Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 23 Dec 2006 Posts: 58 Location: z Boga i narodu
Posted: Sun Dec 24, 2006 5:01 pm
Ja bym chciał nosić kolczugę z mithrillu, jakiś spory dwuręczny mieczyk, łuk (może być z Lothlorien) i kołczan ze strzałami na plecach. To by wyglądało jak połączenie Legolasa z Aragornem
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2538 Location: z Carreras
Posted: Mon Dec 25, 2006 1:48 pm
jankow wrote:
Ja bym chciał nosić kolczugę z mithrillu, jakiś spory dwuręczny mieczyk, łuk (może być z Lothlorien) i kołczan ze strzałami na plecach. To by wyglądało jak połączenie Legolasa z Aragornem
że słucham? łuk z mieczem wyglądają jak skrzyżowanie Legolasa z Aragornem? A ja myślałam, ze oni byli człowiekiem i elfem, i z ich skrzyżowania [ ] wyszedłby półelf...
Gdybym żyła w Śródziemiu raczej bym wojownikiem nie była Nie ten charakter... chociaż...
W każdym razie... jeśli chodzi o broń, stanowczo wybieram łuk. Obojętne jaki, skąd. łuki kojarzą mi się ze smukłością, gracją i ... z Milvą [tą ksiązkową ] i choć nie nalezy ona do świata tolkienowskiego, to stanowi dla mnie pewien model bohaterki fantasy, który bardzo mi odpowiada.
Tak ze stolkieniłabym Milvę i już by wyszedł mój ideał wojowniczej kobiety
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Gdybym była wojownikiem w Śródziemiu w co byłabym uzbrojona? Sądzę, że w sztylety, lekkie, poręczne i można nimi rzucać, jeżeli zaistnieje sytuacja po temu . A i odziana byłabym w lekką skórzaną zbroję, tak by nie krępowała moich ruchów.
Joined: 23 Dec 2006 Posts: 58 Location: z Boga i narodu
Posted: Mon Dec 25, 2006 8:53 pm
Arwen1988 wrote:
Gdybym była wojownikiem w Śródziemiu w co byłabym uzbrojona? Sądzę, że w sztylety, lekkie, poręczne i można nimi rzucać
pomysł ok ale jeśli ci się skończą sztylet a wrogowie nadal by nacierali? Powinnaś do tego nosić jakiś krotki mieczyk albo zamiast sztyletów łuk. Strzały są dużo lżejsze i zmieści się ich dużo więcej niż sztyletów. No ale to już zależy od upodobań
[ Dodano: Pon Gru 25, 2006 8:54 pm ]
Ja osobiście nosiłbym pancerz z mithrillu gdyż jest niezwykle wytrzymały, krotki łuk, kołczan pełen strzał na plecach a u boku dwuręczny miecz
Sztylety, ale oprócz rzucania można też nimi walczyć..
Nie wiem, czy widziałeś film Elektra, ona posługiwała się sztyletami.
A co do strzał i łuku .. za dużo roboty z wyjmowaniem z kołczanu i naciąganiem cięciwy;p Wiem, wiem leń jestem i tyle
Joined: 23 Dec 2006 Posts: 58 Location: z Boga i narodu
Posted: Thu Dec 28, 2006 6:04 pm
Beren wrote:
A ja bym pożyczył różdżke od Gandalfa albo Sarumana Bardzo praktyczne
Różdżka jest dość uniwersalna ponieważ nadaje się zarówno do miotania magicznych pocisków jak i do walki wręcz, no i jak by się ktoś uparł to mógłby nią rzucić choć białą rada z pewnością nie uznawała takich metod walki
Joined: 23 Dec 2006 Posts: 58 Location: z Boga i narodu
Posted: Fri Dec 29, 2006 3:41 pm
Mati_00 wrote:
a taki zwykły kijek to już lepiej zamienić na chociażby miecz
to zależy od upodobań kijem możne równie sprawnie władać jak i mieczem a we wprawnych rękach kij może wyrządzić wiele szkód wrogowi. Z resztą kij ma dalszy zasięg niż miecz.
Mati - czy aby napewno taka różdżka to po nic czarodziejowi?
Dlaczego Gadzi Język przeraził się, kiedy nie odebrano mu kija w pałacu Rohanu?
Dlaczego Gandalf chciał odebrać Sarumanowi klucze do wieży i jego różdźke?
_________________ "Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"
Joined: 23 Dec 2006 Posts: 58 Location: z Boga i narodu
Posted: Fri Dec 29, 2006 7:28 pm
Beren wrote:
Mati - czy aby na pewno taka różdżka to po nic czarodziejowi?
Ale on nie napisał, że czarodziejowi nie potrzebna różdżka tylko, że jak ktoś chce mieć różdżkę to powinien też posiadać magiczne moce gdyż bez tego różdżka jest bezużyteczna
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2528 Location: stamtąd :P
Posted: Fri Dec 29, 2006 11:47 pm
Beren wrote:
Mati - czy aby napewno taka różdżka to po nic czarodziejowi?
ja tak nie napisałem...chodzi o to, że czarodziej bez różdżki ma moc...a różdżka bez czarodzieja to zwykły kij...
jankow wrote:
to zależy od upodobań kijem możne równie sprawnie władać jak i mieczem a we wprawnych rękach kij może wyrządzić wiele szkód wrogowi. Z resztą kij ma dalszy zasięg niż miecz.
miecz jest ładniejszy poprostu...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Skąd pewność, że różdżka czarodzieja nie ma żadnej mocy bez czarodzieja? Jakby to była prawda, to czarodzieje chodzili by do lasu po kije za każdym razem jakby ktoś im odebrał ich laski.
Moim zdaniem z róźdżkami jest podobnie jak z pierścieniem. Mają moc, ale nie wszyscy mogą używać jej w pełni.
_________________ "Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2538 Location: z Carreras
Posted: Sat Dec 30, 2006 12:35 pm
Z tymi różdżkami to spory problem. W końcu, Grimie zalezało na tym, aby odebrac Gandalfowi laskę, a nie na tym, żeby go nie wpuszczać. Czyli dopiero różdżka w dłoni czarodzieja stanowiła realne zagrożenie. A z innej strony - Sarumanowi przełamano różdżkę, ale w jego głosie wciąż pozostało trochę 'magicznego jadu'
Mam wrażenie, że różdżka tranformatorem mocy, którą miał Istari, na realną siłą, energię etc.
Czarodziej bez różdżki nie mógł w pełni wykorzystać mocy, zaś różdżka dla kogoś, kto nie byl Istarim była bezużyteczna.
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Nie musimy odczytywać wszystkiego dosłownie. Różdżka to pewien symbol. Mi osobiście kojarzy się z berłem - symbolem władzy. Odebranie różdżki = odebranie władzy.
Może być też czymś w rozdaju nośnika mocy. Np. prąd aby płynąć potrzebuje przewodów, ale gdy w obwodzie są same kabelki, to pływa w kółko. Aby ten prąd był użyteczny potrzebujemy np. żarówki, która włączona do obwodu zaczyna świecić. Może magia w czarodzieju bez różdżki jest jak obwód bez żadnych oporników.
Beren wrote:
Skąd pewność, że różdżka czarodzieja nie ma żadnej mocy bez czarodzieja? Jakby to była prawda, to czarodzieje chodzili by do lasu po kije za każdym razem jakby ktoś im odebrał ich laski.
Spodobała mi się ta wizja.
Wracając do tematu, to zawsze lubiłam oglądać przeróżne pojedynki z użyciem mieczy, szabli itp. Dlatego wybrałabym miecz, chociaż łuk też na pewno byłby przydatny.
_________________ Przede mną przepaść, zrodzona przez winę,
przez grzech Twój, Boże!... Ginę! ginę! ginę!
Jan Kasprowicz
Joined: 23 Dec 2006 Posts: 58 Location: z Boga i narodu
Posted: Sat Dec 30, 2006 5:34 pm
Riatha wrote:
Wracając do tematu, to zawsze lubiłam oglądać przeróżne pojedynki z użyciem mieczy, szabli itp. Dlatego wybrałabym miecz, chociaż łuk też na pewno byłby przydatny.
No tak niestety nigdy nie widziałem pasjonującego pojedynku na łuki
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum