Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 19 Jun 2004 Posts: 213 Location: Mordownia
Posted: Thu Jul 22, 2004 5:11 pm
Ja to wprost uwielbiam metal! Mój ojciec też, więc jak pożyczam od niego np.Slayera to mi robi wykład, że jak chcę pożyczyć to muszę się zapytać. A ja jestem grzeczną dziewczynką i zawsze... się nie pytam!
_________________ here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Thu Oct 14, 2004 9:13 am
Lubię metal, bo zaraił mnie brat. Najbardziej gatunki gothic, power, symfoniczny.
Zresztą połowa miasta słucha u nas metalu, a połowa hip-hopu i walczą o pozycję.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Gothic... jedyna słuszna religia... a co do satanistów... stwierdzenie, ze kazdy metal to satanista jest glupie... ja na przyklad jestem wierząca... co nie przeszkadza mi kochac tej wspanialej muzyki
_________________ Przede mną przepaść, zrodzona przez winę,
przez grzech Twój, Boże!... Ginę! ginę! ginę!
Jan Kasprowicz
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Sat Oct 16, 2004 10:13 am
Riatha wrote:
Gothic... jedyna słuszna religia... a co do satanistów... stwierdzenie, ze kazdy metal to satanista jest glupie... ja na przyklad jestem wierząca... co nie przeszkadza mi kochac tej wspanialej muzyki
Masz rację. Kto by się w naszych czasach przejmował czy słuchanie metalu jest zarezerwowane dla satanistów. Swego czasu nawoływano również, że ogladanie Harry'ego Portera i Pokemonów jest takim samym złym przejawem. A gothic to teraz nawet się podpisuje nie pod satanizm tylko nowy ruch wyznaniowy wampiryzm.:lol: Ja tam nie uważam, żeby słuchanie muzyki determinowało do jakiej grupy wyznaniowo- kulturowej mam przynależeć.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Ej, a kto słucha Cradle of Filth? słyszałem o nich już dawno temu, ale śłucham dopiero jakoś od końca wakacji... a nowy teledysk - "Nymphetamine" - wręcz wymiata... tzn co prawda to jedyny ich klip który widziałem, ale naprawde bije na głowęwiele teledysków metalowych i wogóle... jest zaje*****e mroczny, kawałek też niesamowicie wkręca i ma siępo nim pewien... nie wiem, nie umiem tego nazwać, ale naprawde wspaniałe toto nie dziwię sięże na liście w "hell's kitchen" na vivie pl ostatnio zajął 2 miejsce, nawet byłem zdziwiony że nei 1 ale jeszcze da się to naprawić pozatym nowy teledysk Behemoth ("Conquer all") też nieźle wymiata, choć "Nymphetamine" i tak bije go na głowę... A wy co sądzicie? widzieliście? lubicie? podobało się?
Moim zdaniem metale to najbardziej tolerancyjna subkultura, ale oczywiście wszystko zależy od człowieka. Sam jestem metalem, więc metale kojarzą mi się dobrze:) A jeśli chodzi o kłopoty z dresami to jak dotąd miałem tylko jeden incydent i niech tak zostanie:)
_________________ Gondor has not king, Gondor no need the king!
To nawiasem mowiac ciekawe, ze tyle metali jest w klimacie fantasy... ja rozumiem, ze jest pare kwestii laczacych te dwie, zdawaloby sie odmienne sprawy.
Zreszta ta muzyka ma chyba ten sam klimat - taki "heroic"; Sam pamietam, ze gdy zaczytywalem sie w fantasy (te czasy minely juz chyba bezpowrotnie - teraz wogole mam malo czasu na beletrystyke) mialem maly flirt z ta muzyka. Jednak to minelo. Wiec cos jest na rzeczy...
Ja 'flirty' z metalem miałam niezaleznie raczej od fantasy Myślę, że mimo wszystko większość skejtów wzdryga się na słowo 'książka'. Nie chce tym nikogo obrazić, jednak zauważyłam taki buntowniczy ruch w swojej szkole. Zresztą sądze, że rock (w znaczeniu ogólnym) jest w jakiś sposób z fantastyka powiązany U mnie było tak, ze do obu rzeczy musiałam 'dorosnać'. Ogólnie, miłość do rocka (nie metalu) zbiegła się z początkiem wielkiej pasji, jaką jest dziś dla mnie fantasy. Zresztą komuś kto słuchuje czasami romantyczniejszych kawałków, łatwiej wpaść w klimat np. piesni w świecie Tolkiena.
Ale zalezność rzeczywiście dość ciekawa
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Wed Dec 01, 2004 11:48 am
Mnie w istocie metal często łaczy się z fantasy. Zwłaszcza jak słucham ballad metalowych w prowadzam się w taki nastrój.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Joined: 11 Mar 2004 Posts: 227 Location: nowa era: Imladris
Posted: Thu Dec 02, 2004 11:00 pm
wiecie wydaje mi się, że nie pisałam w tym temacie nic.. a z drugiej strony jak mogłbym miąc temat o metalu?!
przeczytałam pierwszą stronę (dalej mi się nie chciało )
anathema jest wspaniała.. moonspell bajka.. crosterkeller.. no gdyby nie to, że jestem chrześcijanką to bym pewnie na samą myśl piszczała z radości.. no i tiamat..
gothic z tego co wiem jest gałązką od metalu (jest gałązką od ale hasło! podoba mi się proszę się jakby coś nie czepiać )
no i nightwish.. chociaż ostatnio mi przeszedł jak zobaczyłam teledysko do piosenki która na once podoba mi się najmniej.. no a teledysk to już jest wogóle nieporozumienie.. fuj..
za to within temptation dał ostatnio niezłego czadu.. oj nie puszczę tej ich nowej płytki jak tylko się ukarze..
pozdroofka
Sco
robie edita, bo przeczytałam 3cią stronę imuszę troszkę dodać
OZzzz... czy ty myślisz, że Oie są lepsi?? chcesz mieć ze mną do czynienia??
żartuję.. ja jestem mieszanką subkultur i siebie w jednym.. no nie słucham jedynie "haha" jeszcze do tego stopnia nie zgłupiałam
a metale są fajni...
Morgul cradle of filth jest fuj jak ty możesz oglądać ich teledyski?? muza wymiata.. to fakt.. ale te obszkliwe, że tak powiem, "panie" i wokalista.. miałam nieprzyjemność zobaczyć jeden ze staszych teledysków i jestem.. zdegustowana..
no a apropos drechów..
jak macie z nimi problemy to zapraszam na podbeskidzie jak już Ozz (mieszkaniec "stolicy" ) wspomniał, w jego mieście ich praktycznie nie ma.. a w miejscwości graniczącej ze stolicą (Ozz musimy się kiedyś zobaczyć o ile nie przeszkadza Ci, że mieszkam w tych wspaniałych czechowicach ) czyli w czdz subkultury żyją obok siebie, będąc wobec siebie całkiem neutralnymi metale kumplują się ze skejtami.. skejci słuchają metalu.. oie z metalami bawią się razem na koncertach w ciasnych pubach.. kocham moje miasto
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Fri Dec 03, 2004 5:50 pm
To wpadnij w jakikolwiek piątek do Przystanku albo Halabardy(powinnaś znać te miejsca ) - ja tam zawsze jestem do godzin poźnych, dzisiaj wyjatkowo jedynie do 17 byłem... Ale rzadko trzeźwy, ehheh
Co do Oiów, to czemu od razu z nimi wyskoczyłaś?? Lepszy jest po prostu punk - normalnie punki, od greenów po rude Oie to skiny A metal jest sztuczny i tyle
Pozdrf.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Ekhm, metal sztuczny? Ozzy, Ozzy, Ozzy... co masz na myśli mówiąc "sztuczny" ? metale też chodzą w ramoneskach, nawet prawdę mówiąc pierwsi punkowie wogóle nie nosili takich "drożyzn" jak glany, ramoneski... ostatnio oglądalem film dokumentalny o sex pistols i mimo iżjakimś znawcą punku nie jestem, to dobrze słyszałem jak opowiadali, że to wogóle nie pasowało do isoty punku... cóż, wogóle wszystko inaczej wygląda niż pierwowzory, ale powróćmy do tematu sztuczności... gdzie metal jest sztuczny? to jest muzyka dla ludzi ekstremalnych, ludzi innych od reszty... nie wiem czy fakt że metale to zazwyczaj dluowłosi (aczkolwiek ostatnio jest dużo odstępstw od tej "zasady") ktorzy ubóstwaiją swoje ulubione zespoły i wyrażają to poprzez noszenie ich koszulek, naszywek itp można nazwać sztucznym... cóż, ie lubię kłótni subkulurowych, bo jak nazwa wskazuje jest to kultura, a jak wiadomo kultury bywają różne... i żadna nigdy nie była zła, sztuczna irp nio Ozzy? ja też ogę pwoiedzieć że punk "jest dziwny i sztuczny, bo noszą dziwactwa jak np irokezy" ale nie powiem tego... Bo po pierwsze szanuję tą subkulturę pozatym nie każdy punk nosi irokeza nio Ozzy? czym teraz odbijesz, zanim skończymy tą głupią dyskusję, która nigdy rozpocząć się nie powinna?
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Sat Dec 04, 2004 8:55 am
A odbije se
Piszesz, że mógłbys powiedziec, że punk jest sztuczny. Ale Morgie... Nie zauważasz tego, że taki cholerne 90(powiedzmy)% "mrocznych metali" to są zwykli pozerzy? Widziałeś kiedyś pozera punka? Bardzo nieliczne, eliminowane jednostki - tego po prostu nie ma! Co do noszenia Ramonesek. glanów, a częściej martensów... To się wywodzi z właśnie z punka, "mroczni metale" sobie zmodyfikowali przejęli, jak i pare rzeczy.
Lecimy dalej - historia. Powiedz, czy ty wiesz skąd się wziął metal? To jest pytanie do Ciebie, nie odpowiem teraz na nie Te 90% pozerów z pewnością tego nie wie.
Nie obraź się teraz, ale ty też się zaliczasz wg. mnie, jak i Kei ostatnimi czasy do tych 90% mrocznych. "Przesłanie" metalu, to mrok, śmierć blablabla, takie głupoty. A Ty, amiast być satanistą, to jesteś zwykłym, najnormalniejszym kolesiem, po którym jak widzisz co pisze i jak z nim gadasz w życiu byc nie powiedział, że jest metalem.. Już Ci to powtarzałem też kilka razy
Zamiast szpanować, ubierać się na czarno - czemu Ci wszyscy ludzie przestaną się nazywać metalami i tylko w kręgu ich zainteresowań, w dziale muzyka - bedzie metal! Przestaną tylko pozerzyć, poza tym nic się nie zmieni...
Pozdrf, dawaj salwę burtową hassan
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Co do historii, to dobrze ją znam niebędę wskazywał bezpośredio zespołów, ale wszystko zaczęło się od bluesa, potem przyszedł czas na Elvisa i rock&roll, czas lecial do przodu, pojawiali sięmłodsi chcący grać leiej, mocniej i tak powstał rock, potem hard rock, metal aż w końcu metal zacząl ewoluować i obecnie mamy tego cholerstwa wiele rodzai co do pozerstwa, to fakt, często się zdarza, ale powiedzmy sobie szczerze, punk raczej też zalatuje pozerstwem - choćby irokezy... nio niestety nie jest to normalna fryzura, choć czeba przyznać - imponująca cóż, glany, ramoneski itp... Tak sięskłada, że punków i metali zawsze uważałem za braci, bo muzyka ma wiele wspólnego, oczywiście wyłączając gatunki ultraciężkie cóż, widać że masz troche skrzywione spojrzenie na metali, ponieważ do każdego podgatunku metalu jest jakby inna subkultura. tzn niby jest taka sama, ale zawsze są pewne różnice. wiele kapel death i black metalowych ma makijaże, natomiast inne podgatunki metalu raczej tego nie używają (oczywiście na pewno były jakieś odstępstwa od regóły, o ile się nei mylę to chyba chłopaki z KATa malowali twarze w młodoście, ale im przeszło)... Ale trzymając siębezpośrednio glanów i ramonesek, to nie można bezpośrdnio powiedzieć kto pierwszy używał - obie subkultury powstawały w podobnym czasie. Cóż, może gdzieś się mylę... Natomiast wracając jeszzce na chwilędo pozerstwa - puncy teżpozerzą, przecież ubierają się podobnie, no ne? dżołk
djobra, to tyle puki co pewnei zaraz znajdziesz argumenty, które mnei wglebią w ziemię:P
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Sat Dec 04, 2004 2:13 pm
... Morgie, załamujesz mnie...
Piszesz, że punki pozerzą, robiąc sobie irokezy... Boże, ale to są punki! A nie pseudo mroczni metale, mający tyle wspólnego FAKTYCZNIE ze swoją subkulturą, co Britney z Dżemem To nie jest pozerstwo... Przecież ja mówie o zupełnie innej sprawie, a Ty mi tu tak wyjeżdżasz... Czytaj uważniej...
Dalej - historia
Idąc tokiem Twojego rozumowania... Blues/Jazz to muzyka od początku wieku. Elvis tworzył do lat 70.(1977). Skoro potem powstawał rock, to mozna dać przykład Doorsów, więc lecimy do lat 80, tutaj powstaje Metallica, Ironsi itd. Ale Morgul - to nie jest początek
Metal zapoczątkowała kapela o dumnej nazwie Demon, była to naprawde dziiiwny music ale stąd wyszedł metal. Tyle że muzycy demona, to byli sataniści i o tym śpiewali i takie było ich przesłanie.. A potem się to wszystko skomerjalizowało. I to jest największa róznica - punk nie jest komercyjny, nie spotkał go los hippisów(na początku byli prawdziwi hippisi, ale po Wietnamie pojawił się Woodstock i moda na bycie hippisem, masowo robione ciuchy itd). Metal stał sie popularny i równiez skomercjalizowany.Slipknot, Metallica, Ironsi. A wymieniłbyś jakąś kapele punkową o której sie mówi? Jeden jedyny przykład - The Offspring, ale wyjątek potwierdza regułę... Do tego w Polsce undergroundowa scena punkowa jest bardzo bogata - a przy tym cały czas jest to muzyka 'z podziema'. Niestety metal już dawno z niego wyszedł..
Pozdrf, czekam na response
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
ash siem zastanawiam co walnąć eh, ozzy... wiesz co jest najlepsze w całej tej rozmowie? że ani jeden ani drugi nie prawdziwej istoty tego, na co atakuje mówisz, że wszystko zaczęło sięod Demon... i żeśpiewali o satanie... ok, djobra, niech będzie, ale z tego co widzę, wyskakujesz na "pseudo mrocznych metali"... Tylko pszepszam, jeżeli muzyka ma przesłanie satanistyczne (jeżeli mówimy o black i niektórych kapelach death) tjo do cholery jasnej jak ma wyglądać maniak tej muzyki? mrocznie, no ne? imige to dla mnie zazwyczaj była sprawa drugorzędna, bo zawsze na pierwszym miejscu była muzyka, ale do jasnej ciasnej... albo to ja się zgubiłem, albo to ty coś nagmatwałeś! co do komercyjności muzyki - punk teżmiał czasy że aż sięmnożyło od kapel go grającyh były mniej lub bardziej komercyjne, ale przecież zarabiały za to pieniądze i wciąż zarabiają, niestety muzyka idzie rownież z biznesem... z metalem teżtak jest, są kapele czysto komercyjne (chociażby vader... nie dosyć że stagnacja, to jeszcze komercha, ale mimo wszystko lubięczasem ich posłuchać) ale są teżgrające z czystej chęci... kasa leci, ale oni mają ją gdzieś, co prawda ją zarabiają, ale to muzyka jest dla nich najważniejsza (np SlipKnoT mimo wszystko to nie jest komercyjna kapela, jakbyś znał ich historię, to byś zobaczył a że na ostatniej plycie troszke zmienili granie... wcale nie oznacza, że na takim stylu pozostaną pozatym slayer - chłopaki widać że najbardziej kochająmuzykę, którą tworzą, nadal nie łapie ic komercja... na ich plyty czeba czekać latami a kapela czysto komercyjna raczej wydawała by płyty przynajmniej raz na rok zresztą co ja będę tlumaczyć) A kapele punkowe o których się mówi? owszem, the offspring, ale też Blink 182 (mogłem pomylić numerek) i jeżeli by się przyczepić - to zawsze znajdziesz
łoki, to teraz twoja kolej, pewnie znów przyłożysz, ale ja i tak się nie poddam dopuki nie osiągniemy porozumienia
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum