Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Fri Aug 12, 2005 5:18 pm
Pod Tarnowskimi Górami jest takie jedno prywatne ranczo (popróbuję sobie stylu western w końcu ). Bliziutko straszliwie, ale i tak super Byłam tam oglądać- i szczerze mówiąc pokój będę miała lepszy i większy niż we Władysławowie
A koniki też niczego sobie
Już się nie mogę doczekać :D:D
[ Dodano: Sob Wrz 17, 2005 7:57 pm ]
Krótka recenzja pobytu na Ranczu w Tąpkowicach:
1. właściciele są przesympatyczni!
2. koniki też
3. warunki bomba...
4. a miejsca na genialne tereny mnóstwo, zupełnie człowiek nie czuje, że jest na Śląsku :D:D
Ten oto zwierzak sprawił , ze pofurgałam w stronę gruntu Obrażenia pokaźne, udo całe granatowe Na siodło co prawda wlazłam i teren dokończyliśmy, ale na drugi dzień odpuściłam sobie jazdy... bo nie mogłam nogą ruszać
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Ja juz też troche jeżdz ekonno . Nie regularnie co prawda , ale zawsze jednak coś !Ja osobiście pałam miłością do koników fiordzkich! :love! !!! Niewiele wyższe od kucyków, grubiutkie, z grubą siersią. Umaszczenie najczęściej izabelowate . To niezwykle sympatyczne konin! Są jednak dość trudne w prowadzeniu: wymagają twardej ręki i nie rzadko trzba używać palcata. Jednak ja takie konie uwielbiam :)Lubię "czuć konia pod sobą" . Za to nie przepadam dosiadac koni, które sa delikatne w pysku. Lekki ruch juz na nie działa. Pewnie to też wina tego, że jestem bardzo niedoświadczonym jeźdźcem i nie potrafię na takich jeździć.
Kurde, kurde, kurde Zawsze chciałam westernu spróbować. Bardzo mi "ideologicznie" pasuje ten styl jazdy. Partnerskie podejście do konia, bardzo luźne prowadzenie i to, co w jeździectwie klasycznym przyprawia o mdłości, czyli strój. Nie ma kalesonów, toczka No i trzeba przyznać, świetne konie. Miałam raz okazję pojeździć właśnie na ogierze westernowym. Miodzio!
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Sun Sep 18, 2005 2:56 pm
Ara, a czym się różni koń do westernu od konia nie do westernu? Te z Tąpkowic są westernowe i równie dobrze mogą jeździć pod klasycznym siodłem i człowiekiem w kalesonach Pomijając to, że toczek na łeb się wkłada tylko i wyłacznie przez wzgląd na własne bezpieczeństwo
W stylu europejskim też masz partnerskie podejście do konia Chociaż i w westernie i w klasyku to partnerstwo musi byc oparte na tym, że to ty jesteś 'koniem przewodzącym', bo inaczej twój rumak mógłby sie zacząć z tobą bawić w dość ciekawy sposób Koń musi czuć respekt do człowieka i być pewnym, że to człowiek wie lepiej. Grunt to zaufanie do jeźdźca
Zapalko, powiem ci jedno, jak pojeździsz trochę dłużej będziesz wiedziała jak sobie poradzić z czułymi konikami
Taka Diorka (ta na zdjeciu ze mna ) niby półzimnokrwista, a w pysku delikatna i strachliwa niesamowicie...
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Thu Sep 29, 2005 6:00 pm
Quote:
Zapalko, powiem ci jedno, jak pojeździsz trochę dłużej będziesz wiedziała jak sobie poradzić z czułymi konikami
To prawda. Ja kiedyś miałam bardzo, bardzo twardą rękę ale pod okiem trenerów zmieniłam się na tyle, że potrafię jeździć na zypełnie luźnej wodzy a jak zbieram konia to wodze delikatnie przechodzą mi przez paluszki. Ale to jest kwestia praktyki - początkujący jeźdźcy często trzymają się wodzy i to jest błąd ale tego nie da się tak łatwo wyeliminować jak się nie siedzi jeszcze pewnie w siodle.
A fiordingi są śmieszniutkie i slodkie - ta kolorowa grzywa - pierwszym koniem na jakim siedziałam był własnie fiording - Falwik - ale nie zgodzę się, że są mnie delikatne w pysku - to raczej kwestia tego, jacy jeźdźcy na nich jeździli.
Pewnie mała, Fiordy są cudowne- słodziutkie. Kiedyś wolałam kare i tylko kare anglosasy, ale jak dosiadłam w zeszłym tygodniu Gawry-grubiutkiej i takiej grzecznej, że czułam jakbym się w siodle urodziła. A imiona- pamiętam niektóre np. Askanka, Tytus, gawra, Sokół, Syria- to ten koń o którym pisałam w innym poście- z zaburzeniami, i ... uwaga- Ecik!
_________________ Uśmiech jest majestatem wszechświata
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Sat Oct 01, 2005 12:09 pm
Ecik!!! Toż to idealne imię dla konia! że też na to wcześniej nie wpadłam
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Uwielbiam koniki
jeździłam nawet często ale to było niestety dawno...ostatnio bylam w siodle ze 2 lata temu niestety szkoła i zdrowie. A szkoda wielka takie kochane stworzonka. Kto wie może znowu zaczne jeździć ale to dopiero w wakacje.
Ja w Krakówku w centrum mam stadnine na rondzie Polsadu, dużo koników i ceny były przystępne. Jak jadą w teren to 20paro osobowy korowód przez miasto!
Ecik przenosimy się do Rohanu! na koń panowie i panie!
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Sun Dec 04, 2005 1:56 pm
O! na rondzie Polsadu, wiem gdzie to jest. Moja koleżanka mieszkała niedaleko i zawsze jak ją odwiedzałam to starałam się zerknąłć za płot. A czkolwiek położenie dość niekorzystne - tak w centrum miasta. Ja mam szczęście mieszkać w górach więc na szczęście nie muszę przejeżdżać przez miasto, żeby się dostać na jakieś interesujące ( konno) tereny. To duży plus ale tak samo jak ty, nie jeździłam już chyba od 2 lat.
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Sun Dec 04, 2005 2:41 pm
Tak, do Rohanu!
Ja nie jeździłam od wakacji i jestem chora z tego powodu. No, ale co zrobić (eć udaje stoicki spokój).
Pocieszam sie tym, że w ferie szykuje mi się konny wyjazd No, ale pożyjemy, zobaczymy...
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Tak mi się do tych stworzonek tęskni a w Polsadzie jest jeden taki śliczny arabek malusi kasztanek Dagestan. Tyle, że płochliwy eh... Ale pomimo tego,że centrum tam w środku dużo drzewek jak tereny wyglądają to nie wiem bo nie miałam okazji brać udziału.
A tobie Eciku zazdroszcze - tereny w śniegu super!! Ja jednak spędze te ferie na desce. Ale w wakacje to już nie odpuszcze!
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Sun Dec 04, 2005 5:26 pm
Ja mam z okna widok na konie Nie wiem jak tu jest z możliwością pojeżdżenia, bo mnie to nigdy nie interesowało ale popatrzeć mogę Niby mieszkam w miescie, a za oknem to bardziej wies
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Sun Dec 04, 2005 10:26 pm
Kei...bo ciebie nigdy nic nie interesuje (z tego co mi się kojarzy to raczej nie można )
Ayleen... ech ja się cieszę na samą myśl o zimowych swawolach na końskim grzbiecie! Zobaczymy co z tego wyjdzie... w najgorszym wypadku pojadę na narty (może tym razem sie nie polamię... )
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum