Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2513 Location: z Carreras
Posted: Sun May 13, 2007 10:53 am
Mati_00 wrote:
ale tak sobie trearz siedzę i myślę...kogo innego mogli by dać zamiast Blooma? nie powiem, ładnie zagrał, tylko, że w scenariuszu go za dużo...wszędzie te elfy...
Za dużo?
Na moje oko mniej więcej tyle co u Tolkiena
Różnica polega na tym, że w książce on się prawie nie odzywa, rzadko jest wymieniany przez autora, ale ciągle JEST. Tyle że nie widząc w tekscie jego imienia zapomina się o jego istnieniu A w filmie chodzi, biega, patrzy, zjeżdża olifanty etc
Taka jest specyfika filmu, ze bohater milczacy jest WIDOCZNY
Za duzo to jest Arweny, ktorej rola zostala sztucznie nadmuchana A obecnosc Legolasa film nam tylko uswiadamia.
Jedyny zarzut w kwestii Legolasa w scenariuszu to sprowadzenie jego roli do akrobacji
BTW, Bloom starał się o rolę Faramira. Nie wyobrażam go sobie w tamtej roli. W ogóle.
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2497 Location: stamtąd :P
Posted: Sun May 13, 2007 1:00 pm
Quote:
Różnica polega na tym, że w książce on się prawie nie odzywa, rzadko jest wymieniany przez autora, ale ciągle JEST. Tyle że nie widząc w tekscie jego imienia zapomina się
racja...w książce mało o nim jest o ile dobrze pamiętam...Tolkien nie rozwodził się na strony o ujeżdżaniu Olifantów
Keira wrote:
Za duzo to jest Arweny, ktorej rola zostala sztucznie nadmuchana
mówiąc "za dużo elfów" mialem na myśli Arwene i te elfy w Helmowym Jarze...dobrze, że pod Minas tirith nie poszli z Rohirrimami
Keira wrote:
BTW, Bloom starał się o rolę Faramira. Nie wyobrażam go sobie w tamtej roli. W ogóle.
ja tak samo...jest za mało "męski" do tej roli...na elfa się nadaje, ma delikatnie rysy twarzy...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 10 May 2007 Posts: 42 Location: Ze szklanego ogrodu
Posted: Mon May 14, 2007 2:16 pm
Ja wiem czy by się nie nadał... W końcu w "Piratach" to nie najgorzej to jego "męskość" się objawia
Ale chyba lepiej że jest tym elfem Wkońcu reżyser go bardziej tak widział
_________________ "Ale nie warto składać przysięgi, że się noc przebrnie, kiedy się jeszcze wieczora nie widziało." [J.R.R. Tolkien]
http://jestem-czarownica.blog.onet.pl
Joined: 10 May 2007 Posts: 42 Location: Ze szklanego ogrodu
Posted: Thu May 17, 2007 8:33 pm
co wy chcecie od tej Arweny... Mi tam się podobała ale trzeba przyznać, że aktorka była bardzo dobrze dobrana Dla mnie to mogłoby być więcej scen z Arwen i Aragornem (oczywiście z nimi razem, bo co mi tam po osobnych )
_________________ "Ale nie warto składać przysięgi, że się noc przebrnie, kiedy się jeszcze wieczora nie widziało." [J.R.R. Tolkien]
http://jestem-czarownica.blog.onet.pl
Orchidea napisał/a:
że aktorka była bardzo dobrze dobrana
na pewno znalazłaby się ładniejsza
ja nie mogę...znowu... może ustalimy raz na zawsze że ładny wygląd to r z e c z g u s t u...
Jak dla mnie sceny romansowe Aragorna i Arweny są zbyt rozwlekłe i niemal na kazdym kroku jest zaznaczone, jak Aragorn baaardzo tęskni...troche przesadzili. Widać, że hollywood maczało w tym palce
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2513 Location: z Carreras
Posted: Fri May 18, 2007 11:46 am
Nimloth wrote:
i niemal na kazdym kroku jest zaznaczone, jak Aragorn baaardzo tęskni...troche przesadzili. Widać, że hollywood maczało w tym palce
Racja.
Dla mnie to wszystko + "umieranie" Arweny wypacza zachowania Aragorna. W książce on był oddany przede wszystkim sprawie Pierścienia, pomocy Frodowi, a przez to Śródziemiu, a w filmie za dużo robi dla Arweny.
[jedna ze scen, których najbardziej nie znoszę to Elrond przywożący miecz Aragornowi i jego gadka... ]
BTW, to nie jest temat o Arwenie...
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
[jedna ze scen, których najbardziej nie znoszę to Elrond przywożący miecz Aragornowi i jego gadka... ]
jak najbardziej się zgadzam.Jedna z najbardziej denerwujących zmian(poza tym Aragorn lądujący z urwiska i Arwena zamiast Glorfindela w drodze do Rivendell)
_________________ "Lecz tak właśnie najczęściej bywa z czynami, które obracają koła świata:
dokonują ich małe ręce, na małych spada ten obowiązek,
gdy oczy wielkich zwrócone są w inną stronę."
J.R.R.Tolkien
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum