Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
mam kumpli w bloku których znam odkąd pamiętam ale czy mam przyjaciela takiego prawdziwego... huh ciężko powiedzieć, w tych czasach coraz trudniej o prawdziwego przyjaciela.
Przyjaźń między kobietą a mężczyzną jak najbardziej możliwa, trzeba tylko podejść do tego bardzo dojrzale. Moim najlepszym w świecie przyjacielem jest właśnie facet I to naprawdę jest prawdziwa, cudowna przyjaźń, ot co.
_________________ I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Thu Sep 22, 2005 2:59 pm
Tak moi drodzy, ja mam takie szczęście, że w pierwszej klasie podstawówki, w pierwszy dzień szkoły, znaczy się w rozpoczęcie siadłam z pewną dziewczyną... Do dzisiaj trzymamy się razem :D:D I to jest cudowne
A co do przyjaźni męsko-damskiej... Nie wiem, mogę tylko powiedzieć, że przyjaźniłam się z pewnym chłopakiem... Niby kolega, ale szczerze mówiąc to tak na zmianę się w sobie zakochiwaliśmy Raz ja go traktowałam jak kumpla, a on się podkochiwał, nastepnego dnia na odwrót Ale to było dawno i nieprawda
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Thu Sep 22, 2005 3:11 pm
No tak. To ja też jestem szczęściarą. Są takie 3 piękne... no ale to już prawie jak rodzina Ta jedna, to 2 posty wyzej Szybko nam poszło
Poza tym jest taka 4lata młodsza Strasznie kochana Też jak siostra
Z przyjazniami szkolnymi zawsze mam jeden problem. Wysychają, wygasają, kończą się Mam nadzieje, ze te kiełkujące zwiazki uda się doprowadzić do kwitnienia...co najmniej
Z meżczyznami bywa róznie. Czasem myli sie przyjazn z miłoscią i konczy się źle. Chyba się tak swego czasu oboje pomylilismy. I została tylko znajomosc. Prawdopodobnie szkoda.
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Ja w przeczkolu poznałem gościa z innej grupy i do dziś trzyammy się razem mieszkamy w tym samym bloku, w tej samej klatce uczymy się w tej samej sql i klasie on Mateusz ja Mateusz on ma brata bartka ja mam brata bartka nasi starzy się kolegują git jednhm słowem
Uch, czy mam przyjaciół? Jacyś by się znaleźli, ale czy prawdziwi? Watpię. Chociaż, będąc samotnikiem i indywidualistką nie cierpię zbytnio przez ich brak.
Pierwsza z przyjaciółek, chyba najlepsza... znamy się od przedszkola, chodziłyśmy razem do podstawówki, zaraziłam ją Tolkienem , i w ogóle było ok, dopóki nie poszłam do gimnazjum Dyrektorka, wiedząc, że chcemy byc w jednej klasie, przydzieliła nas do innych No, ale trudno, nadal się przyjaźnimy, więc nie jest najgorzej.
Kolejna "przyjaciółka",: Kiedy w podstawówce dowiedziałam się, że jest maniaczką Tolkienowską, odrazu się skolegowałyśmy Teraz chodźmy do tej samej szkoły,ale... do innej klasy Następna, hm, mogę uznac ją za... najlepszą koleżankę, może nie przyjaciółkę, ale koleżankę. Niestety - inna szkoła. Nadal utzrymujemy kontakty, ale nie to co kiedyś...
Można powiedziec, że ta cholerna dyrektorka pozbawiła mnie najlepszych koleżanek.
W mojej klasie nie ma NIKOGO, kto zasługiwałby na przyjaźń Tak mi się przynajmniej zdaje.
Jeśli chodzi o chłopaków... Nie miałam okazji ( jak narazie) poznac żadnego, z którym zdolnabyłabym się zaprzyjaźnic. Chociaż... zaraz, są dwaj. Mój brat i kot. Taak, ci panowie pozostaną moimi najlepszymi przyjaciółmi Z tego pierwszego mogę byc naprawdę dumna, bo rzadko zdarzają się zaprzyjaźnione rodzeństwa Drugi pan, moja piękna kocina... Bez niego dawno zrezygnowałabym z jakikolwiek prób życia w tym padole łez. Mogę powiedziec, że Lucek jest jedną z rzeczy, które utrzymują mnie przy życiu i moją są duchową podporą
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
Ja mam również orzyjaciela płci żeńskiej co prawda uczymy się w innych sql bo jest rok starsza ale jak coś to cześto się widujemy i mogę w każdej chwili szczelic fona jak coś nie tak
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Fri Sep 23, 2005 1:31 pm
Sorry, ze OT... Mojso... zlituj się i pisz ortograficznie, a nie fonetycznie... to się okropnie czyta.... I płci żeńskiej to przyjaciółka W naszym feministycznym kraju jest takie słowo
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2613 Location: stamtąd :P
Posted: Fri Sep 23, 2005 3:00 pm
ja mam trzy przyjaciolki...sa poprostu the best...bez nich pewnie nie bylbym taki jaki jestem teraz...a przyjaciele?...hmm...zostal tylko 1... jeden dudi (palmar) ...
_________________ It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
Ja nie mam szczęscia do przyjaciółek, lepiej się dogaduje z chłopakakmi... miałam kiedyś fajnego kumpla i byłoby dobrze,ale jemu się zachciało przejść z przyjażni do chodzenia od razu i to wszystko popsuło...
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Wed Oct 05, 2005 7:48 pm
Nimloth wrote:
miałam kiedyś fajnego kumpla i byłoby dobrze,ale jemu się zachciało przejść z przyjażni do chodzenia od razu i to wszystko popsuło...
Tez to przeszłam. Mijanka zakochaniowa. W koncu przyjazn. A potem pochopna decyzja o czyms wiecej, co okazało sie w koncu czyms mniej. Beznadzieja. Wszystko sie posypało. Wkurzalismy sie na siebie, a ja gdzies w głebi chyba cos do neigo czułam. Przeszło mi. Na szczęscie. Czy jemu tez... chyba później
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Przyjaciół mam chyba tylko dwoje. Jest to mój najserdeczniejszy przyjaciel ze stolicy, znany i mniej znany Robal, z którym to już nie jedno razem przeżyliśmy. Znam go niby 9 lat - tj. od 1 klasy podstawówki, ale zaczęliśmy się kolegować w klasie 3 i od tego czasu wiele się zdarzyło. Wciąż jest mi jak brat, wiadomym jest, że nieraz jak to bracia jeden drugiemu jakoś dopiecze, ale naprawdę jest mi bliski i choć nie o wszystkim można z nim pogadać, to naprawdę jestem wdzięczny mocom piekielnym za jego osobę. Drugą, równie ważną, a może nawet ważniejszą osobą jest moja jeszcze do niedawna dziewczyna, Marta. Piękne jest to, że mimo iż odeszła, mimo iż pewien etap w życiu się zakończył, ni popsuło to stosunków między nami i jestem pewien, że te nieprędko przezyją jakiś kryzys. Stawiam najlepsze wino Prawdę mówiąc między nami jedynie był problem z tym, że jestem osobą wyjątkowo neipewną siebie i straszny ze mnie melancholik, tak samo jak ona, co nei jest dobrym połączeniem. Rozstaliśmy się w przyjaźni i zyskałem bardzo wazny skarb - przyjaciółkę, która dobrze mnei zna z bliska i na pewno będzie bardzo pomocnym sojusznikiem, równei oddanym jak ja.
Joined: 19 Jun 2004 Posts: 213 Location: Mordownia
Posted: Thu Oct 06, 2005 12:57 pm
odpowiedz na 1.
przyjaciół mam może dwóch lub trzech... bo nie wiem do końca jaki oni mają stosunek do mnie... ale bardzo ich sobie cenię. Może w tym problem ze nie potarfię już ludziom tak od razu zaufać jak kiedyś? Niewiem.
odpowiedz na 2.
przyjaźń między kobietą a mężczyzna oczywiście może być ale to od początku trzeba ustalić że to tylko przyjaźń. Sama miałam podobny problem. Zakumplowałam sie z chłopakiem i po jakimś 1,5 miesiącu sie zakochałam... a to jak wiadomo nigdy nie wychodzi na dobre. Przynajmniej mi. Teraz obydwoje mamy problemy i nie mam pojęcia jak to sie skończy mam powoli dość... Ale obecnie poza tym jednym traktuję jeszcze dwóch chłopaków jak przyjaciół. I wiem że miedzy nami nie będzie to co z tamtym
_________________ here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
Joined: 21 Jul 2004 Posts: 228 Location: wioska w hobbitonie
Posted: Thu Oct 27, 2005 5:40 pm
Przyjaciół mam, moze nie wielu ale nie liczy się ilość ale jakość, a ja za Marte albo Piotrka dała bym bardzo wiele, zresztą nawet za moje teamowe elfy też Bo moi przyjaciele to mój team - przeżyłam z nimi bardzo wiele i w obecnej chwili po przeszło 2 latach jakoś nie wyobrażam sobie istnienia bez nich Problem jest taki ze wszyscy mieszkamy od siebie stosunkowo daleko a wiec widujemy się nie częściej niż raz na miesiąc - bywa. Kiedy ich poznałam mimo wielkiej sympati nie sądziłam że przetrwa to aż tak długo - kilkukrotnie poznawałam już ludzi z innych miast których lubiłam bardzo ale jakoś nie wiadomo dlaczego kontakt się w koncu urywał. Teraz jest inaczej - moze to kwestia wieku i faktu ze obecnie łatwiej jest powiedzieć - mamo jade z przyjaciółki w góry wracam za 4 dni <papa>, a moze poprostu tak się złożyło że przyjaźń jest na tyle silna ? Nie wiem.
Mam też przyjaciółke którą znam od...siedemnastu lat. To pierwsza osoba w moim wieku jaką poznałam. Z nią dzieliłam się smoczkiem, porzyczałam sukienki i chodziłam po drzewach. Obecnie ejsteśmy w jednym LO i choć teraz jesteśmy bardzo różne to napewno przyjaźnimy się z jakiś sposób nadal - kto wie może ona wie o mnie wiecej niż kto kolwiek.
Co to przyjaźni damsko-męskiej....Powiem tyle - w moim teamie dziewczyny są w zdecydowanej mniejszosci - faceci to takie same istoty - zupełnie nie rozumiem ludzi dla których taka przyjaźń jest problemem. Moze to dlatego że ejstem rpg'owcem i przyszło mi interesowac się takim męskim sportem Kiedy zaczynalam grać praktycznie nie było dziewczyn grających - grając z kilkoma facetami cięzko jest się zakochiwac we wszyskich
_________________ Gracz: Myślę....
MG: To rzuć k20 i sprawdź czy Ci się udało
Elin dawna Nimue
Mam dwóch takich wielkich, na dobre i na złe, tworzymy taki klan, cechuje nas m jak miłość froda do sama i wszystko mamy na wspólnej
A moi przyjaciele to:
Arek Dziemianko i Remek BEmowski
Niech żyją wiecznie i będą pozdrowieni!
_________________ Dulce et decorum est pro patria more
Joined: 12 Jan 2006 Posts: 17 Location: Dąbrowa Górnicza
Posted: Sun Jan 15, 2006 12:42 pm
w przyjaźń pomiędzy chłopakiem a dziewczyną wierze ale pryjaciela nie mam.Ale jest chłopak na którym mi bardzo zależy i na szczęście jesteśmy bliskimi przyjaciółmi tylko szkoda że daleko mieszka ale nie jest źle.Wręcz przeciwnie.Ale przyjaciółkę straciłam bo powiedziałam jej co na dany temat myślę a ona stwierdziła że chce jej narzucić swoja wole.a tylko mówiłam co o tym myślę a zrobi sama co bedzie słószne
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum