Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
A co sadzicie o grze Cate Blanchett? Ja osobiście uważam, że w wersji rezyserskiej "fotr" wypadła całkeim nieźle, bo jest o wiele bardziej realistyczna, niz w samym filmie...
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Tue Sep 09, 2003 5:21 pm
ekhem..mi gra Cate Blanchet pdoboał mi sie bardzo...starsznie podobała mi się jej natura którą oddawała postaci kjtórą gra..wydawała mi się starsznie naturalna... :cry:
moim zdaniem jest najbardziej "elfia", jesli mozna to tak ujac. reszta elfow nie bardzo pasuje do opisu. charakteryzatorzy nie postarali sie za bardzo. wyszli im tylko galadriela i legolas. no ale w koncu ciezko zrobic ze zwyklego czlowieka majestatycznego elfa.
a co do samej gry aktorskiej- krotko i zwiezle, jedna z lepszych w filmie.
_________________ "Gdyby nie było ciemności, nigdy byśmy się nie dowiedzieli o istnieniu gwiazd." - Palin Majere
moim zdaniem jest najbardziej "elfia", jesli mozna to tak ujac. reszta elfow nie bardzo pasuje do opisu. charakteryzatorzy nie postarali sie za bardzo. wyszli im tylko galadriela i legolas. no ale w koncu ciezko zrobic ze zwyklego czlowieka majestatycznego elfa.
a co do samej gry aktorskiej- krotko i zwiezle, jedna z lepszych w filmie.
Nie bardzo rozumiem co ci sie nie podobało w grze pozostałych "elfów".
Uważam ,że Elrond i Arwena również zostai dobrze odegrani
moim zdaniem jest najbardziej "elfia", jesli mozna to tak ujac. reszta elfow nie bardzo pasuje do opisu. charakteryzatorzy nie postarali sie za bardzo. wyszli im tylko galadriela i legolas. no ale w koncu ciezko zrobic ze zwyklego czlowieka majestatycznego elfa.
a co do samej gry aktorskiej- krotko i zwiezle, jedna z lepszych w filmie.
Nie bardzo rozumiem co ci sie nie podobało w grze pozostałych "elfów".
Uważam ,że Elrond i Arwena również zostai dobrze odegrani
A mi podobal sie jeszcze Haldir....
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
No więc cóż mi się podobała gra wszystkich elfów, oprócz wspomnianej już w innym poście arweny, która była bardzo elficka, jeśli chodzi o wygląd, a na prawdę wiele razy żałosna, jeśli chodzi o grę...
Haldira za dużo, to w tym filmie nie było, ale to co zagrał było na prawdę na wysokim poziomie.
Legolas był taki włąśnie jaki być powinien, może nawet jeszcze barwniejszy, niż w książce...
A elrond moim zdaniem był świetny... Nic dodać nic ując
Co do Galadrieli to już moje zdanie znacie...
A co wy sądzicie o wyżej wymienionych elfach???
_________________ "dwie rzeczy są nieskonczone:wszechświat i ludzka głupota..." A.Einstein
gg.2229160
No więc cóż mi się podobała gra wszystkich elfów, oprócz wspomnianej już w innym poście arweny, która była bardzo elficka, jeśli chodzi o wygląd, a na prawdę wiele razy żałosna, jeśli chodzi o grę...
Haldira za dużo, to w tym filmie nie było, ale to co zagrał było na prawdę na wysokim poziomie.
Legolas był taki włąśnie jaki być powinien, może nawet jeszcze barwniejszy, niż w książce...
A elrond moim zdaniem był świetny... Nic dodać nic ując
Co do Galadrieli to już moje zdanie znacie...
A co wy sądzicie o wyżej wymienionych elfach???
Najbardeij zgadzam sie z Arwena i Elrondem
-Arwena - żalosna
-Elrond wspanialy
No a Legolas tez bad=rdzo dobry ale nie wiem czy lepszy niz w ksiazce
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
Gra Cate Blanchett bardzo mi sie podobala . Zgadzam sie ze Arwena byla zalosna-Liv Tyler wogole beznadziejnie gra, do tego filmu wzieli ją z powodu urody. :buum:
Elrond byl wporzo, Legolas tez :D:D
A widzieliście wersję rozszerzoną-tzw. rezyserską na DVD? Tam moim zdaniem Cate Blanchett jest lepsza niż w filmie(chodzi oczywiście o pierwszą część)..
Prosze bardzo Was, udzielajcie się!!
Wpisujcie!!
Dawajcie komentarze, bo ten temat uważam za szeroki i głeboki....
...i
chcę poznać wasze opinie, oraz ich powody...
pozdrawiam tolkienomaniaków
_________________ "dwie rzeczy są nieskonczone:wszechświat i ludzka głupota..." A.Einstein
gg.2229160
Ja widzialem rozszerzona wersje. Znaczy juz nie pamietam czy jest lepsza od tej w normalnej wersji ale Cate Blanchet SWIETNIE odegrala role Galadrieli. Byla takze wg mni oprocz Elronda najlepiej odwzorowana w filmie.
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Tue Nov 04, 2003 12:59 pm
moim zdaniem..nie chce sie powtarzać ale Cate Blanchet wydałą mi sie najbardziej utalentowaną rolą żenską w filmie..najlepiej odegrałą swoją role...pochlipywac i gadac na zawoałnie potrafi tresowana papuga...
a ona wkłada w to serce...
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Tue Nov 04, 2003 3:07 pm
Dla mnie jednak najlepszą kobiecą rolę stworzyła Miranda Otto...jak dla mnie idealna Eowina :wink: Cate Blanchett jest wspaniałą katorką, bardzo utalnetowaną, ale wolę ją w Elizabeth
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
moim zdaniem..nie chce sie powtarzać ale Cate Blanchet wydałą mi sie najbardziej utalentowaną rolą żenską w filmie..najlepiej odegrałą swoją role...pochlipywac i gadac na zawoałnie potrafi tresowana papuga...
a ona wkłada w to serce...
Tak zgadzam sie Moim zdaniem Cate zagrała najlepiej (nie licząc V. Mortensena i E. Wood'a) :D:D
No aj wlasnie mam taki dylemat: Ktora z aktorek odegrala lepiej swoje role, Galadriela czy Eowina. I nie wiem :wink:
No chyba wlasciwie obie je lubie :wink:
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Tue Nov 04, 2003 3:47 pm
hehe..nad takim dylematem zastanawia sie chyba kazdy czytajacy tern temat.. ja lubie i mirande Otto bo odegrała swa role niemal z taką samą naturalnoscią jak to opisane w ksiazce..
Cate natomiast ujeła mnie tym ciepłem...chcoaz wiem ze wikszosci z was wydaje sie ze gra ona zupelnie chłodną postac..jednak cos tam jednak jest co zupelnie ujmuje.. :wink:
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum