Władca Pierścieni / Tajne Forum Fantasy Forum Index
Główna: Władca Pierścieni, Hobbit, Zwiastuny
Katalog: Strony fantasy
Polecane: Opowieści z Narnii, Wiersze miłosne, NLP
Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy
Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.

FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  StatisticsStatistics
RegisterRegister  Log inLog in  AlbumAlbum  Chat

Previous topic «» Next topic
Jak film Petera Jacksona wplynal na sympatie fanow LotR?
Author Message
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2611
Location: z Carreras
Posted: Mon Nov 27, 2006 5:43 pm   Jak film Petera Jacksona wpłynął na sympatie fanów LotR?

Czytając posty w temacie o ulubionych bohaterach LotR [albo członkach drużyny] naszła mnie taka myśl, że szalenie popularny jest Legolas. I nikogo to specjalnie nie dziwi, przechodzi się nad tym do porządku dziennego... tymczasem: czy z samej lektury książki wynika jakiś powód do lubienia Legolasa?

U Tolkiena jest on w zasadzie postacią drugorzędną, nawet trochę niewykorzystaną. Ja pamiętam z ksiązki moze ze 3 fragmenty, w których zwróciłam uwagę na tę postać. I nie sądzę, żeby większości czytelników rzucał się w oczy częściej. W końcu pisarz koncentruje się na bohaterach ciekawszych jak Boromir czy Eowina, bardziej znaczących jak Frodo, Gandalf czy Aragorn. Legolas występuje w zasadzie zawsze z Gimlim albo w jeszcze ogólniejszym kontekście całej kompanii/grupy.

Po książce 'szalałam' za Faramirem. Bo był taki szlachetny, trochę podobny do elfów, ale jednak ludzki. No i jego miłość do Eowiny. Dopełniła czarę mojej sympatii do tego bohatera. Mimo że był bohaterem drugoplanowym odegrał znaczącą rolę. Miał 'swoje' fragmenty.
Legolas zawsze był tłem.

Skąd się więc wziął ogrom fanek Legolasa? Proste: przez film. A za co go w filmie uwielbiać? Jest dosyć bezbarwnym akrobatą i cyrkowcem. Nie ma w sobie zbyt wielu cech, za które mozna by go tak uwielbiać :P A jednak... Czyżby więc o sympatii decydował nasz ulubiony [ :P ] vip - Orlando Bloom? Czy tylko dzięki jego buźce Legolas zaczął przodować w rankingach na ulubionego bohatera? :P Czy istnieje inny powód? A jeśli nie istnieje to czy właściwie te fanki lubią Legolasa czy tylko im się tak wydaje, a gdyby elfa grał kto inny, a Bloom np. Boromira [ :lol: ], czy sympate by się nie odwróciły?

I jak właściwie film PJ-a wpłynął na sympatie czytelników? I poprzez co?
Czy wygląd aktorów mógł pomóc wybić się większej ilości postaci? A może to nie tylko fizjonomia odtwórców ról przysporzyła bohaterom plusów? A może minusów [vide Arwena :green: ]?
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
     
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2613
Location: stamtąd :P
Posted: Mon Nov 27, 2006 6:19 pm   

Myślę, że tu chodzi o Blooma. Przystojny i gra ELFA, które jak sama nazwa wskazuje ( :P ) były piękne. WP:DP była obowiązkowym wyjściem do kin, a tam wszystkie małolaty zakochały się w przystojnym Legolasie, jak w Achillesie z Troi. WP stał się zwykłym filmem dla nastolatków, w którym patrzy się na przystojnego Legolasa. Tak samo w drugą stronę, piękna Arwena ( :o ) ma przyciągać facecików, dlatego jej tak pełno, tak jak Legolasa...

Myślę, że film na to wpłynął jak każda ekranizacja książki...inaczej wyobrażamy sobie bohaterów, miejsca...wizją reżysera, w tym przypadku PJ, który myślę, że trafił w 10 ze scenerią i aktorami, aczkolwiek przesadził co do odbiegania od treści x( ... :ona:
_________________
It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
 
 
     
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2611
Location: z Carreras
Posted: Mon Nov 27, 2006 6:41 pm   

Arwena i Legolas to podobne przypadki. W książce rzadko prezentowane, w filmie w nadmiarze [Arwena] albo w przesadzonych sytuacjach [Legsiu :P ]. I cóż... na Arwenę mnóśtwo fanów klnie [niewiele znam osób, które lubią Arwenę w sosie jacksonowo-tylerowym :P ], a Legolas... albo smieszy do granic mozliwosci albo wzbudza nieprzecietny zachwyt.

Tylko czy tak naprawde my narzekamy/zachwycamy sie bohaterami? Czy bardziej ich kreacjami, tym co im zrobil PJ? Wiadomo, ze nie da odfiltrowac z naszego stosunku do bohatera tylko tego, co myslimy na podstawie ksiazki. Film juz za mocno sie zakorzenil w swiadomosci wiekszosci fanow.

Pytanie tylko, dlaczego fanki Legolasa nie potrafia uzasadnic za co go lubię [chyba ze tylko za jego elfickosc :P ]? Przeciez jak sie lubi/ceni jakiegos bohatera to zwykle z jakiegos powodu. Legolas czesto jest bezprzyczynowy :P Bo moze to nie jest lubienie Legolasa? :P
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
     
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2613
Location: stamtąd :P
Posted: Mon Nov 27, 2006 7:45 pm   

No napewno :)

Młodzi chłopcy mogą lubieć L. za jego wyczyny na Mumakach lub też za jeżdżenie na tarczach, a dziewczynki (nawet te troche większe ;) Kei?? :P ) lubią go za to...że Bloom go gra :D ...

krótko bo idę się dalej uczyć
_________________
It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
 
 
     
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2611
Location: z Carreras
Posted: Mon Nov 27, 2006 8:04 pm   

Mati_00 wrote:
a dziewczynki (nawet te troche większe ;) Kei?? :P ) lubią go za to...że Bloom go gra :D


Co ty mi tu insynuujesz? :green:
Ja Orlanda jako Orlanda całkiem lubię. W FotR go [Blooma :P ] całkiem lubiłam, wydawal mi sie przekonujący. I pieknie chodził po sniegu. Potem go PJ zepsuł :P
A Legolasa jako Legolasa traktuje z obojetnoscia. W filmie [od TTT] mnie drazni, w ksiazce jest przezroczysty :P
Ja tam wolę Aragorna, Faramira, Eomera :)
Fanką Legolasa nigdy nie byłam :)
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
     
Lia 
Wieża Wartownicza Amon Sul



Joined: 11 Oct 2006
Posts: 71
Location: Jezioro Lothlorien
Posted: Mon Nov 27, 2006 8:37 pm   

Cha cha ja tam lubie Legolasa nie dlatego że go gra Bloom tylko dlatego że jeat Legolaskiem;] :green:
 
 
     
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2613
Location: stamtąd :P
Posted: Mon Nov 27, 2006 9:56 pm   

Ja Ci tutaj nic nie sugeruję, tak mi się jakoś napisało :)

koniec ot
_________________
It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
 
 
     
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2611
Location: z Carreras
Posted: Tue Nov 28, 2006 10:03 am   

Lia wrote:
Cha cha ja tam lubie Legolasa nie dlatego że go gra Bloom tylko dlatego że jeat Legolaskiem;] :green:


Ale co takiego jest w Legolasie? Czymżesz on się tak wyróżnia?
Nie ma charyzmy Aragorna. Nie ma misji Froda. Nie ma w sobie prostolinijnosci Sama. Nie jest zabawny jak Gimli czy młodzi hobbici. Nie wzbduza szacunku jak Gandalf. Nie pociąga swoją tajemnicą jak Boromir. Nie jest tak szalchetny jak Faramir.
On jest... nijaki. Za co mozna go lubic bardziej niz innych? :P
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
     
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2613
Location: stamtąd :P
Posted: Tue Nov 28, 2006 8:45 pm   

...jest elfem - tyle ( i bloom )
_________________
It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
 
 
     
Lia 
Wieża Wartownicza Amon Sul



Joined: 11 Oct 2006
Posts: 71
Location: Jezioro Lothlorien
Posted: Tue Nov 28, 2006 8:49 pm   

No tak...niby masz racje Mati_000 i Keira tak tak Aragorn miał charyzmę, Gimli był zabawny itd., ja ich wszystkich lubię i nie umiem odpowiedzieć na pytanie co wzbudza we mnie taką sympatie. PRZEPRASZAM;( :tak(:
 
 
     
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2611
Location: z Carreras
Posted: Tue Nov 28, 2006 9:18 pm   

Nie przepraszaj, nie o to chodzi ;)
Po prostu się zastanów. Dlaczego? I czy na pewno go lubisz... czy moze to tylko zludzenie :P


A tak wracając do pierwotnych założeń tematu.
PJ mi trochę zepsuł Gandalfa. Lubiłam czarodzieja, nie najbardziej, ale ceniłam tę postac za mądrość, poczucie humoru, trochę taką hobbickość ;) W jakis sposob szanowałam Gandalfa. Film mi go momentami ponizyl. Osmieszyl. Tak jak Gimli zostal wielokrotnie sprowadzony do braku wychowania i fizjologii, tak Gandalf momentami został zeszmacony. Np. wtedy gdy jak pierwszy lepszy dresiarz przyklada Denethorowi. To uwłaczające. Książkowy Gandalf by tego nie zrobił...
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
     
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2613
Location: stamtąd :P
Posted: Wed Nov 29, 2006 1:08 am   

czy ja wiem czy by tego nie zrobił? a potarganie Sama za to, że podsłuchiwał? Mi PJ'owski Gandalf pasuje


ps. Lia nie Przepraszaj :* i tak btw. jestem Mati :)
_________________
It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
 
 
     
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2611
Location: z Carreras
Posted: Wed Nov 29, 2006 7:06 am   

Jasne, ze by tego nie zrobił, bo tego nie zrobił. Gdzie u Tolkiena Gandalf tłucze władcę? Podobnież srednio mi sie podobalo oduraczanie Theodena. Za duzo w tym bylo sily fizycznej, a za malo mocy. Trzebaz bylo rzucac biednym królem o tron? :/
Tolkienowski Gandalf pokrzykiwał na hobbitow, ale oni byli tylko hobbitami, w jakims sensie jego przyjaciolmi. Denethor byl moznym i dumnym wladca... ich sie nie targa za uszy :P
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
     
Jasna Pani 
Wieża Wartownicza Amon Sul



Joined: 21 Apr 2006
Posts: 69
Location: Złoty Las
Posted: Thu Nov 30, 2006 8:52 pm   

Keira_Metz wrote:
Podobnież srednio mi sie podobalo oduraczanie Theodena. Za duzo w tym bylo sily fizycznej, a za malo mocy. Trzebaz bylo rzucac biednym królem o tron?

Mi też się to nie podobało, nawet trochę zdziwiło. Przecież w książce wyzwolenie Theodena nawet nie było zbyt magiczne, a co dopiero mówić o metodach siłowych... Według powieści Gandalf uświadomił króla i poinformował go o niebezpieczeństwach zagarażających jemu i jego królestwu, pomógł odzyskać dawną siłę i odrzucić złe rady, a dał parę dobrych. A tutaj Gandalf bierze laskę i brutalnie przygwożdża słabego, zgrzybiałego starca do tronu. Aż żal się go robi... Przeszkadzało mi też trochę, że tak nagle pojawił się wtedy, gdy po domniemanej śmierci w Morii spotkał Gimlego, Aragorna i Legolasa. Wydawało mi się, że dzieje sie to strasznie szybko (w książce najpierw bohaterowie obserwowali go, potem sporo rozmawiali i dopiero póżniej rozpoznali czarodzieja), ale tak bardzo mnie to nie raziło. Ale co tam, marudzę, i tak każda część filmu trwała trzy godziny, a gdyby to jeszcze wydłużyć...
Mati_00 wrote:
a potarganie Sama za to, że podsłuchiwał?

Hmm... Chyba jest pewna różnicz pomiędzy biednym, prostym hobbitem, a dostojnym władcą, spadkobiercą Numenorejczyków... ;)
Mati_00 wrote:
Mi PJ'owski Gandalf pasuje

Mi też raczej pasuje, szczególnie z wyglądu... Był prawie identyczny z Gandalfem, którego sobie wyobrażałam... ;) Pewne zachowania mi nie pasują, ale bez przesady 8)

Hmm, zastanawiam się, czy ja w ogóle potrafię napisać krótki post :hmm: Zresztą to nie tylko tu się tak rozpisuję.... Wczoraj napisałam opowiadanie z j. polskiego na 8,5 strony, a pismo mam dosyć drobne... Cóż, inaczej nie umiem 8)
 
 
     
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2611
Location: z Carreras
Posted: Thu Nov 30, 2006 10:12 pm   

A co powiecie na Denethora?
W książce wzbudzał moją niechęć, ale też trochę litość. że duma i pewność siebie ściągnęły na niego zagładę. Za dużo palantirowania i potem tak się to konczy. I ta duma, duma sprawiła, że oszalał, a potem spalił się... Był mądry [moze lepiej brzmiałoby inteligentny?]... ale zbyt egocentryczny, niesprawiedliwy i otumaniony...
A filmowy Denethor? Tez jest moim zdaniem przerysowany. Juz by mu dał PJ skonac godnie w płomieniach... ale nie. Zrzucmy go ze skaly, bedzie fajniej :| Odebrali mu godnosc. I w scenie samobojstwa, i w momencie, gdy Gandalf tlucze go laska jak rozpieszczone bachora, ktoremu inaczej nie potrafi sie przemowic do rozsadku :/ I ten upor. Dla mnie nie w stylu: Ja mam racje, ja jestem wladca; ale bardziej: na zlosc Gandalfowi zrobie to czy tamto :]

A Celeborn? W ksiazce dla mnie w zasadzie nie istnial. Daleeeeki plan.
W filmie wystarczyly 2 minuty bym go uznala ze kij od szczotki i pantoflarza Galadrieli. I z obojetnosci zrobila sie niechec. Zlosliwa w dodatku. Wprawdzie FotR EE troche ten wizerunek poprawiła, ale pierwsze wrazenie zostalo.

Przykre, ze niektorych bohaterow, przez zwykle przedobrzenie, PJ skarykaturalizowal, ba czasem nawet skomiksowal. Tolkien nie tworzyl w LotR glebokich sylwetek psychologicznych, a jak juz mamy ciekawa, wielowymiarowa postac jak Denethor, to nagle wszystko sprowadza sie do obledu...

Oczywiscie nie wszystkim bohaterom film zaszkodzil. Boromir bardzo urosl w moich oczach. Duza w tym zasluga Seana Beana. Jego postac jest najbardziej ludzka ze wszystkich bohaterow :)



P.S. Długie posty są bardzo na miejscu :) :)
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
     
Amarylis 
Pod Rozbrykanym Kucykiem



Joined: 01 Dec 2006
Posts: 35
Location: Dąbrowa Górnicza
Posted: Fri Dec 01, 2006 11:01 pm   

Taa.. Laską w twarz, efektowna śmierć w płomieniach, Legolas jeździ na deskorolce i jest niewiadomo kim. Ale niektórym się to właśnie podoba i to pod nich jest niestety robione. Pod nich niektóre postacie są przerysowane, a niektóre zmienione całkiem bez sensu.
Legolas jest taki, żeby się podobał, a Arwena żeby był śliczny wątek miłosny.

W sumie ostatnio doszłam do wniosku, że dobrze że Bombadila nie było w filmie, bo strach się bać co by z niego zrobili. :green:
_________________
"Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem Twojego życia."
 
 
     
SztukaSpadania 
Jaskinia Sheloby



Joined: 28 Nov 2006
Posts: 521
Location: Białystok
Posted: Sat Dec 02, 2006 10:18 am   

Leśnego Dziadka (jak Sawyer w Loście nazwał Brodacza) pewnie biegłaby po lesie śpiewając obłąkańcze piosenki i prowadził hodowlę wiewiórek... a niedżwiedzie założyłby sektę wielkiego Toma :thx: i śpiewałby ruskie kolędy... a taki Włóczykij nie pisałby głupich/offtopicowych postów ponieważ dostałby zawału podczas oglądania filmu w kinie...
_________________
// Bowiem Tak Łatwo Ogłosić Się Bogiem - Jednym Słowem
Potem Opaść Wzdłuż
Bloku Okien

// Zawsze Szybko Umierają Tacy Jak Ja - Tacy Sami Choć Ciągną Inny Nitki Kolor
 
     
Display posts from previous:   
Reply to topic
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
You can attach files in this forum
You can download files in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
anime, opowiadania
Domy i Działki NLP Online Słownik synonimów