Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
A tak wlasciwie to po co to komu?? u mnie w gimnazjum to sie na te komory rzucili jak glodny na chleb- a mnie w tym momencie tylko sie smiac chcialo .Ja osobiscie nie mam i niezamierzam miec bo to pieniadze wyrzucone w bloto i jeszcze trzeba doplacac,no i te szkodliwe promieniowanie
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2484 Location: stamtąd :P
Posted: Wed Jan 05, 2005 10:31 pm
aa tam...ja z moja nokia 3510i (ta z tym pomaranczowym gownem po boku) nawet spie...nie moge sie z nia roztac...podobnie jak z pilotem od wiezy...wszedzie jestem z komorka...aczkolwiek ma to swoje wady...rodzice zawsz moga sie dowiedziec gdzie jestem...kicha...no ale wole miec ja przy sobie niz nie miec...hehe...pozdro
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Eeee tam... ja mam kochanego starego siemensa .... A i tak przeważnie zostawiam go w domu, bo mi się nie chce obciążać nim kieszeni (bo on taaaaaaaaaaaaaki cięęęęężki jest, lol )... A spać to też z nim śpię, głównie dlatego, że mam w nim budzik ustawiony . No i dlatego, że niektóre zarazy się bawią telefonami, nożami i innymi żyletkami w środku nocy i jestem zobowiązana do pocieszania (nie mówiłam tylko o Tobie, zarazo, jakby co ).
Pozdrawiam
_________________ "Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
Tak sie wlasnie zastanawiam,co Wy wlasciwie z tego macie,przeciez uzywajac komorki dostajecie marne profity w zamian za topione w ten "interes" pieniadze,ja osobiscie nie wiem co mialbym z tym zrobic,dzwonic do znajomych?? przeciez tak wydzwaniajac co i raz to mozna kogos do szalu doprowadzic,... pod kontrola rodzinki???eeee nie, dzieki nie po to sie chodzi na dwor zeby dyskutowac ze starszymi przez komore...
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2484 Location: stamtąd :P
Posted: Wed Jan 12, 2005 9:09 pm
ha widzisz...ja mam z tego taki profit...ze jak mi i Pauli sie nudzi to puszczamy sobie strzalki...tak od 22 do 3 rano...i potem z ranca mam kolo 100 nie odebranych polaczen...a co do rodzicow to oni do mnie nie dzwonia...czasem..."mateusz kup jeszcze to to i to..."...a tak to mnie nie kontroluja...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
A czy to naprawde taka korzysc,jak Ci cos ciagle dzowni po kieszeniach,ja jakos nigdy nie widzialem w tym nic fajnego,widac 90% ludzi uwaza za korzysc co innego...
Ej, ale komórka się naprawdę przydaje... Rodzice do mnie nie dzwonią, raczej czasami ja do rodziców -> wolę wydać 50 gr niż siedzieć 3 godziny pod klatką, bo zapomniałam kluczy... Albo powiedzieć, że wrócę później, żeby po powrocie nie dowiedzieć się, jaka to jestem zła, niesłowna i takie różne. żeby przemówić się ze znajomymi, bo akurat coś jeszcze muszę zrobić, a nie chcę, żeby stali i czekali gdzieś na zimnie. A jak w środku nocy robi się dół, to raczej nie zadzwonisz do kogoś na domowy, żeby pobudzić resztę jego rodziny, tylko pogadasz przez komórkę z kimś, kto wiesz, że o którejkolwiek godzinie byś nie zadzwonił wysłucha i pocieszy. Już nie wspomnę o tym, że moi rodzice, gdyby nie komórka, dostaliby chyba zawału, jak w Gdańsku była powódź, a ja sama jechałam do Gdyni pierwszym zatrzymanym pociągiem. Zamiast o 18 dojechałam o 4 nad ranem, i to tylko dzięki litościwemu taksówkarzowi. A rodzice przynajmniej wiedzieli, gdzie jestem i czy jeszcze żyję . Więc nie mów, Narmo, że komórki są tylko do głupiej zabawy, dobrze? Pozdrawiam
_________________ "Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2506 Location: z Carreras
Posted: Thu Jan 13, 2005 7:20 pm
Jasne, ze komórka jest przydatna. Choćby w takich sytuacjach o jakich napisała Nazg Poza tym bardzo ułatwia życie. Dla mnie nie jest niezbędna, ale skoro jest, to czemu nie korzystać? Jak ejstem an drugim końcu Polski i chce napisac mamie/przyjaciołom co robie itp. to najtaniej wysłac sms-a Poza tym oczywiste argumenty, ze mozna sie kontaktowac z podrózy, dac znac ze sie dojechało, bez obaw ze nie mam karty telefonciznej albo nie znajde budki. To samo jak sie chodzi po górach - ilu osobom komórka uratowała życie, bo zdązyli wezwac GOPR.
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Jaki bulwers . Szanowny Kolego, nie powiedziałam, że uważasz, że komórka jest głupia, tylko że służy do głupiej zabawy... może nie ująłeś tego w dosłownie taki sposób, ale to mniej więcej wynika z Twoich postów, bo w końcu podobno nie ma z tego pożytku i tylko marnuje się pięniadze, prawda?:P I nie bulwersuj się tak, nie napisałam tego, żeby Cię obrazić, tylko polemizowałam z Twoją wypowiedzią i nie mam zamiaru z nikim się kłócić ani tu, ani nigdzie indziej .
Pozdrowienia z dziury Elbląg
_________________ "Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
ja mam sony eriksona T230 ale moim zdaniem jest to złom i nie zachęcam do jego kupowania jedt od delikatny i bardzo szybko sie psuje ja stukłam nim raz i teras mi wyskakuje kominikat że mam włożyć karte sim.
kompletne dno
Emm, może to co napiszę trochę Was zdziwi, ale... Ja nie mam komórki Po prostu nie mam i nigdy nie miałam. Jakoś żyję i wcale nie narzekam na jej brak. Nie jest mi potrzebna. Mam zwykły telefon i jak na razie ten mi wystarcza. Owszem, jest przydatna i czasem nawet potrzebna, ale potrafię się bez niej obyć. Może za jakiś czas sobie jakąś sprawię.
Jeśli ktoś zapyta mnie : "Masz komórkę? Dasz numer?", a ja odpowiem, że nie mam, osoba reaguje mniej więcej tak " Cooo?! Nie masz komórki?! I ty jeszcze żyjesz?! Przecież to niemożliwe!" Ale jak widać żyję i nie chcę tego zmieniać Kupię komórkę, ale wcale mi się nie śpieszy.
_________________ "Głowa moja pełna jest najdzikszych sprzeczności!"
J.Piłsudski
Joined: 28 Nov 2006 Posts: 383 Location: z wioski podlaskiej
Posted: Tue Jun 05, 2007 5:13 pm
ja mam Motorolę V235... i nie chcę innej ;P
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum