Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Posted: Sat Feb 04, 2006 2:21 pm jak byc trendy? byc nie-trendy!
no wlasnie, jak to jest? patrzac na wspolczesne mlode spoleczenstwo to mozna je podzielic na 3 grupy: ludzi, ktorym generalnie wszystko zwisa (w pozytywnym tego slowa znaczeniu), ludzi bedacych trendi/jazzy/cool oraz... no wlasnie, ludzi za wszelka cene starajacych sie nie byc trendi/jazzy/cool zeby... byc trendi/jazzy/whatever
kino offowe, offowe imprezy, offowe kluby, wszystko jest offowe... taki wspolczesny ekshibicjonizm.
jak Wy sie na to zapatrujecie?
notka dla modow: watek powstal, aby sprawdzic merytoryczny poziom naszego forum, dlatego goraco prosze o kasowanie postow typu "nooo, ehe, zgadzam sie" i wszystkich innych zawierajacych 2-3 linijki (no chyba, ze ktos trafi w sedno) bez zadnych ceregieli... z gory dzieki.
_________________ v3rt (malpa) o2 (kropka) pl
---------------------------------------
v3rt on #perverts @ IRCnet
GG # 2143856 | ICQ # 164660564
---------------------------------------
Always look on the bright side of life
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2511 Location: z Carreras
Posted: Sat Feb 04, 2006 2:27 pm
Problem w tym, że są ludzie, którzy cały czas próbują być jak najmniej trendy. Wszystko co offowe i alternatywne to ich żywioł. Aż tu nagle okazuje się, że trendy robi się off i alternatywa i człowiek anty-trendy robi się trendy Nawet jesli tego nie chce
Generalne pytanie: co dzisiaj jest trendy, a co nie? Czasem mam wrażenie, że nie ma rzeczy, która nie jest w modzie. Przynajmniej jak chodzi o gust, literaturę, sztukę. Co do odziezy to sie nie wypowiadam
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Przedewszystkim chciałbym żebyś mi wytłumaczył co to znaczy offowe .
Osobiście uwarzam siebie za osobte z Twojej pierwszej grupy... chociaz właściwie staram się być takim żeby mi było z samym sobą i leje na to czy ktoś mi powie że jestem taki a nie inny, że jestem trendi albo nie.
Z tym wszystkim trendi, cool i na topie... to jest twór producentów, wszystko po to aby ciągnąć kase od ludzi którzy łatwo ulegają kulturze masowej. Przykładowo każda prawdziwa nastolatka powinna czytać Bravo Girl i wysłać do redakcji relacje ze swojej randki^^ hehe:P .
EDIT:
Własnie, jak pisałem swojego posta nie widziałem posta Kei... obecnie bycie nie trendi, w wielu kręgach stało się modne, czyli trendi... paranoja . Szczególnie to widać w kręgach tró metalowych.
Mi ogólnie moda zwisa... czytam to co mi sie podoba, a nie to co jest na topie, słucham tego co zawsze słuchałam, nie zmieniam co sezon swoich idoli, ubieram się w to w czym mi jest wygodnie, co mi się podoba (czyli proste ciuchy bez żadnych ozdóbek) i przede wszystkim staram się być sobą, a nie dostosowywać się do nowych trendów. Za pewną głupotę uważam też przynalezność do subkultury. To często zabija indywidualność.
Zauważyłam że ostatnio bycie trendy oznacza:
dla dziewczyn: ubieranie się w skąpe ubrania, najlepiej błękitne lub różowiótkie ( ) słuchanie Britney Spears lub podobnego popu, konieczne częste wizyty w solarium i utlenione włosy.
dla chłopaków: obwieszanie się jak największą ilością łańcuchów, noszenie ciuchów w rozmiarze XXL,słuchanie hh i techno, zgrywanie luzaków i innych "spoko-gościów". No i oczywiście odpowiednia liczba wulgaryzmów w jednym zdaniu...
Oczywiście może to już się zmieniło, może nie jestem w tych sprawach na bieżąco, bo próbuje (nawet dość skutecznie) odciąć się od tego wszystkiego...
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Joined: 20 Jan 2005 Posts: 120 Location: Tarnobrzeg
Posted: Sat Feb 04, 2006 6:00 pm
Nimloth nie pisz takich bzudr !
"dla chłopaków: obwieszanie się jak największą ilością łańcuchów, noszenie ciuchów w rozmiarze XXL,słuchanie hh i techno, zgrywanie luzaków i innych "spoko-gościów". No i oczywiście odpowiednia liczba wulgaryzmów w jednym zdaniu... " - to jest żenujące ....
"Za pewną głupotę uważam też przynalezność do subkultury." - spoko możesz mieć swoje zdanie ale jak dla mnie głupote to teraz napisałaś.
Odpowiednia liczba wulgaryzmów w jednym zdaniu ? tak było jest i będzie to nie jest nowość to nie jest trendi to nie jest modne .
słuchanie hh i techno oznacze bycie trendi ? Powiem ci ze w moim otoczeniu mam kumpla który był u mnie w klasie pierwszym metalowacem (a było to 2005 roku ) i zapuścił dlugie włosy zaraz po nim 3 kolejnych gości zrobilo to samo i przeżuciło sie na metal. Więc nie pisz tylko o hip hopie i techno bo metal, pop itd. też jest trendi
Co rozumiesz poprzez zgrywanie "spoko gości" ?
Meneldur dobrze prawi, pod rzadnym pozorem nie oceniam kogoś i nie określam kogoś czy jest trendi po tym że słucha hh czy tehno... z resztą hh to swietna muza, ale nie o tym temat .
W morde, to tylko muzyka, ja śmiem stwierdzić że teraz metal stał się trendi(płeno teraz jakiś mhrocznych złych nastolatków, błeh) . No ale nie przekreślam wszystkich ludzi słuchajacych metalu i to się tyczy również wszystkich innych subkultur.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2511 Location: z Carreras
Posted: Sat Feb 04, 2006 9:56 pm
Trendy jest róznie postrzegane w róznych grupach. W gimnazjach co innego jest trendy, w LO co innego. W mojej szkole ciuchy XXL i łancuchy nie są w modzie. Generalnie to ejst powód do złośliwosci i zartów
Co do mnie osobiscie. Nie zalezy mi ani na byciu trendy ani na byc nie-trendy. Generalnie mam swoje zdanie, swój gust. Noszę to co lubię, co mi się podoba. Owszem czasem mój gust pokrywa się z tym, co modne, tylko ze moda mija, a mój gust i ciuchy w szafie zostają
IMHO, trudno jakis gatunek muzyki uznac za modny. żaden gatunek jako całokształt nie jest trendy. Jezzi moze byc konkretny zespól, piosenka, film. Trudno powiedziec, ze pop jest w modzie. Pop sobie trwa, jakies jego wycinki to obciach, a inne są jezzi. Doda jest jezzi [choc wg interii to rock jest...]
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 01 Jan 2006 Posts: 111 Location: z Blocksbergu
Posted: Sun Feb 05, 2006 12:08 pm
No cóż, świat już się taki dziwny robi, że teraz wszystko może być trendy. Napomknęłam coś w temacie o HP, że to jest tak, że czytasz HP i jesteś modny, a jak nie czytasz i gadasz jak Ty go nienawidzisz, to też jesteś modny. Po prostu niektórzy ludzie uważają jakąś modę za głupotę, więc pokazują, że tego nie cierpią. Teraz można kochać lub nienawidzić jakąś rzecz, a tak samo jest się modnym. Ale myślę, że modne teraz jest po prostu bycie sobą, nie przejmowanie się zbytnio opiniami innych i robienie tego, co nam sprawia przyjemność.
Raz w jednym czasopiśmie był temat "Drogowskazy - jak żyć?". Jednym z takich drogowskazów było "Idź pod prąd!".
Quote:
Nie chodzi o to, żeby sprzeciwać się wszystkiemu. Należy po prostu krytycznie odnosić się do wszechobecnej kultury masowej. Widzieć to, że jesteśmy zalewani i nie kupować wszystkiego jak leci. Nie oglądać w modnych telewizjach każdego rozrywkowego show po kolei. O to mi chodzi: o umiejętność wyboru i sprzeciw wobec jego braku.
Tak więc modne jest wyłamywanie się przeciw czemuś, co wszyscy uwielbiają. A może po prostu robi się modne bycie sobą, mieć własne zdanie i rozum?? Ja jestem za tym.
_________________ "Świat dzieli się na tych, którzy czytali Hobbita i Władcę Pierścieni, i tych, którzy dopiero ją przeczytają." SUNDAY TIMES
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2511 Location: z Carreras
Posted: Sun Feb 05, 2006 2:16 pm
super_girl wrote:
Quote:
Nie chodzi o to, żeby sprzeciwać się wszystkiemu. Należy po prostu krytycznie odnosić się do wszechobecnej kultury masowej. Widzieć to, że jesteśmy zalewani i nie kupować wszystkiego jak leci. Nie oglądać w modnych telewizjach każdego rozrywkowego show po kolei. O to mi chodzi: o umiejętność wyboru i sprzeciw wobec jego braku.
Ja bym to nazwała po prostu rozsądkiem
Poprzez wybieranie sobie pasujących do nas elementów kultury masowej mozemy byc naraz i trendy i nietrendy Np. słuchać muzyki niszowej i ubierać się w ciuchy uznane za modne. I jestesmy wtedy mieszanką tego co jezzi i niejezzi [bo w ogóle "tredny" nie jest trendy "jezzi" jest trendy ]
Przykładem towaru, który z obciachu stał się jezzi jest moher!
No bo kto, chocby z przekory nie kupiłby sobie berecika albo sweterka z moherku Miękki, ciepły i w ogóle
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
nie oceniam kogoś i nie określam kogoś czy jest trendi po tym że słucha hh czy tehno...
Nie twierdze że wszyscy słuchają hh tylko dlatego ze jest trendy, ale najwięcej takich kolesi pojawiło się zeszłego lata, kiedy hh stał się trendy (czy moze troche wcześniej) Za rok stanie się modne cokolwiek innego, a oni bez wahania się na to przerzucą! Nie chodzi mi o osoby, które naprawde lubią hh, bo mają do tego prawo. chodzi mi właśnie o tych pozerów, którzy nie mają wyrobionego własnego gustu.
Tar - Meneldur wrote:
Więc nie pisz tylko o hip hopie i techno bo metal, pop itd. też jest trendi
no nie wiem. w moim otoczeniu (z gimnazjum, bo w LO są wreszcie normalni ludzie) metale byli gnębieni, wysmiewani i szykanowani. tylko dlatego że nie słuchali hh! nie twierdze ze tek jest wszędzie, pisze tylko co się działo wokół mnie. I nie zaprzeczysz ze w mediach promowany jest właśnie hh. Wszystkie kanały muzyczne przez cały dzień puszczają hh i ewentualnie pop, a jeśli ktoś chce obejrzeć metalowe klipy, to musi poczekać do 23. to chyba świadczy o tym, co jest "obecnie trendy"?
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2511 Location: z Carreras
Posted: Mon Feb 06, 2006 2:25 pm
Bo to co dobre zwykle jest zbyt ambitne i wymagające lubienia danego gatunku, żeby to promować W koncu lansuje się to, co trafia do mas. A do mas trafia zwykle taka muzyka, która ma płytki przekaz, prosty tekst, wpadajacą w ucho melodię Amibtni przedstawiciele poszczególnych gatunków, jesli liczą na szeroką sprzedaż płyty muszą rzucić na rynek chwytliwe single
BTW, chyba trochę zjeżdżamy z tematu
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
ok, teraz kiedy juz nawet Keira zwrocila na to uwage, to chyba odpowiedni moment zeby skonczyc caly watek.
na poczatek log z msg jaka wyslalem nagg'owi po rozpoczeciu tego watku...
Quote:
v3rt: (So 04-02'06 19:04)
czesc stary. ostatnio w knajpie poznalem studentke pedagogiki i filozofii, wywiazala sie rozmowa, ktorej puenta bylo generalne narzekanie na wspolczesne spoleczenstwo i stanelo na tym, ze muzyka jest tym, co najbardziej dzieli mlode spoleczenstwo. i w zasadzie kazdy spor o roznice pomiedzy subkulturami zostanie w koncu sprowadzony do muzyki. to jest cholerny fenomen, nie licza sie juz pochodzenie, wyksztalcenie, etc tylko rodzaj sluchanej muzyki
v3rt: (So 04-02'06 19:04)
a po co Ci to pisze?
v3rt: (So 04-02'06 19:05)
rzucilem watek na forum, i wlasnie widze ze sie ta teza sprawdza chcialem Cie tez prosic o nie zabieranie glosu, niech sie najpierw mlodzi wykrzycza, pozniej im wkleje to co wlasnie Tobie napisalem
tak, to byl test. dyskusje sobie spokojnie analizowalem, ale jestem... hmm... smutny? nie, moze lepiej zawiedziony. zawiedziony, ze jednak da sie opisac spoleczenstwo w tak schematyczny sposob...
w moim poscie ani razu nie padlo slowo "muzyka", a jednak juz po chwili cala rozmowa sprowadzila sie do klotni o wyzszosci jednego gatunku nad drugim. no dobra, nie calkowicie, ale jednak. przykre. akurat na scenie off'owej muzyka jest na bardzo dalekim miejscu...
druga rzecz... kazdy z nas jest na swoj sposob ekshibicjonista - chce sie pokazac. nie wiem za bardzo jak to ladnie ubrac w slowa... chodzi mi o to, ze nawet ten watek, pomimo tego, ze zostal stworzony w celu stricte dyskusji na zadany temat, stal sie dla niektorych okazja do pokazania wlasnej off'owosci...
a konkluzja mojej rozmowy z owa dziewczyna, ktora chcialbym Wam przekazac...
ubieranie sie w nietypowe ciuchy nie jest off'owe. sluchanie niszowej, niepopularnej muzyki nie jest off'owe. olewanie mody, trendow, top10 w radiu nie jest off'owe. prowadzenie zdrowego stylu zycia tez nie jest off'owe. nic nie jest off'owe - kazdy po prostu ma wlasne zycie.
off'owe jest mowienie o tym wszystkim, kiedy nikt nie pyta.
pozdrawiam,
(zawiedziony) v3rt
_________________ v3rt (malpa) o2 (kropka) pl
---------------------------------------
v3rt on #perverts @ IRCnet
GG # 2143856 | ICQ # 164660564
---------------------------------------
Always look on the bright side of life
Przedewszystkim ja osobiście, po chwili zastanowienia, stwierdza, że potrafie rozróznić mode od trendu (a właściwie od "trendiowości" - prawda, że birzmi karkołomnie? roboczo nazwijmy trendiowości trendem, choc to moim zdaniem też powinno się odrózniac)
Trendy są może bardziej ulotne, zawsze uznawałem je za spontaniczne odruchy pewnych grup ludzi - dzieki temu mają w sobie jakis ladunek autentyczności. Trend masowy - to jest moda. Gdy rzeczy trendi sa, nawet posrednio, promowane w TV lub w inny sposob. Np. Chuck Norris - nie znam dokladnej historii, ale wyglada na nieoficjalna akcje. Miec Chucka w opisie bylo trendi. W moim mniemaniu już nie jest, bo juz niema uroku - skoro kazdy ma - no co to za fun zreszta kazdy juz gdzies przeczytal opisy i nikogo zapewne nie zaskoczymy. Kazda szanujaca sie strona z opisami ma Chucka.
V3rtowi odpowiem skąd tyle muzyki w tym? Ano z czym maja młodzi się utorzsamiac? Muzyka łaczy ludzi o podobnej estetyce. Z muzyka plyna wzorce, bogate przekazy estetyczne (ubior, tresc tekstow etc). Ponadto jest najlatwiejsza w przyswojeniu - znacie kogos kto wogole nie slucha muzyki? Ile takich osob znajdziece?
Przychodza mi tylko dwie rzeczy, ktore dziela tak ludzi. Muzyka i polityka - w tych dziedzinach niemal kazdy ma zdanie. Mlodzi maja w muzyce - z wyboru, starsci - z musi i doswiadczenia. Oczywiscie sa tez inne kategorie, ale te sa najbardziej powszechne. W ich ramach następują "rozłamy" na gatunki, opcje etc.
Moim zdaniem deliberowanie o wojnie hip hopu z metalem w tym watku mija sie faktycznie z celem. Dla mnie to są takie meta-mody, kreowane przez media. Wczesniej ogolnie to byl rock, nastepnie pop, teraz jest HH. Jak widze jakisc raperow rozdajacych statuetki na wystawnych galach oznacza to bez watpienia, ze wizerunek grzecznej gwiazdy powoli sie nudzi - co nie znaczy, ze pop umarl - bron boze.
Co do offu - to z wczesniejszego wywdu mozna wywnioskowac, ze trendi zazwyczaj jest to, co jest offowe. To troche jak z ulubiona zupa - jesli bedziemy codziennie jedli ja na obiad przez miesiac zapragniemy do innej potrawy - na tym ten off caly polega
Prawda jest taka, ze bardzo trudno mi bylo pisac tego posta. Nie jestem offowy nie znam sie na tym Jesli szufladkujemy, to jestem w tej pierwszej grupie wskazanej przez v3rta - zwisa mi wszystko. Lubie to co robie, robie to co lubie - brzmi jak off, ale nie. W sumie czesto gardze awangarda, czesto jawi mi sie jako falszywa. Przychodza mi na mysl skojarzenia z Nowymi szatami Cesarza. Do którego momentu czerstwy, nudny, dlugi film nam sie autentycznie podoba, a od kiedy wstydzimy sie przyznac, bo dostał złotą kurzą łapkę w berlinie i złotego ogryzka w grecji. Ale oczwiscie - o gustach sie nie dyskutuje. Jeśli ktoś lubi czerstwizne, to prosze bardzo O, ja na przykład autentycznie bardzo lubie czerstwy stary chleb
Joined: 06 May 2005 Posts: 195 Location: sam nie wiem
Posted: Mon Apr 09, 2007 10:18 pm
Muszę przyznać, że jak nagg coś powie to już powie i słów na wiatr nie rzuca . Bycie offowym, też jak już ktoś napisał w którymś momencie staje się "trendi"(błech, obrzydliwe słowo). Muzyka alternatywa, której sama nazwa wg. mnie oznacza jakąś alternatywę dla tego co jest wszędzie, jakąś odmianę od tego co modne, wchodzi na salony, staje się modna.
Symbolem, chyba każdej subkultury jest muzyka, bo muzyka w prosty sposób wyraża Ciebie, to co myślisz. Nie jest specjalnie mądre bić się o to, że "Ja lubię Metallicę, a ty nie", ale muzyka jest dla młodzieży jak widać bardzo ważna.
Lekko odbiegając od tematu, zapytam się co myślicie o stwierdzeniu "Punk not dead"?. Prawda, czy nie? Punk właściwie też się komercjalizuje co jest teoretycznie równoznaczne jego upadkowi, ale ja zgadzam się, że punk nie umarł. Dla mnie przykładem jest taki np. Kazik. Punk to pokazywanie głupoty systemu, komercji itd. Robienie na odwrót, po swojemu. Wyśmiewanie czasem nawet siebie, czy kogoś kto uważa Cię za "proroka". Mówienie nie, wszystkim ustalonym, bezsensownym zasadom. Nigdy nie powiem, że jestem punkiem, bo to zaraz określiłoby jak powinienem żyć, co myśleć, ale uważam się za punka, choć nie mam irokeza, nie wrzeszczę "Fuck the system!", nie noszę czarnych skórzanych kurtek. Czasami wystarczy, że ty wiesz, że się buntujesz, że Ci się nie podoba i jesteś przeciw, nie musisz oznajmiać tego całemu światu.
I o to w życiu chodzi, aby znaleźć własną drogę, a nie dreptać jak miliony tą wybrukowaną, najłatwiejszą.
P.S. Ja wcale w tym poście nie chcę oznajmiać wam wszelkich prawd, w które zaraz macie uwierzyć. Jeśli ktoś z was przeczyta to co napisałem i pomyśli: "Co za dureń, ze tego golluma", tym lepiej. Znaczy, że myślisz, masz własne zdanie .
P.P.S. Często "bawię się" w takie wyśmiewanie siebie. Patrzę jakby z góry na to jak żyję i śmieję, się z moich bólów, problemów, pomysłów, czynów, słów, z tego jakie to, czasami bezsensowne. Nie znaczy to, że wyrzucam sobie, że źle zrobiłem, nie. Po prostu widzę jak bardzo jestem "niewieleznaczący" ;-P. Śmieję się z mojej wiary, w to, że będzie dobrze, z mojego buntu, ale nadal jestem optymistą i nadal się buntuję. Śmieję się z moich poglądów, ale za nic nie oddam możliwości wygłoszenia własnego zdania i nadal będę je przedstawiać m.in. na tym forum. Śmieję się nawet z mojej miłości, choć kocham, że tak powiem "na zabój".
P.P.P.S. Ale się rozpisałem. Uwielbiam takie wieczory jak sobie można spokojnie do kompa siąść i napisać jakiegoś posta ciekawego i uśmiechnąć się do siebie.
życie jest piękne.
_________________ "Tak naprawdę ważna jest tylko chwila"
"Człowiek jest lepszy gdy się śmieje"
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum