Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Posted: Sun Dec 25, 2005 9:16 pm Gdybyś był wojownikiem w Śródziemiu, w co byś był uzbrojony?
Właśnie - jaka by była Wasza decyzja??
W miarę wiedzy uzasadnijcie swój wybór.
Ja osobiście był wziął łuk z Lothlorien, nóż w jaki uzbrojony był Legolas, kolczuga z mithrillu podobna do tej jaką nosił Frodo i kołczan pełen strzał.
Albo kuszę uruków, jakie pokazał P.Jackson w Dwóch Wieżąch. Bardzo ładne Tyle że elfowi nie przystoi (a ja jestem do elfa podobny jak mówi wielu).
_________________ www.reddragon.pl - wkrocz w świat magii i miecza...
Joined: 03 Feb 2005 Posts: 217 Location: Skąd? Dokąd?
Posted: Sun Dec 25, 2005 10:43 pm
No więc fascynują mnie elfickie miecze. Ryciny iich ogólne piękno.
Dzilo ich jest wręcz powalające. Koniecznie miecz dwóręczny.
Kolczuga. Pewnie wszyscy wybiorą tzw. "Dar z Mori" czyli taką jaką miał Frodo. Osobiscie strasznie mi sie niepodobała. Taka pozerska i złota. Krasnoludzką i owszem wziąłbym. Ale koniecznie srebrną.
Do tego błaszcz z białym drzewem i walecznego ogiera.
No niezapominając o łuku z Lorien. Bo zawsze trzeba mieć jakąś broń do walki na odległość.
_________________ Tu jest potrzebna mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć
Uuu, gdyby ktoś dał mi możliwość wystrojenia się w co tylko miałabym ochotę... Niedoczekanie moje. Ale pomarzyć wolno
Po pierwsze i najważniejsze - w ręce jakiś porządny mieczyk. Wykuty przez elfy, ale gdybym mogła sama wybrać sobie jego kształt, długość i całą resztę... Na pewno byłoby to coś na podobieństwo Glamdringa, o którym marzę i na razie poprzestaję na marzeniach Zmieniłabym tylko jedno: zamiast miecza dwuręcznego, zażyczyłabym sobie długi albo krótki.
Ubranko lekkie, bez obciążania się ciężką zbroją. W żadnym wypadku nie założyłabym pełnej płytówki ani kolczugi... No, chociaż taka mithrilowa byłaby mile widziana. Ale SREBRNA. Wotz ma rację. Złoto jest pozerskie i brzydkie . A na zbroję czarny, aksamitny kaftanik z wyhaftowaną srebrną, ośmioramienną gwiazdą Synów Feanora...
Płaszcz, buty i cała reszta - czarna Ze srebrnymi aplikacjami
Jako broń dystansową ... Co prawda w żadnej z książek Mistrza nie spotyka się takiego urządzenia, może technologia w Śródziemiu nie stoi na takim poziomie... Wybrałabym kuszę Nie bojową, raczej myśliwską. Lżejszą i celniejszą.
Szczerze mówiąc, to śmiać mi się chce, na myśl o mnie samej w takim stroju
Może lepiej gdybym wybrała inną alternatywę: czarny strój, bez zbroi, sztylecik, kusza, maska na twarzy... Standardowy wizerunek łotrzyka. Chyba czułabym się w tym lepiej . Nie chyba. Na pewno.
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
właśąnie! Zapomniałem o bardzo ważnej rzeczy - różdżce! Ale nie takiej drewnianej paskudnej powykręcanej jaką miał Gandalf. Bardziej mi przypadła do gustu różdżka Sarumana
_________________ www.reddragon.pl - wkrocz w świat magii i miecza...
Uzbroiłbym się w dwa sztylety, elficki łuk oraz srebrny miecz półtoraręczny. Po za tym oczywiście kolczuga z mitrilu i stalowe buty. Na moją kolczugę narzuciłbym płaszcz elfów i kołczan strzał.
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Thu Dec 29, 2005 12:43 am
Odciski murowane
Złoto? Nigdy w życiu! Co ja dres jestem? Srebrne musi być, rację macie Wotzu kochany i Milvo droga!
łuk bym miała, jak mniemam i sztylet jakiś za butem A miecz taki jakiś leciutki (wiem, nieprofesjonalne słownictwo, ale ja się nie znam )... albo szablę lepiej. Tak z polska
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Ja bym chciała mieć katankę elficką, na przekór bez łuku (dla większego bezpieczeństwa otoczenia) ubranko zwiewne w zielono - maskujących kolorach, do tego płaszcz z Lothrien, wysokie, wygodne, skórzane (irha) buty, hmm... coś jeszcze? pewnie jakiś sztylet.
Strój bardziej do walki z ukrycia (skrytobójca może ) Moge ruszać.
Kolczugę z mithrillu jak najbardziej, do tego miecz elfickiej roboty, najlepiej 'jedynkę', bo dwuręczny to trochę dla mnie za ciężki. Mogłabym pokusić się też o nóż bądź sztylet, bo mieczem wszędzie nie pomachasz;). D łuków nigdy nie mogłam się przekonać;P
_________________ Pozytywne nastawienie nie rozwiąże naszych problemów, ale może da się
w ten sposób przekonać ludzi, że warto próbować.
Ja nosiłabym ciemnozielony, zniszczony elfi płaszcz,obowiązkowo z kapturem na głowie.Uzbrojona byłabym w sztylet podobny do Angrista (haha,skrytobójca ), miecz (wykonany przez krasnoludzkich mistrzów,może przez Telchara... ),ale używany tylko w kryzysowych sytuacjach, i obowiązkowo duży elficki łuk.I żyłabym na jakimś pustkowiu...najlepiej w Mrocznej Puszczy..ach..
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Joined: 30 Dec 2005 Posts: 16 Location: Minas Morgul
Posted: Mon Jan 02, 2006 4:08 pm
Pomyślmy...
na polowania, czy życie w lesie wybrałabym: krótki łuk z lekkim refleksem, jakim posługiwały się elfy z Mrocznej Puszczy, to tego nóż myśliwski i płaszcz
na bitwy: włócznia (jak Aiglos Gil-Galada), krótka kolczuga, karwasze i nagolenniki
Joined: 31 Dec 2005 Posts: 16 Location: Cair Andros
Posted: Wed Jan 04, 2006 12:11 pm
Polowanie i takie tam : płaszcz z kapturem takie jakie nosili łucznicy Faramira o w kryjówce Henneth Anun, łuk refleksyjny plus nóż na wilki.
Bitwa : kolczuga najlepszej krasnoludzkiej roboty. Szyszak na wzór Gimlego + misiurka. Buty elfów. Nagolleniki krasnoludzkiej roboty także. Broń dystansowa to łuk LEgolasa. Broń rezerwowa - sztylet. Bron podstawowa - Włocznia "Aeglos"
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2565 Location: stamtąd :P
Posted: Wed Jan 04, 2006 4:14 pm
kupilbym miecz na midle-earth.allegro.gon i bym biegal...a tak na serio to chcialbym byc wyposazony w elficka zbroje, i rowniez elficki miecz...reszta obojetna...a wierchowiec? ... hmm...oczywiscie że ze stajn...mordoru , a tak na serio to z Rohanu
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Osobiście mi by wystarczył zwykły miecz elfa i miejsce w ich szeregach i tak bym był dumny że mogę walczyć u ich boku.
No ale jak bym miał aż taki wybór to
Ja bym wybrał :
-zbroje elfa z lorien.
Miecz wykonany specjalnie dla mnie : klinka by była z najtwardszego metalu a rękojeść z metalu pokryty białym drzewem.
łuk jaki miał legolas zanim trafił do lorien.
Sztylet pipina
_________________ Kto rzuci wyzwanie i lud z pomroki wskrzesi zapomniene. Potomek tego któremu przysięgli w wyrocznej godzinie drzwi przekroczy na ścieżce umarłych.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum