Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Mon May 24, 2004 8:15 pm Idol
Idol. Chyba każdy takiego posiada. A może nie? Jak myślicie, czy posiadanie kogoś takiego jest dobre, czy może nie do końca? Jak sądzicie? I tko jest taką osobą dla was, jeśli ktokolwiek?
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Dobre.
Idol może stać się siłą napędową, wzorem, jeśli chcemy do niego dążyć. Nie mówię tu o idolach typu Nick Carter, bo to jest jakieś paranoiczne uwielbienie nastolatek, ale idol w sensie - człowiek, którego podziwiamy, doceniamy jego pracę i chcemy mu dorównać, bo najczęściej wybieramy sobie idola w dziedzinie, którą się interesujemy.
Moi idole to głównie wybitni fotografowie. I to jest własnie idol w sensie podziwu, wzoru do naśladowanie. Ułatwia mi to wybranie swojej drogi i oglądanie ich prac staje się jakąś wskazówką.
_________________ I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Mon May 24, 2004 9:43 pm
Esk wrote:
idol w sensie - człowiek, którego podziwiamy, doceniamy jego pracę i chcemy mu dorównać, bo najczęściej wybieramy sobie idola w dziedzinie, którą się interesujemy.
Hmm...tylko czy nie mylimy teraz idola z autorytetem? Bo własnie autorytet to coś więcej niz idol. Ktos kogo nie tylko podziiwamy, ale naśladujemy, głownie ze względu na poglądy, dzieła...
Trudno mi powiedzieć o moich idolach czy autorytetach. To mzoe taki podział:
1. Autorytety:
mama...no to chyba jasne
moja przyjaciółka Mag...autorytet w dziedzinie poezji
pani z geografii z gimnazjum... autorytet i ideał nauczyciela
2. Idole:
Dżonniiiiii Depp Paniom mówić nie trzeba, panowie nie rozumieją
Grzegorz Turnau... muzyczno-poetyckie guru. Ale to bardziej sympatia, niz chęc nasladowania
Raul Gonzalez...hiehie...ta uroda
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
ojj idol jest bardzo potrzebny ale taki prawdziwy a nie ten z programu o tej samej nazwie.
np. mam swietny przyklad (hyhy) jak to u mnie jest. Jakos tam zmeczony jestem niechce mi se nic robic, po dlugm dniu w szkoele zajecia dodatkowe, meczacy w-f (cwiczy sie cala lekcje...) itp... i inic sie nie chce grac, cwiczyc na gitarce. nawet jakos tak nic wziac jej do reki... i wtedy leci np. taki November Rain w super gra Slasha. I od razu chcec wraca i sie cwiczy...
Taki przkladzik a ze November Rain to akurat przypadek ze lecial raczej chodzilo mi o samo to jak moge kiedys grac tak jak Slash...(ale trzeba cwiczyc...)
No i tak idoli sa potrzebni
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
U mnei wlasciwie idol pokrywa sie z autorytetem. Bo zakladam, ze idol, to poprostu fajny gosc, a autorytet to mentor.
Glownym idolem/autorytetem teraz, moze sie zasmiejecie, ale jest moj ojciec Tak, jest to niesamowity kozak, i chce byc taki jak on
Kiedys w duzej mierze moim idolem/autorytetem byl Kazik - wiele mnie nauczyl swoimi tekstami. Co zabawne swoja lekka (jest mniejsza, niz chce, by na tyle wygladalo) niechecia do polityki po czesci mnie wpedzil w jej ramiona (jeszcze nie przesadzone... ale nawet jesli sie na politologie nie dostane, to raczej bede trzymal sie tego kierunku).
Nieposiadanie imho idola to przekichana sprawa Mam nadzieje, ze nikt tak nie ma Ale tak na serio, bo to, ze sie tam powie: "Ho ho, ja jestem luzak, nie potzebuje idoli", to wiecie
Idol ... Hmmm Idol to dla mnie osoba publiczna, którą lubię. A autorytet to ktoś z mojego najbliższego otczenia, kogo podziwiam i chcę naśladować...
Idol
Bruce, Johny, Cobain, Kazik i jescze paru innych (mają dla mnie raczej małe znaczenie)
Autorytet
Rodzice (choć nie do końca...)
Ojciec mojej przyjaciółki (chyba największy autorytet)
Pani od historii
Wyjątkiem jest dla mnie polityka, bo tych ludzi nie znam z gry aktorskiej, czy teledysku. Wiem kim oni są naprawdę, jaki mają pogląd na świat. W tym wypadku sa to dwaj wielcy ludzie - D. Tusk, i Z. Gilowska
Idole to dobra sprawa, ale nie powinno się ich bezkrytycznie nasladować, a wybierać z nich to, co najlepsze. Trzeba zawsze uwazać, aby nie stać się czymś cieniem, aby nie zatracić swojego "ja".
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum