Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Zamiast Elfów PJ mógł postawić na Huronów to by dopiero było!
Ale co było to było ważne że bitwa jakoś mu się udała i nie była kąpletną klapą.
Zastanawia mnie to po co PJ nakręcił "wątek" Aragorna który gdzieś spadł i się błąkał?
Zamiast tego ten czas mógł spożytkować lepiej.
Rzeczywiści jest to wątek wymyślony przez reżysera, ale jest to jego indywidualna wersja i mógł sobie na coś takiego pozwolić. Chciał w ten sposób napewno chciał uaktualnić sojusz między alfami a ludźmi. A pozatym chciał aby postać Hadrila nie była wyłącznie postacią epizodyczną
Joined: 18 Feb 2003 Posts: 262 Location: Szara Przystań
Posted: Wed Feb 26, 2003 12:56 pm
A ja uważam ,że ten wątek z Haldirem był już przesadzony. W tym momencie Peter Jackson już przegiąl. Czy to nie przesada ,żeby odbiegać od oryginału tylko ze względu na epizodyczną postać- Haldira?
Joined: 03 Mar 2003 Posts: 34 Location: Rohan - Edoras
Posted: Tue Mar 04, 2003 9:45 pm
Powiem szczerze, że wątek z elfami jako taki mi się bardzo podobał. To trochę zmieniło moją opinię na temat: Bierności elfów w bitwie o pierścień. Moze Peter tez miał takie odczucie i chciał podbudowac jakos elfy w oczach widza. jak dla mnie jest to prawdopodobne, bo po premierze 1 cześci odniosłam wrarzenie, ze Elrond nie jest do końca dobry (gdybym nieczytała ksiażki to bym przypuszczala, że wkoncu zdradzi drużynę). Natomiast w TTT taka odmiana - posiłki z Rivendell przybywają pomóc Rohhimom - jak dla mnie to Elrond został w oczach widzów uratowany. :buum:
_________________ "... Z szeregów Rohanu buchneła chóralna piesń; śpiewali zadając śmierc, bo radośc bitwy przepełniała ich serca, a piękny i groźny głos piesni dosięgnął uszu obrońców oblężonego miasta..."
Joined: 18 Feb 2003 Posts: 262 Location: Szara Przystań
Posted: Wed Mar 05, 2003 9:11 pm
Mam jeszcze jedno ,dość uważam pożadne pytanie do PJ? Czemu nie widzieliśmy na filmie jak Eowin walczy. Przeciez wiedzowie (oczywiscie niektorzy) nie domyslili by sie zeby kobieta uczestniczyla w walce. nie podobala mi sie ta zmiana ,bo nastawilam sie ,ze zobacze jak ona wlada mieczem. To przed bitwa mi nie wystarczylo. Bitwa oczywiscie byla swietna ,ale moze z Eowin by byla jeszcze lepsza. mam nadzieje ,ze ona bedzie na wersji DVD. Jednak na pewno mogli dac jakas ladniejsza panne do tej roli.
_________________ An si Tintalle Varda Oiolosseo ve fanyar maryat
Elentari ortane ar ilye tier undulave lumbule...
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Thu Mar 06, 2003 10:19 am
Może nie chcieli jej teraz.
JAk wiecie Eowina , walczy w trzeciej cześci i to dosc....męsko.
P.J moze uwazał ze obsadzenie jej w bitwie o helmowy jar za niestosowne (z powodu walki w ROTK)i zamiścił własnie Arwene...
Chociąz mam do tego pewne zastrzeżenia jestem ciekawa rozszerzonej wersji. :wink:
Wydaje mi się, że Eowina celowo nie została umieszczona w scenach walki, by jej nieposłuszeństwo i wyprawa z mężczyznami na odsiecz Minas Tirith zostały uwypuklone. Nie zapominajmy, że jest to kobieta wewnętrznie "wyzwolona" ale żyjąca w sieci konwenansów, kulturowych ograniczeń (dla Rohirrimów walcząca kobieta jest nie do pomyślenia).
Podobno jednak w reżyserskiej wersji ma się znaleźć krótka scena gdy ork (orki ?) wdzierają się do Błyszczących Pieczar i Eowina staje w obronie kobiet i dzieci.
Co do Arweny i jej łuku to wydaje mi się to plotką albo nieporozumieniem (może chodzi o Minas Tirith ?), jej wprowadzenie w tym momencie byłoby chyba niedorzeczne i bezsensowne (jeśli już to mogłaby się znaleźć w grupie elfijskich łuczników pod wodzą Haldira). Myślę, że PJ wysmażył jej inną rolę. I tego właśnie się boję...
_________________ ...bębny...bębny grają w głębinach...
Hmm do tej pory ekranizacja PJ jest, mimo ze przetrzebiona i zmodyfikowana, dosyc skladna i logiczna jako calosc. Jestem prawie pewien, ze po pokazywaniu przez dwa filmy watku tragicznego Arweny i Aragorna, ta nieobeznana z prawidlami wojennymie niewiasta staje nagle ramie w ramie z kochankiem, i z zniewalajacym usmiechem sieka orkow... od czasu do czasu sprzedajac calusa wybrankowi... nie po to PJ meczyl nas nadprogramowymi romansidlami, zeby teraz to w tak absurdalny sposob burzyc!
Co do Eowin, to zgadzam sie, ze PJ star sie zarysowac jej wewnetrny bol i rycerska dusze (aegnor - w poscie rycerstwo pisales o tym, ale chya sie zgodzisz, ze ty nie ma watpliwosci, ze ta kobieta ma dusze rycerza!) w sposob niewystarczajacy. Ot machnela mieczczem przy Aragornie...
Wiec? Na 99% wiecej bedzie w wer. rezyserskiej, i w RotK
nagg
Zgadzam się, że wprowadzenie elfów do Helmowego Jaru było beznadziejne. W ogóle rozbudowany motyw elfów jest sprzeczny z książką i samym filmem przecież na początku "Drużyny" słychać wyrażnie ...the LAST alliance of men and elves lub w napisach ostatni sojusz ludzi i elfów.
Ale to jeszcze można ścierpieć. Najgorszy był moment zjazdu Legolasa na tarczy i muzyki przyśpieszonej rodem z Herkulesa. Przecież to jest zupełna komercjalizacja.
A tak po za tym obejrzałem Dwie Wieże 4 razy i wcale nie żełuję.
PS: Czyw książce bylo coś o Wargach i cudownym powrocie Aragorna???
W książce nie ma epizodu z Aragornem i Wargami.
Tolkienowskie Wargi wyglądają na przerośnięte wilki (a nie gigantyczne hieny), ale są tak naprawdę czymś w rodzaju duchów, upiorów, które przyobleczone zostały w takie kształty. Dlatego ich ciała po zabiciu znikały (tego w filmie nie ma).
_________________ ...bębny...bębny grają w głębinach...
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Thu Mar 06, 2003 8:24 pm
Tego to ja już nie zauwazyłam i nie wiedziałam ..:)
Nie widziałam tez żeby te przerosniete hieny sie smiały
A w ogóle w filmie pododawali jakies sceny i odjeli , przez co film traci na (i co by tu powiedziec )...no nie wiem na czym , ale niekótre takie sceny sprawiaja ze film zmienia sie w parodie . (wiedzmin)
wiedżmina się nie czepiaj Nimrodel, jak na polskie Fabtasy to serial jest nawet całkiem udany. Wracając do TT: Film miejscami jest zbyt Herkulesopodobny i na tym bardzo dużo traci. Po za tym który film może barrdziej zachwycić lub zaciekawić normalnego człowieka który czytał Władcę niż ekranizacja tej bez wątpliwości kultowej powieści.
Ale jeszcze raz to powtórzę: SURFING NA TARCZY TO KOMPLETNE KPINY Z KSIĄżKI!!!
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Fri Mar 07, 2003 12:59 pm
Ja sie wiedzmina nie czepiam bo sama oglądałam i film i serial ,i nawet nawet, ale co z niego wyszło w porównaniu do władcy.Przyznam ze wiedzmina mogli zrobic lepiej..
Joined: 29 Mar 2003 Posts: 10 Location: Mroczna Puszcza
Posted: Tue Apr 08, 2003 12:29 pm
Ja nie mam nic przeciwko muzyce rodem z Herkulesa, ale Legolas na tarczy...... scena niczym z Bonda ale mimo to Elfy to dobry pomysł. To było baardzooo podniosłe w szczególności powitanie:)
Joined: 07 Aug 2003 Posts: 17 Location: From the Mordor
Posted: Thu Aug 07, 2003 9:43 pm
Wogole film jakis taki inny byl niz ksiazka! Inaczej sobie to wyobrazalem. I ucieli niektore fajne momety (np. w I czesci nie bylo walki z wilkami po zejsciu z jakiejs tam gory). Film sie nie udal pod wzgledem Fabularnym!
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Mon Aug 25, 2003 11:22 am
hehe...ta scenka z legolasem na tarczy bedzie chyba jedna z najbardzije pammietnych :mrgreen: \ale zeby muzyka jak z herkulesa. .musze sie przyznac ze mi sie bardzo podobała.....komu jak komu ale mi by7 nigdy nie przyszło do głowy porónanie z Herkulesem.. :wink:
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum