Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Wiecie co...ostatnio zastanawiałam się nad Maglorem...Co się z nim stało po zakończeniu Wojny Gniewu? Wiadomo, wrzucił Silmarilka do Morza i gdzieś powędrował...No własnie, gdzie?! W kółko nad tym myślę i wdaję się w długie, męczace i po pewnym czasie denerujace dysputy z moim bratem Zginął? Umarł( ze smutku? z żalu po straconym Silmarilu? z nudów?)? Utonął? Popełnił samobójstwo? Wędrował sobie po brzegach Śródziemia? Wrócił do DOmów Mandosa, albo za Morze ( o ile mu pozwolili, własnie: kolejny watek. Czy po pokonaniu Morgotha i Saurona elfom z Beleriandu[zwłaszcza Noldorom] wolno było wrócić bezpośrednio do Valinoru czy na Tol Eresseę?) ? W Silmie napisane jest:
Quote:
...Maglor także nie mógł znieść męki jaką mu zadawał jego Silmaril, więc cisnął go do morza, a potem błakał się po wybrzeżu do końca swoich dni po wybrzeżu i śpiewał falom pieśni pełne bólu i żalu.
To znaczy, że umarł? Ja w to nie wierzę Jestem pewna, że przeżył Co Wy o tym sądzicie?
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
Joined: 26 Mar 2005 Posts: 73 Location: Emyn Arnen
Posted: Sat May 28, 2005 2:13 pm
też się nad tym zastanawiałam, może gdzieś wywędrowal w głąb Śródziemia i po wojnie O Pierścień pozostał jako jedyny z Noldorów w Śródziemiu?? Nie mam pojęcia co się z nim stało ale to fajnie że Tolkien go nie uśmiercił i mozemy snuć rozmyślania nad jego dalszym życiem
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2613 Location: stamtąd :P
Posted: Sat May 28, 2005 4:46 pm
no ej...skoro jest napisane "do konca swoich dni" czyli do konca zycia...czyli umarl...nie mialem do czynienia z nim no ale logicznie patrzac na ten cytat co nam Milva dala widac ze on UMARL...dziekuje...
_________________ It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
Niekoniecznie Naprzykład w EoA czytamy " Legend says that he still wanders the shores of the World, singing laments for his despair and regret. "
Zresztą Tolkienowcy są w tej kwestii podzieleni. Na jednym z zagranicznych forów spotkałam się nawet z tezą, że Maglor =Tom Bombadil
Mnie jednak najbardziej prawdopodobne wydaje się, że sam zadał sobie śmierć w krótkim czasie podzielając los Silmarilla, albo jak już to nieraz bywało, umierając ze smutku i bólu.
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Mon May 30, 2005 10:31 am
Na podstawie przytoczonych cytatów powiedziałabym, że dosłownie został po prostu takim wędrowcem czekającym aż naturalną siłą rzeczy przyjdzie mu udać się za innymi elfami. Chyba, że jak pisze Ara zabił go faktycznie smutek. Nie jest bowiem wyjaśnione w jaki sposób ten koniec jego dni miał nadejść.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Joined: 26 Feb 2004 Posts: 52 Location: Taur-nu-Fuin
Posted: Tue May 31, 2005 6:09 pm
taa.. w Encyklopedia of Arda napisane jest, że zostal nad brzegiem, wiec nic innego wymyslic sie nie da.. nic na pewno ale mozna improwizowac. do ostatniego statku nie zostal - niemozliwe ale mogl po prostu "umrzec ze smutku" stac sie duchem, oddzielonym od ciala zablakanym elfem...coz... nigdy sie nie dowiemy.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum