Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Ja nie przepadam za Harrym Potterem. Dla mnie to jest bajka dla dzieci o jakimś malym czarozieju. Harry Potter zawiera też rózne pogańskie aspekty. I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, Harry Potter został napisany tylko w jednym celu - mial dać pieniądze autorce.
I tak Władca Pierścieni jest o wiele, wiele, wiele lepszy od przereklamowanego Harrego Pottera.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Fri May 07, 2004 2:58 pm
Woyaru zaraz nam powiesz że to podręcznik do czarnej magii, nawołuje do okultyzmu i ten kto to czyta jest na dobrej drodze do satanzimu.
Przy pierwsztn HP nie było ejszcze pewne że to będzie az taki sukces, nastepne of coz mozna uznac za pisane dla pieniędzy. Ale ta ksiązka ma sporo uroku i jestem gotowa dac zarobic Rowling tylko zeby pisała szycbiej
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Nie powiem tego co napisała Keira_Metz. Możliwe, że ta cała seria Harrego Pottera dla niektorych ma jakiś urok, ale na pewno nie dla mnie. A poza tym, Rowling potrzebowała kasy, więc starała się napisać tego całego Harrego Pottera, tak żeby wydawało się, że jest tam jakiś urok. Ot i cała filozofia.
A co do postu Nienor. Przede wszystkim Tolkien był katolikiem. I (był na forum temat o kontekstach bibilijnych we Wladcy Pierścienie) w Jego trylogii Władcy Pierśceni są konteksty religijne, może i trochę związane z pogaństwem, ale napewno nie tak jak Harry Potter.
Potter jest mi raczej obojętny... Przeczytałam pierwszy i drugi tom, jest nawet wciągający, ale po przeczytaniu dochodzi się do wniosku, że to trochę zmarnowany czas. Mozna było sięgnąć po coś bardziej ambitnego. Denerwuje mnie rozwlekłość książki... Można to było opisać krócej. Dlatego jedną ze znienawidzonych pozycji jest "Stary człowiek i morze".
Nie rozumiem dlaczego kościół przyczepił się do Harrego. Jest to literatura jak każda inna, skierowana tylko do młodszej części społeczeństwa. Są miliony 'pogańskich' książek i ja czytam takie bardzo często... I jakoś nie czuję się zdemoralizowana ...
P.S Tolkien w swoich dziełach tworzy własną religię - bardzo pogańską i 'gorszą' niż w HP. No a w końcu był katolikiem i to baaardzo wierzącym...
Myślisz, ze mając motywacje pieniądza można stworzyć tak bądź co bądź dla wielu wspaniałe dzieło o nieodpartym uroku i ogromnej czytelności?Spróbuj. Powodzenia. Jeśli stworzysz coś na miarę HP wtedy bedziemy mogli porozmawiać ...
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Fri May 07, 2004 5:55 pm
Quote:
A co do postu Nienor. Przede wszystkim Tolkien był katolikiem. I (był na forum temat o kontekstach bibilijnych we Wladcy Pierścienie) w Jego trylogii Władcy Pierśceni są konteksty religijne, może i trochę związane z pogaństwem, ale napewno nie tak jak Harry Potter.
Oczywiście, że nie tak jak Harry Potter. Dla mnie WP ma o wiele więcej ścieżek wiodących z pogaństwa niż HP. HP to bajeczka świetna do szlifowania angielskiego a WP ma z pewnością głębsz korzenie. Zresztą większość tradycji chrześcijańskich wywodzi się z pogaństwa, tak jak wiele asperktów zapisanych w biblii. Więc o co chodzi?
Myślisz, ze mając motywacje pieniądza można stworzyć tak bądź co bądź dla wielu wspaniałe dzieło o nieodpartym uroku i ogromnej czytelności?Spróbuj. Powodzenia. Jeśli stworzysz coś na miarę HP wtedy bedziemy mogli porozmawiać ...
Domyślam się, że ten post jest skierowany do mnie, więc odpowiem.
Watpię, żebym kiedykolwiek stworzył coś tak popularnego jak Harry Potter.
Ale w poprzednim poście chodzilo mi o to, że dla Rowling dużą motywacją byly pieniądze, ale musiała się do tego jakoś przygotować. Tak jak Andrew Lepper przeszedl jakis kurs na 'mądre i błyskotliwe' odpowiedzi (a czasem mylące, ktore czasem mogą zdeorganizować pytającego), tak Rowling (według mnie) przeszla jakiś kurs, albo sama się nauczyla pisać ciekawie i z urokiem.
PS. Wedlug mnie i tak pogaństwo Harrego Pottera jest większe, bądź gorsze od tego z Wladcy Pierścieni.
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Fri May 07, 2004 6:07 pm
ja w ogóle nie rozumiem nie widze zasadności porównywania WP do HP. I nie chodzi mu tu o tą kwestię pogaństwa. Ale na Miłość Boską HP to przecież książka dla dzieci. Była skierowana głównie do dzieciaków a to, że czytają ją starsi ludzie to inna sprawa. Przecież w książce dla dzieci, nie ma potrzeby budować jakiś całych systemów religijnych i nadawać im głębokich sensów bo dziecko do którego ta książka jest zbudowana i tak tego nie zrozumie.
Proszę, nie sprowadzajmy wszystkiego do chrześcijaństwa, pogaństwa i herezji... Ja w HP nie widzę nic demoralizującego, ot taka bajeczka dla dzieci... Niby nic nie mam do tego wszyskiego, ale lubię się z tego nabijać. Swoją drogą mam 4 tomy tego badziewia, ale przeczytałem tylko dwa. I więcej nie mam zamiaru. Taka rzecz to nie dla mnie. Za lekkie, za dziecinne... Dla mnie magia to nie machanie różdżką i wypowiadanie zaklęć lecz coś bardziej... No takiego niezwykłego... Coś na kształt magii Gandalfa czy Sarumana... Bardziej naturalna, ale nadal niezwykła... Szczegónie u Sarumana jego potęga głosu. Uwielbiam dobrych mówców, to jest wielka potęga. To jest ta magia... Magia głosu, rozsądku, mądrości... Nie żadne pioruny itp... Choć takie bajery też lubię
Myślisz, ze mając motywacje pieniądza można stworzyć tak bądź co bądź dla wielu wspaniałe dzieło o nieodpartym uroku i ogromnej czytelności?Spróbuj. Powodzenia. Jeśli stworzysz coś na miarę HP wtedy bedziemy mogli porozmawiać ...
Domyślam się, że ten post jest skierowany do mnie, więc odpowiem.
Watpię, żebym kiedykolwiek stworzył coś tak popularnego jak Harry Potter.
Ale w poprzednim poście chodzilo mi o to, że dla Rowling dużą motywacją byly pieniądze, ale musiała się do tego jakoś przygotować. Tak jak Andrew Lepper przeszedl jakis kurs na 'mądre i błyskotliwe' odpowiedzi (a czasem mylące, ktore czasem mogą zdeorganizować pytającego), tak Rowling (według mnie) przeszla jakiś kurs, albo sama się nauczyla pisać ciekawie i z urokiem.
PS. Wedlug mnie i tak pogaństwo Harrego Pottera jest większe, bądź gorsze od tego z Wladcy Pierścieni.
Aby napisać dobrą ksiązkę nie wystarczy przejść 'jakiś kurs' bo w ten sposób i ja mogłabym napisać wspaniałą książkę (kazdy mógłby to zrobić). Nie znam także osoby, która poprostu 'sama nauczy sie pisać ciekawie i z urokiem'. to totalny absurd. Do tego trzeba mieć talent. I nie ważne są tu pieniądze (choc oczywiscie mogą być motywacją - ale nic poza tym!).
Najbardziej w Twojej postawie (ogólnie - nie tylko w tym przypadku) denerwuje za wszelką cene i w każdej sytuacji trzymanie się po stronie Kościoła i za wszlką cene bronienie jego stanowiska (które niestety często jest niedorzeczne). Kościół dla mnie jest beznadziejny... Zniechęca mnie tylko do Boga. A powinno być na odwrót.
W HP nie ma jako takiego boga, a w Silmarillionie czytamy o Eru. Może nie małeś styczności z tym dziełem Tolkiena i dlatego trzymasz tak radeykalne stanowisko. W Harrym nie ma nic czego nie spotykamy we Władcy. Jest magia, są czary, tylko nieco innne...
Myślę, ze HP powinno się porównywać nie z "Władcą", ale z Hobbitem, bo oba dzieła skierowane są do najmłodszych. To pokazuje jak różny jest styl Tolkiena od Rowling.
A jak ja już napisałem (moglaś niezauważyć), to z tym kursem, to tlyko moje skromne zdanie. Zgadzam się, oczywiście, że pieniądze to bardzo dobra motywacja (jak już wcześniej napisałem) i talent, też oczywiście.
Ale trzeba pamiętać, że sukces, to tylko 1% talentu i aż 99% pracy (tak przynajmniej ciągle powtarza moja wychowawczyni - przy okazji nacuczycielka języka polskiego).
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Fri May 07, 2004 11:13 pm
No wiesz woyaru w wielu kwestiach zgadzam się ze stanowiskiem Kościoła ale w tej nie. W taki sam sposób o pogaństwo mozna by oskrażyć "Alicję w Krainie Czarów" - tylko ze jej historia to sen.
Tolkien był katolikiem, ale to wg mnie nie jest argument na to, ze HP jest pogański. Jak ktoś powiedział HP jest za dużą konkurencją dla Kościoła. Popatrz czytam HP,a to nie przeszkadza mi w byciu osoba wierzącą. Sprawa podejścia. To tylko książka, fikcja literacka, jak wiele innych. Od niej zaczęła i trafiłam na LotR. Mam co zawdzięczac panu Potterowi.
Pani rowling odniosła sukces więc chyba posiada i talnet i zaangażowała się w to. Kurs na literata? Dobre sobie...
Jeszcze jedno... magia potterowska jest tak namacalna, te zaklęcia, rózdzki... że trudniej w nia uwierzyć. MAgia u Tlkiena ma dużo z sił natury, jest tak naturalna, nienamacalna że łątwiej mi sie do niej przekonać. łAtwiej uwierzyc w moc daną od Eru niz w nauczenie się magii która ejst sztuczką. I tutaj wieksze zakrożenie widziałabym u Tolkiena - ale to rozumowanie na siłę. Obie ksiazki opowiadają o walce dobra ze złem, magii przyjaźni, miłości, nadziei - bo to ona ma największą wartośc w życiu człowieka.
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Zgadzam sie z Keirą.
Najdziwniejsz wydaje mi sie w Harrym Potterze, ze... Wszyscy umieli czytac, pisać i rachować, a jakos w szkole uczono ich tylko magi (co też jest dziwne)
Dla mnie magia to nie machniecie rozdżka i wypowiedzenie zaklęcia. Do tego potrzebny jets PAłER. Czyli moc. Jak nie ma mocy, nie ma magii...
No, i jest tyle ksiazek opowiadajacych o bogach i magii, i jakos się ich nie czepiaja. To, ze HP niby jest zagrozniem dla Kosciola jst totlną bujdą, jakaś sekta sobie to wymyslila i od razu na całego. (zaczęło sie ponoc od jakiejs sekty która palila ksiazki HP na stosie jak sredniowieczne czarownice).
We WP i HP jets jszcz jedna cehca wspolna obok tych które wymienila Kei-są tam bohaterowie mali, niedostrzegani przez innych (w przypadku Harrego-chodiz o mugolski świat, w przypadku Froda-o ludzi lekceważacych małego hobbita) obydwoje dązą wytrwale do celu, obydwoje maja przyjaciol bez których daleko by nie zaszli. (harry-ron i hermiona, frodo-sam, merry i pippin). I o jest dobre w obydwu ksiazkach.
Pozdraiwam
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
ja lubie jedynie za to że się go szybko i lekko czyta, za fabułe, ale nic poza tym w nim nie ma. dla mnie to księżka przereklamowana, chwyt komercyjny.
_________________ Zapraszam Cię Guest na stronę którą współtworzę i mam nadzieję że rozgościsz się na mym forum prawie jak tutaj ----> www.limpbizkit.pl
nie musisz Guest być obowiazkowo fanem tego zespołu.
Do tej ankiety powinno się dodać opcję "Lubie". Poza tym naprawde nie wiem czy jak komuś coś jest obojętne to za tym nie przepada Może ale nie musi.
_________________ "Jeżeli kiedyś poczujesz się naprawde mały i bezbronny, pomyśl sobie, że byłeś największym i najsilniejszym plemnikiem w swojej bandzie."
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You cannot attach files in this forum You cannot download files in this forum