Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2702 Location: z Carreras
Posted: Mon Nov 28, 2005 4:16 pm
Hobbitka wrote:
co prosze? OPTYMISTĄ? w takim świecie nie da sie byc optymistą nawet jak człowiek chce sie pociąć (bo jest optymistą i mysli że ze sobą skończy) to okazuje sie, że żyletka jest tępa jak cholera i nawet draśnięcia nie ma...
Jak sie nie chce byc optymistą to się nie da. Zawsze, zawsze, zawsze jest coś, co potrafi człowieka uśmiechnąć.
Ja myślę, ze skoro była tępa, to los czykuje ci w swoim czasie duzo szzescia Musi byc równowaga
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 19 Jun 2004 Posts: 213 Location: Mordownia
Posted: Mon Nov 28, 2005 4:43 pm
życie kopie mnie przez cały czas. Jeśli przestaje to tylko po to żeby lepiej przymierzyć.
znalazłam kolejną żyletke... ta jest ostra... żadnej równowagi nie będzie...
do Wotza- romantyzm to nic złego kotuś... wręcz przeciwnie. mało teraz na świecie romantycznych dusz
_________________ here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
Joined: 03 Feb 2005 Posts: 217 Location: Skąd? Dokąd?
Posted: Mon Nov 28, 2005 4:46 pm
Hobbitka wrote:
życie kopie mnie przez cały czas. Jeśli przestaje to tylko po to żeby lepiej przymierzyć.
znalazłam kolejną żyletke... ta jest ostra...
A spróbuj sie nią pociąć to przyajde tam i Ci tak nakopie. Conajmniej tak jak to zycie jak nie mocniej:D
_________________ Tu jest potrzebna mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć
Romantyczność romantycznością, tylko mi tu nie iść w ślady Wertera, co się nawet zabić nie umiał - -'
No i nie zabijać się, rzecz jasna.
Eeeej no, nie ciąć mi się tu... Always look on the bright side of life ^_____^.
Ja wiem, że to podejście takie dziwne dosyć jak na mnie jest, ale taka prawda, w teorii każdy ma problemy, z powodu których może chcieć się zabić, ale sztuką jest nie śmierć, ale pokonanie ich. Jesteśmy stworzeni, by przebijać się przez życie, mówiąc słowami mojego znajomego.
O.
Ah i oh.
Pff.
Nieważne. Słuchać ciotki!
_________________ "Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
Śmiej sie śmiej.Przywykłem. Romantyk...mhm może troche. Ale to tylko jedna z moich wad.Ale co tam...
Po pierwsze nie śmieje się ,po drugie romantyzm to nie wada! To bardzo cenna zaleta przy zdobywaniu dziewczyn Ja bym na to poszła (żart hehe)
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Joined: 03 Feb 2005 Posts: 217 Location: Skąd? Dokąd?
Posted: Mon Nov 28, 2005 7:20 pm
No jakoś jeszcze nie spotkałem tej jedynej ukochanej itp. W większośc byłem hmmmm nie wiem jak to określić. Ale po prostu byłem może zbyt delikatny. Sam nie wiem. A nic tam. Poczekamy zoabczymy
_________________ Tu jest potrzebna mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć
Pewnie!Co się przejmować! ja też jeszcze (chyba)nie spotkałam mojego "mena" i jakoś żyje... czekam aż się pojawi wreszcie
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Joined: 03 Feb 2005 Posts: 217 Location: Skąd? Dokąd?
Posted: Tue Nov 29, 2005 7:09 pm
Jedno wiem:D Miłość chyba gdzieś tam jest... ale nie dla mnie. A Ty Hobbiciu. Słonko...nie mów tak... wiesz raz się nieudało. Będzie lepiej:*
_________________ Tu jest potrzebna mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć
Joined: 03 Feb 2005 Posts: 217 Location: Skąd? Dokąd?
Posted: Tue Nov 29, 2005 7:13 pm
Osobiście nie był bym tego taki pewien...:*
_________________ Tu jest potrzebna mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć
Joined: 19 Jun 2004 Posts: 213 Location: Mordownia
Posted: Tue Nov 29, 2005 7:17 pm
chcesz sie Kotuś kłócić? przecież widze jak jest... wiem że fajnie jest mieć kogo pocałowac, przytulić i wogóle ale ja robie od tego surową abstynencję i nie daje szansy na takie złudzenia jak odwzajemnienie uczuć...
_________________ here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
Joined: 03 Feb 2005 Posts: 217 Location: Skąd? Dokąd?
Posted: Tue Nov 29, 2005 7:21 pm
Chyba sama wiesz jak u mnie bywa ze "związkami". A ja wiem. Jak będzie u Ciebie. Przecież znam Cie i wiem że zasługujesz na długi i wspanialy związek:*
A kłocić? Pewnie że chce:*
_________________ Tu jest potrzebna mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2702 Location: z Carreras
Posted: Tue Nov 29, 2005 10:07 pm
Hobbitka wrote:
nie daje szansy na takie złudzenia jak odwzajemnienie uczuć...
No jak nie dajesz szansy, to nie narzekaj, ze ci źle. Nie zacinaj się w sobie. Nie siej pesymizmu, bo ludzi pozarażasz I będzie gorzej niz z prasia grypą
Miłosci sie nie szuka, czeka sie az sama przyjdzie
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 19 Jun 2004 Posts: 213 Location: Mordownia
Posted: Wed Nov 30, 2005 4:29 pm
Kei - ja niczego nie szukam i na nic nie czekam, bo po co? strata czasu, którego i tak mam zbyt wiele...
Wotz - na nic nie zasługuje... to wszystko moja wina. mam dość... a jak jest u Ciebie w związkach to wiem ale tu nie Ty zawiniłeś tylko dziewczyna (przynajmniej w jednym przypadku)
_________________ here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
czasami też miłości się szuka za daleko...często jest bliżej niż myślicie...tylko się jej nie zauważa...
Doszłam do wniosku, ze nie istnieje coś takiego jak "miłość ze wzajemnością"... to chyba wymysł poetów...albo ja mam takiego pecha,ze zawsze zakocham sie w kimś na kogo nie mam szans...
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum