Władca Pierścieni / Tajne Forum Fantasy Forum Index
Główna: Władca Pierścieni, Hobbit, Zwiastuny
Katalog: Strony fantasy
Polecane: Opowieści z Narnii, Wiersze miłosne, NLP
Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy
Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.

FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  StatisticsStatistics
RegisterRegister  Log inLog in  AlbumAlbum  Chat

Previous topic «» Next topic
Kara smierci. Za czy przeciw?

Czy jesteś za karą śmierci?
Jestem za
50%
 50%  [ 10 ]
Jestem przeciw
50%
 50%  [ 10 ]
Voted : 11
Total Votes: 20

Author Message
elistir 
Jaskinia Sheloby



Joined: 03 Aug 2005
Posts: 508
Location: a kto to wie ;p
Posted: Wed Aug 10, 2005 8:13 pm   

Tak czytam to, co pisaliście i myślę...

Jedno takie małe pytanie mi się palęta po głowie, mianowicie, kto z was byłby w stanie nacisnąć guzik i patrzeć jak trucizna wsącza się w żyły CZłOWIEKA.

Wiem, wiem, jest iluśtam katów i nie wiadomo, który zabija, czysta psychologia w służbie zmazania wyrzutów sumienia... Ale po prostu jestem ciekawa. Kto byłby zdolny nacisąć guzik?

łatwo mówić, zabijmy go, on jest zły, jeżeli to zabijanie nas nie dotyczy bezpośrednio.
_________________
I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
 
 
 
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2530
Location: stamtąd :P
Posted: Wed Aug 10, 2005 11:00 pm   

Elistir ja Ci powiem ze nie mam litosci dla takich ludzi... (pewnie powiecie ze tylko tak pisze)...ale naprawde nacisnalbym taki guzik...wiec w razie czego wpadnijcie po mnie...
jesli chodzi o to ze to ma byc kara...to to nie jest kara..po co taki czlowiek ma zyc? jesli zabija czlowieka kopiac go na smierc...takiego czlowieka sie nei wyleczy...a po co ma zajmowac miejsce na swiecie?
_________________
"Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."

Platon
 
 
 
nagg 
Administrator



Joined: 31 Jan 2003
Posts: 648
Location: Podkowa
Posted: Thu Aug 11, 2005 12:20 am   

elistir, nie. To nie fair. Nie stawiaj takich tez - one do niczego nie prowadzą. Co mają pokazać. Czy jeśli powiem tak, uznasz mnie za niemoralnego odszczepieńca? Czy jeśli uznam, że nie - będzie to argument przeciwko mojej wizji sprawiedliwości?

Nie rozumiem, do czego zmierzasz? Kłopoczesz się rozterkami moralnymi osoby wykonującej wyrok? Czy starasz sie, per analogia, skłonić mnie do współczucia - a w efekcie zaniechania działań?

Jeśli to pierwsze. W dzisiejszych czasach sam proces można oczyścic z czynnika ludzkiego. Już wiele lat temu wymyślono sposób, by odciążyć psychikę kata. Mówię o plutonie egzekucyjnym. (Istotą plutony egzekucyjnego jest, że strzela wiele osób. Kula jest tylko jedna)

Jeśli natomiast to drugie - to mnie to nie przekonuje. Nie nakłaniam do egzekucji. Tylko do stworzenia prawa, które daje możliwość wykonania najwyższej sankcji. Jeśli martwisz się o moralność - patrz na sędziego, a nie kata. To on, wobec dowodów ma zadecydować o życiu lub śmierci. Więc może redefiniujmy pytanie. Czy będąc sędzią pochopnie skazalibyśmy kogoś na śmierć? Ja nie. Myślę, że nikt nie. Piszę to poraz n-ty. Kara śmierci wykonywana jedynie w sprawach oczywistych - w wypadku przeciwnym - cela śmierci. Oczekiwanie na egzekucje.


Quote:
Niemozna brac czyjegos zycia za przelicznik pieniezny, bo wtedy sie jest po tej samej stronie co ten zboj co zabil za piec zlotych...


Przez moment zastanawiałem się, czemu nie odpisałem. Ale jeśli po przeczytani 3 stron postów wyciągasz takie wnioski, to zwątpiłem, czy po Polsku piszę.

Jest to dosyć prosta ligoczna konstrukcja:
prawo - występek - sankcja

Odpowiedz na pytanie - ktoś zepchną kogoś ze schodów. Ktoś biegł, przewrócił się spychając kogoś ze schodów. Ktoś złapał kogoś w pół, i zrzucił ze schodów. akcja i efekt - takie same.

Czym się różnią te przykłady?

Intencją.

Zbir zabija dla pięci złotych, sędzia go skazujący wymierza sankcję. Prawodawca tworzący przepis kieruje się dobrem wspólnym - pieniądze przeznaczone na utrzymanie mordercy można spożytkować choćby na resocjalizacje dorbnych przestępców - tych, dla których jest szansa. Więzienie dziś - odnoszę wrażenie - nie wypełniają swojej podstawowej roli - odbudowywania kręgosłupa moralnego. Ale to osobny temat...
_________________
Miejsce na Twoją stronę -> Katalog Fantasy
Też piszesz do szuflady? Zapraszamy na portal twórczości amatorskiej - Szuflada
 
 
Świr 
Mallorny Lothlórien


Joined: 21 Apr 2005
Posts: 211
Posted: Thu Aug 11, 2005 11:55 am   

Ara:) wrote:
co jeśli wymiar sprawiedliwości się pomyli ?? .


dokładnie, dlatego dałem przeciw, oczywiście takiego mordecre czy pedofilfa to sam zajeb*ł, ale bardzo często sie słyszy o niewinnie skazanych... i tym niewinnym skazanym może byc każdy z nas...
 
 
elistir 
Jaskinia Sheloby



Joined: 03 Aug 2005
Posts: 508
Location: a kto to wie ;p
Posted: Fri Aug 12, 2005 5:12 pm   

nagg wrote:
elistir, nie. To nie fair. Nie stawiaj takich tez - one do niczego nie prowadzą. Co mają pokazać. Czy jeśli powiem tak, uznasz mnie za niemoralnego odszczepieńca? Czy jeśli uznam, że nie - będzie to argument przeciwko mojej wizji sprawiedliwości?


Gwoli scisłości, ja nie stawiam żadnych tez tylko zadaję pytanie. No ale nie będziemy się łapać za słówka, skoro wiem o co ci chodzi ;)

Nie użyłabym słowa odszczepieniec, ale niemoralny jest niczego sobie ;) Bo dla mnie zabijanie ludzi, jakichkolwiek ludzi, jest niemoralne. Jest złe, to kwestia światopoglądu. No ale jak wszyscy wiemy światopoglądy są skrajnie subiektywne i niemiarodajne.

Tak, nagg, to byłby argument, wątły bo wątły, ale byłby ;) Bo mi się nie mieści w głowie, jak można decydować o czyjejś śmierci. Każdy ma prawo do życia, nawet jeśli jest terrorystą i zabija ludzi. Gdybym chciała zabić takiego człowieka, upodobniłabym się do niego, a tego nie chcę (wiem, wiem, sztampowy frazes, zawsze używany w tego typu dyskusjach, ale trafny). Jedna byłaby różnica, ja działałabym w imię prawa. Ale co to właściwie jest prawo? Prawo wymyślają i egzekwują ludzie. A ludzie są omylni. Nie chciałabym być sędzią, który po paru latach dowiaduje się, że przyczynił się do śmierci niewinnego człowieka.

nagg wrote:
Nie rozumiem, do czego zmierzasz? Kłopoczesz się rozterkami moralnymi osoby wykonującej wyrok? Czy starasz sie, per analogia, skłonić mnie do współczucia - a w efekcie zaniechania działań?


I to i to jest równie kuszące. Moralność kata, to dopiero pożywka do badań i dyskusji ;)

nagg wrote:
Jeśli to pierwsze. W dzisiejszych czasach sam proces można oczyścic z czynnika ludzkiego. Już wiele lat temu wymyślono sposób, by odciążyć psychikę kata. Mówię o plutonie egzekucyjnym. (Istotą plutony egzekucyjnego jest, że strzela wiele osób. Kula jest tylko jedna)


Ależ ja o tym wiem. Poza tym, coś tam już pisałam o technologii w służbie odciążania sumień. Kwestia jest tej natury, że to jest tylko odciążenie psychiki, a nie całkowite zmazanie niepewności (to ja zabiłem, czy ten obok mnie), a to mi się ni podoba. No, zawsze można ludzi psychicznie chorych i nieświadomych rzeczywistości zaadaptować na katów ;) No, ale to była by już przesada.

Zawsze pozostaje niepewność.

[quote="nagg"] Jeśli natomiast to drugie - to mnie to nie przekonuje. Nie nakłaniam do egzekucji. Tylko do stworzenia prawa, które daje możliwość wykonania najwyższej sankcji. [/qoute]

A czy tworzenie prawa pozwalającego na zabijanie ludzi nie jest pośrednio nakłanianiem do egzekucji? Dla mnie jest. Zostawiasz w tym momencie możliwość morderstwa. To się nazywa współudział :P

nagg wrote:
Jeśli martwisz się o moralność - patrz na sędziego, a nie kata. To on, wobec dowodów ma zadecydować o życiu lub śmierci. Więc może redefiniujmy pytanie. Czy będąc sędzią pochopnie skazalibyśmy kogoś na śmierć? Ja nie. Myślę, że nikt nie. Piszę to poraz n-ty. Kara śmierci wykonywana jedynie w sprawach oczywistych - w wypadku przeciwnym - cela śmierci. Oczekiwanie na egzekucje.


Tylko coś co jest brane jako niepodważalny dowód za parę lat może się okazać ledwie poszlaką. I co wtedy? Wyślemy listy z przeprosinami do rodzin ukaranych-zgodnie-z-nieomylnym-prawem przestępców? Sorka wielka, ale się pomyliliśmy. Wybaczcie. A pod listem czek za straty moralne? Super.

Nie można wykluczyć błędu! A dopóki nie można być zupełnie pewnym, dopóki istnieje chociażby nikłe prawdopodobieństwo skazania kogoś niewinnego... Tak szczerze mówiąc, pewnie zawsze będzie istniało, ale to akurat nie temat tego posta.

nagg wrote:
Zbir zabija dla pięci złotych, sędzia go skazujący wymierza sankcję. Prawodawca tworzący przepis kieruje się dobrem wspólnym - pieniądze przeznaczone na utrzymanie mordercy można spożytkować choćby na resocjalizacje drobnych przestępców - tych, dla których jest szansa. Więzienie dziś - odnoszę wrażenie - nie wypełniają swojej podstawowej roli - odbudowywania kręgosłupa moralnego. Ale to osobny temat...


To co prawda już nie do mnie bezpośrednio było napisane, no ale jak już piszę... ;)

A propos lepszego wykorzystywania pieniędzy. Bo ja wiem, czy to jest dobry argument. Zgadzam się z tobą, że części przestępców nie da się nawrócić na dobrą drogę. Ale czy to jest wystarczający powód, żeby ich zabić?

Zawsze można ich zaangażować w jakies roboty przymusowe albo cuś ;) I będą przynajmniej w części na siebie zarabiać.


EDIT (jakoś mi umknął post Matiego ;) )

Mati wrote:
takiego czlowieka sie nei wyleczy...a po co ma zajmowac miejsce na swiecie?


Po to ma zajmować miejsce, bo jest człowiekiem.
_________________
I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
 
 
 
nagg 
Administrator



Joined: 31 Jan 2003
Posts: 648
Location: Podkowa
Posted: Fri Aug 12, 2005 7:43 pm   

elistir wrote:

Nie chciałabym być sędzią, który po paru latach dowiaduje się, że przyczynił się do śmierci niewinnego człowieka.


A chciałabyś być sędzią, który skazał na maksymalny wyrok 25 lat zbira. Ten wyszedł, dajmy po 20 - za dobre sprawowanie, i zamordował 3 osoby?

elistir wrote:

Tylko coś co jest brane jako niepodważalny dowód za parę lat może się okazać ledwie poszlaką. I co wtedy? Wyślemy listy z przeprosinami do rodzin ukaranych-zgodnie-z-nieomylnym-prawem przestępców? Sorka wielka, ale się pomyliliśmy. Wybaczcie. A pod listem czek za straty moralne? Super.


W prawie niepodważalny dowód, to dowód niebudzący wątpliowści. Jeżeli cokolwiek może być pewne na tym świecie, to zaufaj mi - "niepodważalny dowód" tym będzie.

Zresztą, czy jeśli założysz, że można być pewnym - to zgodzisz się na karę śmierci? Czy to taka zasłona dymna? :)


elistir wrote:

Zawsze można ich zaangażować w jakies roboty przymusowe albo cuś I będą przynajmniej w części na siebie zarabiać.


Też bym tego chciał. Mówiłem wcześniej. Jeśli nie kara śmeirci, to roboty przymusowe. Niestety, o ile wiem, prawo międzynarodowe zabrania tego...


Dziś oglądałem Dług. Bardzo smutny film - świadomość, że jest na faktach autentycznych poraża. Poraża niesprawiedliwość, nieskuteczność organów sciagnia (sprawnie funkcjonujące, przerwały by spiralę na samym początku). Poraża, że sędzia nie znalazł okoliczności łagodzących. Jest to doskonały przykład, że nie powinna działać bezpośrednio zasada oko za oko.

Jednak posłuże się tą sytuacją jako analogią.

elistir wrote:

Bo mi się nie mieści w głowie, jak można decydować o czyjejś śmierci. Każdy ma prawo do życia, nawet jeśli jest terrorystą i zabija ludzi.


Bohaterowie filmu sami wymierzyli sprawiedliowść. W ich sytuacji, pozostawienie oprawców przy życiu skończyłoby się tragicznie. (Nie wnikajmy teraz w moralność tej sytuacji - to analogia) Czasami musimy zdecydować się na ostry środek - nawet jeśli jest to zabicie innego człowieka - w imię dalszego bezpieczeństwa. Nie wiem, czy czujesz o co mi chodzi?
Uważam, że można decydować o życiu. Jeśli ktoś życie zabiera, dla mnie przekracza granice - społeczeństwo, w obawie może sięgnąć po najwyższą sankcję zapewniającą bezpieczeństwo.
_________________
Miejsce na Twoją stronę -> Katalog Fantasy
Też piszesz do szuflady? Zapraszamy na portal twórczości amatorskiej - Szuflada
 
 
elistir 
Jaskinia Sheloby



Joined: 03 Aug 2005
Posts: 508
Location: a kto to wie ;p
Posted: Sat Aug 13, 2005 4:44 pm   

nagg wrote:
elistir wrote:

Nie chciałabym być sędzią, który po paru latach dowiaduje się, że przyczynił się do śmierci niewinnego człowieka.


A chciałabyś być sędzią, który skazał na maksymalny wyrok 25 lat zbira. Ten wyszedł, dajmy po 20 - za dobre sprawowanie, i zamordował 3 osoby?


Teraz to mój drogi demagogia jest niezwiązana z tematem :P :P:P Mówisz o wadach polskiego sądąwnictwa, a nie o bezpośrednich skutkach braku kary śmierci. Bo ludzie, którzy zostaliby skazani na karę śmierci, gdyby takowa była w Polsce nie dostają 25 lat tylko dożywocie i wychodzić nie powinni. Zamotałam to zdanie, ale mam nadzieję że zrozumiesz o co mi chodzi ;)

nagg wrote:
W prawie niepodważalny dowód, to dowód niebudzący wątpliowści. Jeżeli cokolwiek może być pewne na tym świecie, to zaufaj mi - "niepodważalny dowód" tym będzie.

Zresztą, czy jeśli założysz, że można być pewnym - to zgodzisz się na karę śmierci? Czy to taka zasłona dymna? :)


Co do niepodważalnych dowodów. To było tylko takie hipotetyczne gdybanie, co by było, gdyby za 10 lat okazało się, że weźmy na to badanie DNA nie daje takiej pewności jak nam się wydawało. Teraz coś może być dla nas niepodważalnym dowodem, a za te wspomniane już 10 lat niekoniecznie. I okaże sie, że skazaliśmy niewinnych ludzi, będąc święcie przekonani o naszej nieomylności.

Ale to tylko hipoteza ;)

Co do zaslony dymnej... ja bym tak tego nie ujęła, ale trochę w tym stwierdzeniu racji jest ;) To miał być tylko dodatkowy argument, bo dla mnie zabijanie ludzi jest tak czy siak niemoralne. Ergo kara śmierci też jest niemoralna. No ale każdy ma własny pogląd i ogląd na moralność, to naturalne :)

nagg wrote:
elistir wrote:

Zawsze można ich zaangażować w jakies roboty przymusowe albo cuś I będą przynajmniej w części na siebie zarabiać.


Też bym tego chciał. Mówiłem wcześniej. Jeśli nie kara śmierci, to roboty przymusowe. Niestety, o ile wiem, prawo międzynarodowe zabrania tego...


Niestety.

nagg wrote:
Poraża, że sędzia nie znalazł okoliczności łagodzących. Jest to doskonały przykład, że nie powinna działać bezpośrednio zasada oko za oko.

Jednak posłuże się tą sytuacją jako analogią.

elistir wrote:

Bo mi się nie mieści w głowie, jak można decydować o czyjejś śmierci. Każdy ma prawo do życia, nawet jeśli jest terrorystą i zabija ludzi.


Bohaterowie filmu sami wymierzyli sprawiedliowść. W ich sytuacji, pozostawienie oprawców przy życiu skończyłoby się tragicznie. (Nie wnikajmy teraz w moralność tej sytuacji - to analogia) Czasami musimy zdecydować się na ostry środek - nawet jeśli jest to zabicie innego człowieka - w imię dalszego bezpieczeństwa. Nie wiem, czy czujesz o co mi chodzi?
Uważam, że można decydować o życiu. Jeśli ktoś życie zabiera, dla mnie przekracza granice - społeczeństwo, w obawie może sięgnąć po najwyższą sankcję zapewniającą bezpieczeństwo.


Rozumiem o co ci chodzi. Tylko że zapominasz o jednym. Człowiek skazany na karę dożywocia, który w więzieniu spędzi resztę swoich dni nie stanowi już zagrożenia dla spoleczeństwa. Nie zabije, nie zgwałci, nie podpali, bo po prostu nie wyjdzie zza krat. A skoro nie stanowi zagrożenia, to po co go zabijać? Tak, wiem można powiedzieć, że on jest zły i należy mu się najwyższy wymiar kary, zabijmy go, a społeczeństwo będzie usatyfakcjonowane. Tyle że w prawie karnym nie chodzi o satysfakcję społeczeństwa, a o jego bezpieczeństwo. A w takim wypadku wystarczy zupełnie umieszczenie takiego człowieka za murami więzienia.


Przepraszam za błędy, czy tam ewentualne literówki, ale śpieszę się trochę ;)
_________________
I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
 
 
 
nagg 
Administrator



Joined: 31 Jan 2003
Posts: 648
Location: Podkowa
Posted: Tue Jan 24, 2006 10:38 pm   

Quote:

Francja: Więźniowie domagają się kary śmierci
Dziesięciu więźniów, odsiadujących we Francji wyrok dożywocia, wystąpiło z żądaniem przywrócenia kary śmierci. Domagają się, aby kara ta została zastosowana wobec nich samych.
W liście wysłanym do AFP więźniowie twierdzą, że wolą szybko skończyć z życiem, zamiast umierać przez kilkadziesiąt lat za kratkami. Określili siebie jako ludzi "żywcem zamurowanych". Więźniowie, którzy domagają się przywrócenia kary śmierci, odsiadują wyroki w więzieniu w Clairvaux, uważanym za najcięższe we Francji.

Mężczyźni zostali skazani za ciężkie przestępstwa na karę dożywotniego więzienia. Wszyscy przesiedzieli już znacznie więcej niż minimalny okres osiemnastu lat, po którym możliwe jest warunkowe zwolnienie. Jak twierdzą, stracili już nadzieję, że wyjdą kiedyś na wolność i będą mogli rozpocząć nowe życie.Kara śmierci została zniesiona we Francji w roku 1981, wkrótce po dojściu do władzy prezydenta Francois Mitterranda.
_________________
Miejsce na Twoją stronę -> Katalog Fantasy
Też piszesz do szuflady? Zapraszamy na portal twórczości amatorskiej - Szuflada
 
 
v3rt
Czarna Otchłań Morii



Joined: 01 Feb 2003
Posts: 182
Posted: Wed Jan 25, 2006 2:46 pm   

prosisz - masz ;)

a serio, robia z siebie sierotki. "jejku, tak mi smutno, wole zginac..." - podejrzewam, ze gdyby to zyczenie mialo realne szanse sie spelnic, to nie byliby tacy chetni...
_________________
v3rt (malpa) o2 (kropka) pl
---------------------------------------
v3rt on #perverts @ IRCnet
GG # 2143856 | ICQ # 164660564
---------------------------------------
Always look on the bright side of life
 
 
Tar - Meneldur 
Rivendell, Dom Elrond'a



Joined: 20 Jan 2005
Posts: 120
Location: Tarnobrzeg
Posted: Sat Jan 28, 2006 11:19 am   

Nie jestem za karą śmierci, tak jak vert wspomniał wcześniej o śmierci kogoś bliskiego i naszej pomście musze sie z tym zgodzić ale to nic nie da, śmierć dla mordercy nie będzie karą, nie będzie cierpieniem. Ja dla poważnych przestępców preferuje ciężkie prace (te najcięższe) cele z jednym kiblem, bez łóżek, a porcje żywnościowe takie jak dla świń w chlewie, noi oczywiście dożywtonie dożywocie :) , bez żadnych zwolnień po 20 lat itp.
Chociaż pisze tak teraz bo nikt z mojej rodziny nie jest przestępcą ale nie daj boże gdyby był powiedzmy mordercą to bym napisał co innego.
 
 
 
Włóczykij 
Martwe Bagna


Joined: 28 Nov 2006
Posts: 418
Location: Białystok
Posted: Mon Jul 28, 2008 1:32 pm   

elistir wrote:
Jedno takie małe pytanie mi się palęta po głowie, mianowicie, kto z was byłby w stanie nacisnąć guzik i patrzeć jak trucizna wsącza się w żyły CZłOWIEKA.

Wiem, wiem, jest iluśtam katów i nie wiadomo, który zabija, czysta psychologia w służbie zmazania wyrzutów sumienia... Ale po prostu jestem ciekawa. Kto byłby zdolny nacisąć guzik?


ja bym nie mógł. po prostu nie.
 
     
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2530
Location: stamtąd :P
Posted: Mon Jul 28, 2008 4:13 pm   

jeślibym pracował w więzieniu i dostałbym posadę tego co naciska guzik, no to trudno...taka robota. tak samo jak facet w rzeźni, który musi walnąć siekierą w łeb świniaka...ktoś to musi robić
_________________
"Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."

Platon
 
 
     
Display posts from previous:   
Reply to topic
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
You can attach files in this forum
You can download files in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
opowiadania, forum anime
Domy i Działki NLP Online Słownik synonimów