Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2593 Location: z Carreras
Posted: Fri Dec 31, 2004 2:51 pm
Mati_00 wrote:
wiesz co Keira? chetnie poznalbym twego braciszka...
Wątpię... Jest 2 razy starszy od ciebie i raczej byscie sie nie dogadali
Wiecie co... przebieranie sie za czarodziejów jest dla was chore? No to tak samo latanie w zbrojach albo elfickich płaszczch na seansy premierowe LotR jest chore. To samo z kilometrowymi kolejkami po bilety na premiere Star Wars. Ogólnie akzde zjawisko popkulturowe, zwiazane z jakąs manią, trendem ejst dla was chore? To ejst dopiero chore! Jak sie młodyc złowiek czyms fascynuje to sie temu oddaje w kazdym calu.
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2592 Location: stamtąd :P
Posted: Fri Dec 31, 2004 3:15 pm
niee...tera sie z toba nie zgadzam...bieganie przebranemu za elfa na premiery filmu nie jest chore...aczkolwiek nie probowalem tego...ale Palmar jak w Gorzowie bedzie maraton nocny WP to idziemy na 100%...na premiere SW tez sie wybieramy cala paczka fan klubu...dla mnie chore jest to co zwiazane z HP...wiem ze tera troszke potraktowalem HP i jego fanow zle no ale juz tak mam...a poza tym jak wychodzily ksiazki WP i filmu to nie bylo nawet takiej sensacji jak przy tym ze autorka HP ma zamiar usmiercic kogos z glownych bohaterow...wszyscy tera robia sensacje kto to moze byc...harry? nie nie nie...hermiona? nie nie nie ...te rudy? nie nie nie ...no to kto?...jakos dziwnie zajechalo mi czyms w stylu gwiazdy pop ktora robi wokol siebie sensacje bo zlamala sobie paznokcia...nie lubie czegos takiego...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2593 Location: z Carreras
Posted: Fri Dec 31, 2004 3:41 pm
No i to jest niesprawiedliwe traktowanie. W czym fani HP sa gorsi? Najczęściej to są dzieciaki, dla których Harry jest tym, czym dla nas LotR! Mją takie samo prawo do zabawy jak my Są inne czasy, Rowling psize HP na bieżąco, wszystkich fanów interesują przecieki, cykl jest stosunkowo długi i jakby trwa razem z nami, dzieciaki żyją ta książką Gdyby Tolkien pisał LotR teraz i wydawał po jednym tomie to tez bysmy tak reagowali Tylko ze LotR to jest jedna opowiesc, jeden ciąg , a HP jednak mozna zacząc od 2 tomu np.
Jak wychodziły książki WP to nas na swiecie nie było I były to inne czasy, media nie były tak potężne, fani tak nie ingerowali... A teraz jest XXI w. i zeby takich dyskusji nie było Rowling musiałaby wydac od razu 7 tomów
Nie ma co porównywac fanów HP i LotR. Ale nalez im sie wg mnie taki sam szacunek i prawo do zabawy Mysle z wielu małych potteromaniaków wyrosną fani Tolkiena i Sapka, tylko trzeba dac im czas
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2592 Location: stamtąd :P
Posted: Fri Dec 31, 2004 4:17 pm
ja wiem...zartuje sobie...znam paru takich malych potteromniakow..wporzo dzieciaki...ostatnio namawiam je zeby przeczytaly WP, ale one wola czytac HP po razkolejny...a maja dopiero 10 lat lub 11....<lol>...nie traktuje fanow HP troszke gorzej...ale zdenerwowalo mnie robienie sensacji z kazdej malej plotki...moze dlatego ze ja juz taki jestem...ze taka komercha mnie denerwuje...pisanie dla kasy a nie dla przyjemnosci..podsuwa mi sie na mysl tekst piosenki WWO..."...zarabiam bo gram, a nie gram by zarabiac..."...madre slowa...no ale coz...osobiscie rowniez czekam na 6 tom HP i mam nadzieje ze bedzie rownie ciekawy jak poprzednie...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2593 Location: z Carreras
Posted: Fri Dec 31, 2004 4:44 pm
Mati_00 wrote:
ale zdenerwowalo mnie robienie sensacji z kazdej malej plotki
Hihi... a jak my, tolkienofani przezywaliśmy każda plotke o filmie Wiadomosc: nie bedzie porządków w Shire! I od razu wieeelka dyskusja I tak było z każdą wiadomością... Arwena w Helm's Deep i caaaałe środowisko tolkienowskie miało temat do rozmów... Dokładnie tak samo jestz HP Tylko ze moze tego nie czujesz, bo ciebie to nie interesuje
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2592 Location: stamtąd :P
Posted: Fri Dec 31, 2004 5:15 pm
qrde zostalem zdradzony...no fakt..moze to co jest zwiazane z WP to mnie bardziej interesuje i nie podchodze do tego jak do plotki...ale i tak dziwnie bede patrzyl na potteromaniakow ktorzy beda stali przed ksiegarniami w dniu premiery 6 tomu...:]...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 26 Nov 2004 Posts: 28 Location: Mroczna Puszcza
Posted: Mon Jan 10, 2005 2:24 pm
A ja bez bicia przyznam się, że lubię i to bardzo. Swego czasu to była moja ulubiona ksiązka ze względu na pomysł i jego realizację przez autorkę. Nadal lubię ale nie powiem, ze jestem uganiajaca sie smarkulą z wywalonym, sliniacym sie jezykiem...a znam takie i takich, oj znam
Zazaczyłam: kocham
_________________ ...Moc drzemie w nas samych...
...Nie ma potrzeby wyciągać rękę po pomoc innego człowieka...
...Jesteśmy samowystarczalni...
Joined: 03 Feb 2005 Posts: 217 Location: Skąd? Dokąd?
Posted: Wed Feb 09, 2005 9:55 pm
osobiście lubie Pottera ale muszę powiedzieć że z części na część robi się coraz gorszy!!!
_________________ Tu jest potrzebna mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2593 Location: z Carreras
Posted: Thu Feb 10, 2005 5:39 pm
A ja się nie zgodzę Moim zdaniem do 3 części poziom rósł, a teraz utrzymuje się na równym poziomie. 3 częśc lubię najbardziej, jest spójna, ciekawa, Harry zachowuje sie w miare odpowiednio do swojego wieku. Nastepne czesci nadal są dla mnie dobrą rozrywką, fajnym czytadłem Harry jest jednak stanowczo za bardzo rozkapryszony A jakichkolwiek namiastem "scen miłosnych" lepiej niech Rowling nie pisze Opis zakochiwania się itp są bardzo płytkie I nieurozmaicone A Harry zachowuje sie jak 10-latek Dla mnie wazne jest jednak to, ze lektura nieustająco mnie wciąga
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 03 Feb 2005 Posts: 217 Location: Skąd? Dokąd?
Posted: Fri Feb 11, 2005 1:07 pm
Najlepsza była zdecydowanie 4. Potem 5 nie spełniła mojich oczekiwań. Skończyły jej się pomysły i było to strasznie naciągane. Herry pokona Voldemorta który zabije mu przyjaciela. Troszeczkę banalne. Czekam na 6 z nadzieją.
_________________ Tu jest potrzebna mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2593 Location: z Carreras
Posted: Sat Mar 12, 2005 1:21 pm
Eee...
1. Nie rozumiem o co ci chodzi? 10 latek jest mały w porównaniu z 15latkiem. A co ma do tego Hogwart to nie wiem Evans to nazwisko jak każde inne
2. A po co przestawiac litery? I co to ma do rzeczy?
to nie sa nieścisłosci, tylko dziwne nadinterpretacje, z których moze cos wyniknie w przyszłych tomach. A moze nie.
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
jest takich przypuszczeń wiele. troche to tu przybliże:
mozliwe ze nic z nich nie wyniknie ale jestem niemal w 100 procentach pewien ze 99 % owych domyslow stanie się faktem. Evans... to tylko jedna z takich ciekawostek. to ma do rzeczy ze jesliby sie zagłebiło w tomy(ze wskazaniem na wersję angielską).
Jesli by choc 50 % tych domneinań sie sprawdziła to Rowling z pewnością "awansowała" by jako pisarka z talentem a nie tylko z pomysłem.
Joined: 03 Feb 2005 Posts: 217 Location: Skąd? Dokąd?
Posted: Sat Mar 12, 2005 1:30 pm
EEEEEE. Wytłumacz jaki to ma ze sobą związek i o co ci chodzi??
_________________ Tu jest potrzebna mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć
posluze się artykulem pewnej osoby, w który mialem wklad:
jesli ktos z Was czytal HP to zrozumie o co chodzi..
wszystko po kolei.
"- To kogo pobiliscie dzisiaj? - spytal Harry przestajac sie smiac - Kolejnego dziesieciolatka? Wiem, Ze stlukliscie Marka Evansa dwa dni temu. "
Dlaczego Mark Evans w ogole zwrocil czyjas uwage? Przede wszystkim chodzi o jego nazwisko. Evans. Kazdy oczywiscie kojarzy je z nazwiskiem panienskim Petunii Dursley i Lilly Potter. Prawidlowo, ale sa jeszcze inne kwestie. Miedzy innymi to ze podany zostal jego wiek - 10 lat. Czyli sugeruje to ze w nastepnej czesci bedzie mial 11 lat. Kazdy wie co sie dzieje w czarodziejskim swiecie kiedy dziecko konczy 11 lat. Ale nie mozemy zakladac, ze Mark jest czarodziejem. Oczywiscie istnieje duze prawdopodobienstwo, ale rownie dobrze moze byc istotna postacia nawet jesli jest niemagiczny. Ogolnie rzecz biorac Mark Evans zostal zauwazony z powodu swojego nazwiska i wspomnianego wieku co nie mozna uznac za zbieg okolicznosci. Rozwazajac kazdy z tych dwoch faktow z osobna mozna dojsc do wniosku ze sa dosc znaczace, a jesli sa polaczone - czyli dotycza tej samej osoby przypadkowosc jest prawie niemozliwa. Chodzi mi o to, ze maly Evans musi byc wazny poniewaz wymieniony zupelnie mimochodem, okreslony jest dwoma i tylko dwoma rzeczami, ktore wskazuja na to ze jest wazny.
Teraz powinnam wam przedstawic pewna teorie, ktora rozszerza krag Evansow o jeszcze jedna osobe... mianowicie Severusa Snape'a. Niemozliwe? Zaraz sie przekonacie. Ta teorie przedstawila pewna internautka na lamach serwisu MuggleNet.
Otoz w czasie czytania rozdzialu 28. - "Najgorsze wspomnienie Snape'a" zauwazyla, ze nikt nie zwraca sie do Snape'a per Severus czy Snape. Wszyscy nazywaja go Snivellus albo Snivelly /od ang. czasownika "snivel" czyli pochlipywac, mazac sie. W tym znaczeniu wystepuje jako mazgaj, mieczak/. Zauwazyla tez, ze nie widzimy jego nazwiska na tescie SUMow. Pomyslala, ze Snape w szkole mogl nie nazywac sie Snape tylko jakos inaczej, a swoje obecne nazwisko przybrac dopiero po wstapieniu w szeregi smierciozercow /tak jak Tom Marvolo Riddle/. Wtedy zdala sobie sprawe, ze po przestawieniu liter w nazwisku "Severus Snape" dostajemy nazwisko "Perseus Evans"!!! Szok. Bo jezeli Snape rzeczywiscie w przeszlosci nazywal sie Perseus Evans to mamy kolejnego Evansa w naszej sadze i ten, bardziej niz inni, jest prawdopodobny aby byc zwiazanym z malym Markiem.
Jest tylko luka w tej teorii. Mianowicie dlaczego Snape, nadal uzywa swojego wymyslonego nazwiska? Skoro odlaczyl sie od Voldemorta na stale to powinien wrocic do swojego poprzedniego nazwiska. Chyba ze woli miec jakis punkt zaczepienia gdy bedzie musial tlumaczyc sie przed Voldemortem. To jest jeden slaby punkt, kolejnym moze byc fakt ze nie ma jak polaczyc Snape'a z Petunia i Lily oraz Markiem naraz. Nie moga byc rodzenstwem bo Snape z cala pewnoscia nie jest dzieckiem mugoli. Co najwyzej moga byc kuzynami lub przyrodnim rodzenstwem. Jednak ogolnie ta teoria trzyma sie kupy. Szczegolnie jesli zna sie mitologie grecka i wie sie kim byl Perseusz. Jak ogolnie wiadomo JKR imiona bohaterow czerpie z mitologii, a ich losy czesto sie pokrywaja lub sa w jakis sposob podobne do tych mitycznych.
Nad mitycznym Perseuszem ciazy przepowiednia, ze zabije swojego dziadka /ktora po latach "spelnia sie przez przypadek/. Perseusz zostaje wyslany na samobojcza misje przez Polidektesa, ktory jest zakochany w jego matce. Misja polega na zdobyciu glowy Meduzy (zdobycie glowy=zabicie). Bogowie jednak sprzyjaja Perseuszowi i pomagaja mu w pokonaniu Meduzy. Nastepnie poslubia on kobiete imieniem Andromeda (tak samo na imie miala matka Tonks). W skrocie tak wyglada jego historia. Mozna doszukac sie w niej paru analogi. Na przyklad Meduze mozna utozsamiac z Bellatrix, a samobojcza misje z sytuacja w jakiej sie znalazl.
Wiedzac ze teoria ta ma duze fundamenty, tak zwany background sama zaczelam nad tym rozmyslac i doszlam do wniosku ze nie ma tylko jednej mozliwosci polaczenia wszystkich Evansow w jakas logiczna calosc. Przedstawie tu pare swoich teorii:
1.) Mark Evans moze byc nieslubnym dzieckiem Petuni. To by wyjasnialo dlaczego Petunia tak lubi sledzic swoich sasiadow. Po prostu chce miec na oku co sie dzieje z Markiem. Tylko kto jest jego ojcem?
2.) Mark moze byc dzieckiem Severusa, trzymanym przez jakas rodzine w swiecie mugoli do czasu gdy skonczy 11 lat. Moze dlatego ze jego matka jest mugolka, a Snape za bardzo sie tego wstydzi?
W sumie te dwie teorie da sie ze soba polaczyc...
3.) Severus mogl byc przyrodnim bratem Petunii i Lily tyle ze on pochodzilby z malzenstwa dwoch czarodzieji, a siostry Evans nie. To wyjasnialoby dlaczego Snape tak nienawidzil Lily - dlatego ze byla owocem malzenstwa jednego z jego rodzicow z mogolem. To takze jego Petaniu okresilaby "okropnym chlopakiem"
"- Slyszalam... jak ten okropny chlopak... mowil jej o nich... lata temu. - powiedziala rwacym glosem."
Bo moim zdaniem nie odnosila sie w tym zdaniu do Jamesa bo w tym wypadku nie nazwalaby go chlopakiem, poza tym Jamesa nie mozna bylo nazwac okropnym, a co innego Snape'a. To tez nasuwa podejrzenie ze Snape bywal w domu Evansow i dlatego tez Lily, jak osoba z natury dobra, bronila go przed Syriuszem i Jamesem w 28. rozdziale. A bywal w ich domu bo laczyly ich jakies koniugacje rodzinne. To wszystko jest bardzo skomplikowane i w dodatku ta teoria nie tlumaczy istnienia Marka, ktory musi byc dzieckiem Petunii lub Severusa...
Licze na wasze teorie, ktore pozwola mi poukladac ten balagan, ktory mam teraz w glowie.
Podsumowujac maly Evans jest postacia kontrowersyjna. Znaczaca cos, ale nie wiadomo co. Moim zdaniem JKR wprowadzila ta postac poniewaz jest ona pomostem, brakujaca czescia w historii, ktora przedstawi w 6. czesci. Najprawdopodoniej jest to historia Snape'a, ale moze i Petunii jako ze jej dziwne zachowanie w piatym tomie sugeruje ze bedzie o niej jeszcze glosno.
Joined: 03 Feb 2005 Posts: 217 Location: Skąd? Dokąd?
Posted: Sat Mar 12, 2005 1:44 pm
Wiesz co zgadzam się z tobą coś w tym jest. Stawiał bym jednak na albo dziecko Petuni alebo na syna Snepa jak już:)
_________________ Tu jest potrzebna mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You cannot attach files in this forum You cannot download files in this forum