Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Tue Jun 01, 2004 10:41 am
No cóż, przed mniej więcej pół godziny obudziłem się Wróciłem do domu około drugiej. Po Metallice ofkors. Wyglądało to tak.
Przyjechałem na miejsce ok 15.00, spodziewałem się większego tłoku, ale było ok, najbardziej rozśmieszyła mnie grupka ludzi w koszulkach Die Toten Hosen Ogólnie ludzie mieli różne, choc przeważała Metallica. Były i ze Sliopknota, i Vadera, nawet Testament był, Iron Maiden, Mercyfull Fate. Ja miałem zwykłą czarną i jeansowa kurtke
Cola kosztowała 5 zl za 0.3, spodziewałem się więcej Strasznie sie chcialo pic, ale podczas Metallici juz to mialem gdzies, tak jak i wszystko... Ale o tym za chwile.
Vader wszedł ok. 17.45 jak było zaplanowane. Tyle że z planowanych 45 minut zagrali 20, i dobrze. Określe ich po prostu mianem Polskiego shitu i tyle. Perkusje "baaaaaaaaaardzo" urozmaicona, zagłuszająca wszystko, nierozpoznawalna reszta dźwieków, opróćz wokalu (z rzadka).
Slipknot był juz o wiele lepszy. Zrobili siekę, ale przynajmniej było widać gdzie jest góra, a gdzie dół... I boskie Duality
Metallica... No, to już jest coś... Na początku z moim biletem za 115 zl bylem zmuszony siasc na trybunach, ale niedługo to trwalo Trzeba miec kumpli Jeden wyszedł z czterema biletami, i "wprowadził" mnie i moich 2 innych kumpli z klasy Byliśmy tam... Bylismy na płycie, na najwięszkym zbiorowisku świrów po tej stronie Granczako Najpierw zdołaliśmy się dopchać do połowy, przed koncertem. Potem, jak się zaczęło, straciliśmy ze sobą kontakt, tylko jeden kumpel sie nie zgubil, ja torowałem drogę. Doszliśmy ok. 2 metry przed barierke, czyli ok. 7/8 do sceny było. Ale sie zaczela rozróba. Zaczęli Blackened, a potem już leciało. Zaczęło się pogowanie... Czyli totalna rozwałka, ciagle skakanie o utrata kontaktu z rzeczywistością. Dziwnym trafem nie zgubiłem tego ostatniego kumpla w tłumie - dzięki niemu jakos wróciłem do Bielska, heh. Grali znakomicie, wspaniała akustyke, pozniej rzucali pod koniec opiorami, szkoda, ze bylem za daleko. Jak by na to spojrzec, to bylem tylko caly mokry i poobijany z grzechocząca rzuchwą Nic mi sie nie zniszcyzlo, ba, nawet dyskietka z otwartej kieszeni byla cala, heh. Grali jeszcze Mastera, One, Fade to black, Nothinga, Seek and destroy, Frantic i St. Anger(nowa płytka) i jeszcze kilka innych, ale juz nie pamietam.
Ogólnie jedno słowo - było ZAJEBIŚCIE (mam nadzieje ,ze mnie nie zwyzywacie od chamów )
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
No nic, u mnie nie było tak różowo jak u Ozzy'ego... Najpiuerw autokar spóźnił się 45 minut, a z nami oprócz "normalnych metali i larw" wsiadło kilku 30-letnich faćków, którzy jeszcze się z lekka upili, klęli przez cały czas, wkurzali wszyustkich i do tego obrażali metal... Podróż oprócz spóźnienia przedłużyła się o jakąś godzinę i straciłem Vadera... I tak mieliśmy farta, bo inne autokary spóźniły się więcej i ludzie weszli w środku SlipKnoTa...Zaparkowaliśmy w samym środku lasu bo to był tutejszy "parking"... Pół godziny zajęło dojście do stadionu i gdy już w końcu dostaliśmy się, to okazało się że nie można wnosićpicia NAWET W KARTONACH... Tak więc 4 kartony picia trzeba było zostawić na pastwę ochrony, ale jeden udało się przemycić... Wtedy dowiedzieliśmy się, że Vader pograł 20 minut i se poszedł.. Poszedłem do toalety, zmieniłem koszulkę na SlipKnoTa (byłem w Vaderze)... Kupiłem colę i nagle usłyszałem znajome sample... Pobiegłem co sił w nogach i wtedy ONI wyszli na scenę... 'Knoci! Byli zajebiści! (Od razu ostrzegam, dalej piszę bez cenzury, to i tak nie określa tych wrażeń!) Ach... Krzyczało siętą godzinę, ajednak się tego nie czuło... Zleciało zajebiście szybko, i w przerwie, gdy wychodziliśmy wszyscy tylko mnie wytykali jako tego "najgłośniej krzyczącego"... Boże, ale 'Knoci mają kontakt z larwami... I jakie rzeczy oni potrafią! np. Paul w pewnym momencie przewrócił gitarę... Tego nie da się opisać... Potem, po jakiejś godzinie? pół gidzinie? pojawiła się MetallicA... Ci też byli nieźli, ale gdyby dali 'Knotom te efekty pirotechniczne, Ci by ich pobili... Po prostu są lepsi... takie skromne zdanie larwy... Natomist powrót był koszmarem... Treba było iść przez ten las, przez pół godziny i wogóle nie było światła... Okropne uczucie zwłaszcza jak widziało się te dresy schowane po lesie... na całe szczęście nic się nie wydzarzyło... Doszliśmy do autokaru i w ciągu 15 minut doszły pozostałe osoby... Wrażenia były wspaniałe, ale jednak sprawa autokaru była denerwująca i gorsząca... W umowie było mówione o podjeździe pod stadion... Widać jednak że nie sprecyzowali w jakiej odległości, bo do autokaru szło się pół godziny... Nonic, wrażenia są niesamowite, aż żałuję, że mnie nie było w Katowicach dwa i pół roku temu na 'Knotach... Bo to musiało być niesamowite...
No jak juz niektorzy zapewne wiedza (a niektorzy :>maja "juz" moze bilety) Satrani bedzie w Polsce w zwiazku z trasa G3 Bedzie gral z Vai'm i jesxcze trzecim gitarzysta ale aktualnie nie pamiatam jego nazwiska
Koncert odbedzie sie na torwarze. E sumie wiadomosc o nim byla juz calkiem dwano jakies kilkanascie dni temu ( no moze cos kolo tygodnia).
Ja mialem na niego isc (na koncert ) ale potem jakos mi sie odechcialo wiedzac ze na plycie nie zobacze za duzo a trybunyt sa za dalego. Tak zle i tak niedpbrze (nei bedzie sie przeciez przepychal...). A zamisat tego (bilety po 100 zl na plycie i 130 zl na trybunach) kupiklem sobei wczesniejsze koncery G3
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Sat Jul 24, 2004 9:07 pm
Byłam wczoraj na koncercie Myslovitz w Klubie festiwalowym w Cieszynie. Było cudownie. Dali zupełnie inny koncert niż ten, na którym byłam w Krakowie. Myslę, że to mi. dlatego, że grali dopiero o 22.00 a nie taj jak na poprzednim o 18.00. Była inna atmosfera. Raczej taka klubowa niż pikniku rodzinnego. Inaczej też interpretowali swoje stare utwory, zagrali kolka z nowej płyty "Skalary, mieczyki i neonki". Kawałki te, jak nam nieśmialo Rojek wyjaśnił, są ich improwizacjami,nie sa to typowe piosenki. A swoją drogą to nie wiedziałam, ze on tak ryczeć potrafi.
A tym co mnie najnbardziej zachwyciło było fantastyczne oświetlenie. Ostre psychodeliczne kolory stworzyły fantastyczny klimat.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Sun Jul 25, 2004 9:58 am
Ha, miło przeczytać cos o Myslovitz Ja sobie wczoraj obejrzałam "Pogodę na jturo Sthura i oni tam tak uroczo w habitach wygladają A moja kumpela z klasy jest maniaczką Myslo i też była na koncercie w Cieszynie Zresztą ona jeźzie na akzdy ich koncert, jak jest niedaleko
A w Tychach mamy dzisiaj Święto Czekoaldy Można się opychać a wieczorkiem gra De Mono
A za tydzień VI festiwal im. Ryśka Riedla "Ku przestrodze" Zapowiada się nieźle, zagra Voo Voo, Cree, Oddział Zamknięty, TSA i oczywiscie Dzem Szkoda tylko że w tym samym czasie jest owsiakowy Woodstock
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Szkoda tylko że w tym samym czasie jest owsiakowy Woodstock
To znaczy w którym sensie szkoda?
Ech, Nien, normalnie zaczynam żałowac, że nie pojechałam Smaczku mi robisz
W łodzi grał wczoraj Perfekt, ale szczerze mówiąc jakoś mnie nie ciągnęło żeby iść... Nie jestem ich jakąś wielką fanką, bo za tym wstęp darmowy, a to zazwyczaj ściąga wszystkich dresów z całego centrum
_________________ I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Sun Jul 25, 2004 12:22 pm
Bo po 1: ludziki albo sie podziela, albo pojadą na Woodstock, bo tak wiecej zespolów, a te tez pewnie będą I trochę głupio, bo zamiast dwóch imprez z fajną muzyką wybiora jedną
2 co idzie za 1 ---> mniej osóbek w Paprocanach tyskich
Po 3, te same zespoły na 2 imprezach...wyesploatują się
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Ja przedwczoraj byłam na filmie "Woodstock - najglosniejszy film polski" i po prostu oszalałam Ciągnie mnie tam jeszcze bardziej niż zwykle
A teraz wybieram się na pięć koncertów : 10 - Coma, 14 - Kult, 15 - Raz Dwa Trzy, 23 - Pidżama Porno, a 26 - Akurat + Dezerter Szykuje się baaardzo rozrywkowy paźniernik
_________________ I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
Ostatnio jak gość z www.slipknot.pl był w Berlinie, to miał okazje gadaćz 'KnoTami nio i:
Corey powiedział, że w tyn roku na 100% nie przyjadą do Polski, to jest pewne, bo byli itp... Powiedział natomiast, że za rok będą na 90%, bo będzie nowa trasa, więc o ile zaproszą ich polacy (ach, ten zdzirowaty Odyssey znając świat tego nie zrobią ) to będą w Polsce... ja z kumplami już zaczynam zbierać pieniądze, mam nadzieję, że koncert się odbędzie za rok... a jak nie, to będęmiał kasęna coś innego
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Sun Oct 03, 2004 10:27 pm
Juz za pare dni... RAWA BLUUUESSS FESTIWAL!!! Nie moge sie doczekać, prawie tak bardzo oczekuje, jak Bielskiej Zadymki Jazzowej, ale ona dopiero za kilka miesięcy...
23 Październik - Dezerter i Akurat - co oni mają jakas wspólną trase?? Bo widze u Esk, że 26, toto też te dwa zespoły
Dzisiaj o 20 był Dżem w BB, ale co ja bede na tego zdzirowatego debila, idiote, nie mającego poszanowania dla własnego ojca i przede wszystkim legendy, który Ryśka nigdy chociażby w małym stopniu nie doścignie, chodził patrzeć...
Na razie tyle
Pozdrf.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
JA mam plany zeby isc na Możdzera 12 pazdxiernika ale jakos nei moge sie zebrac zeby zobaczyc czy sa jeszzcze bilety
A 9 listopada pewnie pojde na Archive do stodoly
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum