Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Hehe, ja kupuję półtoraka, jak będzie mi się chciało pooszczędzać trochę kasy ...
Ej, Mati, to te katany takie kiepściutkie ... Porządna taka, z której nie zostaną smętne resztki po jednej walce to tak z parę ładnych tysiączków zielonych ... No ale jak Wy chcecie te miecze tylko na ścianę ...
A tak apropos (czyli off-topic ) mam 2 głowy!!!! Po dzisiejszym treningu mi druga wyrosła na środku czoła ...
_________________ "Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
Mati to nie plany jesli o mnie ci chodzi,oszczedzania to bylo rowne 3,5 roku ale sadze ze sie oplacilo.Ogolnie to jakos nie mam plakatow,nie przepadam za nimi, a pozatym w moich warunkach latwo uleglyby uszkodzeniu
P.S. moj miecz nie ma zadnych wzorow, za to ma wlasnorecznie doczepione dwa srebrno szare sznurki do gardy(tsubo-ta okragla czesc)
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2613 Location: stamtąd :P
Posted: Sun Jan 16, 2005 5:22 pm
katana...hehe...takie male marzenie...no troszke czasu na oszczedzanie trza poswiecic...ale ja nie mowie o wzorach w sensie ze bedzie wygladala super ladnie zaje****e...taka zwykla...czarna pochwa...polerowana...rekojesc czarna badz ciemno niebieska...taka by mi styknela...nie chce jakiejs z wymyslnym wzorem...jak cos to na maila porucznika jutro walne pare fotek katan...:]
_________________ It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
Katanę można kupić już od 70-80 zł spokojnie. Nie wiem jakiej jakości, ale jak będzie tylko wisieć na scianie, to chyba się nie rozwali
Ja oszczędzam na jakąś białą broń. Najlepiej mieczyk, bo choć sztylety są tanie i ładne, to jakoś nigdy za nimi nie przepadałam... :):)
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Fri Feb 04, 2005 4:09 pm
moj własny kat.. to mieszkanie.. i tyle.. zawsze nikogo nie ma... poza mna.. siedze sama w tej błogiej ciszy i wpatruje sie przez okno w morze...ale to tylko czasem... eraz coraz mniej czasu na to.. wole posiedziec bezposredno na plazy..
Włąsciwie mam taki kacik w mieskzanku gdziel ubie rysowac.. kiedy tam siedzie od razu jakis obrazek mi mignie w glowie i zaczynam.. po prsotu mi tam dobrze
Joined: 19 Jun 2004 Posts: 213 Location: Mordownia
Posted: Mon Feb 28, 2005 8:24 pm
Mój kącik jest trochę malutki... Ale bardzo dobrze się w nim czuję Ściany są żółte (ble, pomalowała je moja mama jak byłam na wakacjach...) i oblepione... hmm... (liczę)... 20 plakatami. Jest 9 plakatów z Władcy, 3 z Piratów z Karaibów (2 Blooma i 1 Deppa), jeden z Matrixa, Spider Mana, Epoki Lodowcowej , X menów, Metallici, Linkin Park, SlipKnota i Korna. No i... niewiem co tu jeszcze napisać... No, jest tv, komputer, książki, łóżko Acha! Rysunki: moje i mojego taty. On rysuje po prostu cuda. Fakt, czaszki, szkielety i nazwy zespołów metalowych ale jego zawsze podziwiają: ,,Marek, jak ty super rysujesz!'' A moje to początkujące bazgroły ale jak coś narysuje i mi wyjdzie to jestem happy Czasami ćwiczę też na gitarze, ale jak nikogo nie ma w domku bo dostaje ochrzan za ,,robienie chałasu''. Porządek to jest coś czego baaaaaaaardzo długo u siebie nie widzialam... Na podłodze jest masa zbędnych rzeczy a pod łóżkkiem... Tam to już jest wszystko: zeszyty, książki, plecak, ołówki, długopisy, ostatnio znalazłam nawet miskę i talerz...
_________________ here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2613 Location: stamtąd :P
Posted: Mon Feb 28, 2005 11:23 pm
burdel w pokoju to jest to...ile razy slyszalem "Mateusz!!! ile razy mam Ci powtarzac ze (na przyklad) ciuchy poloz na krzesle a nie na podlodze!!!" ...i takie tam rozne inne...atmosfera w pokoju jest mroczna...bo okna sa zawsze zasloniete...lubie taki polmrok...ale zazwyczaj to tam tylko spie, ucze sie, czasem cos czytam...bo tak to siedze w drugim "moim" pokoju przy kompie lub mnie nie ma w domu...tak wiec wszedzie dobrze ale....we wlasnym* pokoju najlepiej...
*zawsze wspolczulem tym co musza dzielic pokoj z rodzenstwem
_________________ It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
Joined: 19 Jun 2004 Posts: 213 Location: Mordownia
Posted: Tue Mar 01, 2005 2:43 pm
Skąd ja to znam...Moje babcie zawsze się czepiają oto co powinno leżeć w szafie a jest na podłodze... ,,Ania! Czy ty nigdy nie widziałaś szafy?! Natchmiast włóż te ciuchy na ich miejsce! I podnieś te ksiązki z podłogi! Ja nie wiem... Co za dziewczyna... I dlaczego tu jest tak ciemno? Chcesz żebyśmy sie pozabijali o twoje szpargały?!''
Hehehe ja po prostu zapalam światło jak rysuje albo czytam.
_________________ here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
Młahahaaaa... ja go nigdy nie zapalam . Głównie dlatego, że zamiast lampy mam do kontaktu podłączony odtwarzacz, bo mi złodziejkę robotnicy od nowych okien ukradli ...
_________________ "Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
Mój pokój? O Boże... Zagracone wysypisko Zdjęcia nie bedę wklejać bo się przerazicie, a sprzątać mi się nie chce Ale ostatecznie moge go opisać..:
Ogólne wymiary : jakieś 5x6 m² Ah, jeszcze jeden fakt: moje wysypisko znajduje się n a1 piętrze! ( Dom ma 2 pietra. Wszystkie moje )
1) Drzwi ( w kącie ) - obwieszone plakatami . Zwykle zamknięte. Nieograniczony wstęp- Moje zwierzaki -Lucek(kot) oraz Jacek(brat).
2) Tuż po wejściu, po prawej stronie, łóżko. Zwykle nie pościelone. Wstep wolny - kot, ja i moje książki. Nad nim pięęęęęęęęęękny plakacik, którego zdjęcie mogę dać, choćby dla samego szpanu :
http://www.paulkidby.com/...ilyvalues1p.jpg ( wydałam na niego 60 zł!!! ); zdjęcia mojego kota, zdjęcia innych kotów, oprawione w antyramy pocztówki z kotami, zdjęcia.
3) przy łóżku mała stoliczko-szafka. Zagracona. Pełna ksiązek, płyt, papierów, chusteczek, kota ( tzn. jego kłaczków), płyt, książek, pustych szklanek i innych odpadków.
4) Nad łózkiem, długa półka. Zagracona. Płytami, książkami, kotem, kurzem, dwiema maskotkami ( miś i kot)
5) Po prawej stronie łóżka, trzy szafy. Zagracone i zawalone. Szafa nr. 1 : ubrania, ksiązki, książki, ksiązki, książki, książki, książki, książki, książki, ksiązki, książki oraz ubrania. Aha, i jeszcze kot. Szafa nr. 2: książki, ksiązki, książki, książki, płyty, płyty, płyty ( ich nie mam tak dużo. Duża część, bo 1350, leży w biurku, łóżku, szafach, półkach, mojego brata) oraz kot i książki i zeszyty szkolne. Szafa nr. 3 : ubrania. Głównie sukienki, kurtki, płaszcze itd.
4) Ściana.Kremowo-piaskowa. Okno. Kwiatek. Kot. Firanka. Lekki zakrent i wyjście na :
5) balkon. jedyne ni ezagracone miejsce w moim pokoju. Rozciąga się z niego piekny widoczek na mój ogród Zdjęcie dam, tyle, że z parteru ( nie widać na nim bałaganu) http://img17.imageshack.u.../ogrdek38jd.jpg W tle mój piękny koteczek, oddający się swojemu ulubionemu zajęciu
6) Po wyjściu z balkonu- po prawej stronie, wiklinowy fotel. Pełen kota ( kłaczków i nie tylko) i będący jego ulubionym miejscem spoczynku.
7) Moje biurko Najważniejszy mebel w tym domu ( w moim własnym mniemaniu) . Zagracone. Pełne rzeczy, które wymieniłam poprzednio dodając: płyty, kota, książki, papiery, zeszyty, długopisy, śmieci, kurz, zepsute słuchawki, talerze, zdjęcia, pudełka od płyt.,, gry komputerowe, monitor ( taki ładny- płaski ), okruszki, małe radyjko, głosniczki, myszkę, gazety, mini wieżę, lampkę etc. A oto spis rzeczy, które znalazłam POD biurkiem ( po ostatnim sprzataniu, 3 dni temu):
niedojedzona kanapka, zeszyt od religii , czekolada, 2 zł, jakaś płyta,długopis, rysunek mojej koleżanki ( trochę nieudolny...),jakieś tabletki ( pewnie na alergię),średniowieczne pieniądze, które kupiłam w Malborku, książka, pełno kartek, but, śmieci, następny but od innej pary, skarpetka, chusteczki, tatuaz z vaderem, nabój od pióra, dyplom z kolonii, tekst only if( piosenka Enyi), płyta od Baldura 2, gumki do włosów, kurz, baterie, oraz ćw od polaka, pięć książek, but, pióro, oraz instrukcja obsługi mojego discmana Nad biurkiem- dwie półki, zagracone kolekcją figurek z kotami, kotem i kurzem, a także ramkami ze zdjeciami Lucka
9) Koło biurka ( lewa strona) kosz na smieci, zwykle pełen.
10)Potem drzwi do sypialni moich starych, z plakatem Golluma
11) Przez jakiś metr pusta ściana z moim zdjęciem z pierwszej klasy podst. oraz kalendarzem.
Potem drzwi na korytarz itd.
KONIEC
A co do moich rodziców, to już dawno przestali się przejmowac burdelem w jaki przemienił się mój pokoik Mój tato nigdy sie nie przejmował, czasem tylko wspomniał :" Hm, Kasia, no wiesz, może zajęłabyś się swoim pokojem, co?". Za to z mamą jest gorzej (a właściwie było), chociaż zwykle miałam to gdzieś. Wiecznie tylko słyszałam takie rzeczy: "Kaśka! Co to za bałagan! Odejdź od tego komputera i sprzątaj! Natychmiast! Słyszysz mnie? Kaśka! Ogłuchłaś??!! Do ściany mówię??? Bo każę ojcu wyłączyć ci to dziadostwo raz na zawsze!" Teraz mam spokój Upps...
Własnie przed chwilą weszła do pokoju z wrzaskiem: "Kaśka! Ile ty czasu spędzasz przed tym komputerem?! 12 godzin?!" podchodzi bliżej, patrzy co robię i dalej :" Boże! Znowu ten twój Tolkien! Całymi dniami siedzisz na tej stronie i wypisujesz głupoty zamiast sie uczyć albo pomóc mi sprzątać!" Wzdycham. "Co to za wzdychanie? Tak bardzo ci źle?! To zmień sobie matkę!" Wychodzi, trzaskając drzwiami I tak jest codziennie... Te jej krzyki zapedzą mnie do grobu.
wow, ta Pani dostaje uścisk dłoni admina za mega post - nagg
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Fri Aug 05, 2005 4:05 pm
Hmm... Mój opis nie będzie az taki dlugi Bo postanowilam opisać tylko część okienno-biurkowo-komputerową (do reszty siedzę tyłem i nie chce mi się odwracać :P:P)
Biurko. Stoi przodem do okna. Na biurku komputer. I trochę szpargałów (6 książek: Marquez, Marquez, Trevisan, Sapkowski, Antologia Zajdel 2003, Kafka; terminarz, stado płyt, zszywacz, komórka, okulary mojej siostry, maseczka do twarzy, szklanka, kubek z rurką, nożyczki do paznokci, głośniki, słownik, kolorowe karteczki, płyty z muzyką klasyczną, komórka- jak to dobrze, że mam płaski monitor ). Na komputerze leży mapa Beskidów, kilka płyt, wiersz, notkatki, luzem jak zwykle).
Po mojej lewej fotel. Na nim siostra, w łapie trzyma FoTR i czyta, koło niej wisi ręcznik, a nad nią stado torebek, konkretnie 6 Za fotelem brystol i papier na prezenty, śpiwór.
Dobra, niech stracę, odwrócę się.
Po lewej z tyłu łóżko. Na nim reklamówka z Reserved i prezenty 18mnastkowe. Rozbebłana Gazeta Wyborcza. Koc i sweter.
Dalej szafa, na niej (nie, nie w niej, na niej ) wiszą 2 kurtki zimowe. Pod nią stoi komputer nr 2. A na komputerze leży moja spódnica (ładna, bialo-zielona ). U góry na szafie moje rysunki z kursów, gitara, stare skrzypce, piłka, może nawet dwie, nie wiem, nie widzę dokładnie, stare pudło, wiklinowy kosz.
Centralnie za mną drzwi.
Dobra, odwracam sie w prawo.
Szafka. Na niej drukarka i szpargały (tylko 3 książki: Sartre, Hrabal, Kertesz, o jeszcze slownik Kopalińskiego gazety, katalog z Avonu, płyty [głównie U2 i Eminem, pozostałą muzykę mam na kompie tylko ], stado starych dyskietek)
Dalej biurko. Na nim lampka. Ulisses Joyce'a, na Ulissesie portfel, stary, już go nie używam. Zdjęcie z maj friend, świeczka, wazon, nuty (mojej siostry, nie moje), pianka do wlosów, Szkapiks (piórnik, znaczy się), kolczyki, krem, szkatułka, pudełeczko, pudełka po prezentach, jakieś ksiązki z angielskiego, Tatarkiewicz z jakąś okropną zakładką w środku, żeromski, terminarz, 2 ołówki, zeszyty z polskiego, stary katalog z Avonu.
Powyżej szafka, tak śmiszna, wisząca. Na niej książki. Głównie dramaty (Dziady rlzzz, Mickiewicz wielkim poetą był ), słowniki, 2 pozostałe części Tatarkiewicza, potem 2 Chmielewskie, Mann, kilka książek o historii sztuki, Tolkien razy 4, Cortazar, Gałczyński, Buszujący w zbożu, podstawka z Lecha, krowa, kadzidełka, jeleń.
Dalej, druga szafka. Boombox, album ze zdjęciami, zdjęcia i coś jeszcze na pewno, nie wiem, biurko mi zasłania O, okulary przeciwsłoneczne.
Powyżej tablica korkowa, składająca się głównie z hokeistów, koni i Garfieldów, autograf Dudka , nóż, zdjęcia i pocztówki od znajomych, bilety z koncertów, munczako.
Dalej 2 regały, na kórych nie zmieści się już ani jedna książka I drzwi.
The end :D:D
Miało być krótko, ale coą mi nie wyszło
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2613 Location: stamtąd :P
Posted: Fri Aug 05, 2005 10:09 pm
u mnie to teraz wyglada tak:
whodzisz do pokoju i patrzysz na wprost...lozko...nad nim dwa obrazy namalowane przez mojego tate...pomiedzy nimi wlasnorecznie zrobiona mapla Srodziemia...obok plakat Gromu i Ciezarowki...no i serduszko ...na scianie okiennej...okno ...parapet a tam pelno kwiatkow, miniaturek jakis zamkow i Reichstaga...na oknie krzyzyk swiecacy w ciemnosciach i martwe muchy...przed oknem...biurko a na nim, monitor, klawiaturka, myszka, kierownica, glosniki, lampka, slowniki dwa, pojemniczek na olowki (nie ma olowkow ale jest pilniczek do paznokci) podstawka na kubek, serwetka, kilka plyt, dlugopis, karteczki, pilot do wiezy...na prawo od biurka zestaw szaf...na nich kacik Tolkiena, ksiaki, ksiazki...podreczniki, ksiazki i szafa z ubrankami...za mna szafka, na niej lezy portfel, klucze, komorka radio...no i moj dzisiejszy prezent...zestaw 3 mieczy samurajskich ...no a obok sa tylko drzwi...(nie ma juz porucznika:] )
_________________ It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
Joined: 17 Aug 2004 Posts: 112 Location: Gorzów Wlkp.
Posted: Fri Aug 12, 2005 6:29 am
U mnie wyglada to hmm... kurcze no może jaks tak :
wchodzisz...obraz zamku namalowanego sprayem przez jakiegoś kolesia a...kremowe ściany popsikane czarnym sprejem i czarne sciany całkiem tak jakos czarne na przeciwko wsiebie i kremowie naprzeciwo. Komody no nie mam ich zbyt duzo bo tylko dwie jedno biórko choc prawie go nie urzywam tyle co połoze plecak. I oczywiscie kochane łózeczko to chyba tyle no ale co tam więcej będee mowił jak ktos chce to niech sam zwiedzi
_________________ "życie to kabaret, nie warto z niego zchodzić z niego za szybko" Dudi (Mój wcześniejszy nick "Palmar" Jest to mój nick do testowania forum.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum