Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Hmm, Jeśli chodzi o mój przyszły zawód, to plany co jakiś czas isę zmieniają Kiedyś chciałam być sprzataczką, biegałam po domu z miotłą i ścierkami, szorując, myjąc, czyszcząc wszystko co się da . Później postanowiłam zostać malowaczką( tzn. malarką, ale miałam wtedy 4 lata ). Dalej pragnęłam być lekarką (kradłam strzykawki mojej cioci, będącej pielegniarką ), z kolei potem moim największym marzeniem było zostać modelką . Następne zawody, które chciałam wykonywać to : weterynarz, zakonnica (:lol:), aktorka ( to chyba jedno z niewielu zajęć, do którego bym się nadawała ), znowu malarka, potem dentysta, weterynarz, lekarz i znowu weterynarz, specjalista od koteczków albo aktorka. Chyba zostanę przy tym weterynarzu, chociaż jest jedna wada w wykonywaniu tego zawodu A własciwie dwie. Pierwsza: codziennie spotykasz się z różnymi okropnymi przypadkami chorób u kotów ( a to moje ulubione zwierzatka ), druga: czasem musisz je uspypiać. Nigdy by tego nie zrobiła, ale chyba znajde rozwiązanie Słyszałam o pewnym weterynarzu, który nie chciał usypiać zwierzątek ( nawet jeśli nie dało się im pomóc), więc wywiesił na drzwiach swojego gabinetu, napis: "Eutanazji nie przeprowadzam". Chyba też tak zrobię Ale, całe szczęście, zostało mi jeszcze trochę czasu na zastanowienie się
PS. Mati, Ty reżyserem filmów pornograficznych??!! Chociaż, czemu nie...Nadawałbyś się
_________________ Bo czy las nam zahuczy jak morze,
czy w bruk miasta uderza nasz krok,
W nasłuch sercach trzepocze sie orzeł,
każdy pancerz przepali nasz wzrok.
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Fri Aug 05, 2005 4:23 pm
Taaa, ja aktualnie mam w planach komparatystykę na UJ. Co z tego wyjdzie to się okaże A kim po tym będę nie mam pojęcia, po prostu szukalam kierunku, w którym bedzie dużo książek i dużo o książkach
A tak serio to mam w planach wygrać w lotka i osiedlic się w Skandynawii. Będę się mrozić i czytać literaturę iberoamerykańską. A co!
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2702 Location: z Carreras
Posted: Fri Aug 05, 2005 6:08 pm
A ta literatura to na rozgrzanie? A do tego jakiś grzaniec I kominek I fiordy?
Elistir -> w tym roku na komparatystyke było 3,5 osoby na jedno miejsce A na polonistyke nauczycielską 1,75 Najwiecej na edytorstwo, ok. 6,5
Ja bez zmian obieram kurs Kraków - UJ - geografia - ekonomiczna i społeczna + kolegium pedagogiczne Blech A w tym roku na UJ, na geo, prawie 10 kandydatów na jedno miejsce.... glurp A ja wciaz nic nie zrobiłam...
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Fri Aug 05, 2005 6:16 pm
Kei, konkretnie, pełno fiordów, pełno grzańców i stado reniferów pod domem :D:D
A na rozgrzanie to raczej jakiś mężczyzna, chociaż literatura też jest niczego sobie
Kiedyś chciałam zostać aktorką, pisarką, dziennikarką, architektką (gdyby nie matematyka nadal bym chciała ), weterynarzem i instruktorem jazdy konnej. To chyba wszystkie z byłych marzeń...
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Sat Aug 06, 2005 8:32 am
Instruktorem jazdy konnej nadal możesz zostać. Zrobić kursy i uczyć w weekendy albo wakacje.
A mieszkaniu w Skandynawii muwimy stanowcze TAK! Fiordy norweskie sa takie piękne.
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Sat Aug 06, 2005 10:08 am
Nienor wrote:
Instruktorem jazdy konnej nadal możesz zostać. Zrobić kursy i uczyć w weekendy albo wakacje.
A mieszkaniu w Skandynawii mówimy stanowcze TAK! Fiordy norweskie sa takie piękne.
Wiem, ale żeby to człowiek miał tyle samozaparcia i na kursy chodził
Chociaż motywacja jest. Widziałam genialne ogłoszenie z pracą- instruktor jazdy konnej w Irlandii! Po prostu piękne :D:D Więc może się kiedyś zmobilizuję
Skandynawia, moja milość... <emota z serduszkami>
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
juz sie zapisuje na jazdy no a ja jestem obecnie w liceum na profilu dziennikarskim ale szczerze mowiac jakos nie wiem czy chcialabym wlasnie z tym zawodem wiazac swoja przyszlosc... zastanawiam sie bardziej nad wyjazdem za granice bardziej moze Anglia niz Irlandia... ale czas pokaże. Trza się za język brać:P
_________________ ...Ę i vethed n?? i onnad. Si boe ę-dhanna.
Ae ę-esteli, esteliach nad
Estelio veleth....
Zmieniłam plany. Nie chcę być weterynarzem. Za dużo krwi i biednych, chorych, umierających, cierpiących zwierzątek. Nie miałabym siły na takie poświęcenie względem ludzkości. Brrr, na samą myśl, że musiałabym rozkroić psa czy kota, robi mi się słabo . Uznałam, że pójdę na coś gdzie pełno historii/sztuki/książek (!), czyli cosik bardziej z nauk humanistycznych. Może zostanę... konserwatorem zabytków? Wspaniałe zajęcie. Zabawa ze starymi manuskryptami, obrazami, księgami i różnymi ciekawymi zabytkami... Jeżdżenie po świecie, zwiedzanie, oglądanie, odnawianie, muzea... Ach, bosko! Albo dziennikarstwo? Może krytyk literacki? Literaturoznawstwo? Historia sztuki? Tolkienistyka? Tudny wybór. Nie wiem na jakie studia się wybiorę, ale na pewno będzie to kierunek mocno powiązany z książkami i historią
_________________ Bo czy las nam zahuczy jak morze,
czy w bruk miasta uderza nasz krok,
W nasłuch sercach trzepocze sie orzeł,
każdy pancerz przepali nasz wzrok.
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Fri Jan 06, 2006 7:03 pm
Weterynarz to straszna praca... ja bym nie mogła... brr...
Milv, zgadzam się! Książki to jet to... i własnie dlatego w moich planach komparatystyka jest
Swoją drogą, też kiedyś przechodziłam fazę: konserwator zabytków... w ramach równowagi z architekturą
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Ja chciałam iść na prawo...ale chyba za dużo wkuwania jak dla mnie...chociaż znajomość różnych kodeksów czasem moze sie okazać przydatna ale najbardziej chyba bym chciała pójść na egiptologię albo coś podobnego koniecznie związanego z historią (najlepiej starożytną)
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Jestem człowiekiem bez żadnych perspektyw... albo wyjade za robotą do brata do Irlandii(już tam troche siedzi) , drugą opcją jest odbycie zasadniczej służby wojskowej, jeśli mi się tam spodoba, to po prostu zostane na zawodowego .
Zmieniłam plany. Nie chcę być weterynarzem. Za dużo krwi i biednych, chorych, umierających, cierpiących zwierzątek. Nie miałabym siły na takie poświęcenie względem ludzkości. Brrr, na samą myśl, że musiałabym rozkroić psa czy kota, robi mi się słabo . Uznałam, że pójdę na coś gdzie pełno historii/sztuki/książek (!), czyli cosik bardziej z nauk humanistycznych. Może zostanę... konserwatorem zabytków? Wspaniałe zajęcie. Zabawa ze starymi manuskryptami, obrazami, księgami i różnymi ciekawymi zabytkami... Jeżdżenie po świecie, zwiedzanie, oglądanie, odnawianie, muzea... Ach, bosko! Albo dziennikarstwo? Może krytyk literacki? Literaturoznawstwo? Historia sztuki? Tolkienistyka? Tudny wybór. Nie wiem na jakie studia się wybiorę, ale na pewno będzie to kierunek mocno powiązany z książkami i historią
Milv, konserwatorem jest moja mami ciągle narzeka jaka jest zmęczona w sumie to się jej nie dziwie jak stoi z rękami do góry dłubiąc pędzelkiem jakiś zawiły wzorek na suficie. Na ASP w Kraku ciężko się dostać a poprawdzie to konserwator w Polsce ma od groma roboty to niestety panstwo nie ma funduszy na restauracje Ale nie przejmuj się mną ja cie wcale nie chce zniechęcić
Jak narazie chce zdać maturę... wcześniej dyplom z harmoni brrr... a potem? życie z muzyką
Chciałbym zostać leśnikiem. Wiem to trochę dziwne. Ale jakoś zawsze ciągnęło mnie do lasu. żyć w drewnianej chatce na skraju puszczy i mieć wielkiego Wilczura. Do pełnego szczęścia przadała by się jeszcze piękna żona.
_________________ "Tango to smutna myśl którą się tańczy.’
Stare Dobre Małżeństwo
Joined: 01 Jan 2006 Posts: 111 Location: z Blocksbergu
Posted: Mon Jan 16, 2006 1:30 pm
Mógłbyś zostać drugim Tomem Bombadilem.
Ja chciałabym zostać infomatykiem, napisać jakiś program lub grę, albo przynajmniej tłumaczyć z angielskiego programy na polski. Niestety muszę się przyłożyć do fizy i matmy (blee ), a informa w naszej szkole jest nie najwyższych lotów. Może bym jeszcze amatorsko książkę napisała, na razie nie mam pomysłów, ale jak spłynie na mnie wena, to może, może...
_________________ "Świat dzieli się na tych, którzy czytali Hobbita i Władcę Pierścieni, i tych, którzy dopiero ją przeczytają." SUNDAY TIMES
Ja chiaiłbym zostać prawnikiem lub montażystą\reżyserem szczególnie te 2 ostatnie zawody mnie kręcą bardzo w montaż sam się bawię przerabiając i montując filmiki kręcone porzeze mnie i kumpli
Milv, konserwatorem jest moja mami ciągle narzeka jaka jest zmęczona w sumie to się jej nie dziwie jak stoi z rękami do góry dłubiąc pędzelkiem jakiś zawiły wzorek na suficie. Na ASP w Kraku ciężko się dostać a poprawdzie to konserwator w Polsce ma od groma roboty to niestety panstwo nie ma funduszy na restauracje Ale nie przejmuj się mną ja cie wcale nie chce zniechęcić
Jak narazie chce zdać maturę... wcześniej dyplom z harmoni brrr... a potem? życie z muzyką
Ależ to wspaniała rzecz, stać sobie z rękami do góry dłubiąc pędzelkiem zawiłe wzorki na suficie. Dlatego chcę zostać konserwatorem, bo kocham takie zajęcia. Mimo, że cierpliwości nie mam za gorsz Hm, jeśli nie dostałabym się na ASP, wartobyłoby spróbować nie tylko w Kraku. Może Wrocław? Kocham to miejsce i byłabym w stanie mieszkać tam przez jakiś czas. Ostatecznie inne miasto. A może gdzies za granicą? Hiszpania? Nie, nie, najpierw muszę się języka porządnie nauczyć. To tylko marzenia. Ale zaraz, zaraz . Od czego są znajomości? Moi rodzice mają kilku dobrych znajomych, którzy ukończyli ASP i tam pracują . Hiehie Trzeba to przemyśleć!
Poza tym, uznałam, że literaturoznawstwo nie ma przyszłości Nie chcę skończyć w szkolnej bibliotece. Może... Mediewistyka? Biorąc pod uwagę moje zamiłowanie do średniowiecza, łaciny i historii... Kto wie Ale co ja będę robić po takim kierunku?
Konserwatorstwo jest chyba najlepszym rozwiązaniem.
_________________ Bo czy las nam zahuczy jak morze,
czy w bruk miasta uderza nasz krok,
W nasłuch sercach trzepocze sie orzeł,
każdy pancerz przepali nasz wzrok.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum