Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
No narazie mam niewiele zim za sobą, wieć jeszcze wiele przede mną... Byuła podstawówka, była i minęła... To były wspaniałe czasy... Nie każdy ze sobąbył zgrany, ale ogólnie był jako taki porządek... Teraz jest gimnazjum.. Niby nie jest źle, ale wolałem podstawówkę... Może dlatego, że wtedy już każdy mnie znał... Może dlatego, bo szkoła była wygodniejsza... Może dlatego, bo ludzie byli inni... Jakby bardziej mnie lubiano... Teraz jestem drugim geniuszem w klasie.. Wszyscy mówią do mnie kujon, a ja tego nienawidzę... Bo nigdy nim nie byłem... Po prostu moja klasa to nieuki... Za jakieś 2 lata (no w końcu ten rok prawie sięskończył) czeka mnie liceum... To będą kolejni ludzie, koejni nauczyciele... A nowy rok szkolny zacznę gdzieś indziej... Ci ludzie, których znałem zniknąmi z życia, poznam nowych... Jest to smutna perspektywa, ale przynamniej w Elblągu jest piękny las... (będzie co podpalić )
Joined: 20 Mar 2004 Posts: 92 Location: Minas Morgul
Posted: Sun Apr 18, 2004 8:03 pm
U mnie klasa jest Ok ... z jednym wyjatkiem.
Mamy takego debila , który po prostu jest świrem np. lata po całej klasie skacząc i krzyczeć ''Pikachu''. Wydaje się , że jest kompletnym świrem , ale ma zaświadzczenie od lekarzy , że jest tylko nadpobudliwy.
_________________ Nie wtrącaj się między Nazgula a jego łup - Wódz Nazguli
No dla mnie najlpesze to było przedszkole. Wtedy to miałem zgraną grupę ale neistety było i minęło. HHEHE żartuję. Podstawówki nie wspominam zadobrze chcoiaż już 5-6 klasa było lepiej. Mieliśmy zgraną paczkę i wszystko było Ok. Chcoiaż dziewczyny były.........szkoda gadac. Teraz w gimnazjum jest jeszcze lepiej. Doszli nowi ludzie. Jesteśmy ze sobą narazie tylko pół roku a już zawaliście się zgraliśmy i teraz wszędzie można gdzieś wyjść razem, załatwić. Niestety dziewczyny zostały takie......... Naszczeście mam jeszcze wiele koleżanek poza szkołą bo tak to można by dostać za****a.
A co do sprawy Morgula to ja bym chciał być może troche geniuszem. W pierwszym pół roczu szło mi jeszcze dobrze, ale teraz kompletnie się opuściłem w nauce. A jeśli ten ktoś kto woła na ciebie Kujon a sam jest jakimś żulem i lamą to daj mu w ryj i sie skończy.
Połowa mojej klasy jest super, nie mam do nich żadnych zastrzeżeń, są to prawie wszyscy chłopacy. Jesteśmy chyba najlepiej zgraną paczką w całej szkole. Druga połow to dziewczyny tu jednak jest gorzej, wszystkie baby bez wyjątku to kable!!!Takich przedłużaczy świat długo nie zobaczy, niewarzne co zrobisz one idą naskarżyć Brry aż mi się niedobrze robi.Ostatni do opisania jest jednym z chłopaków, normalnie kujon jakiego świat nie widział.Na przerwie to by tylko się podlizywał nauczycielom albo rozmawiał o zadaniach domowych.Raz graliśmy w kosza, brakowało nam jednej osoby tylko on nam został, wielu protestowało ale wreszcie się zgodzili.Poszliśmy po niego a on wzioł ze sobą tyle książek do matematyki że mnie mdli wspominając o tym co minute siadał i rozwiązywał zadania. Na przerwach to rozmawia tylko o ortografi i równie nudnych tematach.Ja kiedyś też byłem nazywany kujonem(zanim ten czubek się pojawił [i nie myślcie że to przesada uczę sie dobrze nawed nieżle]) i wiem jak to jest ale tamten przypadek to szczyt ludzkich możliwości.Raz miałem ochote mu tak przywalić rzeby niwwstał przez tydzień :cegla:
Wreszcie się wyżaliłem.
_________________ Lord Draco
"Niech Moc Cię Prowadzi"
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Fri Apr 23, 2004 3:41 pm
Morgulku wiesz za kujona to maja każdego kto ma dobr stopnie. Cóż...ile ja sie nasłuchałam tego epitetu... Ale szczerze to sie nigy specjalnie nie uczyłam, po prostu łątwo mi to wchodziło do głowy
Teraz chodze do kasy, której uczniowie w gimie w wiekszosci pewnie mieli opinie kujonów. Teraz sami tak traktują innych. Może nie ejst to tak drastyczne jak sie wydaje, ale bywa, ze ejst nieprzyjemnie. A mam w klasie kujonów z prawdziwego zdarzenia, choć tych z biol-chem nie przebiją. Dla mnie kujon=osoba wyuczalna, która nadrabia lizusostwem i niby spora iwedzą. A w rzeczywistosci jak go zapytac nawret o banał to nie wie...
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Fri Apr 23, 2004 7:51 pm
ehm.. co do kujonów w mojej szkole to ich sa jedynie sladowe ilosci
aczkolwiek nie przeczę ze zawsze paru jest..
Czasem az tak dziwnie ja sie idzie koryatarzem a tu taki dziobak siedzi i czyta non stop podrecznik od Chemi...
Ja uczeszczam do najgorszej klasy jaka w szkole mogła sie kiedykolwiek przydazyc.. no coz.. niektórzy maja niezbyt ciekawe zachowanie.. ..
Ja sama zarobiłam.. i niestety na stałe owego kujona..
i podobnie jak u Keiry.. ja sie mało kiedy ucze.. po prostu szybko mi wchodzi do głowy to co mam na lekcjach.. Albo zawsze sie wymysli cos na poczekaniu .. oczywiscie w mioare sensownego
ech. i w miare tego.. moja klasa nie garnie sie zbyt do nauki.. tak wiec 3/4 ocen w dzienniku to 2 i 3... wiec jesli jest sie tym wyjatkiem z 4 to juz jest sie czwgo obawiac..
Oczywiscie nnie biore teog na powaznie..:P i inne osoby równiez. wszyscy sie wesoło smieja z kazdego.. po prostu jest tzw :" Looooz"
Tak wiec pod tym wzgledem nie narzekam na klase..
ale zaiste sa takie przypadki gdzie nie jest taka miła atmosferka
a uczniowie potrafią sie przyssac z tym przezwiskiem do jakiegos nieszczesnika tak jak pijawka...
No u mnie to niestety nie wchodzi tak łatwo. Uczę sie uczę i nic nie wychodzi. A co do zmyślania to często jak nie wiem to improwizuję na sprawdzianach ale nie zawsze jest to sensowne.
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Sun Apr 25, 2004 10:36 am
Draco, ty masz 10 lat, i rozumiem twoje podjescie, i zachowanie tamtych lasek(nie wiem, czy moge tak nazwac), tez 10-letnich. Wy jeszcze dzieci jestescie, i za 2/3 lata, zobaczycie jakie glupki byliscie, uwierz mi
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
W mojej klasie panuje nieskrępowana radość ze wszystkiego... Nauka jest gdzieś tam daleko Jesteśmy strasznie zgrani, klasa jest klimatyczna, co tydzień jakiś koncert. 16 osob gra na gitarze, do tego co chwilę jakieś spotkania, po prostu rewelacja.
Jazda bez trzymanki
_________________ I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
GOÂŚĂ Guest
Posted: Sat May 01, 2004 11:07 pm
Fajne forum.
Co do mojej klasy, jest poniżej średniej (na razie chodze d 3 gim). Ja tam sie troche ucze (no średnią mam w okolicach 4), ale reszta (no, może z wyjątkeim paru osób) w ogóle. Oto przykłady różnych "akcji":
- na przerwie między WF (w czwartki mamy 2 pod rząd) siedzimy se w szatni, a paru chłopaków przyniosło browca. Wypili (nie podzielili się ), po czym butelke spuścili do klopa.
- jeden chłopak rzucał w belfra długopisem ("żE CO??!! 3+ ??!!").
- po sylwestrze chłopaki przynieśli petardy (chyba wiadomo, co było dalej )
- na plastyce nauczycielka na chwile wyszła. Dwóch chłopaków wykorzystało to i zaczęli się rzucać dekoracją (DRZEWO zrobione z katornu i bibuły, naturalnej wielkości).
- na jednej przerwie koleś wypróbował na jednej dziewczynie gaśnicę
Więcej chyba sobie nie przypomnę... pozdrawiam.
Moja klasa jest okropna... A szczegolnie dizewczyny i chłopaki z "elity" oraz chłopaki z "gorszych" tak, tak, u nas niestety jest podizał na "lepszych" i "gorszych" tylko trzeba się zastanawiać kto akurat taki jest...
Ale i tak moja klasa jest za fajna zeby narzekac... Poźniej bedize gorzej...
Moja klasa jest okropna... A szczegolnie dizewczyny i chłopaki z "elity" oraz chłopaki z "gorszych" tak, tak, u nas niestety jest podizał na "lepszych" i "gorszych" tylko trzeba się zastanawiać kto akurat taki jest...
Od dziecinnej podstawówki występuje takie zjawisko więc czemu się dziwić? Szczeniactwu? Trzeba być ponad to i nie patrzeć na waśnie tej grupy z tą, tamtej z tamtą, tej dziewczyny z tamtą.... Nie rozumiem tego, chociaż i w mojej grupie rówieśniczej to występuje. Co jednak poradzić? Negować wszystkich i wszystko
_________________ Wtul się w mój kokon zostaniesz Motylem, już...
Joined: 19 Jun 2004 Posts: 213 Location: Mordownia
Posted: Mon Jul 26, 2004 10:57 am
Moja była klasa (bo idę teraz do 1 gim.) była bardzo fajna. Mimo, że 3\4 to idioci to i tak są fajni. Trzymałam głównie z chłopakami bo dziewczyn nie mogłam znieść. Ciekawe jaka będzie moja przyszła klasa...
_________________ here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
Hyh, a ja mam bajerancką klaskę . Jasne, jest tzw. Wielka Ósemka i nawet nie ma sensu się nimi przejmować, Różowe Prosiaczki i Chłopcy z Imperium (taki nasz elbląski slang:)), ale reszta jest śFietna^^. W sumie 'jeden za wszystkich, wszyscy za jednego'. Jest 6 dziewczyn i 27 chłopaków (profil mat-fiz i wszystko jasne). Mamy największe jazdy ze wszystkiego, więc na przerwach ludzie dosyć dziwnie na nas patrzą^^, nauczyciele czasami z nam nie wytrzymują, ale w sumie opinię mają dobrą. Tylko słyszymy głosy, że "Klasa 1 (teraz już 2) e ma dosyc, hmm, specyficzne poczucie humoru..." . I dzięki niej dowiedziałam się, że chcę zostać grabarzem, bo zamiast napisać, kim chcę zostać, narysowałam grób i ducha^^. No cóż... chodziło o to, że chcę zostać wesołym trupem...
_________________ "Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Sun Aug 29, 2004 6:49 pm
No taaaa. A ja już wiem jak będzie wyglądać moja klasa w Liceum.
16 osób, 7 chłopaków i 1 laska(jaka tam z niej laska... )ze starej, 4 kolesie z klasy równoległej w gimnazjum, 1 nowy koleś i 3 nowe panny. Stosunek 12-4, chyba, że sie gdzieś machnąłem, bo wydawało mi sie, ze były 4 nowe kobitki... Ale sie zobaczy. W każdym bądź razie stosunek K-M nieciekawy, klasa średnia, no ale cóż, zobaczymy Na pewno połapałem mase kontaktów w Liceum, i niedługo bede przewodził w szkole, bo każdy sie bedzie bał artykułu o nim w gazetce szkolnej, którą przejmuje. Zapowiadają sie dość ciekawe 3 lata
Pozdrf.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Last edited by Ozz on Mon Aug 30, 2004 2:36 pm; edited 2 times in total
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum