Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2572 Location: stamtąd :P
Posted: Tue Aug 31, 2004 10:52 am
ja tam mam w aktach napisane "katolik", ale tak naprawde nie wierze w cale te dusze itd....wierze ze po smierci czlowiek umiera i juz....a co dalej jest to tego nikt nie wie.....chyba ze gandalf, on cos tam mowil.....
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
A locho wie co sie ze mną stanie po smierci, ale moja religia (jestem katoliczka) uważa ze po smierci idzie sie do czysca lub piekla lub nieba I mi to pasi.Religii zmieniac też nie mam zamiaru cyzli poki wierzę poty będę mieć cicha nadziję ze jednak tą duszę mam.
Ozz wrote:
Jesteś heretyczką w takim razie i trzeba Cie spalić na stosie
Oj, heretyczką to ja jestem, bylam i będę na wieki wiekow...
Siemano!
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Joined: 30 Oct 2004 Posts: 36 Location: granice wszechświata
Posted: Wed Nov 03, 2004 5:48 pm
Wiara w nic, to również wiara. Ja między innymi wierzę, że po śmierci następuje koniec . Zaczęłam tak uważać po przeczytaniu "Smentarza Zwieżont" S. Kinga, gdyż bohater owej książki także tak uważał. Czy boję się śmierci? Nie... Po co mam bać się tego co nieuniknione? Strach raczej nie da mi siły, żeby móc przed nią uciec. Tak właściwie to po co uciekać? Za pewne śmierć ma jakiś głębszy sens, którego my istoty o zbyt mało skomplikowanych umysłach, nie rozumiemy. Może za parę wieków (jeżeli Ziemia wytrzyma, bo i jej koniec się zbliża) dowiemy się po co się umiera, tak jak dowiedzieliśmy się wielu innych rzeczy z fizyki. Nie będę wymieniać, bo nie jestem z niej za dobra...
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Thu Nov 04, 2004 12:23 pm
Ta podróż się tutaj nie kończy.
Śmierć jest tylko kolejną ścieżką...
Którą każdy musi przebyć...
Jest taki cytacik. Zdaje się, że z Tolkiena i oto co myślę o śmierci. Najbardziej chyba jest przerażające w jaki sposób was taka śmierć dopadnie, bo z drugiej strony jakby groziło komuś kalectwo czy niedołężność na stare lata z myśleniem jak się inni zaopiekują to chyba lepiej na coś takiego nie czekać, nie sądzicie?
A tak w ogóle to naprawdę wierzę, że istnieje coś po śmierci. Na pewno jakieś nowe życie. W tym albo innym świecie co tam Stwórca zdecyduje.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Ja wierzę ze człowiek ma cos takiego jak dusza-dusza ta jest niematerialna i nieśmiertelna. Po śmierci niektore dusze wędruja do innego wymiaru (chocby to chrześcijańskie niebo, piekło, czyściec) a niektóre zostaja na ziemi czasem nieswiadome swojej smierci (patrz. "6 zmysł") ja bym nie chciała tak po prostu zniknąć z tego swiata. Muszę cos po sobie pozostawić, jakąś pamięć, jakieś wspomnienie... I wierzę, chcę wierzyć w to, ze dusza jest istnieje i nigdy nie umiera...
Takie tam marzenia
Pozdro!
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
_________________ "Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Sun Nov 07, 2004 10:04 am
Agatin-K wrote:
Ale juz teraz nie moglabym znieść myśli ze umre nie zostawiając niczego po sobie... A jendocześnie nie chcępozostawić gnijącego, rozkładajacego się ciała zżeranegoprzez robaki. Muszą mnie spalić... I koniec
To chyba myslimy bardzo podobnie. Też wolałabym kremację po śmierci.
Co do tego co jest po śmierci to bardzo się cieszę, że tam coś jest, bo jakoś dziwnie mi myśleć, że miałoby nic już nie być.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
[quote="Agatin-K"] po smierci idzie sie do czysca lub piekla lub nieba I mi to pasi.
Niestety, bardzo mi przykro, ale na to nie ma żADNYCH dowodów, tylko przekazy ustne i zapewnienia tych wszystkich księży, że ktoś kiedyś tak powiedział i tak MUSI być. Jeśli ktoś twierdzi inaczej jest heretykiem! Wg mnie człowiek wymyślił sobie coś takiego jak niebo i życie po śmierci (duchowe) żeby wyjaśnić sobie w jakiś sposób zjawisko którego nie rozumie, szukał pocieszenia, że po śmierci wcale wszystko się nie kończy. I usprawiedliwiał różne zjawiska których nie umiał logicznie wyjaśnić religią, czyli wiarą w coś na co nie ma dowodu, i nie można tego sprawdzić... Równie dobrze ludzie mogą wierzyć w reinkarnacje, albo coś... na to też nie ma dowodów. A ja osobiście uważam (ale jestem oczywiście katoliczką) że człowiek po śmierci po prostu "gaśnie", duch umiera razem z ciałem i nic dalej nie ma...oczywiście mam nadzieję że tak nie jest, ale to wydaje mi się najbardziej prawdopodobne...
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Josobiscie jestem katolikiem ,ale zgadzam sie z tą wersją choc nikt niewie jak naprawde jest.hyba ze bysmy zaoytali nieboszczyka.Lecz cos dalej musi byc niemożliwe zeby tak poprostu czlowiek i dusza jak przepalona zarówka wygaslo od tak sobie .Trzeba sie zastanowic ale kazdy sie dowie po smierci lecz nam tego nie powie.
[ Dodano: Wto Lis 01, 2005 7:00 pm ]
Tamaya wrote:
Agatin-K napisał/a:
Ale juz teraz nie moglabym znieść myśli ze umre nie zostawiając niczego po sobie... A jendocześnie nie chcępozostawić gnijącego, rozkładajacego się ciała zżeranegoprzez robaki. Muszą mnie spalić... I koniec
To chyba myslimy bardzo podobnie. Też wolałabym kremację po śmierci.
Co do tego co jest po śmierci to bardzo się cieszę, że tam coś jest, bo jakoś dziwnie mi myśleć, że miałoby nic już nie być.
_________________
ludzi paląc sie nie jest przyjemnie ja tam bym sie nie przejmowal moim cialem tylko dusza.Coby sie stalo jakby zginąc wieku 20 lat bo uwaza sie ze jest sie za stary.O nie ta metoda nie przypada mi do gustu.Nie nie zgadzam sie z tym ja niechce umieraaaaćććć
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum