Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Tue Jul 26, 2005 11:43 am
Wredoto, nie denerwuj mnie Ja zapierdzielam w ogródku za 5zł/godzina, żeby mieć kase na wjazd, a Ty się chwalisz, że masz za free
Cóż począć, przyjdzie płacić 35zł, ale trudno - warto W dodatku przejade się trolejbusem Bw Pani przewodnik Kei mi poradziła, gheh, zresztą ona juz wie, że będzie sie musiała zaopiekować grupką bielszczan
Pozostały 4 dni
Pozdrawiam.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Tue Jul 26, 2005 6:40 pm
Ty się Ozz nie szczerz Bo ja na razie nie mam etatu przewodnika po miescie, ani tym bardziej opiekunki do dzieci, w dodatku wyrosniętych i rozwydrzonych
A propos którego dnia ty jestes? I czemu nie na obu
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Tue Jul 26, 2005 7:18 pm
O nieeee, to było grube przegięcie Jak zaraz zaczne sypać różnymi aluzjami nt różnych ludzi z, że się tak wyraże otoczenia, to zobaczysz
Tylko na sobote, bo na niedziele sie nie kala Ale może... Jak bilet na pociag bedzie tani(wiesz może w ogóle ile kosztuje?) to się pomyśli
W ogóle to Ty się ciesz, że bielszczanie chcą, żebyś im pomogła Mając al.Bielską w mieście wszyscy Ci będą zadrościć styczności z tak wybitnymi osobowościami jak my
Pozdrawiam.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Tue Jul 26, 2005 8:57 pm
Tiaaa Kubuś Jasne Tylko wiesz.... na dworzec to ja mam kawalek A do Ośrodka w Paprocanach muszę wejsc razem z niejaka panną Ecik bo jestesmy na jedno zaproszenie Soł. Mozemy sie przy wejsciu spotkac, ale zalezy o której tam bedziecie [i z kim przyjezdzasz ]
Na stronie PKP w rozkłądzie jest opcja z ceną I ona się zgadza Tak ze sobie zobacz I daj znac o której bedziecie... A nie ma przypadkiem jakichs biletów weekendowych Albo czy bilet nie jest aktualny przez 24 h?
No wiesz... drugiego dnia jest Dżem Myslałam ze na tym ci bedzie zalezec
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Tue Jul 26, 2005 9:27 pm
Szczegóły dogadamy na gg, ale prosze mi tu bez takich, ja się w tej metropolii pogubie, nawet Bw mi nie pomoże
Bierz panią admin razem ze sobą i przyjdźcie po nas nooo...
Dżem marrny, marrrrrny, poza tym bilet drogi, więc nie warto... Ale pomyśle Może z ojcem się wezme? O, to jest myśl, się zobaczy!
Dobra, i tak nikogo to nie interesi
Pozdrawiam.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Sun Jul 31, 2005 10:11 am
Pierwszy dzień Festiwalu im. Ryśka Riedla wypadł baaaardzo dobrze
El Secatorre grają nie w moim stylu Coma dotarła z taaaaakim opóźnieinem, ze ich przełożyli na... przyszły rok TSA nie lubie Za to potem się dziaaaało...
Hey zagrał świetny, profesjonalny koncert. Grali głownie swoje największe przeboje ze wszystkich płyt Był "Texański", "Cisza, ja i czas", "Muka" etc. Na bis zagrali "Where is my ming" grupy Pixies oraz "Zazdrość" i na koniec "Moją i twoją nadzieję" Bardzo pięknie Do tego urok Kasi Nosowskiej i jej hasła... świetne
Potem było Myslovitz... chłopcy dali z siebie wszystko. Rozgrzali publicznosć do czerwoności Grali dużo starszych piosenek, omijali smętne numery Zaczęli od "Chłopców", a skonczyli na "Długosci dźwięku samotności" Na bis weszli w klimaty psychodeliczne... Pokazali co potrafią. Rojek i reszta szaleli na scenie... Szkoda tylko, ze nie zagrali "Peggy Brown", choc publicznosc skandowała "Peggy, Peggy..." a nawet śpiewała... no ale cóż... Myslo sa znani z tego, ze nie ulegają prośbom
Tak czy siak pierwszy dzien uwazam za udany
Dzisiaj m.in. VooVoo i Dżem
[ Dodano: Pon Sie 01, 2005 12:17 ]
No i po Festiwalu. Voo Voo zagrało bossssski koncert. Cięzki grzech ogranizatorów, ze dali im tylko godzinę Zagrali "Flote zjednoczonych sił", "łobi jabi", "I stanie się tak" i tak daaaleeeej Szaleństwo było przednie. Energia nieziemska, a nieba laaaały się hektolitry deszczu Nie wiem czy bylam bardziej mokra z potu czy z ulewy
Potem był Harlem i Cree [przesada zeby grali co roku...]
A na koniec Dżem. Baaaaardzo dobry koncert. Muzycznie mistrzostwo świata, solówki fantastyczne Do tego ten skacząco-kołyszący się tłum, śpiewający każdą piosenkę. Inny wymiar Co nie zmienia faktu, ze fanką Dżemu nie jestem
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Wed Aug 03, 2005 7:44 pm
Kei, co za niespodzianka, my byłyśmy na tym samym koncercie? :shock: :P:P
Zgadzam się z przedmówczynią. Tylko jedno dodam: Myslo zaskakująco dobre. Jak nawet mnie przekonali :shock: a to nieprawdopodobieństwo jakieś
A, jakby ktos znalazł jakiś sympatyczny koncert na śląsku to pisać. Bo teraz, cholera, zastój straszny... :cry: Cóż, wychodzi na to, że nawet muzycy potrzebują wakacji
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Thu Aug 04, 2005 10:34 am
Ecik cichaj cebulo Ja nie lubię tłoku i ty o tym dobrze wiesz Nie zebym ci chciała wypominac, ale Hey, Myslo, Voo Voo i inne takie to ja znam duzo dłuzej od ciebie Rok temu to by cie nikt zotoczenia o rockowy koncert nie podejrzewał
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Thu Aug 04, 2005 11:15 am
Wypraszam sobie, cebulę
Poza tym Heya znam od baaardzo dawna Nawet kiedyś Teksańskiego zagrałam na gitarze Dawno to było, ale zawsze sie mozna pochwalić
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Thu Aug 04, 2005 11:43 pm
Nienor wrote:
Hehe teksańskiego to nawet ja zagrałam. Potem się zniechęciłam.
Ciekawe, że ja też Jakoś nie miałam zacięcia do gitary Wolałam jak inni grają, zwłaszcza że miałam swoim otoczeniu takich co wymiatali na gotarkach, aż się kurzyło A jak Dżem cudownie śpiewali... To były czasy...
PS. Fajne koncerty będą mieli w Szczytnie na Hunterfest. Zazdroszczę. M.in. Indios Bravos, Hey, COMA!!!, Akuraci... Tylko dlaczego to tak daleko...?
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2613 Location: stamtąd :P
Posted: Fri Aug 05, 2005 11:08 am
ejj...czemu nie ma nigdzie blisko jakis normalnych koncertow? ...przyejchalby do gorzowa NAS, albo Jay-Z , Dr. Dre ...albo Snoop Dogg (wiem ze byl w gdyni, a mnie nie odwiedzil)...
ooo...albo DMX ...
_________________ It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
Ech, niestety rzadko chodzę na koncerty I to dlatego, że żadna normalna kapela nie chce zagrać Ostatnim na jakim byłam to koncert zespołu mojego brata Było dość fajnie, ale stanowczo za mały lokal... W takich miejscach trudno cokolwiek urządzać... Ech, chciałabym, żeby za parę lat, Iblis ( tak się nazywa ta jego "kapela" ) stał się sławny... Trasy koncertowe, płyty... Mogłabym nieźle poszpanować- mój brat gitarzystą Iblisa! Wow! Narazie czekam, aż ktoś zjawi się w tym kraju i coś zagra... Narazie pozostaje włóczyć się po knajpach i słuchać rzecz w tym stylu :
http://img356.imageshack....6/img1934dl.jpg - to coś z przodu i gitarą w łapie to mój braciszek http://img356.imageshack....5/img2211wr.jpg
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
Joined: 20 Jan 2005 Posts: 126 Location: Tarnobrzeg
Posted: Sun Aug 28, 2005 9:45 pm
hmmm No ja ostatnio byłem w Gdańsku na Jean Michel Jarr i powiem wam ze było świetnie mimo ze miałem ciulowy sektor bo c1 który znajdował się na samym końcu, to cieszyłem jape jak małe dziecko na widok kinder niespodzianki. Dla samego brzmienia warto było przejechać około 650 km oj warto było.
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Mon Aug 29, 2005 5:34 pm
Dzisiaj o 6 rano wróciłam z koncertu Choice to choose :D:D
Spędziłam prawie 3h szwędając się po Mysłowicach i usiłując doczekać autobusu Wszystko przez to, że koncert skończył się wcześniej niż powinien Po prostu grrr
Ale i tak fajnie było. A konkretniej.
CKOD- zagrali naprawdę spoko, no ale i tak się nie mogę do nich przekonać ale teksty mają świetne, to przyznaję Oranżada- a fuuuuj, idź pan precz straszliwie denerwował mnie głos wokalisty Lili Marlene- świetni, zrobiło się tak przyjemnie gitarowo Rażeni Piorunem- nie napiszę nic, żeby kogoś przez przypadek nie urazić, najgorszy zespół dnia Kombajn do Zbierania Kur po Wioskach- genialnie, trzeba było widzieć jak Zagański trzepie się po scenie, skacze, pada, polewa się 4 butelkami wody, jednym słowem, dostaje genialnej szajby :D:D
Pogodno- cudnie! po prostu cudnie! :D:D A jakie genialne rozmowy prowadzili z publiką, słanialiśmy się ze śmiechu Korbowód- miał być, ale nie było. Uroczo, jak ja to kocham
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Uch, jestem zła. Bardzo zła. 4 pazdziernika, w Poznańskiej Arenie odbędzie się koncert Dream Dream Theater... Problem tkwi w tym, że nie mogę pojechać!!! Dlaczego nie chcą zrobić trasy koncertowej po Polsce i odwiedzić Krakowa? No dlaczego?
Kolejna wiadomość, która mnie dobiła jest nastepująca : Mój kochany braciszek wygrał podwójne zaproszenie na koncert Stinga w Warszawie. Kiedy o tym usłyszałam, od razu zaczęłam błagać go na kolanach ( no, prawie ), żeby wziął mnie ze sobą. Ale on, jak to on, jedzie ze swoją dziewczyną Gr, co to ma znaczyć?! Nigdy w życiu nie bylam razem z nim na koncercie! I ja jestem jego siostrą?! Phi... Będzie czegoś chciał... Będzie czegoś chciał.... I wtedy ja mu odmówię.
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum