Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Posted: Mon May 17, 2004 11:01 am Mądry wybór: JOW
Mądry wybór: JOW
Hm, dlugo się zastanawiałem, czy to dobre miejsce na propagowanie takiej akcji... ale w końcu się zdecydowałem. W końcu "czym skorupka za młodu nasiąknie, na starość wytrąci" eee, czy jakoś tak Jest to ruch polityczny, ale nie "partyjny" jak to do tej pory zazwyczaj bywało. Właściwie wręcz przeciwnie. Wszystkich interesujących się, nie tyle nawet polityką co dobrem Polski, zapraszam do lektury. Postaram się pokrótce opisać o co chodzi.
JOW jest to Ruch na rzecz zmiany ordynacji wyborczej na Jednomandatowe Okręgi Wyborcze. I teraz po kolei. Ordynacja wyborcza jest to system okreslający procedure głosowania. Czyli np. przeliczanie głosów na mandaty (miejsca w Sejmie), lub podział na okręgi etc. Obecnie jest używana ordynacja stosująca Wielomandatowe Okręgi Wyborcze. Są one przydzielane proporcjonalnie. Czyli zakladamy że na jeden okręg przypada 10 mandatow, będą one rozdzielone proporcjonalnie tym partiom, ktore zdobyly najwięcej głosów. Niestety, tylko z pozoru jest to takie proste - praktyka pokazuje, że zadanie to jest bardziej karkołomne niż może się wydawać na pierwszy rzut oka...
Głównym mankamentem ordynacji wielomandatowej jest nadrzedna pozycja partii. Mandaty rozdziela się właśnie obliczajac sume glosów oddana na partie. Co to znaczy?
- Jesli kandydat zdobyl nawet 50 tys glosow na 100 tys w okregu a jego ugrupowanie nie przekroczylo w Polsce progu 5%, te glosy stają się nieważne. A z tego okregu przechodza Ci, ktorzy zdobyli po 5 tys glosow, ale startowali z mocnej partii.
- Wiec nawet jesli kandydat ma olbrzymie poparcie lokalnej ludnosci MUSI dostac sie do popularnej parti - inaczej nie ma szans...
Jesli chcecie wiedzieć więcej o patologiach wielomandatowych okregach wyboczych, kliknij tutaj
Natomiast co zakłada JOW?
- kraj podzielony jest na 460 okręgów wyborczych - czemu to jest wazne? Dzieki temu jeden okreg wyborczy liczyc bedzie ok. 60 tys glosow. Zapewni to, ze kandydat bedzie znany wszystkim glosujacym. Nie bedzie koncentrowal sie tylko na najwiekszych miastach, ale tez ruszy sie na male wiece. Bedzie bliski kontakt wyborca - kandydat. Dzieki temu ludzie beda mogli wypytac go o interesujące ich sprawy.
- w każdym okręgu wybiera się tylko jednego posła - tego, który uzyska największą ilość głosów - czemu to jest wazne? Dzieki temu pozbywamy sie trudnych matematycznyh rachunków, przez ktore osoby zdobywajace wiekszosc glosow odpadaly. Zostało matematycznie udowodnione, że każda z metod, w której glosuje się na listy partyjne (wielomandatowe i proporcjonalne) może prowadzić do tego, że partia zyskuje głosy, a traci mandat kosztem innej, która zebrała znacznie mniej głosów. Koniec z tym absurdem!
- kandydować może każdy obywatel posiadający pełnię praw obywatelskich, którego kandydaturę poparła niewielka grupa obywateli z danego okręgu (np. 15 osób) Kandydat wpłaca niewielką kaucję, która jest zwracana jeśli uzyska w wyborach przynajmniej 3% głosów poparcia - czemu to jest wazne? Polityka nie jest zarezerwoana dla "rekinow". Jesli ma się lokalne zaplecze, i dobry pomysl mozna wkroczyc do polityki. Kaucja (niewielka) powstrzymuje od kandydowania "dla jaj" - jesli się ma autentyczne poparcie - zostaje zwrócona.
Najważniejszym dobrem płynącym z JOW jest zbliżenie ludzi do polityki. Bez świadomości politycznej Polska będzie dalej targana populistami pokroju Leppera. Fakt małego okręgu budzi świadomość w kandydacie, że o każdy głos musi walczyć, a u wyborcy - że jego głos jest ważny, i trzeba go oddać z odpowiedzialnością...
JOW jest tansze od obecnego systemu. JOW jest z powodzeniem używane w USA i Wielkiej Brytanii. Charakteryzuje się podzialem sceny politycznej na dwa głowne nurty (co za tym idzie - niesie stabilizacje polityczną). Warto też wspomniec, że Konstytucja 3go Maja też głosiła idee Jednomandatowych Okregów Wyborczych (Poseł wybierany przes sejmik ziemski)
Więc zapraszam na www.jow.pl i ich forum
nagg
Ps. z checia postaram sie odpowiedziec na wszelkie nutujace Was pytania
- w każdym okręgu wybiera się tylko jednego posła - tego, który uzyska największą ilość głosów - czemu to jest wazne? Dzieki temu pozbywamy sie trudnych matematycznyh rachunków, przez ktore osoby zdobywajace wiekszosc glosow odpadaly. Zostało matematycznie udowodnione, że każda z metod, w której glosuje się na listy partyjne (wielomandatowe i proporcjonalne) może prowadzić do tego, że partia zyskuje głosy, a traci mandat kosztem innej, która zebrała znacznie mniej głosów. Koniec z tym absurdem!
No właśnie. A co jak w kilkuset okręgach zostanie wybrany ten sam kandydat ?? W którym okręgu bedzie on 'tym jedynym' ??
Dalej. Polityk nie ma możliwości zorganizowania kampani wyborczej w 460 okręgach. Więc działania wyborca - kandydat nie zienią się. Politycy i tak wybiorą jedno duże miasto, które jest podzielone na kilkanaście okręgów, bo liczy na to, że ludzie z różnych okręgów zjadą się np. do centrum miasta.
I jescze jedno - dzisiejszy system głosowania daje możliwość wybrania kadydatów całego społeczeństwa. Wiec, jeśli we wsi 'Piaskowa' poplarny jest Stefan Krawężnik, to znaczy, ze ma on także mnie reprezentować w sejmie. ABSURD !!!!!!
Czekam na odpowiedź - Aragornka
EDIT
W czasie jedzenia objadku przyszło mi na myśl jescze to:
1. Jeśli w Gadńsku startuje Ziutek Burczymucha, a ja uwazam, że jest to wpaniały kandydat, nie mogę na niego zagłosować. Szansa na to, że będzie startował w Krakowie jest minimalna....
2. Jeśli kandydat ma poparcie nie dajace mu szansy na wygraną w danym okręgu, ale zajmuje drugie, trzecie, czwarte mejsca, to nie ma on szans na mandat sejmowy. A tak zebrałby pokaźną sumę głosików...
3. Niesprawiedliwość 0 w okręgu nr. 220 jest niska frekwencja + duzy 'rozstrzał' głosów i zwycięzca ma tylko 850 głosów. W okręgu nr. 120 walka toczy się między dwoma kandydatami i ten przegrany ma 2000 głosów. Do sejmu wejdzie kandydat z 220 okręgu. I gdzie tu sprawiedliwość ??
4. Czy nie uważasz, ze pewną trudność (zwłaszcza w polskich warunkach) może sprawić zarejestrowanie się w 460 okręgach ??
No właśnie. A co jak w kilkuset okręgach zostanie wybrany ten sam kandydat ?? W którym okręgu bedzie on 'tym jedynym' ??
W tym w ktorym sie zglosil. Tak jak jest teraz. Zyjac na mazowszu glosujesz tylko na kandydata z mazowieckiego okregu... Choc bywaja przypadki (znam z autopsji) ze osoba bedzie glosowac na kogos kogo nie zna, tylko daltego by partia dostala glos (boi sie, ze nie uzyska wymaganych 5%) i kandydat z innego okregu mial szanse sie dostac...
Aragornka:) wrote:
Dalej. Polityk nie ma możliwości zorganizowania kampani wyborczej w 460 okręgach. Więc działania wyborca - kandydat nie zienią się. Politycy i tak wybiorą jedno duże miasto, które jest podzielone na kilkanaście okręgów, bo liczy na to, że ludzie z różnych okręgów zjadą się np. do centrum miasta.
Odpowiedz jest wlasciwie zawarta wyzej. Walczy sie o glosy w swoim okregu. Nie ma innej potrzeby walczyc o glosy dla partii ogolnie. Koncentrujesz sie na lokalnej debacie, i pzekonywaniu lokalnych spolecznosci
Aragornka:) wrote:
I jescze jedno - dzisiejszy system głosowania daje możliwość wybrania kadydatów całego społeczeństwa. Wiec, jeśli we wsi 'Piaskowa' poplarny jest Stefan Krawężnik, to znaczy, ze ma on także mnie reprezentować w sejmie.
Teraz jest tak samo, tyle ze gorzej Pozatym ograniczenie do wsi jest przejaskrawieniem. Okregi sa tak skonstruowane, by liczyly okolo 60 tys obywateli. Osoba wygrywajaca w takim okregu ma spoleczne zaplecze - nie bardzo mam czas przegladac teraz strony sejmu, ale jest tam powiedziane ile dany posel glosow uzyskal. Wiec tak, paru pierwszych z brzegu:
łukasz Abgarowicz - okręg wyborczy: 16 Płock; liczba głosów: 4088
Dorota Arciszewska-Mielewczyk - okręg wyborczy: 26 Gdynia; liczba głosów: 5758
Renata Basta - okręg wyborczy: 4 Bydgoszcz; liczba głosów: 4927
Moza by tak dalej... Wiec nie jest tak, ze ciec z wsi 'Piaskowa' tak latwo bedzie tym poslem. Bo pragne zauwazyc, ze te osoby majace te 5 tys glosow mogy miec mniej od innych, ktorych "wyciela" ordynacja
Aragornka:) wrote:
ABSURD !!!!!!
Wiec nie zucaj slow na wiatr To, ze sie nie precyzyjnie wyrazilem, za co przepraszam, nie znaczy ze idea jest absurdem BTW w ostatnim (Rz. 15/16 V) Pulsie - Minusie, Bronisław Wildstein pisze o JOW.
Jeszcze jakies watpliwosci?
EDIT: Dostrzeglem Twoj edit, ale chyba nie uda mi sie na niego odpowiedziec, pzed wyjsciem, wiec zrobie to wieczorem
EDIT2:
Aragornka:) wrote:
1. Jeśli w Gadńsku startuje Ziutek Burczymucha, a ja uwazam, że jest to wpaniały kandydat, nie mogę na niego zagłosować. Szansa na to, że będzie startował w Krakowie jest minimalna....
Nigdy tak nie moglas. To nie wybory na prezydenta...
Aragornka:) wrote:
2. Jeśli kandydat ma poparcie nie dajace mu szansy na wygraną w danym okręgu, ale zajmuje drugie, trzecie, czwarte mejsca, to nie ma on szans na mandat sejmowy. A tak zebrałby pokaźną sumę głosików...
j.w. zreszta w wielu okregach podnioslby sie prog wyborczy. Czlowiek sie nie rozerwei, i nie bedzie mogl prowadzis skutecznej kampanii w calej Polsce. Kampania by sie sprowadzila do 3 najwiekszych miast, a reszta Polski zostalaby zaniedbana
Aragornka:) wrote:
3. Niesprawiedliwość 0 w okręgu nr. 220 jest niska frekwencja + duzy 'rozstrzał' głosów i zwycięzca ma tylko 850 głosów. W okręgu nr. 120 walka toczy się między dwoma kandydatami i ten przegrany ma 2000 głosów. Do sejmu wejdzie kandydat z 220 okręgu. I gdzie tu sprawiedliwość ??
Nie, nie, nie... Okregow jest 460, czyli tyle ile mandatow w sejmie. Oczywiscie - jesli frekwencaj bedzie niska i bedzie duzy rozstrzal, to w jednym okregu do wygrania bedzie potrzeba 1000 glosow a w innym 20 000. Tego nie zmienisz. Zmniejszenie okregu (czyli JOW) zmniejsza patologie.
Rzuc okiem na patologie systemu wiekszosciowego!!!
Aragornka:) wrote:
4. Czy nie uważasz, ze pewną trudność (zwłaszcza w polskich warunkach) może sprawić zarejestrowanie się w 460 okręgach ??
j.w. w obu ordynacjach nie mozna rejestrowac sie dwa razy (czy wiecej)
Tak wiec nie można rejestrować się w kilku okręgach... To już jest dla nie głupota. Wspaniały polityk, o ogromnym poparciu w kraju, będzie miał pecha i ktos go prześcignie o kilka głosów i ... pomimo, ze jest znany w całym kraju nie uzyska mandatu. Tak być moim zdaniem nie powinno...
Duze okręgi wyborcze niemozliwiają zdobywanie mandatów przez tych popularnych tylko w danym regionie. I myślę, ze to jest plus. W końcu ta osoba ma reprezentować cały kraj. Lokalni politycy kierują swoje działania do samorządu, czy idą na sołtysów...
I jescze jedno. Boję się ... Na wsiach będą wybierani ludzie typu Lepper i mimo braku poparcia poza swoim o okręgiem automatycznie przejdą.
Posta dokończę później, jestem zmuszona opuścić kompa
Pozdr.
Tak wiec nie można rejestrować się w kilku okręgach... To już jest dla nie głupota. Wspaniały polityk, o ogromnym poparciu w kraju, będzie miał pecha i ktos go prześcignie o kilka głosów i ... pomimo, ze jest znany w całym kraju nie uzyska mandatu. Tak być moim zdaniem nie powinno...
No, z tego co mi wiadomo, nie ma takiej odynacji w ktorej moznaby rejestroac sie do paru komitetow. Zreszta holdujac statystycze i logice, jesli u siebie w domu nie zdobyl wiekszosci, to w skali kraju - bo zazwyczaj jest tak, ze im mniej o kims wiemy, tym niechetniej na niego glosujemy - przyznasz?
Aragornka:) wrote:
Duze okręgi wyborcze niemozliwiają zdobywanie mandatów przez tych popularnych tylko w danym regionie. I myślę, ze to jest plus. W końcu ta osoba ma reprezentować cały kraj. Lokalni politycy kierują swoje działania do samorządu, czy idą na sołtysów...
Ilu teraz jest takich ludzi? 10? 20? Powiedz, czy kiedykolwiek slyszalas o tych osobach ktore w posice wyzej napisalem? Ja nie, mimo, ze polityka sie interesuje. Dla zwyklego czlowieka wiekszosc politykow jest obca. Nie mieli nigdy z nim stycznosci - zadnego kontaktu. JOW zmusza politykow do aktywnego zabiegania o kazdy glos. Zmusza do debaty. W mniejszej spolecznosci latwiej jest wyegzekwowac niespelnienie politycznych obietnic.
Ludzie beda badziej pamietliwi. A jesli nie bedzie "cudowengo" kandydata - coz - sama mozesz kandydowac Nie wierze by w grupie 60 tysiecy osob nie znalazl sie ktos wart Twojego glosu... Zmusza spolecznosc do inicjatywy. Bo to bedzie ICH kandydat, i ONI beda go rozliczac, a teraz "rozchodzi sie po kosciach".
A w konstytucji jest zapisane, ze posel ma reprezentowac interesy calej Polski, ale nie okresslonego terytorium. Jesli bedzie robil to czego sie obawiasz - Trybubnal Stanu po to jest.
Aragornka:) wrote:
I jescze jedno. Boję się ... Na wsiach będą wybierani ludzie typu Lepper i mimo braku poparcia poza swoim o okręgiem automatycznie przejdą.
Obawa plonna - wystarczy popatrzec na historie JOW. Scena polityczna w USA, Wielkiej Brytanii jest bardzo stabilna. Francuska i Wloska przed JOW byla ponoc synonimem chaosu - teraz sie ustabilizowala...
apelujemy wreszcie o jak najpilniejsze przygotowanie nowej ordynacji wyborczej, opartej na głosowaniu większościowym w jednomandatowych okręgach wyborczych i przedstawienie jej do ogólnonarodowej dyskusji, a następnie podjęcie prac nad niezbędnymi - jedynie w tym punkcie - zmianami w konstytucji. Aby w przyszłości nie powtarzać już błędów, których skutki tak dotkliwie obecnie odczuwamy.
To wszystko powinno stać się - w naszym najgłębszym przekonaniu - przedmiotem specjalnego, ponadpartyjnego kontraktu dla Polski.
Warszawa, 28 maja 2004 r.
--------------------------------------------------------------------------------
Władysław Bartoszewski historyk, były minister spraw zagranicznych
Stefan Bratkowski publicysta, honorowy prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich
Prof. Antoni Kamiński socjolog, Instytut Studiów Politycznych PAN
Ryszard Kapuściński pisarz
Maciej łukasiewicz redaktor naczelny "Rzeczpospolitej"
Jan Nowak-Jeziorański Kurier z Warszawy, były dyrektor Sekcji Polskiej Radia Wolna Europa
Prof. Jerzy Kłoczowski Instytut Europy Środkowo- -Wschodniej, przewodniczący Polskiego Komitetu ds. UNESCO
Prof. Witold Kieżun długoletni ekspert ONZ specjalista organizacji i zarządzania
Prof. Edmund Wnuk-Lipiński socjolog, IPN PAN, Collegium Civitas
Prof. Jerzy Pomianowski pisarz, redaktor naczelny "Nowoj Polszy"
Prof. Marek Rocki rektor Szkoły Głównej Handlowej
Prof. Jerzy Szacki socjolog, historyk myśli społecznej, Uniwersytet Warszawski
Prof. łukasz Turski Centrum Fizyki Teoretycznej PAN, członek KBN
Prof. Stanisław Węgleński rektor Uniwersytetu Warszawskiego
Prof. Wacław Wilczyński ekonomista, Akademia Ekonomiczna w Poznaniu
Stefan Wilkanowicz publicysta, wiceprezes Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego
Prof. Franciszek Ziejka rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego
dzieki wielkie za podjecie tego tematu na tym forum:-)
to super sprawa gdy mlodzi Polacy wykazuja zainteresowanie swoim wlasnym krajem i dyskutuja w swoim gronie na temat tego co dla Polski jest najlepsze... w Was nasza nadzieja... jeszcze raz dzieki... nie zebym pisal to w imieniu Ruchu na rzecz JOw, bo jestem jedynie osoba, ktora jest odpowiedzialna za strone www Ruchu... ale dziekuje Wam w swoim imieniu:-) tak trzymac!!!
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum