Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 02 Feb 2003 Posts: 178 Location: Podkowa Leśna
Posted: Sat Mar 08, 2003 10:59 pm Miranda Otto (Eowin) & Liv Tyler (Arwen)
Pytane kieduje do kazdego bez wzgledu na kolor wyznania czy dlugosc pogladow politycznych. Ktora aktorka lepiej odzwieciedla postac i ktora jest lepsza aktorka... Czekam na komentarze.
_________________ "We Are Shape By Faith Just As We Shape It"
Ja myślę, że nie fair teraz jeszcze oceniać... Eowina będzie miała się okzaję bardziej pokazać w RotK
Ale pierwsze impresję są takie:
Arwen, hmm... fizycznie bardzo pasuje do mojego wyorazenia elfki! Gra aktorska? Bardzo ascetyczna, ale mi to pasuje do tej postac (ze filmowa, gdyby byla wyjeta z ksiazki, powinna inaczej zagrac)
Eowyn, widac, ze jest "ludzka kobieta" Jej gra tez jest specyficzna, gra bardzo smutno, ale na inna modle niz Liv...
Reasumując moje dwanaście groszy: obie Panie grają bardziej niż zadowalająco, ale nie miały okazji się specjalnie pokazać
nagg
Pytanie trudne, gdyż w rzeczywistości rola obu aktorek była bardzo skromna. Więc może będzie lepiej, jeśli wypowiem się, która lepiej odzwierciedla graną postać. Otóż wydaje mi się, że obie z nich pasują do odgrywanych przez siebie postaci. Liv Tyler bardzo pasuje do roli elfki, w Eowin czuć natomiast... "ludzką" naturę. Trudno mi teraz powiedzieć, czy dokładnie tak samo wyobrażałam sobie obie postaci. Natomiast na pewno wiem, że żadna z nich nie "razi" swą grą.
W sumie mam bardzo podobne odczucia jak nagg, gdyż i Miranda Otto, i Liv Tyler mają swój, zupełnie odmienny i specyficzny sposób gry. Kwestia jest więc taka, który styl komu bardziej odpowiada.
_________________ "Kochać to znaczy nigdy nie mówić przepraszam..."
Darkness: Jasne Biorąc fakt, że w książce TTT Arwen, o ile się nie myle nie pojawiła ani razu, a jak wiemy w filmie mogliśmy podziwiać jej piękno, to w RotK, w którym pojawia się to i w filmie to jest pewniak... I myśle, że bedzie to dosyć... taki... hmm... spektakularny epizod :shock:
nagg
Hmm...
Gra Aktorek mi odpowiada, ale co tu dużo mówić, nie nagrały się zbytnio.
Czepię się tylko urody. Otóż Eowina jest w filmie brzydka. Miranda Otto oczy ma wyłupiaste, no i mimika twarzy u niej leży. W pewnym momencie nie widziałem co ona chce pokazać- zdziwienie czy strach. Jest wiele lepszych aktorek i piękniejszych, no ale Ja nie jestem reżyserem.
Co do Arwen to nie mam większych zastrzeżeń.
_________________ "Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota, chociaż co do pierwszego nie mam pewności"- Albert Einstein
Joined: 02 Feb 2003 Posts: 178 Location: Podkowa Leśna
Posted: Mon Mar 10, 2003 10:29 pm
Zapoczatkowalem ten temat, poniewaz spotkalem na FORUM wiele nawiazan do gry aktorek, ich "pasowania" do filmu czy osobitych refleksji co do owych pan. Niektorzy klasyfikuja je pod wzgledem urody, a inni mniej na ta strone zwaracja uwage, a zajmuja sie ich gra i przystosowaniem do gry. Nie powiem ze ktora kolwiek z aktorek nie jest urodziwa bo obie maja w sobie cos z "boskosci" pod jakim kolwiek wzgledem tu nie patrzec...
Liv Tyler, osoba bardzo dobrze znana nie tylko w branzy filmowej, ale tylko tam robi prawdziwa kariere. Wystepowala w wielu filmach znanych i mniej znanych i takich ktorych w ogole bysmy nie ogladali. Taka dola aktora mozna by powiedziec. W przypadku "Lord Of The Rings" nie nazwal bym tego wielkim sukcesem. Byla to raczej rola dobrana pod wzgledem atrakcyjnosci bohaterki nizli jej charakteru. Co prawdy w ksiazce o Arwen jest tyle co kot naplakal to mozna by sie przeciez opierac na innych elfach i ich charakterach. Filmowa Arwen wydaje sie byc nastoletnia dziewczynka o pieknym licu nie majacej w ogole doswiadczenia w zyciu. Liv troche za moco dala nam odczuc lukrowatosc tej postaci. Dla mnie wcale sie taka nie wydawala jak czytalem ksiazke. Miala troche wiecej cech Galadrieli. Ale nie powiem ze byla to katastrofa bo dla osob "nie czytatych" jest uosobieniem namietnosci i sexu na tym swiecie (z czym niektorzy nie musza sie zgadzac)... Bylo dobrze ale moglo byc znacznie lepiej.
Miranda Otto, mimo iz widzialem ja dopiero w Drugiej czesci "Lord..." to odrazu uderzyla mnie swym urokiem (nie bedzie to obiektywne podejscie). Teraz szczerze zaluje ze nie widzialem jej w zadnym innym filmie, ale od dzis zaczne polowac. Eowyn, postac dla mnie dobrze zbudowana przez Tolkiena, trapiona jest problemami i roznymi konflikatmi wewnetrznymi. Scena gdy oplakuje Theodreda pokazuje ten zal, smutek w pelni tego slowa znaczeniu. Gdy wchodzi Grima czuc ta niemoc Ewoiny, ona walczy wewnatrz miedzy nienawiscia a bezsilnoscia. Czyc takze przerazenie na jej licu oraz mocna pogarde gdy odpycha Grime. Gdy wybiega przez palac czuc jej bol, rozpadajace sie krolestwo Rohanu trapi jej mysli. Dobrze pomyslany jest ten wiatr ktory rozdmuchuje jej wlosy. Daje takie poczucie niepokoju i bezwladnosci ludzkiego zycia. Dalej ujela mnie scena gdy Gandalf uzdrawia Thodena. Jej pozniejszy usmiech, szczery i prawdziwy. Az sie serce rozgrzewa jak to widac (to chyba bardzo nieobiektywne). Gdy weduja do Helms Deep, a Gimli opowiada o swojej rasie czuc, ze dla niej te opowiesci sa naprawde zabawne, no nie mozna powstrzymac sie od ulozenia warg w zyczliwy usmiech. (Moze na tyle bo nie pozostawie nic dla innych).
Troche dziwi mnie fakt ze wiekszosc z was powoluje sie na fakt iz obydwie postaci do tej pory za malo graly w filmie. Dla mnie kazda scena w ktorej pojawia sie aktor jest wazna oraz wnosi cos do jego opisu i recenzji na jego temat. Przecie nie mozemy czekac na jakis wielki epizod bo i tak i tak jego nie bedzie... Ponizej zalaczam zdjecia obu aktorek w "ciwilu"
Tak... moim zdaniem postać eowym jest znacznie bardziej hmm...kobieca.
Liv widzimy własciwie tylko w scenach "quasi-łóżkowych" nie licząc może 2 epizodów. I nie mamy tak naprawdę możliwości poznać jej od strony sfery psychicznej. Innymi słowy jest po to, aby zadość się stało, że w każdym filmie miłość musi być. Co do samej gry to Mirranda Otto czyni to tak, że można odczytac jej aktualny stan psychiczny. Wpradzie i o Liv można to powiedzieć, ale moim zdaniem nie robi tego aż tak dobrze, jej gra jest poza tym mmniej skomplikowana.
Mniej skomplikowana? Albo duuuzo bardziej! Z odleglosci nie dostrzegasz mizernosci mozaiki. Nieprawdaz?:P
To byla swiadoma prowokacja, ponad to, to kwestia pojmowania, z tymi "scenamio lozkowymi" Ja w TTT nie naliczylem sie ich jakos duzo Np. Spora scena z Elrondem. Sex z ojcem? Hmmm... No i nastepna... z martwym Elssarem... Hmmmm... Quasi lozkowe sceny, no fakt - juz lezy
nagg
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Tue Mar 11, 2003 12:49 pm
No cóz .Arwena przeważnie w łożku leży
I w drugiej czesci nie ma tak dużo do zagrania co Eowina.Zn moze i ma ale Eowina ma badziej ruchliwą role :wink:
a co dopiero w ROTK bedzie...
Joined: 18 Feb 2003 Posts: 262 Location: Szara Przystań
Posted: Mon Mar 17, 2003 4:55 pm
Ja tam mam na ten temat bardzo wyrobione zdanie. Miranda byla nie za bardzo urodziwa ,ale za to jej gra byla bardziej realna. zachowywala sie tak jak prawdziwa Eowina i nic nie bylo tu naciagane. (na przyklad jej smiech po opowiesci Gimliego). Liv jednak byla taka sztuczna. Jakos mnie nie przekonal jej placz nad Brandywiną, czy smutek po Aragornie. Uwazam jednak ,ze Liv jako Arwen ze względów urodowych jest dok. odzwierciedlona. To bylo moje skromne zdanie. i skrocone jak najbardziej mozna.
_________________ An si Tintalle Varda Oiolosseo ve fanyar maryat
Elentari ortane ar ilye tier undulave lumbule...
Joined: 11 Feb 2003 Posts: 30 Location: Częstochowa
Posted: Mon Mar 17, 2003 7:28 pm
Ja napisze bardzo krotko i zwiezle:
Z postaci ktore graly w filmie Eowina najbardziej odbiegala od moich wyobrazen o niej. Nie przekonywala mnie ani swoim wygladem ani gra aktorska... Nie wiem dlaczego... Takie jest moje zdanie....
Arwen... moze rzeczywiscie troche przeslodzona, ale nie potrafie wskazc innej aktorki, ktora moglaby ja zagrac...
_________________ Cuio i Pheriain anann! Aglar'ni Pheriannath!
Według mnie lepiej odwzorowana była Eowina. Arwena wydawała mi się trochę "sztywna" i te sny w "Dwóch wieżach" nie pasowały do filmu. Z jednej strony grożny Sauron atakuje Rohan, obrona Helmowego Jaru a z drugiej strony miłosne sny Arweny. Takie jest moje zdanie pewnie wszyscy maja inne.
Joined: 18 Feb 2003 Posts: 262 Location: Szara Przystań
Posted: Fri Mar 21, 2003 3:14 pm
A ja sie zgadzam. To bylo juz na sile- tylko zeby zaznaczyc romansik. Nie podoba mi sie takze ,ze w RotK bedzie Arwen.I nie sadze ,ze by Liv miala jakies wielkie zdolnbosci aktorskie- wzieli ja ze wzgledu na nazwisko i urode.
_________________ An si Tintalle Varda Oiolosseo ve fanyar maryat
Elentari ortane ar ilye tier undulave lumbule...
Joined: 29 Mar 2003 Posts: 10 Location: Mroczna Puszcza
Posted: Tue Apr 08, 2003 3:12 pm
Moim zdaniem Arwena jest poprosu nijaka.... owszem nie wyobrarzam sobie innej aktorki w roli elfki chociaz ja wyobrarzalamja sobie jak elfke tj. nieco szczuplejsza ....:) Zas Eowin jest troche za stara i "taka panienka ze wsi" Eowin byla stalowa zimna i piękna a nie wiecznie zdziwiona i z głupawym wyrazem twarzy..............
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum