Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 16 Apr 2006 Posts: 6 Location: Las Driad :)
Posted: Sun Apr 16, 2006 3:44 pm Jak się to wszystko skończy?
Według mnie Harry zginie zabijając Voldemorta. Niewiele osób brało pod uwagę, że Harry może być... horkruksem. Przecież Voldemort, kiedy próbował go zabić, mógł niechcący przekazać mu cząstkę swojej duszy. Innym moim pomysłem jest to, że mógłby go zabić wpychajac za tą zasłonę, przez którą zginął Syriusz.
A wy jak sądzicie, kto zginie i w jaki sposób?
_________________ "życie to najbardziej zdumiewająca bajka"
Hans Christian Andersen
Last edited by Adela on Tue Apr 18, 2006 11:59 am; edited 1 time in total
Odrazu mowie, to nie ja to wymysliłem ale jest to calkiem prawdopodobne i warte uwagi.Na jakimś forum jedna dziewczyna miała takie teorie jak skonczy sie Potter :
"Snape jest dobry, Harry BYł horkruksem
Zacznę od mniej pewnie was zaskakującej teorii, że Snape jest dobry. Pomyślmy,
Dumbledore – wielki czarodziej, jeśli nie największy (trzeba to tu
zaznaczyć) – daje się nabrać jakiemuś śmierciożercy? – nie sądzę. żeby
poprzeć to samą treścią HP przypomnę wam scenę przed śmiercią Dumbledora na
wieży północnej.
Po pierwsze: Dumbledore blokuje Harrego (przygniata go do ściany, aby ten nie
mógł się ruszać ani nic mówić) Myślę, że dyrektor nie chce, aby Harry
impulsywnie zareagował na wydarzenia, które mogą się za chwile zdarzyć
(wiadomo jakie.) Gdyby Dumbledore nie miał jakiegoś planu, ( o którym zaraz
powiem) nie blokowałby Harrego, bo wiadomo, że ten przydałby mu się w walce
(tym bardziej, że Dumbledore był słaby). Dumbledore nie chciał, żeby Harry
zepsuł jego plan.
Następna scena. Oprócz Draco pojawiają się śmierciożercy i Snape. Malfoy nie
jest w stanie zabić Dumbledora, musi to zrobić Snape (złożył wieczystą
przysięgę). Jednak Snape waha się. Dumbledore wypowiada tajemnicze słowa
„błagam”. Nie mówi O CO BłAGA. I w tym tkwi sęk! Po pierwsze jeszcze raz
zaznaczę, Dumbledore nie płaszczyłby się przed śmierciożercą i błagał, żeby
ten go nie zabijał. No pomyślmy – chyba uważamy Dumbledore za najlepszego
czarodzieja na świecie i to w jego przypadku byłoby trochę dziwne:P Po drugie:
nie ma opisanego na twarzy Dumbledore wielkiego zdziwienia, z tego powodu, że
Snape okazuje się śmierciożercą. Wręcz przeciwnie – dyrektor jest spokojny.
Dumbledore tu przedstawię moją tezę: Myślę, że Dumbledore błaga, aby Snape nie
wydał się przed śmierciożercami i zabił Dumbledora, aby tamci myśleli, że jest
cudowny, przewspaniały, boski (jak taki może być Snape;)) bo zabił
największego wroga Voldemorta. Tymczasem Snape będzie mógł spokojnie czuwać
nad Harrym, nie będzie czuł zagrożenia ze strony Czarnego Pana, wręcz
przeciwnie Voldemort będzie myślał, że jest jego oddanym sługą ( w końcu po
coś Snape został mistrzem oklumencji, żeby Voldemort nie mógł czytać w jego
myślach) i tak naprawdę będzie szpiegiem Zakonu Feniksa (również po coś w tym
Zakonie Feniksa się znalazł).
Teraz druga, myślę, że bardziej zaskakująca teza. Wszyscy dyskutują na temat
czy Harry jest horkruksem, bądź czy jego blizna nim jest. To też będzie
dotyczyć tego tematu jednak będzie to coś zupełnie nowego (przynajmniej ani na
żadnych forach ani nigdzie w necie ani wśród znajomych nie słyszałam takiej
tezy). A ja sama ją wymyśliłam;) Po przeczytaniu szóstej części zabrałam się
do czytania piątej, tak o, bo czytałam tylko raz;) Doszłam do fragmentu w
ministerstwie Magii.
Jest scena: Voldemort, Dumbledore, Harry ( i Bellatriks się jeszcze gdzieś tam
pałęta:P) znajdują się w głównym holu w Ministerstwie przy fontannach. W
pewnym momencie Dumbledore rzuca zaklęcie na Voldemorta: „Woda w sadzawce
wezbrała, pokrywając Voldemorta jakby kokonem płynnego szkła. Przez kilka
sekund był tylko ciemną, niewyraźną, pozbawioną twarzy postacią, która zlała
się z postumentem i najwyraźniej starała się pozbyć duszącej, świetlistej
masy… A potem znowu zniknął, a woda opadła z łoskotem do sadzawki, przelewając
się przez jej brzegi i mocząc lśniącą podłogę.
- Panie! – krzyknęła Bellatriks.” (tom 5 str. 890)
Wnioskuję, że kawałek duszy Voldemorta umiera (zaraz powiem dlaczego) Harry
jednak myśli, że Voldemort uciekł. Ale Dumbledore krzyczy do Harrego (nieważne
co) ze strachem w głosie. „w jego głosie po raz pierwszy zabrzmiał strach.”
I teraz najważniejsze!
„I nagle jego blizna pękła. Poczuł ból , jakiego jeszcze nigdy nie
doświadczył, ból który trudno sobie wyobrazić, ból nie do zniesienia. Poczuł,
że umiera…Sala znikła mu z oczu, a Harry, uwięziony w silnych splotach istoty
z czerwonymi oczami, już nie wiedział, gdzie kończy się jego ciało, a zaczyna
jej. Stopili się w jedno, połączeni bólem, i już nie było ratunku…
I kiedy owa istota przemówiła użyła jego ust, tak, że w agonii poczuł, że
porusza szczękami…
- Zabij mnie teraz Dumbledore…[…] Skoro śmierć jest niczym, Dumbledore, to
zabij tego chłopca…
[…]
I gdy serce Harrego wypełniło uczucie, wężowe sploty nagle z niego opadły, ból
ustał. […]
A więc moje dopowiedzenie, moja teza: kawałek duszy w ciele Voldemorta umiera.
Kolejny kawałek duszy jest w bliźnie Harrego (dlaczego nie będę opisywać –
raczej full jest takich tematów), czyli blizna Harrego jest horkruksem,
raczej była. Blizna pęka. Harry czuje, ból, że umiera ( w końcu powinno się
coś czuć jeśli jakaś obca istota wchodzi do ciała i zabiera swoją duszę? I
nie sądzę, żeby to było przyjemne uczucie:P) Harrego otacza istota z
CZERWONYMI oczami ( o ile mi się dobrze wydaje Voldemort takie miał i tylko
on). Istota przemawia ustami Harrego ( w końcu dusza Voldemorta była w ciele
Harrego), do Dumbledore słowami, które dyrektor skierował do niego (kilka
chwil wcześniej:P) I nagle wszystko ustaje – dusza Voldemorta opuszcza
Harrego. Harry traci przytomność.
Potem jest jeszcze jeden ważny moment – Korneliusz Knot, który pojawia się
później, mówi, że sam widział Voldemorta. Znaczy to, że się jeszcze raz
pojawił. Zabrał Bellatriks i zniknął. Zniknął pozbawiony jednego horkruksa z
duszą, która przez 15 lat była w Harrym ( takie poetyckie zakończenie;))
Na koniec powiem: w pierwszych 5 częsciach blizna Harrego bardzo bolała, miał
przebłyski myśli Voldemorta i jego uczuć. W szóstej części wszystko znikło –
to jest najlepszy dowód na to, że blizna była horkruksem, ale już nie jest. "
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Thu Nov 30, 2006 7:17 am
Pierwsza część wywodu tej dziewczyny jest mi znana z innych źródeł i rozwazan. I mysle, ze to pojscie w dobra strone
Drugiej czesci nie znalam... ale jest dobra. Nigdy sie nie angazowalam w czytanie HP do tego stopnia, nie tworzylam teorii, nie zwracalam uwagi na wiele szczegolow. To ciekawy pomysl. I nie zdziwie sie, jesli sie sprawdzi
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 01 Dec 2006 Posts: 35 Location: Dąbrowa Górnicza
Posted: Sun Dec 03, 2006 7:24 pm
Niektórzy snują przecież jeszcze domysły, że Dumbledore tak naprawdę wcale nie zginął.
Jeśli ktoś nie czytał to proszę: http://www.prorok.pl/potter/art-1077,0.html
Jest tam trochę przekombinowania, ale ogólnie sporo z tym rzeczy ma sens. I na naprzykład śpiew feniksa też zwróciłam uwagę w czasie czytania książki.
A cała saga oczywiście skończy się dobrze, bo książka dla dzieci (w końcu czytają ją 8 latki) nie może skończyć się zwycięstwem zła. Byłaby całkowicie niewychowawcza. Ale w sumie i tak pewnie zakończy się tak, żeby można było jeszcze dopisać tak z 2 części
_________________ "Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem Twojego życia."
Ja też z pierwszą częścią już się spotkałam, ale twoja interpretacja jest ciekawym i nowym pomysłem!
_________________ "Czy można mówić o jakim takim porządku,
jeżeli nawet gwiazd nie da się porozsuwać,
żeby było wiadomo, która komu świeci?"
z "Psalm" Wisławy Szymborskiej
Joined: 10 May 2007 Posts: 42 Location: Ze szklanego ogrodu
Posted: Thu May 10, 2007 8:00 pm
Zapewne było by tyle teorii ile jest nas na forum... A i tak książkę pisze Rowling Oczywiście, można się pobawić, bardzo ciekawe pomysły. Jednak ja czytając książkę czytam to co już zostało stworzone, nie dodaję nic od siebie, nie staram się dopisywać zakończeń. Oczywiście z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy. Ale takie tematy nie mają najmniejszego wpływu na książkę Jednakże podziwiam niezwykłą wyobraźnię
Sama staram się pisać, z różnym skutkiem... http://jestem-czarownica.blog.onet.pl
Zaczynałam właśnie w świecie Pottera, później w zbliżonym do WP a teraz już akcja rozgrywa się tylko w moim świecie
_________________ "Ale nie warto składać przysięgi, że się noc przebrnie, kiedy się jeszcze wieczora nie widziało." [J.R.R. Tolkien]
http://jestem-czarownica.blog.onet.pl
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2530 Location: stamtąd :P
Posted: Sun May 13, 2007 2:24 am
wiadomo...zło przegra a wszyscy będą żyć długo i szczęśliwie...jednakże czy aby na pewno? chodzą plotki, że masz ktoś ważny zginąć...poległ dumbledore, kto następny? a może jednak dobro nie będzie miało tylu powodów do radości bo zginie sam potter? w ostatecznej walce polegną obaj, voldemorte i potter...to byłoby ciekawe, jednakże smutne zakończenie, którego nikt nie pożąda. dlaczego? bo przecież dobro musi wygrać W PEłNI...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Witam:) dzis w radiu sluchalam, ze rowling powiedziala w wywiadzie iz chyba ulegnie namowom swoich wielbicieli i napisze jeszcze osma czesc przygod Pottera:) wiec to chyba znaczy ze on przezyl, ale moge sie mylic:)
Joined: 10 May 2007 Posts: 42 Location: Ze szklanego ogrodu
Posted: Thu May 17, 2007 8:19 pm
ósemka to nie będzie chyba taka typowa część, ale coś w rodzaju encyklopedii świata Pottera. Przynajmniej ja tak słyszałam
_________________ "Ale nie warto składać przysięgi, że się noc przebrnie, kiedy się jeszcze wieczora nie widziało." [J.R.R. Tolkien]
http://jestem-czarownica.blog.onet.pl
tylko żeby nie spaprała całej serii przez dopisywanie kolejnych części
_________________ "Czy można mówić o jakim takim porządku,
jeżeli nawet gwiazd nie da się porozsuwać,
żeby było wiadomo, która komu świeci?"
z "Psalm" Wisławy Szymborskiej
tylko żeby nie spaprała całej serii przez dopisywanie kolejnych części
Nom... Bo z tego co tu jest napisane, Pisarka napisze kolejną część specjalnie dla fanów - czyli miała inne plany, a ich zmiana, może nie wyjśćna dobre..
_________________ Wielki Optymista
Chłopcy zorganizowali ruch
Nieustającej afirmacji nocy i dnia
Odwiedzili mnie gdy byłem sam
Kiedy Wy będziecie sami, odwiedzą Was
Joined: 10 May 2007 Posts: 42 Location: Ze szklanego ogrodu
Posted: Sat May 19, 2007 10:19 am
Dlatego powinna zakończyć już na VII tomie. Będzi mi trochę smutno, bo HP to naprawdę dobra książka, ale co za dużo to nie zdrowo.
_________________ "Ale nie warto składać przysięgi, że się noc przebrnie, kiedy się jeszcze wieczora nie widziało." [J.R.R. Tolkien]
http://jestem-czarownica.blog.onet.pl
Dowiem się 21 lipca, jak książka wyjdzie. Po dyskusjach z siostrą doszłyśmy do wniosku, że jeedyną możliwością, że Harry przeżyje będzie 'Miłośc i dobro wszystko zwycięży'. Czyli moim zdaniem spapranie sensu serii. Nie wiem, czy zauwazyliście, ale on od samego początku, a zwłaszcza od II tomu, jest tak blisko śmierci, że prędzej czy później musi zginąć.
Byłoby to naprawdę ciekawe zakończenie tej opowieści.
Ale to mówię ja. A wyobrżacie sobie reakcję dziewięcio- dziesięciolatków? Toż rodzice na psychologów nie zarobią
_________________ Pozytywne nastawienie nie rozwiąże naszych problemów, ale może da się
w ten sposób przekonać ludzi, że warto próbować.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You cannot attach files in this forum You cannot download files in this forum