Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Sapkowski, ale nie Wiedźmin, a Reynevan ('Narrenturm'). O ile Wiedźmin był IMO niezły, o tyle Narrenturm i Boży Bojownicy to po prostu światowa czołówka. Szybka akcja, genialni bohaterowie (np. demon w ciele wiejskiego przygłupa ), a przede wszystkim mnóstwo odniesień do historii i innej fantastyki (Reynevan podczas egzorzyzmów: Cthulu fhtang!)
Drugi to Lovecraft, miszcz horroru. Przeczytałem jak na razie dwa opowiadania i jestem w połowie 'Azathoth', ale już mogę stwierdzić, że to jeden z moich ulubionych pisarzy. Jego dzieła po prostu mają to 'coś', dzięki czemu nie mogę się od nich oderwać.
Trzeci, a właściwie trzecia: Anne Rice. Genialna trylogia o wampirach ('Wywiad z wampirem' to jej książka). Co prawda niektórzy traktują to jak horror, ale są to w rzeczywistości dramaty. Szczerze polecam.
_________________ Kids! Bringing about Armageddon can be dangerous. Do not attempt it in
your home.
Joined: 20 Jan 2005 Posts: 126 Location: Tarnobrzeg
Posted: Tue Mar 08, 2005 2:27 pm
a słyszał ktoś o sadze Dragon Lance ? jeśli tak to mógłby podac autora tej sagi ?
A tak po za tym jestem w trakcie czytania Wiedźmina , można powiedzieć że już kończe .
Słucham????
Tolkienowski kilimat? Chyba różne książki czytaliśmy Ziemiański jest najbardziej niepodobnym do Tolkiena pisarzem fantasy jakiego znam. Zupełnie inny styl, inna tematyka, inny sposób przedstawiwania faktów. "Achaja" jest brutalna, ocieka erotyką, przekleństwami. Nie idealizuje faktów - wojna jest tam taką, jak w rzeczywistości. Nie ma ponadczasowych maksym, pięknego języka, wspaniałych bohaterów i zawsze zwyzięzającego dobra...
To nie piękny świat marzeń, do którego każdy chciałby się przenieść, ale brutalna rzeczywistość... I dlatego wolę "Władcę"
P.S. Eilhart - proszę, przestań masowo nabijać posty. Jednym zdaniem niczego do dyskusji nie wniesiesz... Jeśli nie masz nic ciekawego do napisania - nie pisz!!!!
być może jest tak jak mówisz, ale sfera rzeczywistośc i sfera marzeń to nie zawsze 2 różne rzeczy. Gdybym chciał nabijać posty posty musiałbym byc kompletnym kretynem a za takowego sie nie uważam. a pojęcie "tolkienowski" ma kilka znaczeń jednym z nich jest takie, że rzecz dzieję sie "gdzieś" dotyczy "czegoś" niekoniecznie prawdziwego i opowiada o wzniosłości w pewnym stopniu; cos gloryfikuje lub wynosi "ponad" cos mniej ważnego. (trochę powszechnego slownika; niekoniecznie takich samych znaczeń). A mówiąc ze nie idealizuje spierał bym się - w Achaji ma miejsce przedziwna wznioslosc, postawy np. Kobiety -samej Achajii idealizuje jej postawe wobec zycia i zdarzeń.
PS. Po co komu potrzebne jest nabijanie postów? mam cos do powiedzenia - mówie. to sie nazywa dyskusja, wymiana zdan inaczej.. po to jest forum nie? krótko - byc moze...ale na temat. a spięcia dwóch innych frontów myślowych to nie rzadkość... Sadze, ze uwazasz mnie za taniego "nabijacza postów" wiedz, ze jestem poważnym czlowiekiem:) i nie to mi po głowie chodzi....
Napisałeś do mnie priva, więc tam wyjaśnijmy już sobie wszystko, żeby nie robić offtopica. Dodam tylko, że nabijaczem jest ten, kto pisze krótkie posty, nie wnoszące niczego do dyskusji.
Teraz co do Achai:
Quote:
a pojęcie "tolkienowski" ma kilka znaczeń jednym z nich jest takie, że rzecz dzieję sie "gdzieś" dotyczy "czegoś" niekoniecznie prawdziwego i opowiada o wzniosłości w pewnym stopniu;
Ajjj. Ale cała praktycznie cała fantastyka "dzieję sie "gdzieś" dotyczy "czegoś" niekoniecznie prawdziwego i opowiada o wzniosłości w pewnym stopniu" i nie jest to żadna cecha charakterystyczna, ani "Władcy" ani "Achai".
Quote:
cos gloryfikuje lub wynosi "ponad" cos mniej ważnego.
Konkrety, konkrety. Nie mam pojęcia o co Ci chodzi... Nie potrafię się dopatrzyć w przesłaniu czy ideologii obu książek, jakiś widocznych podobieństw.
Quote:
A mówiąc ze nie idealizuje spierał bym się - w Achaji ma miejsce przedziwna wznioslosc, postawy np. Kobiety -samej Achajii idealizuje jej postawę wobec zycia i zdarzeń.
O inną idealzację mi chodzi. Nie o "wygładzenie" czy uproszczenie pewnych postaw, ale podział na dobrych i złych, to że niektórzy bohaterowie są na wskroś dobrzy i nie posiadają pewnego "zespołu" wad, które spotykamy choćby w "Achai" (bo, że nie mają ich wcale, się nie zgodzę).
Mój prześmiewczy ton bierze się stąd, że Twoje stwierdzenie jest totalnie absurdalne. Styl ani klimat "Achai" w niczym nie przypomina tego z "Władcy". Zupełnie inny sposób pisania, inne środki stylistyczne, inne metody przedstawiana zdarzeń i bohaterów.
"inny sposób pisania, inne środki stylistyczne, inne metody przedstawiana zdarzeń i bohaterów. " - ale myśl jest pododbna. Zarówno Tolkien chciał stworzyć historie bez alegorii(czego jednak sie u Tolkiena niektórzy dopatrują) jak i Ziemiański, który stworzył cos z niewiadomo jakim zamysłem - jest porównywany do niego, nie jednak jako ktos podobny mu a ktoś o podobnym nimbie mysli krązących nad treścią główną.
sądze jednak, że dalszy spór nie ma sensu - przyznaje Ci racje ze względu na słowo którego niepoacznie uzylem mówiac o Ziemianskim - faktycznie, po głebszym przemysleniu "Tolkienowski klimat" to zle slowo. Źle sie wyraziłem, chodziło mi wlasnie i wymowę(celową badź nie).
Ehh...przeczytałam baaardzo dużo książek fantasy Ale wypisze tylko moje ulubione
-PRATCHETT!!!!! PO PROSTU MISTROSTWO !!
-"Pamięć,Smutek i Cierń" Tada Williamsa
-"Mgły Avalonu" - Marion Z. Bradley
-"Koło Czasu " Jordana
-"Wiedźmin ";) -Sapkowskiego
- kilka ksiązek "Dragonlance"
- książki R.A Salvatore'a !!!! (Drizzt rządzi! )
-"Ziemiomorze" Ursuli Le Guin
-"Pieśn lodu i ognia" G. Martina
Ostatnio przeczytałam "Trylogię Zimnego Ognia" C.S. Friedman i jest naprawdę fajna
W ankiecie nie zagłosowałam. Nie wiedziałam co wybrać
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
Też nie zagłosuje, wacham sie pomiędzy PAnią Haydon, Panem Cookiem i Panem Salvatore...
OD długiego czasu przeszukuje biblioteki w poszukiwaniu kolejnych tomów detektywa Gareta i ostaniej części trylogi o Rapsodi, juz nie wspomnę o "Dziedzictwie Mrocznego Elfa" - tego to chyba nigdy nie przeczytam, chyba że sobie zakupię... Ale poszczęściło mi się i przecyztałem cały cykl o Czarnej Kompanii Cooka...
Co do książek Wiliamsa, o których wspomniała Milva - przecyztałem tylko "Smoczy Tron", ale już dawno temu, tak swoją drogą to nawet mnie ciekawi co było dalej, tylko oczywiście na biblioteki miejskie nie ma co liczyć...
Joined: 29 Mar 2005 Posts: 18 Location: Candleekeep
Posted: Wed Mar 30, 2005 7:14 pm
Terry Pratchett! I takie dzieła jak "Muzyka Duszy", "Wiedźmikołaj","Kosiarz","Maskarada"...
Poza tym twórczość Raymonda E. Feista, "Mistrz Magii","Adept Magii", "Srebrzysty Cierń","Mrok w Sethanon". Bardzo dobre książki.
No i R.A. Salvatore. Najlepsza z jego dzieł to "Trylogia Mrocznego Elfa", reszta także dobra, mało kto pobije Drizzta Do'Urdena;).
Terry Pratchett! I takie dzieła jak "Muzyka Duszy", "Wiedźmikołaj","Kosiarz","Maskarada"...
podałaś jedne z najnowszych dzieł Pratchetta.... ja naprzykład uważam, że na większe uznanie zaslugują jego starsze książki Mort, Eryk, Kolor Magii, itd. a z nowszych tylko "na glinianych nogach"
_________________ Przede mną przepaść, zrodzona przez winę,
przez grzech Twój, Boże!... Ginę! ginę! ginę!
Jan Kasprowicz
Joined: 29 Mar 2005 Posts: 18 Location: Candleekeep
Posted: Thu Mar 31, 2005 2:04 pm
Riatha wrote:
Quote:
Terry Pratchett! I takie dzieła jak "Muzyka Duszy", "Wiedźmikołaj","Kosiarz","Maskarada"...
podałaś jedne z najnowszych dzieł Pratchetta.... ja naprzykład uważam, że na większe uznanie zaslugują jego starsze książki Mort, Eryk, Kolor Magii, itd. a z nowszych tylko "na glinianych nogach"
Hm, jak dla mnie to te najnowsze są najlepsze;). Np. "Wiedźmikołaj", gdzie Śmierć przejmuje rolę świętego Mikołaja, a raczej w Świecie Dysku: Wiedźmikołaja:).
Co do Pratchetta to mnie bardzo podobała się książka do Świata Dysku wprowadzająca, pisana zupełnie zupełnie nietypowym stylem, bez charakterystycznego poczucia humoru. Tytuł to bodajze 'Warstwy Wszechświata' i jest to takie ot fajne ScienceFiction.
A co do 'klasyki':) to rzeczywiście dużo lepsze są starsze książki. Z dotąd przeczytanych najlepsze zdecydowanie "Piramidy", ale też nie upolowałam dotąd Morta czy Koloru magii.
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Thu Mar 31, 2005 9:48 pm
A o Równumagicznieniu zapomnieli??
Dragonlance to chłam nieziemski...
A Salvatore, choć pisze całkiem nieźle, to niestety - pisze dziadostwo! Seryjne shity... Takie jak Harry P...
Co oczywiście nie znaczy, że nie czyta się tego z przyjemnością
Ale Dragonlance to i tak największe dziadostwo jakie dotąd czytałem
Pozdrf.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Zaginione opowieści - Dragon Lance, trzy tomiszcza "epickich" opowieści. Tom pierwszy - dziekie elfy, tom drugi - ogry (w tym wypadku była to piękna i dumna rasa, którą za karę zamieniono w obrzydliwe potwory), tom trzeci - morskie elfy.
Z przyjemnością czytałem tylko trzeci tom, przyjąłem go jako "dobrą, rzemieślniczą robotę", nic specjalnego, ale całkiem przyjemne. Poprzednie dwa to przemęczyłem, zero akcji, watki miłosne... okropne, zero uczucia... i jeszcze dodatek krasnoludów, które strzelają z proc w orków, jako amunicja służą im końskie, czy ośle odchody... po prostu rewelacja...
Co do Slavatore'a nie mam zastrzeżeń, zgodzę sie, że napisał dużo książek, ale przecyztałem tylko Trylogię Mroczengo Elfa (stoi u mnie na półce) i Trylogię Doliny Lodowego Wichru, więc nie mogę sie ustosunkować co do komerchy w kolejnych książkach... Ale "Ojczyzna" to jedna z najlepszych książek jakie czytałem.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum