Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 13 Jan 2004 Posts: 204 Location: Stare Siedliszcze
Posted: Tue Nov 16, 2004 9:29 am
U mnie nie jest tak źle z klasą, choć jak ktoś nie umie dodawać ułamków i jest w liceum to cóż... Nie będę komentowała...
Poza tym na całe moje szczęście jest ze mną ze starej gimnazjalnej gwardii siedem osób i całą ósemką podnosimy poziom...
A w ogóle to nauczyciele nas kochają, a my ich nie, bo mamy tyle pracy, tyle sprawdzianów, że się płakać chce...
PS. Pisząc to drżę przed paskudną pracą klasową z polskiego... brrr
Joined: 21 Jul 2004 Posts: 228 Location: wioska w hobbitonie
Posted: Mon Nov 22, 2004 7:31 pm
Zawsze sądzila, ze to moje gimnazjum jest złe, ale się myliłam. Znaczy niby wszyscy mnie lubia i ogólnie jest z pozoru tak sielankowo,a le oni szybko przestaną mnie lubic - byłam miła itp ale ja dlużej nie potrfie być dla wszystkich słodka i urocza - to nie leży w mojej naturze. Nie mwóiąc już o tym ze jeśli ich średnia inteligencji wynosi 90 to jestem z nich dumna. Tatalne przygłupy w większości i ograniczeni do granic niemozliwości, ale cóż...jakoś bedzie. Jest kilka fajnych osón które jakby nie patrzeć są znośne i jest kilka które są chyba nwet fajne w szkole. Jakoś przezyje - chyba...
Ale nie wiem jak długo - moja klasa jest złożona ze słodkich i różowych plastików z których część jest jeszcze na nieszczęście słodka rózowa i dresiarska. To czasem wydaje sie byc koszmar...
_________________ Gracz: Myślę....
MG: To rzuć k20 i sprawdź czy Ci się udało
Elin dawna Nimue
Zaznaczyłem tą średnią ocenę klasy. Ogólnie jest dobrze. Ale mam beznadziejne dziewczyny, są niesamowicie głupie i to nie tylko moja opinia. No, ale one mnie nie obchodzą. A kumpli mam świetnych, więc ogólnie jestem zadowolony.
_________________ Gondor has not king, Gondor no need the king!
A moim zdaniem oceny nie sa wcale wyznacznikiem tego czy mamy do czynienia z osoba madra czy nie, owszem oddaja pewien poziom wiedzy ale madrosci raczej nie choc czasem te zdolnosci pokrywaja sie,co nie oznacza ze tak jest zawsze... jak komus nie idzie w nauce to nieznaczy ze to ktos ciemny i w ogole nieokrzesany glup, mozna wiedze szkolna "nadrabiac" szlachetnoscia,inteligencja,godnoscia i innymi jeszcze przymiotami ducha... ale jak sie w Liceum Ogolnoksztalcacym i nie umie dodawac ulamkow to juz lekkie przegiecie
ja sam osobiscie raczej nie "inwestuje" w przyjazn w szkole bo jakos tak wyszlo ze raczej zawsze nie byla to trafna inwestcja,a poza tym niby z kim sie mialbym w szkole kolegowac z tymi "worami' nie, dzieki...
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2591 Location: stamtąd :P
Posted: Tue Dec 28, 2004 2:08 pm
kolejny ma cos to tego ze ktos nosi spodnie z krokiem w kolanach... ...idzie zwariowac...czuje sie tutaj niekochany ....jedynie Agatin-K mnie rozumie...:lol:...a co do mojej klasy to ona jest wporzo...(fote mozna zobaczyc w galerii forum) mam tam dwie ukochane przyjaciolki i przyjaciela...mowie wam...z nimi moglbym na koniec swiata z kapcia isc...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Wiesz jak ty sobie lubisz takie spodnie to sobie chodz jak chcesz,mi sie to tylko niekojazy dobrze jak ktos zamiast "," uzywa pewnych slow na "K" a emocji pozytywnych nie umie wyrazic inaczej niz "zaje****", jakos mi nie odpowiada taki styl bycia i juz...
A ze teraz tzw."podziemie" spycha wszystko inne do niebytu... (mozna zaobserwowac na ulicy, co bys nie spojrzal wszystko pomazane w "wykwintne" wzory)
A moja niechec nie jest taka "o bo tak" tylko potwierdzona doswiadczeniem....
P.S. niebierz tego do siebie
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Fri Feb 04, 2005 3:46 pm
U mnie w szkole są mundurki... I cholernie wiele osób.. ponad 1300...
Z czego własciwie czasem nie poznaje sie własnego przyjaciela którego zna sie z 8-9 lat kiedy przechodzi obok.. Taki motłoch i tyle ludu w czarnych czy granatowych strojach.. praktycznie takich samych... Mundurki juz sie wszystkim znudziły:P ale same w sobie maja pare zalet.. faktycznie nikt palacmi za nic nie wytyka....
Teraz minelo wlasciwie zaokraglajac pol roku szkolnego.. wszyscy znaja sie.. hm,.. nie powiem, ze na wylot bo to przesadzone slowo. ale znaja sie po prostu.. I jak to nieuchronnie bywa zrobiły sie kólka..
Sa takie dni, kiedy dosłownie nie pogada sie z calą klasa bo nie ma ani okazji ani czasu...
Ta klasa jest zdecyowanie za liczna jak dla mnie )) ale pozostaje mi sie ylko do tego przyzwyczaic ... :d to kwestia drugieo pol roku..
chodze do 1 klasy, LO niezaznacze w ankiecie nic, bo żadna odpowiedź do mnie niepasuje
w każdym razie ocenianie ludzi po tym jakie mają oceny najmądrzejszą rzeczą nie jest (dlaczego tak twierdze? bo sam za dobry nie jestem? byc może:p;)
w każdym razie moja nowa klasa wogle nie jest zgrana, mam tylko pare wybranych osób z którymi sie kumpluje i które mi sie wydają całkiem wporządku:) reszta to same złamasy i włazidupy, (jak ja tego niecierpie )
za to przez podstawówke i gimnazjum miałem cały czas te same klase, uwielbiam tamtą klase, byliśmy jako taki zgrani, fajne przekręty sie robiło;) no i wogle 9 lat sprawia że jakoś sie człowiek z ludźmi zżywa:p
ło Jezu... Moja klasa Totalne matoły Chociaż i tak nie zdążyłąm jeszcze poznać wszystkich Trzymam się tylko z paroma normalnymi osobami ( w miarę normalnymi), reszta mnie nie interesuje Najgorzej było w podstawówce. Takiej bandy idiotów nie widziałam nigdy w życiu Nie, że nie byli kujonami i źle się uczyli... Chodzi o zachownanie. Oceny mieliśmy najlepsze ze wszystkich, nauczyciele nas chwalili ( czasami)... Ale to co działo się na lekcjach nie można było uznać za wzorowe zachowanie każdego ucznia Wrzaski, nie pozwalanie na dojście nauczycielce do słowa, rozwalanie wszystkiego co znajdowało się w sali, rzucanie kredą, gra w nogę na lekcji, bitwy na wodę i kredę, wrzucanie cudych rzeczy do kosza, wyrzucanie inych przez okno, wyskakiwanie przez okno, wybijanie szyb, wyważanie drzwi, barykadowanie drzwi, smarowanie krzesła nauczycielki Masłem (Masło - moje uszanowanie ) albo dżemem, zdejmowanie jej butów podczas lekcji, zrzucanie plecaków na pielęgniarkę szkolną i inne głupoty Potrafiliśmy bawić się w kotka i myszkę z nauczycielem. Tzn. biegaliśmy po całej szkole, a nauczyciel za nami. Nie mógł nas dogonić, chowaliśmy się przed nim i trwało to całą lekcję... Etc. Etc. Po prostu zachowanie niezrównoważonych psychicznie dzieciaków Teraz w mojej nowej klasie, zachowują się trochę lepiej, ale nadal sądzę, że to horda dzikusów
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
ja tak mialem w podstawowce, ale tylko na lekcji religi. potem sie uspokoilo bo kilkanascie osob przestalo chodzic na ta lekcje (z tego powodu). a ja raz dostalem uwage na pol strony w dzienniczku...
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2591 Location: stamtąd :P
Posted: Mon Aug 29, 2005 1:42 pm
brawo dla Galada...ktory nie robi tego typu glupot (chyba) od czasu wyjscia z podstawowki i zaprzestania chodzenia na religie ...
a ja Wam sie pochwale...ze w mojej 9 letniej karierze ucznia nie dostalem zadnej uwagi...zawsze mi sie udawalo jakos chyba...albo poprostu taki grzeczny chlopczyk jestem ...byly uwagi owszem...ale to do calej klasy
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
a ja Wam sie pochwale...ze w mojej 9 letniej karierze ucznia nie dostalem zadnej uwagi...zawsze mi sie udawalo jakos chyba...albo poprostu taki grzeczny chlopczyk jestem Ciemne moce Twisted Evil ...byly uwagi owszem...ale to do calej klasy Wink
Jezu... Nie wierzę Nigdy nie dostałeś uwagi?! Uch, to już nawet ja dostałam Wstyd... Głównie przez gadanie na lekcjach, albo słuchanie muzyki, kiedy babka coś mówi Ale co tam...teraz to się już nauczyłam. Rozpuszczam włosy, ukrywam słuchwaki pod nimi, i tyle A i discmana już nie widać Mój Ipodzik jest maulutki i nikt go nie zauważy A najlepsze jest to, że mam w nim opcję "mikrofon" Hiehie, mam już plany co do tego. Nagram moją nauczycielkę od muzy, kiedy fałszuje na fortepianie ( czy tam pianinie ) i śpiewa. A potem wrzuce tutaj załącznik i się pośmiejecie
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2591 Location: stamtąd :P
Posted: Mon Aug 29, 2005 3:47 pm
sorry Galad...myslalem ze nie chodzisz
a teraz w klasie bede miec 32 chlopakow i ani jednej dziewczyny...dodatkowo 50% tej klasy to kujony...ale na szczescie poznalem juz 2 calkiem "normalnych" gosci wiec bedzie spoko...bedzie trza ustawic sobie klase...
mam nadzieje ze beda dawac zadanka...bo jak nie to 3 lata przyzwyczajen pojdzie sie walic...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Cóż, lada chwila powrót do szkoły już w czwartek rozpocznie się Armageddon w sumie to nawet czekałem na ten moment te wakacje już się dłużyły i najlepsze nie były, choć będzie mi brakowało wolnego czasu cóż, będzie się trzeba wziąść w garść, w tym roku testy i niezbyt mi się uśmiecha znów spotkać się z bandą olewczych przygłupów, jakimi są moim wspaniali współklasowicze ale może nauczę się wreszcie nei zwracać na nich uwagi
A tak, w tym roku tez mam zamiar sie uczyc! Juz nawet sobie wymyslilem jak moja nauka bedzie wygladac: max. jedna godzina nauki przed kazdym testem i juz. jak raz tak zrobilem w tym roku, to odrazu bylo bardzo ladnie oprocz tego, wszystko normalnie ze mna
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
Ech, ja też muszę się tym roku przyłożyć do nauki Co prawda nie mam na to najmniejszej ochoty, ale w końcu jeszcze trochę i liceum Muszę wymyślić jakąś dobrą taktykę... Zacznę porządnie słuchać tego co mówią nauczyciele ( wreszcie...), odrabiać lekcje, nie pięc minut przed lekcja tylko w domu , uczyć się, codziennie przed każdym ważniejszym przedmiotem, na którym mi zależy i nie olewać kartkówek, cały czas psujących mi ocenę z majcy. Ciekawe czy uda mi się spełnić te wszytskei postanowienia... Jesli tak, to będzie mój największy sukces.
Co do tych wakacji... były bardzo fajne, i wcale nie chcę, żeby się już kończyły Ale to jeszcze nie koniec... We wrześniu wyjeżdżam do Hiszpanii albo innego kraju w tej okolicy...
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum