Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
A pytanie dotyczy tylko WP czy postacie występujące w Silmarillionie też się liczą?
Mnie podoba się Tolkienowska wizja smoków - istoty przewrotne, tajemnicze, chciwe, próżne, dumne...tak jakGlaurung, sługa Morgotha.
Takie bardzo złe, przebiegłe gady
Oczywiście moją ulubioną postacią był Sharkey. Saruman pod każdym względem mi się podobał. W rozdziale "Głos Sarumana" ta niesamowita rozmowa, zarazem pełna okropności, jak i współczucia. Nie mówię już o roli filmowej: Christopher Lee jedyny aktor na świecie, który mógł podjąć się takiej roli. Dzięki PJ za taką obsadę!!!
Hm... Inkwizycja naprawdę jest tu potrzebna
Glorfindelu drogi. Możesz wytłumaczyć mi... o co chodzi w Twoim poście? Pewnie nie tylko ja go nie rozumiem. Już raz Keira zwracała Ci uwagę. Czy to tak trudno, przed wysłaniem posta zastanowić się nad jego sensem?
No, teraz go zedytowałeś. Ale nie na wiele się to zdało .
_________________ "Głowa moja pełna jest najdzikszych sprzeczności!"
J.Piłsudski
Oto moje trzy typy:
1. Nazgule. Są bardzo mroczne i napawają lekiem, a ja lubię wszystko co napawa lękiem i jest mroczne.
2. Balrogowie. To napawa lękiem, jest mroczne, a do tego wyglądamep rzypomina domowy kominek i ma moc!!
3. Smoki. Są mroczne, napwają lękiem, mają moc i hutę w gębie.
_________________ www.reddragon.pl - wkrocz w świat magii i miecza...
Joined: 30 Dec 2005 Posts: 16 Location: Minas Morgul
Posted: Mon Jan 02, 2006 4:37 pm
Po pierwsze uważam, że wszystkie, że tak powiem schwarzcharaktery, są interesujące, choć nie wszytskie lubię. Lubię Melkora za jego pierwotne zło, lubię smoki za ich przewrotność i spryt, lubię Eola jako jedynego prawdziwie mrocznego elfa w Śródziemiu, a Nazgule cóż są moimi pieszczochami ^^.
Za to nigdy nie uważam Golluma jako tego złego, on był raczej chory, ale i tak go lubię jedna z najbarwniejszych postaci we Władcy.
Joined: 31 Dec 2005 Posts: 16 Location: Cair Andros
Posted: Mon Jan 02, 2006 9:11 pm
Najbardziej lubię ...... hmmm.
1) Nazgule - za mrocznośc, oddanie jednej sprawie
2) Saruman - W końcu to najwyższy z Istarich. A tkaże za jego chytrość
3) Smoki - Smoki, wiadomo. Lubią skarby, zioną ogniem i nielubią krasnoludów (choć tutaj są odmiennie do mnie)
EDIT :
No niech ci będzie
_________________ ......
Last edited by Maedllion on Tue Jan 03, 2006 7:53 pm; edited 1 time in total
Gollum odpada, bo on raczej nie był zły tylko "zagubiony, słaby i zapatrzony w pierścień"(często gdy mówię słaby albo silny nie chodzi mi o siłę fizyczną ale psychiczną ).
Hmmm...Nazgule.Tak.Tu raczej gratulacje dla autora za pomysł zrobienia tak interesujących postaci.Są straszne ale nie dlatego że są w czarnych płaszczach i piszczą, ale dlatego, że nie mają twarzy.Nie mają osobowości.Są nikim.To jest w nich najbardziej przerażające.Nie wiesz z kim walczysz - z "nikim".
Ciekawe dlaczego sądzisz, ze jest najwyższy z Istarich...mi sie wydaje że on był po prostu...hmm..."najbardziej władczy i dostojny". Bo jeśli chodzi o moc, to Gandalf znacznie go przewyższał (tak jak to zauważyli Cirdan i Galadriel), no i do końca wytrwał i wypełnił wolę Iluvatara. Jako jedyny zresztą...nawet Radagast wbrew pozorom nie wywiązał się ze swojego zadania.
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Chyba tez Nazgule. Straszne jest to, ze nie da sie ich pokonac; nie da sie ich zabic, a wiec Frodo mial nie maly problem majac ich na karku. A do tego czuja Pierscien, wiec Frodo ani nie mogl sie ich pozbyc ani pokonac, co bylo interesujace, ale jakze niebezpieczne.
Po za tym olifanty byly takie fajne! Nie byly niepokonalne, ale niebezpieczne, choc po jakims czasie dali sobie z nimi rade. Nie sa to jakies szczegolne postacie, ale gdy sa po stronie Saurona, jego przeciwnicy maja mniejsze szanse na pokonanie zla ;P
Tych postaci ktore sa negatywne w WP nie da sie przecież lubić!!
Niby dlaczego?? Ja osobiście bardzo lubię negatywne postacie. Bo właśnie one są najbardziej LUDZKIE. Niestety, taka jest prawda. Moze ludzie nie są na wskroś źli, ale mają naturę podatną na "złe wpływy". Zresztą zawsze wolałam barwne czarne charaktery, niż wymuskanych idealnych bohaterów. Może swojego posta poprzesz jakąś argumentacją? bo bardzo jestem ciekawa, co wg Ciebie uniemożliwia lubienie negatywnych postaci...
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Joined: 01 Jan 2006 Posts: 111 Location: z Blocksbergu
Posted: Mon Feb 06, 2006 4:50 pm
Keira_Metz wrote:
Fajne inaczej
Nie mam pociągu do czarnych charakterów Trudno powiedzieć, kogo z nich lubię. Chyba nikogo Wolę tych szlachetnych, dobrych, cudownych... Moze dlatego, ze ciemnych mocy jest wystarczająca duzo naokoło
No ja też nie mam szczególnie ulubionej ciemnej postaci. No może Nazguli, takie kapturzaste postacie zawsze są takie... fajne. Nie wiem dlaczego, ale jakoś te czarne charaktery nie wydają mi się zbyt straszne. Tak jakoś...
Nimloth wrote:
Ciekawe dlaczego sądzisz, ze jest najwyższy z Istarich...mi sie wydaje że on był po prostu...hmm..."najbardziej władczy i dostojny". Bo jeśli chodzi o moc, to Gandalf znacznie go przewyższał (tak jak to zauważyli Cirdan i Galadriel), no i do końca wytrwał i wypełnił wolę Iluvatara. Jako jedyny zresztą...nawet Radagast wbrew pozorom nie wywiązał się ze swojego zadania.
No przecie wydaje mi się, że to Saruman miał największą moc. Dlatego stał na czele Rady. Już sam jego głos miał wielką moc. Porównując moc, nie patrzymy, czy ktoś wykonał do końca swoje zadanie czy nie, tylko po prostu patrzymy na potęgę mocy. Tak mi się wydaje. No... a przynajmniej ja tak porównuję.
_________________ "Świat dzieli się na tych, którzy czytali Hobbita i Władcę Pierścieni, i tych, którzy dopiero ją przeczytają." SUNDAY TIMES
Joined: 01 Jan 2006 Posts: 111 Location: z Blocksbergu
Posted: Mon Mar 20, 2006 3:23 pm
Dunedain wrote:
Miał prawo być niedowiarkiem.
A jednak tym samym okazał słabość. Nie miał siły przeciwstawić się złu.
Ale z tego, co wiem, to Saruman nie dlatego nie walczył z Sauronem, bo nie wierzył w powodzenie tej misji, tylko po prostu sam pragnął władzy i to było głównym powodem jego odłączenia się od Białej Rady i poszukiwania Pierścienia. Może wątpliwości też odegrały jakąś rolę, choć mniej znaczącą. W filmie - owszem - Saruman połączył się z Sauronem, bo nie wierzył by Hobbit miał jakieś szanse w wojnie ze złem. Ale co film, to nie książka...
Gdyby Saruman pozostał po stronie dobra, to wszystko by było takie łatwe!!
_________________ "Świat dzieli się na tych, którzy czytali Hobbita i Władcę Pierścieni, i tych, którzy dopiero ją przeczytają." SUNDAY TIMES
Po pierwsze : To nie były wątpliwości tylko kompletna niewiara.
Po drugie : Nie wierzył w zniszczenie pierścienia przez kogokolwiek, w końcu Isildur był na skraju szczelin zagłady i go nie zniszczył. Nie mówię, że nie wierzył w wygranie wojny(to też) bo to pierścień o tym decydował. Nikt nie mógł Go zniszczyć!!!
Po trzecie: Saruman jest negatywną postacią i żądza władzy mi się w nim oczywiście nie podobała(Dlatego też jest on moją najbardziej ulubioną z negatywnych postaci), ale częściowo można Sarumana usprawiedliwić właśnie tą niewiarą.
Biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki można dojść do wniosku, że Saruman przyłączył się do Saurona kierując się żądzą władzy i racjonalnymi pobudkami.
Primo: Nie będę oryginalna - Nazgule. Wierni słudzy Saurona. Postacie te kryją wiele tajemnic. Może to, że są zagadką budzi we mnie lęk (bardziej pasuje tu "niepokój") i.. fascynację. Także Legaci zasługują na uwagę.
Secundo: Korsarze. Jako, że jakiś czas temu, jako moją dziedzinę, wybrałam sobie Umbar, są to najbliższe mi postacie (zarówno Czarni Numenorejczycy jak Haradrimowie). Za co lubię? Za ich niezwykłą kulturę, zręczność. Umiejętność dobrego gospodarzenia i serca wołające o wolność. Za oligarchię i niepisane zasady. W końcu, za hart ducha.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum