Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
wczoraj byłem na koncercie Akurata w toruniu
byłem z kumpelami i sie świetnie bawiłem mimo, że takiej muzyki na codzień nie słucham, co więcej - brydze się nią - to było super. Widac było, że zespół szanuje widownie bo zagrali aż 3 bisy i jeszcze się ładnie pożegnali... ogólnie czuć było fajną atmosfere itp. itd... teraz Vital Remains przede mną, musze swoją szyję na poważne obciążenia przygotowac
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Sat Oct 15, 2005 3:00 pm
A dlaczemu brzydzisz się muzyką a'la Akurat? Tłumacz się
Za 2 godzinki zaczyna się Voo Voo, na którym będę JA
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Sat Oct 15, 2005 3:41 pm
Idź idź! Ja tam będę na pewno
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Sat Oct 15, 2005 9:35 pm
Zobaczymy.
Póki co jestem pełna gorącej, pozytywnej energii wyniesionej z teatru, z koncertu Voo Voo. Fantastyczna zabawa, żywioł, energia, radość Coraz bardziej wielbię Voo Voo. Koncertowo to moje guru, do plyt kiedys dojdę Aż nie wierze, ze to pisze, bo miałam voovootraumę Pospieszalski roxx
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Sat Oct 15, 2005 11:13 pm
Było genialnie! Solówki na kartkach i innych ciekawch instrumentach roxxx :D:D
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 19 Jun 2004 Posts: 213 Location: Mordownia
Posted: Thu Oct 20, 2005 12:19 pm
teraz trzeba sie na 24 przygotowac we wtorek znowu łbem nie bede mogła ruszać ale trudno. Podobno mówią że bycie samemu na koncercie jest nudne, zobaczymy. Może nie bedzie źle?
_________________ here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Thu Oct 20, 2005 2:49 pm
A ja w niedzielę mam koncert! :D:D Koniec Świeata, happpysad i De łindows ( niesmaczny żart, wcisnęli ich za Konopiansów)
Ale i tak będzie pięknie
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 19 Jun 2004 Posts: 213 Location: Mordownia
Posted: Mon Oct 24, 2005 2:00 pm
heh a ja (jeśli wszystko wypali i bede miała w dupie pewne osoby) to za 3 godzinki będe szła na koncercik jeśli nie wróce... to pamiętajcie że Hobbitka Was lubiła
_________________ here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Mon Oct 24, 2005 3:13 pm
A wczorajszy koncert był trochę dziwny, dość trochę przypadkowych ludzi (2 laski w tipsach ) i ćmoków, którzy najwyraźniej chcieli być ważniejsi od zespołów, że już nie wspomnę wywoływania happysadów pod koniec Końca Świata (na szczęście dupków było mało i szybko zamilkli, ale i tak zabić )
W końcu zamiast łindowsów grali Konopiansi, dotachałyśmy się dopiero na ich końcówkę, dzięki niebywałym talentom kumpeli
Koniec Świata wypadł rewelacyjnie!
A happysad. No cóż, piosenki z nowej płyty dużo lepiej brzmią na żywo, ale i tak do co niektórych raczej się nie przekonam (do łydki chociażby, beznadzieja totalna)
Koniec końców, było najs Tylko czemu tak krótko...
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 19 Jun 2004 Posts: 213 Location: Mordownia
Posted: Tue Oct 25, 2005 4:30 pm
a u mnie koncercik był spooooookooooo fakt, mogłoby być lepiej ale może to ja nie umiem sie już dobrze bawić? mniejsza z tym. było fajnie, kapelki ładnie grały, wokaliści kurwowali ("kurwa? what is that?") było spoko a nie chciałam pójść... heh... no i idąc tam przekonałam sie że byłam w błedzie myśląc że zamiast jednej osoby zobacze dwie
kurwaaaaa.... kark mnie boliiiii.... już nigdy więcej szopy
_________________ here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
trasa koncertowa Vital Remains objęła również swym zasięgiem toruń...
Forlon Legacy -> totalna beznadzieja, muzyka nędzna. dno.
Resurrecturis -> dla mnie świetne, zagrali zajebiście. Genialny support. Podczas poźniejszego występu VR i po koncercie piłem z ich wokalistą/gitarzystą oraz basistą piwo i gadałem - świetni ludzie.
Dissenter -> świetna kapela, ale wypadła iście tragicznie. aż się sam dziwiłem.
Trauma -> wymietli. świetny gitarzysta. cudo.
Vital Remains - jak zapowiadali tak też zrobili - prawdziwe death metalowe zniszczenie... zagrali cudownie, agresywnie i brutalnie. Piękny kontakt z publicznością, co TAM się działo nie da się opisać. Jak czytam recenzje kumpli z innych miast to wynika z tego, że chyba własnie u mnie w toruniu zagrali najlepiej
ogólnie koncert warty 40 złotych ze względu na VR, Resurrecturisa i Traumę. Szkoda tylko, że pewne osoby nie mogły mi towarzyszyć owego dnia...
Jutro w domu kultury jest u mnie jakiś koncert co sie nazywa "Rock łączy" . Nie wiem kto tam będzie grał, ani o której to jest, wiem tylko ze wjazd za darmo, więc pewnie se wypije i sie bede bawił hehe.
Bleeh, nie byłam nigdy na żadnym koncercie.. Jedynie to chyba w mieście na festynie - Big Cyc, Lombard itd
Chciałabym kiedyś w życiu pojechać na koncert Green Day, Yellowcarda, My Chemical Romance, Evanescence, Happysada i tak dalej. No ale pewnie nigdy się nie spełnią te marzenia. Chociaż.. Może w snach? W Polsce to już całkiem nie realne, a jak jest szansa - na tor wkraczają - Mamusia i Tatuś ! Podziękował... Może kiedyś na cokolwiek pojade? Jak bede starą babą a na scenie będą grać rozpadające się staruszki? Fajnieee
_________________ "Chciałem zmienić świat... Ale doszedłem do wniosku, że mogę zmienić jedynie siebie"
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum