Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Wed Oct 27, 2004 2:29 pm HH, HHpowcy i Skejci
Nie pamiętam, czy był taki temat, w każdym bądź razie zapewne wywołam burzliwą dyskusję, ale co tam
Co sądzicie o Skejtach, HHpowcach, i do tego właśnie HH. Nawet jak to już było, to jest wielu nowych "użytkowników", także przewiduje co najmniej 4 zakładki postów
Pozdrf.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Last edited by Ozz on Wed Dec 29, 2004 10:27 am; edited 1 time in total
znasz moje zdanie niestety, nie trawię tego niom fakt, teraz mam fajną i tolerancyjną klasę, ale i tak mimo wszystko nienawidzę tej "kultury" (bo właściwie jej braku ) nie można było bezpiecznie chodzić po Wawie, bo Ci zaraz taki wyskakiwał i zazwyczaj nie było to przyjemne spotkanie (sie przeżyło bliskie spotkania z jajem, to się wie).. Tjera jesztem Elblążaninem, tu jest troszke bezpieczniej... Ale i tak potrafią się czepiać, choć jużsię przyzwyczailem do "brudasów" "satanistów" ciągnięcia za włosy czy innychło przyjemnych spraw... Cóż, ktoś by poradził, żeby obićmordę kilka razy i będzie spokój, ale nic bardziej błędnego - są oni istotami grupowymi. Takiego kogoś rzadko zobaczysz w pojedynkę, zazwyczaj jest ich conajmniej 4 Nie żebym dramatyzował, ale mimo wszystko nie należy to do spraw przyjemnych... Tja, zaraz poleci kilka obelg w moją stronę, albo ktoś będzie chciał "prostować" na siłe mi wytłumaczyć, że "niby sięmylę"... nie, dzięx, swoje wiem... swoje przeżyłem i pewnie niestety nieraz jeszcze przeżyję...
Joined: 30 Oct 2004 Posts: 36 Location: granice wszechświata
Posted: Sat Oct 30, 2004 11:45 am
W pełni popieram Morgula. Od siebie dodam, że ostatecznie to mogliby sobie istnieć ich sprawa, ale gdyby im tak nie odbijało, że czepiają się innych, a zwłaszcza w znacznej przewadze liczebnej...
Joined: 21 Jul 2004 Posts: 228 Location: wioska w hobbitonie
Posted: Sat Oct 30, 2004 8:03 pm
Bo dresy w pojedynke drasami nie są, to jakby nie patrzeń zwierzeta stadne, a pojedyńcze osobniki zazwyczaj szybko giną. Taki dres bez sowjego towarzystwa nie wygląda i stara się nie zachowywać jak dres bo w pojedynke nie wiele może.
Cóż po tym nie trudno się domyślić mojego stosunku do tej subkultury. Oczywiście jestem tolerancyjna. Nie mam nic do hip-hopu jeśli go nie słysze a jeśli chodzi o skatów (czy tez skejtów jak kto woli) to mam nawet wśród nich kilku znajomych) i naprawde się ich nie czepiam (oczywiście jeśli nie używają czegoś w stylu elo ziomy lub nie usłysze na powitanie jakiegoś yow). Cóż dresy - tu nie mam zamiaru ukrywać, że dla nich w mojej tolerancji jest miejsce szczególne - ich nie toleruje. Fakt faktem, że oni chyba mnie jakoś akceptują wieżąc że mam jeszcze szanse się "nawrócić" - czyli zacząć chodzić na solarium i ubierać różowe spudniczki więc otwartej wrogości z ich strony raczej nie zauważam, ale ja jestem wyjątkiem....
_________________ Gracz: Myślę....
MG: To rzuć k20 i sprawdź czy Ci się udało
Elin dawna Nimue
Joined: 30 Oct 2004 Posts: 36 Location: granice wszechświata
Posted: Sun Oct 31, 2004 10:51 am
Nimue wrote:
Fakt faktem, że oni chyba mnie jakoś akceptują wieżąc że mam jeszcze szanse się "nawrócić" - czyli zacząć chodzić na solarium i ubierać różowe spudniczki więc otwartej wrogości z ich strony raczej nie zauważam, ale ja jestem wyjątkiem....
Ja im to od razu wybiłam z głowy... Powiedziałam, że nie będę błaźnić się jak oni, a teraz w szkole to masakra...
Więc tak:
1. Nie wiem czemu Ozz spodziewasz tu się burzliwej dyskusji, skoro jedynym fanem HH na forum jest Mati Wszyscy inni o s8ach myślą co myślą i nie rozumiem dlaczego sądzisz, że w tej kwesji będziemy na siebie 'skakać'
2. Do HH mam fatalne podejście bo to co robi ta muzyka z człowiekkiem to aż strach gadać... Miałam w podstawówce fajną kumpelę. W 1 kl. zaczęła słuchać HH, wpadła w dresowe towarzystwo i ... na tym się skończyła nasza przyjaźń. Przerabiałam to już nie raz.
A sama muzyka... No commend. Jak jestem dość tolerancyjna, tak kiedy słyszę te genialne teksty to ...
Joined: 21 Jul 2004 Posts: 228 Location: wioska w hobbitonie
Posted: Sun Oct 31, 2004 6:02 pm
A co mam sie bić z bandą dresów ? Oj nie może jestem metalem ale nie maskochistką ! Pozatym dopuki dają mi spokój to ja nic do nich nie mam - żyjcie sobie jak chcecie byle zdala odemnie.... Zachwując się tak jak mówisz upodobniła bym się co najwyżej od nich...
_________________ Gracz: Myślę....
MG: To rzuć k20 i sprawdź czy Ci się udało
Elin dawna Nimue
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Wed Dec 22, 2004 9:26 pm
POST Matiego_00
wez ozzi WYJDZ...masz mi cos do powiedzenia do powiedz a nie...HH nie jest smiechu wart bo te piosenki niosa ze soba jakas tresc...to samo moge powiedziec o twoim punku...czy tam jakiej ty tam muzy sluchasz...ze jest SMIESZNA]
[ Dodano: Sro Gru 22, 2004 9:30 pm ]
Pewnie, że mam:) Dokładniej to to, ze hiphop jest smieszną muzyczką z załosnym przekazem, a włąsciwie bez niego. Naiwne teksty i ta nieprawdziwość muzyki, bity, sample i takie tam, żadna prawdziwa twórczość, masa sztuczności i naciągactwa.
Po prostu dno
I nie, zebym nie wiedział co mówie, ja całkiem dlugo hh słuchałem, ale zmadrzałem, jak zreszta wszyscy. Pokaż mi jedną osobe co ma powiedzmy 20 lat i HH jest jego ukochaną muzyką, której słucha od hh. Wyjątki... Reszta zmądrzała i wydoroślała, bo HH to muzyka dla rozbrykanej Polskiej złotej młodzieży... To mam do powiedzenia
Pozdrf:)
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2530 Location: stamtąd :P
Posted: Wed Dec 22, 2004 11:06 pm
posluchaj sobie WWO...piosenka w wyjatkowych okolicznosciach...ktora wlasnie leci u mnie...posluchaj sobie PEJI...bo to czego sluchales to moze bylo cos w stylu MEZA...albo jakies inne scierwo...podklady sa wypas...bit
"Miłość sprzedawana, pieniądz kochany..."
Posłuchaj sobie...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 21 Jul 2004 Posts: 228 Location: wioska w hobbitonie
Posted: Wed Dec 22, 2004 11:31 pm
Ozz ja niestety jestem w stanie pokazac Ci całą mase osobników mająych więcej niż 20 lat i sluchajacych hh i wierzących w jego przekaz - to wcale nie są wyjątki - to są dresy...
_________________ Gracz: Myślę....
MG: To rzuć k20 i sprawdź czy Ci się udało
Elin dawna Nimue
Last edited by Elin on Wed Dec 22, 2004 11:46 pm; edited 1 time in total
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Wed Dec 22, 2004 11:36 pm
Dresy to te wyjątki
Oj Maaati, Twoje argumenty zbiły mnie z nóg, dały po pysku i wbiły 10 metrów pod ziemie
Wiesz, i "to moj rap, to moja rzeczywistośc" i "hej suczki, nananana" to jedno i to samo... Jaka w tym ambitność? Jaki przekaz? Podkłady sa wypas... Mati... Daj mi jakiś sensowny kontrargument to pogadamy...
Pozdrf.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2530 Location: stamtąd :P
Posted: Thu Dec 23, 2004 12:09 pm
"Suczki"...hmm...jan ie mowie o takim HH...chodzi mi o HH, taki jak WWO zapodaje...taki jak PEJA czasem daje...nie chodzi mi tu o piosenke "moj rap..."...jest taka co on stoi na mostku w parku z DJ Decks'em...osobiscie peji nie slucham...piosenka "Kazdy ponad kazdym" bandy WWO...przesluchaj ja to zrozumiesz o czym mowie...tak wlasnie sie dzieje na swiecie..."Zwiniete banknoty 100zl"..."CZłowiek zdominowany jest przez zlo..."..."...na planecie ZIEMIA przetrwa ten z ukladami..."...moglbym tak nawijac caly czas...znam te piosenki na pamiec, slucham ih setki razy dziennie i doskonale je rozumiem...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
ehhhhh... swieta sa, dalibyscie sobie na wstrzymanie... gdzies tam jest caly dlugi watek o tym, jacy to jestescie tolerancyjni... a tutaj hurtem robicie pokaz totalnej nietolerancji... a Mati sie desperacko broni.
w obecnym swiecie rodzaj sluchanej muzyki dzieli ludzi w ksiazkowy sposob. o tym by mozna napisac prace magisterska, ale nie o to mi chodzi...
Ozz, Nimue, reszta... rzuciliscie sie na Matiego jak sepy. z Waszych postow bije poczucie wyzszosci i wynikajaca z niego "wyrozumialosc"... az sie niedobrze robi. to forum ma laczyc wielbicieli tworczosci Tolkiena, a nie dzielic ich ze wzgledu na rodzaj sluchanej muzyki.
osobiscie uwielbiam rocka, muzyke celtycka i chill-out (szerokie pojecie). HH czy rap nie leza w okregu moich zainteresowan. wogole. dlaczego? po prostu. nie podoba mi sie i tyle. koniec. kropka. moglbym sie rozpisac co mi sie nie podoba, ale co to kogo obchodzi? moja sprawa.
dlaczego wiec mam najezdzac na Matiego? czy przez to, ze slucha HH mam miec do Niego jakis uraz?
hmmm... tutaj zaraz mi ktos wyjedzie, ze nie najezdzacie na Matiego, tylko "wyrazacie swoje zdanie na temat HH". co ja na to? to: i co z tego moi drodzy? - skoro i tak wszystko skupia sie na Matim. ogolnie ten post to takie fajne miejsce, gdzie wszyscy Ci, ktorzy nie lubia HH moga sobie ulzyc i poczytac, ze nie sa sami. zalosne. moznaby zrobic taki o kazdym rodzaju muzyki. "co sadzisz o rocku?", "co sadzisz o muzyce klasycznej?", itd. i wtedy kazdy by mogl nawrzucac kazdemu. pozostaje tylko kwestia ilosci.
co ja sadze "o Skejtach, HHpowcach, i do tego właśnie HH"? naturalna odpowiedz, o ktorej Wy zapominacie... O KTORYCH SKEJTACH? bo kilku ich znam. kilku nie lubie, kilku jest mi obojetnych, kilku to moi kumple, a jeden to jedna z osob, za ktora dalbym sobie reke odciac. nie bede pisal co sadze o kazdym z nich, bo troche to by zajelo, a to nikogo i tak nie interesuje tutaj.
precz z generalizowaniem. odniescie sobie to do innej sytuacji. wyobrazcie sobie watek "co sadzisz o Polsce i Polakach?" na jakims zagranicznym forum... wyobrazcie sobie posty pelne jadu i bzdur. widzicie to? to odniescie to do tego watku.
mam nadzieje, ze zalapaliscie moj point... ludzie:
1) klasyfikujac ludzi ze wzgledu na rodzaj sluchanej muzyki ograniczacie swoj swiat
2) generalizujac i wrzucajac wszystkich do jednego worka ograniczacie swoj swiat
3) ograniczajac swoj swiat - ograniczacie siebie samych
Mati: HH sluchac nie zaczne, ale jestem z Toba i szanuje Cie dodatkowo za to, ze w obronie nie zaczales na slepo atakowac. plus dla Ciebie.
pozdrawiam serdecznie i zycze wesolych swiat!
_________________ v3rt (malpa) o2 (kropka) pl
---------------------------------------
v3rt on #perverts @ IRCnet
GG # 2143856 | ICQ # 164660564
---------------------------------------
Always look on the bright side of life
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Fri Dec 24, 2004 10:47 am
v3rt... Ciebie o coś takiego nie posądzałem...
O co spytasz?
O to, ze wkładasz mi w usta rzeczy, których nie powiedziałem/napisałem
Na kogo ja naskakuje? Czy ja coś pisze o skejtach?
Nic...
Pisze jedynie o tym, jak marną pseudo-muzyką jest hiphop(i do tego co wcale nie znaczy, że go nie lubie...)... Sam piszesz, ze go nie słuchasz, a jak sie czegoś nie słucha, to znaczy ze sie tego nie lubi, a jak sie czegos nie lubi, to znaczy, ze wg. tej osoby to jest marne - czyli mamy taką sama opinie na temat tej muzyczki - prosta sprawa...
Nikogo nie klasyfikuje, nie wrzucam do wora, nic takiego nie powiedziałem...
A Ty mnie o to oskarżasz - nieładnie
Pozdrf.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Dokładniej to to, ze hiphop jest smieszną muzyczką z załosnym przekazem, a włąsciwie bez niego. Naiwne teksty i ta nieprawdziwość muzyki, bity, sample i takie tam, żadna prawdziwa twórczość, masa sztuczności i naciągactwa.
Po prostu dno
A Punk? czy nie jest okreslany jako "trzy akordy, darcie mordy"? Chcesz posluchac ciekawie spokponowanej muzyki? Zapraszam do klasykow. HH jest nastepca rocka. Jest takim samym buntem. Tez jego popularnosc polega na tym, ze kazdy moze to robic. Ile to kapel rockowych sie zawiazalo z ludzi ktorzy nie znali nut. Bo nie chodzi o znajomosc nut, tylko o czucie muzyki.
Sciagnij sobie z dwa programy do robienia podkladow, i zrob dobry beat. To nie takie proste. Bym powiedzial, ze bardziej zlozone, niz dobry riff.
IMO argument o przekazie i zlozonosci muzyki jest... bezwartosciowy. Bo przekaz punkowy mysle jest na bardzo zblizonym poziomie do HH. Tylko teraz jest boom na hiohop, a rock przetrwal tylko najlepszy - 20-30 lat temu tez byla zapewne masa zalosnych piosenek. Historia zapamietala te najelpsze.
Znam ludzi dla ktorych ta muzyka jest wszystkim, naprawde sie znaja na niej. Ale oni nie sluchaja kazdego HH - maja swoje gusta. Wiec jak uslyszysz cos glupiego, to nie mozesz tweirdzic, ze wszyscy tacy sa...
Wiesz, ze ja nie slucham HH, tylko rocka, ale Ozz (reszta tez) mylicie sie. Kiedys byly watahy punkow i skinow, a teraz sa dresy ktore sie z disco-polo zreformowaly na HH. A i one zazwyczaj sluchaja hip-hoppolo
Joined: 21 Jul 2004 Posts: 228 Location: wioska w hobbitonie
Posted: Fri Dec 24, 2004 6:52 pm
Pokaż mi wers w którym "naskoczyłam" na matiego, albo obraziła skat'a a przprosze za to...Nigdy nie klasyfikowałam osób ze względu na słuchaną muzyke i mało mnie obchodzi co kto słycha i bynajmniej nie "naskakuje" na nikogo dlatego ze słucha hip-hopu. Nawet nie obraziłam tej muzyki - powiedziałam tylko ze nie słucham....
Do tego ze nie lubie dresów przynaje się i nie mam zamiaru tego zmeniać - to nie typ słuchanej muzyki a charakter, osobowość i styl życia - muzyka to dodatek...
_________________ Gracz: Myślę....
MG: To rzuć k20 i sprawdź czy Ci się udało
Elin dawna Nimue
Nimue, Ozz: ok, przyjmijmy, ze nie podoba Wam sie slowo "naskakiwac". ujme wiec to tak: przekonywanie kogos o wlasnej wyzszosci i wyrazanie sie z pogarda o subkulturze, do ktorej ten ktos nalezy, uwazam za cos wysoce... hmm... niewlasciwego?
Quote:
Bo dresy w pojedynke drasami nie są, to jakby nie patrzeń zwierzeta stadne, a pojedyńcze osobniki zazwyczaj szybko giną. Taki dres bez sowjego towarzystwa nie wygląda i stara się nie zachowywać jak dres bo w pojedynke nie wiele może.
Quote:
zacząć chodzić na solarium i ubierać różowe spudniczki
Quote:
Zachwując się tak jak mówisz upodobniła bym się co najwyżej od nich...
Quote:
Pewnie, że mam:) Dokładniej to to, ze hiphop jest smieszną muzyczką z załosnym przekazem, a włąsciwie bez niego. Naiwne teksty i ta nieprawdziwość muzyki, bity, sample i takie tam, żadna prawdziwa twórczość, masa sztuczności i naciągactwa.
Po prostu dno
Quote:
Ozz ja niestety jestem w stanie pokazac Ci całą mase osobników mająych więcej niż 20 lat i sluchajacych hh i wierzących w jego przekaz - to wcale nie są wyjątki - to są dresy...
ostatnie zdanie ostatniego posta Nimue mi sie za to bardzo podoba...
Quote:
to nie typ słuchanej muzyki a charakter, osobowość i styl życia - muzyka to dodatek...
tyle, ze wszystkie inne posty maja troche inny wydzwiek...
w sumie, o co mi chodzi... wlasnie o to generalizowanie... po temat watku to "HHpowcy Skejci" - pojecie okreslajace olbrzymia subkulture. i nigdzie w Waszych wypowiedziach nie widze zadnego podzialu na skejtow dobrych i skejtow zlych. sa po prostu "oni" - skejci. i ogolnie po nich jedziecie...
Quote:
Pisze jedynie o tym, jak marną pseudo-muzyką jest hiphop(i do tego co wcale nie znaczy, że go nie lubie...)... Sam piszesz, ze go nie słuchasz, a jak sie czegoś nie słucha, to znaczy ze sie tego nie lubi, a jak sie czegos nie lubi, to znaczy, ze wg. tej osoby to jest marne - czyli mamy taką sama opinie na temat tej muzyczki - prosta sprawa...
nie, nie mamy takiej samej opinii. jesli sie czegos nie lubi, to znaczy, ZE SIE TEGO NIE LUBI. reszta to Twoja opinia, w moim mniemaniu - nieco wypaczona.
a tak poza tym... zaczyna sie tutaj rozwijac dyskusja n/t wyzszosci pewnych rodzajow muzyki nad innymi... nagg juz ladnie zaczal, ja to chcialem uogolnic...
muzyka to sztuka. a takowej sie nie komentuje. to, ze sie czegos nie rozumie lub cos sie nie podoba nie znaczy, ze to jest glupie lub bezwartosciowe. wyglaszanie pogladow typu "HH/rock/techno jest do kitu" jest autorytarne i bezsensowne. bo tak... i juz popatrzcie na siebie samych z boku.
Ozz: mowisz, ze HH jest bezwartosciowy. i uwazasz, ze masz racje. wyobraz sobie sytuacje, ze ktos mowi, ze punk/rock jest bezwartosciowy. i ten ktos tez uwaza, ze ma racje. i komu wierzyc?
Nimue: uwazasz, ze uzywanie na powitanie slowa "elo" jest prymitywne. ciezko mi jest dac przyklad jak u Ozza bo za slabo Cie znam... ale pomysl sobie o gescie lub slowie, ktore jest charakterystyczne tylko dla Ciebie i Twoich przyjaciol. czy jezeli ktos uwaza, ze to cos jest prymitywne to ma racje?
zreszta, cale to nieporozumienie moglbym skwitowac jednym zdaniem...
uzywajcie w swoich postaw sformulowania "moim zdaniem..." - proste to i genialne, a ja sie w tym momencie calkowicie przestane czepiac, bo szanuje cudze poglady.
_________________ v3rt (malpa) o2 (kropka) pl
---------------------------------------
v3rt on #perverts @ IRCnet
GG # 2143856 | ICQ # 164660564
---------------------------------------
Always look on the bright side of life
Joined: 21 Jul 2004 Posts: 228 Location: wioska w hobbitonie
Posted: Sat Dec 25, 2004 8:23 pm
Wiesz nie będe się kłucić ale...widać jak nie dokładnie czytasz to co napiszłam. W ostatnim poście chyba w przedostaniej linijce wdnieje zdanie "Do tego ze nie lubie dresów przynaje się i nie mam zamiaru tego zmeniać" a wszystkie zacytowane przez ciebie posty tyczą się dresów....
Nie dziele skejtów na dobrych i złych bo osobiście nic nie mam ani do jedneych ani do driugich i do Matiego automatycznie tez nic nie mam i żadnego z nich nigdy nie obraziłam...
To że o dresiarstwie mam taki pogląd jaki mam - cóż...nie wstydze sie tego
_________________ Gracz: Myślę....
MG: To rzuć k20 i sprawdź czy Ci się udało
Elin dawna Nimue
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum