jednej uczennicy uwagę, że ta ma za duży dekolt na co ona odpowiedziała, że ma taki jak pani tylko lepiej w nim wygląda .
_________________ "Czy można mówić o jakim takim porządku,
jeżeli nawet gwiazd nie da się porozsuwać,
żeby było wiadomo, która komu świeci?"
z "Psalm" Wisławy Szymborskiej
Nie chodzę z majtkami na wierzchu, brzuch mam schowany, dekolt chyba też nie jest za wielki , ale lubię się ubierać tak jak mi się podoba. Na tyle na ile się da staram się nie zlewać z tłumem i mundurki wzbudzają we mnie bardzo negatywne emocje (choć może gdyby pomysł był kogoś innego łatwiej bym go przełknęła).
A widzisz Ty nie chodzisz... Ale nasz "wielkoduszny" Giertych znalazł 1 czy 2% "buntowników", którzy chcą być inni niż pozostali. I on chce ich ukarać
_________________ Wielki Optymista
"Dwie zasady gwarantujące sukces:
1. Nigdy nie mów nikomu wszystkiego"
Joined: 28 Nov 2006 Posts: 418 Location: Białystok
Posted: Fri Mar 09, 2007 4:21 pm
BAT wrote:
Widziałem nie dawno Wiadomości: Mówili, że jak spotkają dziewczynę z pępkiem na wierzchu etc., to dawali jej fartuszek w kropki (miała dwa kolory do wyboru) i nasiła go do końca lekcji.. Ten pomysł mi się bardzo podoba
w mojej sql była podobna akcja nie ma już na co popatrzeć
aniusia-nan wrote:
A widzisz Ty nie chodzisz... Ale nasz "wielkoduszny" Giertych znalazł 1 czy 2% "buntowników", którzy chcą być inni niż pozostali. I on chce ich ukarać
kazali mi odwrócić (na drugą stronę) koszulkę "Farben Lehre" (za napis. "oportunisto pier****** ) to rozumiem, ale taką samą karę i drugą uwagę za napis: "jestem socjalistą" na plecaku w którym pojechałem na szkolną wycieczkę może dyroktorka ma racja "że nie wiem co to znaczy i czym jest polityka" oraz "jak to było za komuny" niech się leczą !!
Ja nie chodzę bo dla mnie to wygląda kiczowato (choć zdarzało się, ale kumpel mi na środku klasy dokładnie opisał jakie mam majtki i teraz się pilnuje ). Takich majtek na wierzchu (już nie pisząc o brzuchach) jednak jest dużo - tyle, że mi się wydaje, że wystarczy po prostu zakazać takiego ubierania (jasno opisać co wolno, a czego nie) nie trzeba zaraz sięgać po mundurki.
To ja już się boje co zrobi dyra jak dorwie moją torbę z naszytym kolorowym "chwytaj dzień" . No, a serio to może niezbyt fortunnie sobie dobrałeś napis na plecaku - jednak mamy wolny kraj (teoretycznie) i wydaje mi się, że nie powinieneś dostawać uwagi.
_________________ "Czy można mówić o jakim takim porządku,
jeżeli nawet gwiazd nie da się porozsuwać,
żeby było wiadomo, która komu świeci?"
z "Psalm" Wisławy Szymborskiej
Teraz mi się przypomniało (trochę nie na temat i może już byłą na ten temat dyskusja - z góry przepraszam) reklama z kampani Giertycha . Ta w krórej nie wpuszaczają metali do szkoły. Za co? Kolor włosów? To, że się szturchają? że się śmieją? Są ubrani w własnym stylu? Czy to nie jest podobne do tych wszystkich uprzedzeń - nośmy mundurki będziemy jak klony (nikt nie będzie miał "niewłaściwych" napisów na koszulkach). To jest sposób na pozbycie się narkotyków, alkoholu - przeprowadzenie selekcji na podstawie wyglądu?
_________________ "Czy można mówić o jakim takim porządku,
jeżeli nawet gwiazd nie da się porozsuwać,
żeby było wiadomo, która komu świeci?"
z "Psalm" Wisławy Szymborskiej
Mnie na szczęscie mundurki omijają. To mój ostatni rok obowiązkowej edukacji a na studiach raczej to nie przejdzie (mam nadzieję ). Martwię się jednak o mojego brata, który jest teraz w 2. gimnazjum. Problem w tym, że chłopak bardzo szybko rośnie. Spodnie robią się dla niego za krótkie w bardzo krótkim czasie. Będzie to koszmarem dla rodziców, których dzieci są akurat na etapie gwałtownego pięcia się w górę. Kupowanie nowego mundurka raz na pół roku może trochę kosztować, zwłaszcza jak ma się liczną rodzinę. Czy dotacje będą czy nie, może to znacznie zmniejszyć rodzinne oszczędności.
Poza tym podejrzewam, że trzebaby kupić więcej niż jeden mundurek. Przecież to się brudzi, młodzież się poci a nie każdy ma czas żeby codziennie prać mundurek po szkole. A jak jest zimno i ciuszek nie zdąrzy wyschnąć to co wtedy?
Podejrzewam, że problemem może być też łysa część naszego społeczeństwa, popularnie nazywana: "dresiarzami". Mogę się założyć, że będą zaczepiać wracającą ze szkół młodzież. Wyzwiska, żarty itp. Tak przynajmniej ja to widzę.
Nie widzę siebie w mundurku. Nikt z moich znajomych nie musi go nosić na codzień, jednak w szkole mojego kumpla, mundurek jest strojem galowym. Tzn. każdy musiał na początku roku sprawić sobie takowy i na szkolne uroczystości trzeba się w niego ubrać. Jednak to już sprawa tradycji, nie "bezpieczeństwa" w szkole.
_________________ Przede mną przepaść, zrodzona przez winę,
przez grzech Twój, Boże!... Ginę! ginę! ginę!
Jan Kasprowicz
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Tue Mar 13, 2007 3:32 pm
Tak myślę, że pewnie dzieciaki/młodzież, zmuszone do noszenia mundurków będą się czuły pokrzywdzone, że w ich szkole to jest, a w innych nie.
Tu też może być problem wysmiewania. A mundurek moze byc odebrany jako kara. Dla wszystkich. Nie tylko tych, co to nie umieja sie ubrac.
Giertych nic nowego nie wymyslil, zapis o mozliwosci wprowadzenia mundurkow byl, tyle ze nikt nie kladl na niego nacisku. A teraz MEN pokazuje go paluchem.
Nie wierze, zeby wszystkie szkoly wprowadzily mundurki. Skoro juz uniformy beda, to moze lepiej byloby, gdyby wszystkie szkoly je mialy... zeby uniknac wspominanego wytykania palcami
BTW, intryguje mnie wyglad mundurkow.
Czy np. kaza dziewczynom nosic spodnice, czy bedzie wybor 'dołu' W koncu nie kazda panna ma ladne nogi Nie kazdej bedzie w danym kroju dobrze. W koncu sa rozne ksztalty, rozne sylwetki. A obowiazkowy stroj, desen etc. moga byc dla niektorych, szczegolnie dziewczyn, dramatem. W koncu nikt z wlasnej woli nie ubralby czegos w czym mu nie do twarzy, tudziez spodnicy, która przy okreslonych proporcjach ciala 'skraca' optycznie... albo zle sie uklada.
Ludzie sa rozni nie tylko w kwestii pogladow i widzimisiow, ale tez pod wzgledem fizycznym. To w czym jednym bedzie ladnie, dla innych moze byc wyrokiem
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Czy np. kaza dziewczynom nosic spodnice, czy bedzie wybor 'dołu' W koncu nie kazda panna ma ladne nogi Nie kazdej bedzie w danym kroju dobrze. W koncu sa rozne ksztalty, rozne sylwetki. A obowiazkowy stroj, desen etc. moga byc dla niektorych, szczegolnie dziewczyn, dramatem. W koncu nikt z wlasnej woli nie ubralby czegos w czym mu nie do twarzy, tudziez spodnicy, która przy okreslonych proporcjach ciala 'skraca' optycznie... albo zle sie uklada.
To już jest sprawa "mody". Mi się zdaję, że mundurków nie będzie 20 typów tylko jeden uniwerslany, na którym byłby herb szkoły czy cuś... I dobrze by było, gdyby to szkoła (lub minister ) Płaciła za ów mundurki.
PS Dziewczyny napewno będą miały spódnice...
Keira wrote:
Ludzie sa rozni nie tylko w kwestii pogladow i widzimisiow, ale tez pod wzgledem fizycznym. To w czym jednym bedzie ladnie, dla innych moze byc wyrokiem
To już ministra za przeproszeniem gówno obchodzi...
Uwaga: szykuje się atak klonów
_________________ Wielki Optymista
"Dwie zasady gwarantujące sukces:
1. Nigdy nie mów nikomu wszystkiego"
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum