Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Fri Sep 10, 2004 7:50 pm
Nietoperza Mam się obrazić Wiedźma jest wiedźma i tyle A Ozz pozuje na wielce poważnego i doświadczonego, och, ach, jak to on poucza dzieciaki Sam pisze tony głupot...jzu jego post jest niepwoazny, a na koncu zaprzecza sam swoim postom pisząc o powadze forum...och rozbawiło mnie to Wole Ozz via GG
A ja nie uwazam was za powaznych tylko obsmiewam waszą poze na dorosłyc i doswiadczonych
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Fri Sep 10, 2004 8:12 pm
- Keira
Buehehheh. Słuchaj, ty miłośniczko Beckhama, ja Ci dam. Naskakiwać tak na mnie bezczelnie Po pierwsze, to odpowiedź była jak najbardziej dobra i cacy, nie wiem co sie czepiasz - czyzbyś sie nie zgadzała? A może sama miałaś takie ciągoty, tylko nie mogłaś sie na ten temat nigdzie wypowiedzieć??
Co do zaprzeczania sobie - nie rozumiem Cie Kłam mi zadajesz okrutny... Poczułem sie urażony, bo ja nigdzie nie zgrywam tutaj poważnego kolesia. Tylko mówie prawde - bo tak JEST faktycznie - Legolasik nr.2...
Chyba Cie jakieś napięcie przedmiesiączkowe dopadło, bo masz zgryźliwe poczucie humoru...
Pozdrf.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Fri Sep 10, 2004 8:24 pm
My dear Kubusiu
1. tylko nie Beckhama
2. ja ciągoty? Słoncez ty moje ja nie miałam głowy do oglądania się za facetami Ja byłam szlenie mocno zauroczona KIMŚ i olewałąm innych facetów, bo tylko ptrafilis erca łamac, zresztą to daaawno było
3. Ach wyabcz mi że ci niby kłam zadaje, ale mówie szczerze i prawdziwie bo czyż
Quote:
ROTFL... Jaki koleś, jak to zabrzmiało Laughing Zaraz założymy temat "Legolasik, holek i im podobni, czyli porady dla 14-latków jak zaspokoić popęd". Kolego. Włącz sobie pornola, albo weź Playboya, i turlaj waca, a nie dawaj takie głupie posty, to jest poważne forum Laughing
to swidczy o powadze forum Dla mnie to swiadczy o twoim poczuciu humoru, które miewa rózne oblicza...czasem bardziej inteligentne...zawiodłes mnie A ze MrHolek nie prezentuje zbyt wyszukanego stylu to fakt
4. Napięcie przedmiesiączkowe no wiesz...chyba lepiej znam się niz ty mnie Zresztą ja nie miewam jakichs strrrrrasznych humorów :cegla:
Wasza ciocia Kei buahahaa
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 14 Mar 2003 Posts: 37 Location: Westernesse
Posted: Tue Nov 16, 2004 11:04 pm
Widze ze troche topic zszedł z tematu... Po pol roku sie troche u mnie zmienilo... Nieopatrznie wypowiedzialem jedno zyczenie... i .. Fortuna mi dala... szkoda ze za malo chcialem w tym zyczeniu i jestem sam =(
EOT
_________________ Pozdrawiam
Arturwow
-------------------------------------
One Ring to rule them all, One Ring to find them,
One Ring to bring them all and in the darkness bind them,
Heh... Wywnętrzanie się . To ja może powiem coś do tych wszystkich beznadziejnie zakochanych/ze złamanym sercem/zdesperowanych (niepotrzebne skreślić):
Uwierzcie, że życie singla też może być piękne!!! I nie myślcie, że pisze to dziewczyna która ma faceta. Ja prowadzę takie życie od dwóch lat i jest mi z tym naprawdę dobrze. Jasne, na początku było trudno, zwłaszcza, że mój związek nie zakończył się w miły sposób, ale teraz uważam, że dobrze jest mi samej. Czasem tylko, kiedy nachodzi mnie chandra myślę inaczej, ale wtedy lecę do jakiegoś kumpla, który mnie dowartościuje i jest OK. Więc powtarzam raz jeszcze: To, że jesteście sami, to nie koniec świata!!!
_________________ Na b??d l?n pant laur e gw?Šn…
-----------
http://www.forum-arda.prv.pl/ <--- Elves in Black czekają...
Joined: 19 Jun 2004 Posts: 213 Location: Mordownia
Posted: Sat May 21, 2005 8:16 pm
heh, ja sie tym nie przejmuje, że jestem sama... nie śpieszy mi sie do znalezienia faceta... jak na razie wole chłopaków traktowac jak kumpli a nie obiekty do zdobycia
_________________ here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
Ochh ja się zakochałem w piosenkarce/aktorce i nie wiem co mam z tym fantem zrobić Próbowałem się odkochać ale nie idzie ani trochę..........Niestety takie życie czasem.
A to moja miłość życia:
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Tue May 24, 2005 2:56 pm
Zauroczenie Normalne. Też się dziko kochałam w jednym takim aktorze [to nie był Johnny ] jak byłam młodsza. Nadal go lubię, ale bez przesady. Nie da się tak naprawde pokochać kogoś z kim się nigdy nie rozmawiało, nie miało do czynienia osobiście I tu ciężko się odkochać, bo to nie jest prawdziwa miłość Po prostu przychodzi taki moment, kiedy bardziej interesuja nas "obiakty" z naszego otoczenia, a z szalonych fascynacji aktorami, piosenkarkami, sportowcami... zostaje sympatia i miłe wspomnienia
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
No tak ale ja mam 15 lat. Może jestem troche .... no wiecie mam coś z mózgiem czy coś ?? Po za tym nie to że nie inetersuję się kobietami z otoczenia bez przesady, ale of kors nie dam rady zapomnieć też o Linds
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Tue May 24, 2005 4:12 pm
No wiesz... ja miałam ze 13 No ale faceci dojrzewają później Kwestia czasu. Jak się w twoim otoczeniu pojawi ktoś dla kogo warto stracić głowę to ci się odmieni
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2613 Location: stamtąd :P
Posted: Sat May 28, 2005 4:20 pm
oj chlopie...zeby sie w niej zakochac? rozumiem ze jest fajna "laska" z niej i moze sie podobac no ale bez przesady ze odrazu milosc...ja juz 2x przezylem nieudana "milosc"...myslalem ze bedzie juz normalnie, a tu prosze...jedna impreza u Palmara i...i jego siostra... (tak tak...tego palmara z forum)...ehh...zycie jest piekne/brutalne (jak kto woli)
_________________ It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
Joined: 19 Jun 2004 Posts: 213 Location: Mordownia
Posted: Sat Oct 15, 2005 2:15 pm
o własnie... "kącik złamanych serc" to jest chyba trafne określenie stanu mojego serca... ale może bardziej by pasowało "rozerwane"? mniejsza z tym. No więc, mnie to tez dopadło. Zawsze traktowałam chlopaków jak kumpli ale w tym roku spotkałam wyjątek. Wyjątek, który sie bawił moimi uczuciami a następnie zostawił i poszedł szukać następnej. No można przeciez zostawić kogoś i go więcej nie ranić... ale nie... tu trzeba dawać mi kilka kopów pod rząd... a co... przeciez to tylko jakaś dziewczyna... pierdolić jej uczucia. Jej problem. Jakby nie mogło byc normalnie. Dlaczego do cholery nie może być normalnie!?
_________________ here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
Joined: 06 May 2005 Posts: 195 Location: sam nie wiem
Posted: Sat Nov 05, 2005 7:25 pm
No cóż. Po pierwsze świat normalny nie jest więc normalnych rzeczy na nim też jest niewiele. Chyba cię rozumiem choć pewien nie jestem. Mam szczerą nadzieję że ci przejdzie a takiego kolesia chętnie bym udusił. No cóż dużo ci nie pomogę bo nie wiem jak. Naprawdę współczuję i życzę szybkiego powrotu do zwykłej szarej rzeczywistości naszego świata .
_________________ "Tak naprawdę ważna jest tylko chwila"
"Człowiek jest lepszy gdy się śmieje"
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum