Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 11 Mar 2004 Posts: 227 Location: nowa era: Imladris
Posted: Wed Apr 21, 2004 1:03 pm
wiecie co...
tak sobie patrze i patrze i doszłam do wniosku do, którego doszłam już i tak dawno temu...
żeby chłopakowi dziewczyna sięspodobała musi być w niej coś czym zwróci na siebie jego uwagę...
tak jak ktoś wyżej napisał... nawet zadarty nosek
ja mam w klasie koleżankę, która
-jest niska
-nie jest szczupła (ale nie jest też gruba)
-mało się odzywa
-ubiera się... chociaż zawsze wszystko jest idealnie czyściutkie
-ma piegi i pieprzyki na twarzy i...
...ma na liczniku najwięcej adoratorów... (nie tylko z klasy)
podobno jej śmiech jest magnetyzujący... no nie na mnie
mam w klasie też dziewczynę, która
-codziennie robi sobie staranny makijaż
-codziennie ma piękną staranną fryzurę
-jest szczupła i zgrabna
-ma super ciuchy i...
...prawie nikt się nią nie interesuje... (bo jest takich dwóch)
to coś to może być wszystko...
na legolasika działąją pupcie (ja uważam, że to troszkę obżydliwe, ale jakieś takie bardzo męskie)
dla innego bedzie to na przykład... głos
a ja muszę się przyznać, żę u chłopaków też często patrze się na wygląd...
chociaż dla mnie najważniejsze jest jak się ubiera, jak pachnie i czy jest zadbany...
pozdroofka i brawa dla Morgulka za zwracanie uwagi na wnętrze..
-----
PS dziewuszki może by założyć taki temacik apropos chłopaków
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Wed Apr 21, 2004 5:07 pm
No tak to bywa... U nas w szkole, w biol-chemie ponoc facetom sie najpodoba dziewczyna która nie jest oszałamiająco ładna, bardziej chłopczyca (to ok), wg mnie jedna z najmniej atrakcyjnych czy tez interesujących osób w tej klasie. Raczej irytująca. no cóz...Za to u mnie w klasie dziewczyna ładna, zgrabna, inteligentna, pełna wdzięku i jakoś ma pecha do facetów... hah...życie...
Ha...co do facetów... dla mnie liczy się wnętrze. Jako ze panowie nie zwracają na mnie raczej uwagi (zważywszy na tych w z otoczenia to sie cieszę), to na mojego jedynego trafiłam przypadkiem w necie. Poznałam jego charakter, dłuuuugo rozmawialismy i byłam pewna ze szczerze. Jest zupełnie inny z wyglądu niz mój ideał urody męskiej, ale to nie przeszkadza mi spedzac z nim czasu, kochac go i czuc sie dobrze. A widząc go wiedziałam juz ze jest wartosciowym człowiekiem, bo jako taki dał mi sie poznać. Znałam wielu faetów którzy wydawali sie super: przystojni, kasiaści a w środku nie prezentowali nic co by mnie interesowało. Pogadac mozna z takim, le nic więcej...
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Wed Apr 21, 2004 5:34 pm
Ehhh,panie, widzicie temat?? To są MĘSKIE rozmowy, a wy nam tu Nie no, ok, nie przeszkadza, załózcie swoj jak chcecie, bedzie fajnie, my bedziemy pisac tam, a wy tu. Trza podsumować:
- Morgul, choć cały czas się upierasz przy tym charakterze, to Ci po prostu nie wierze, że jak przechodzisz obok jakiejś dziewczyny na ulicy to myślisz, czy ma fajny charakter. Bo tak to wygląa po twoich wypowiedziach.
- Legolasik - boze, chłopaczku, zmiłuj Ty sie... Wyjezdzasz najpierw z jakimis tekstami, potem rzucasz jakieś głodne kawałki
-Teraz płeć piekna, Wiewiórka, tak bywa Po prostu, mam podobny przypadek, taką dziewczyne co ja znam od podstawówki. Nawet 2 takie. I tak jak opisałas, niby nic, a jednak. Po prostu rożne są gusta, a o nich sie nie dyskutuje
-Aragornka - to chyba jak tak to oceniasz, to wartościowych ludzi na świecie, którzy idąc jak juz mówilem kolo dziewczyny na ulicy, mysla czy jest inteligentna, na palcach jednej reki zliczysz.
-Kei - masz racje z ta "furą, skórą i komórą". To jest fakt, nat naprawde jest wielu włąsnie takich ludzi w tych czasach, z którymi tylko pogadasz. Ci skejci, melorecytujacy, rózne dziwne rzeczy, ze ile dali by by zapomniec te wszystkie chwile, to jest sciema. A co do znajomoscie przez internet... Nie wierze. Miałem idneto jak ty, ale nie wyszlo. Dlatego nie wierze!
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
No jak to głodne kawałki? Bo napisałem ze jak pierwszy raz widzę to zwracam uwagę na urodę i tak dalej, ale jak już rozmawiam to staram sie doagdać z nią.
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Wed Apr 21, 2004 6:06 pm
legolasik wrote:
Niektórzy traktują dziewczyny po prostu jak nardzędzie, ale potrzebna jest im tylko do seksu. A kobietę trzeba też poznać od środka, a nie tylko z zewnątrz.
Po co takie rzeczy piszesz? Nic z tego nie wynika, a w dodatku czesc z tego jest oczywista i pisanie takich banałow jest conajmniej denerwujace.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Pewnie, ze uroda jest wazna! Z tym, ze uroda jest taki "krotkodystansowaym" srodkiem do zwiazku O co chodzi - o przyciagniecie partnera. I jak piszecie, ze macie w klasach dziewczyny, ktore moze miss polonia nie sa (ale maja urok) to wlasnie o to chodzi - w klasie mamy okazje sie poznac lepiej, i inne cechy pozwalaja na faceta zadzialac No a na miescie, gdy sie widzi laske, no to nie ma sily:P
Zreszta, nie wiem, czy reszta meskiego grona sie ze mna zgodzi, ale generalnie jest tak, ze AUTENTYCZNIE w pewnym wieku bsolutnie odruchowo sie dziewczyny mierzy wzrokiek (posladki, biust, buzia - kolejnosc tam, dowolna ).
Dotyczy to glownie samotnych osobnikow, w letnie okresy, gdy plec przeciwna biega kuso ubrana (ponoc kiedys czytalem o badaniach, w ktorych sprawdzano po jakim czasie odosobnienia zakochani zaczynali sie rozgladac na miescie za laskami/facetami. Dla mezczyzn bylo to 3 tyg, a dla kobiet chyba 4...).
Ostatecznie - lubie szczuple, dlugowlose blondynki, takie jak moja dziewczyna, ktora pozdrawiam, bo czasami forum czytuje.
Wiec dlatego, Panowie, musze byc powsciagliwy i zbytnio w temacie nie folgowac... lol
W tej dyskusji warto jst napiasc w jakim stanie cywilnym sie jest. Inaczej na te sprawy patrzy sie gdy jes sie szukajacym 15latkiem, a inaczej, gdy, jak ja, jest sie prawie poltora roku zajetym 19latkiem
EDIT: Przy okazji pragne przedstawic nowa emotionke
tadaaa! (cos czuje, ze mi sie oberwie za to...)
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Wed Apr 21, 2004 9:30 pm
To może teraz wypowie się niezależna kobieta* z dowodem osobistym**
Oczywiście, że najpierw zwracamy uwage na urodę. Charakteru nie widać jak się z kimś spotykasz pierwszy raz. Trzeba czasu żeby kogoś poznać. Jak napisał Ozz, kiedy się idzie ulicą, albo jest się na imprezie i widzi się atrakcyjnego osobnika płci przeciwnej i nieatrakcyjnego osobnika płci perzeciwnej to którego się zaczepia? Pytanie retoryczne. Przynajmniej dla mnie.
Aczkolwiek jeżeli osobnik płci przeciwnej okazuje się:
a) napalonym samcem chcącym wyrwać lasencję na jedną no
b) nadentym bufonem umiejącym gadać tylko o swoim nowym samochodzie
c) Niezbyt inteligentnym palantem umiejącym rozmawiać tylko o telefonach komórkowych
d) emocjonalnym popaprańcem, który po 5 minutach rozmowy prosi cię, żebyś wysłała mu SMSa, który mu wyjaśni 'pewne sprawy' dotyczące jakiego związku, a potem cię zamęcza, że tego SMSa nie wysłałaś
itd, itp. W kolejnych punktach każdy wstawia sobie co chce.
...więc jeśli okazuje się jednym z powyższych to żegnamy go bardzo szybko i skutecznie.
Reasumując, oczywiście zwracam uwagę na wygląd, przy pierwszym kontakcie, ale nigdy powierzchowność nie jest dla mnie priorytetem w wyborze partnera. Owszem ta druga osoba musi mieć 'to coś' ale nie koniecznie oznacza to, że powinien to być Jakiś szalenie przystojny mięśniak. A Charakter jest najważniejszy, bo nawet jak facet zabójczoprzystojny a lasencja oszałamiająco piękna ale są tępi jak buty, to po kilku spotkaniach się to ujawni. Wtedy można się na randkach zanudzić na śmierć, że już nie wspomnem o wspólnym życiu.
Ale znam też osobników, którzy zadowalają się atrakcyjnym partnerem aczkolwiek niezbyt inteligentnym. I najczęściej są to osoby, które lubią być duszą towarzystwa i potrzebują tylko kogoś z kim się można pokazać.
* wiem, ze temat to męskie rozmowy ale cóż....no...może założę temat " kobiecy punkt widzenia na męskie rozmowy o kobietach"
**zabieg mający na celu zakamuflowanie mojego wieku
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Wed Apr 21, 2004 9:43 pm
Ozz...mimo wszystko, nawet jesli nie wierzysz to zdarzają sie takie przypadki (jeden odbija mi sie w monitorze ). Po prostu trzeba trafić na kogoś bardzo szczerego, kto nie spróbuje cie wykorzytsać. I krok po kroku od przyjaźni do miłości. Historia romantyczno telenowelowa, ale cóz poradzić życie pisze zaskakujące scenariusze
Straszna szkoda moim zdankiem że patrząc na człowieka nie mzoemy się dowiedziec czegos o jego charakterze, zainteresowaniach. Byłoby duzo prosciej...
Nagg ta emotka jest jak dla mnie super.... Najpierw laska hiehiehie...a iedny partner
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Wed Apr 28, 2004 7:57 pm
Hmmm, male zainteresowanie tematem... No co jest?! Kurde, zle sie dzieje, zauwazylem, ze na naszym forum zaczynają dominowac panie! Co jest?! Wiecej kobietek niz facetow? Co prawda tak jest na swicie, ze wiecej, ale bez przesady, to jest forum tylko Choc mzoe i dobrze. Tak naprawde, to ja, Morgie i troche nagg bronimy gsatunku meskiego Zaraz sie jakas solidarnosc jajnikow zorbi, i bedziemy mieli przerabane... I zapomnialbym, z facetow jeszcze Galad 3ma klimat
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Tue May 04, 2004 8:11 pm
Widze, ze temat upada Niedobrze, trzeba rozruszac! Po jak tak sobie mysle, to moze to faktycznie jest zastoj spowodowany maturami, itd, ale moze nie... Tu nikt nic nie pisze w kazdym badz razie... Niestety. Wiec kontynuujac, bo teamt obszerny, jak sami wiecie co Raz jak gadalem z naggiem uzylem takiego porownania, tu nie zamieszcze, zeby nie gorszyc, choc to calkiem naturalne... I na pewno nie to, o czym myslicie swintuchy!!!! HJak wam idzie taka rzecz jak podrywanie? Zaloze sie, ze zaroi sie od wypowiedzi nadymanego ego, ale obaczymy
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Skoro było tu już tyle kobietek, to jedna więcej nie zaszkodzi
Jak dla mnie, to przy podrywaniu faceci nie patrzą najpierw na urodę ani charakter, tylko na to czy dziewczyna chce być poderwana, to czuć przecież. Na mnie faceci może i zwracają uwagę, ale ja nie chcę przelotnej znajomości i podrywania gdzieś na koncercie, więc mało który zaczyna podryw
Za to moja koleżanka, brzydula, niska, przy kości, kokietuje i adoruje wszystkich i ma niesamowite powodzenie... Nie ma nic szczególnego do powiedzenia ani nie wygląda szczególnie, ale jednak faceci ją chcą...
Nie zrozumiem was, drodzy menszczyźni
_________________ I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Tue May 04, 2004 9:47 pm
A kto zrozumie mężczyzn droga Esk
Ja tam powodzenia nie miałam. Nawet nie podrywałam facetów bo to bez sensu. Jakoś mi się to źle kojarzyło z laskami, które nie majac nic do zaoferowania szpanują modnymi ciuchami, fryzem, wyzywajacym makijażem etc. Cóż... są rózni faceci i na różne kobitki leca
Ciekawam wypowiedzi panów na ten temat
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Wed May 05, 2004 7:23 am
Keira_Metz wrote:
A kto zrozumie mężczyzn droga Esk
Ja tam powodzenia nie miałam. Nawet nie podrywałam facetów bo to bez sensu. Jakoś mi się to źle kojarzyło z laskami, które nie majac nic do zaoferowania szpanują modnymi ciuchami, fryzem, wyzywajacym makijażem etc. Cóż... są rózni faceci i na różne kobitki leca
Ciekawam wypowiedzi panów na ten temat
tak.. dla mnie tez tak tak było.. ale mam dopiero tyle a tyle lat
przez pwieen czasm iałam awers do mezczyzn.. strasznie mnie od nich odrzucało a teraz.. ma sie paru przyjaciół z owego otoczenia..
ale nic wiecej
ehm.. faceci chyba głownie gustuja w takich wytapetowanych , które by łądnie przy nich wygladały
Czytałam bodajze w Focusie czy jakos tak.. ze faceci nei lubia kobiet intelignetnych bardziej niz oni sami.. bk..
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Wed May 05, 2004 8:04 am
Z ta inteligencja to się chyba zgadza Niedługo się z tego stereotyp zrobi. Fakt faktem, ze jest wiele kobiet, któy oddały się z wielkim poświęceniem wykstałćeniiu, zjaną kilka języków, mają wszechstronne zainteresowania i sporo facetów źle by się czuło u boku takiej omnibuski.
Z tym leceniem na laski z tapetą to nie wiem jak jest. Wiem z dobrego źródła, ze niekoniecznie panowie takie ubóstwiają. Może na pewnym etapie, kiedy to jeszcze "ewenement" choć teraz maluje się większosc. W każdym razie potem to panowie troche obśmiewają takie tapeciary. szczególnie jestli do tego sa na dystans (bo wolą starszych jako dojrzalszych), inteligentne i niedostepne.
Ogólnie sa gusta i guściki. Jedni wolą lolitki, a inni sare myszy.
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum