Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 27 Sep 2004 Posts: 36 Location: z nie teraz i nie stąd
Posted: Mon Jan 03, 2005 10:58 am Elfy i konie
Wiecie dlaczego Elfy jeździły na koniach bez siodeł i ogłowi?
Bo siodła i ogłowia trzeba czyścić i natłuszczać, a wyobrażacie sobie śliczniutkie, czyściutkie Elfy z opiłowanymi paznokietkami rozpinające te wszystkie paski i smarujące je tłustymi, obrzydliwymi maziami?
poza tym zawsze milej nosić ozdoby na własnej głowie niż ubierać w nie konia...
a wiecie jak brzmiały czarodziejskie słowa Elfów zaklinajace konie?
"Idziesz, ty durrrna cholerro!" albo "Ożeż, ****".
ręczę, że większość koni reaguje na powyższe zaklęcia.
powyższe przemyslenia wzięły mi się z racji spędzania sylwestra w stajni (trzeba pilnować, żeby konie nie odleciały od tych gwizdów, błysków i wybuchów) w towarzystwie w/w koni, kotów i ciemności oraz traumatycznych przeżyć podczas noworocznego terenu.
_________________ nie ma czasu dla czasu i miejsca dla przestrzeni
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Wed Jan 05, 2005 5:15 pm
Phi skoro czyściutkie elfy strzelały z łuku i latałay z mieczem na niejednej bitwie to wątpie, zeby ze względów higieniczno-estetycznych nie chciało im sie bawić siodłami.
A wołąć to mogli: Noro lim, [imie szkapy ], noro lim!
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 27 Sep 2004 Posts: 36 Location: z nie teraz i nie stąd
Posted: Mon Jan 17, 2005 10:13 am
Biedne hobbity jak iom konik stąpnął na stopę...
Keira Metz! Elfy może strzelały z łuków i machały mieczami, ale jak zapewne wiesz zabijanie innych jest czynem szlachetnym i godnym, w odróżnieniu od maziania maziami. A Elfy naprawdę rzadko siodeł i reszty używały, popisując się porozumieniem ze zwierzakami.
ich zaklęcie na konie, oryginalne, znamy tylko jedno (podane przez ciebie), a skąd wiadomo, ze nie bylo ich więcej?
_________________ nie ma czasu dla czasu i miejsca dla przestrzeni
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Tue Jan 18, 2005 10:07 am
A może nie dlatego nie elfy nie uzywały siodeł, że nie chciały się z nimi męczyć, tylko po prostu tak lubily. Dawało im to lepszą więź z koniem.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
tak...siodło to przecież jakby oznaka zniewolenia Ale ja im nie zazdroszcze.... ich delikatna skóra... po dniu jazdy bez siodła... cóż... nie wiem, czy wychodziło im to na dobre
_________________ Przede mną przepaść, zrodzona przez winę,
przez grzech Twój, Boże!... Ginę! ginę! ginę!
Jan Kasprowicz
A tym elfom nie bylo przyapdkiem niewygodnie tak jeżdzic bez siodla? a w galopie czy cwale-nie byłoby latwiej trzymać sie uprzęży?
A tak w ogóle-Glorfindel jak przypinal Froda do siodla (no wiecie w Drużynie Pierścienia co Froda dźgnal Nazgul i biedaczek (Frodo) musialpędzić do Rivendell) było tam też cos o strzemionach etc, etc. No i jak biedny, nieprzyzwyzajony do jazdy konno w dodatku smiertelnie chory hobbit mógłby jeżdzic na szkapie bez uprzęży? Oj, coś tu mi nie pasuje
Pozdr.
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Thu Jan 20, 2005 4:45 pm
Quote:
A tym elfom nie bylo przyapdkiem niewygodnie tak jeżdzic bez siodla? a w galopie czy cwale-nie byłoby latwiej trzymać sie uprzęży?
To to, w sęsie uprzęż nie służy do trzymania się...współczuję koniowi z jeźdźcem, który by mu się wieszał na pysku...zresztą mnóstwo takich jest, mi się samej zdarzy szarpnąć za pysk. A co do siodła to akurat ono nie tylko służy wygodzie jeźdźca ale także konia. Zmniejsza nacisk. Jak jeźdiec dobrze i stabilnie siedzi to nie wali swoim tyłkiem koniowi w kręgosłup, choć niewprawnym nawet najlepsze siodło nie pomoże.
A co do Elfów to mi się wydaje, że nawet nie tyle chodzi o to, że nie chciały ograniczac czyjejś wolności, tylko o to, że potrafiły się porozumieć ze zwierzęciem bez użycia pomocy z zewnątrz. powodowanie koniem bez jakiejkolwiek uprzęży to wielka sztuka, potrzeba doskonale wyszkolonego konia i jeszcze lepiej wyszkolonego jeźdźca.
Joined: 26 Feb 2004 Posts: 52 Location: Taur-nu-Fuin
Posted: Mon Jun 06, 2005 4:50 pm
raany, mozna na koniu śmigac na oklep w dosiadzie anglezować na oklep to samobójstwo
co do czyściutkich elfow mam pytanie - wiecie kim byl teść Feanora, Mahtan ? byl kowalem kowale byli wśrod elfow jak widac ktos wykuwal zbroje, juz w Amanie przecie Ktoś w Riv przekul też Narsilka prawda? jak dla mnie brudna robota ,ale wykonywana przez elfy.
W Gondolinie przeciez byli sami efowie a ktoś sial, oral, zbierał plony, naprawiał broń i inne sprzety domowego uzytku... konie mieli - o ile mnie pamiec nie myli to i uprząż mialy koniki.
Zdaje mi sie, ze tylko lesne elfy dawaly sobie spokoj z uprzeżą. Synowie Elronda przeciez razem z Dunedainami jadąc mieli uprząż. Eldarowie w Valinorze i w Środziemiu tez...
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Mon Jun 06, 2005 5:05 pm
na oklep da się galopować, andlezować, ba nawet skakać...polecam jednak robić to z siodłem.
Quote:
co do czyściutkich elfow mam pytanie - wiecie kim byl teść Feanora, Mahtan ? byl kowalem kowale byli wśrod elfow jak widac ktos wykuwal zbroje, juz w Amanie przecie Ktoś w Riv przekul też Narsilka prawda? jak dla mnie brudna robota ,ale wykonywana przez elfy.
Wdaje mi się, że kowalstwo w WP nie jest postrzegane jako brudna robota, jak to nazywasz ale raczej jako sztuka, kunszt...no takie greckie techne by to najlepiej określiło.
Twierdzenie o nieużywaniu uprzęży przez elfy jest nieprawdziwe . Używano i uzd i wędzideł i siodeł. Być może nie wszyscy korzystali z wynalazków cywilizacyjnych, nie mniej jednak używano. Na dowód garść cytatów proszę:
WP wrote:
Nagle w polu widzenia hobbitów ukazał się na drodze siwy koń w galopie, bielejący wśród cieni. Wędzidło i uzda błyszczały w mroku i migotały... (...) Nim się jednak pokazał i zawołał, jeździec już ściągnął uzdę i zatrzymał konia
gdyby ktoś miał wątpliwości jeźdźcem tym jest nie kto inny jak elf Glorfindel. Dalej tenże Glorfindel zamierzając posadzić Froda na swoim wierzchowcu poucza go:
WP wrote:
Skrócę strzemiona, a ty staraj się trzymać jak najmocniej w siodle
Elfowie używali uprzęży i siodeł już wcześniej. Sądzę, że to raczej ludzie nauczyli się od nich siodłać i kiełznać konie niż odwrotnie.
Silmarillion wrote:
Kelegorm zawrócił, spiął konia ostrogą i ruszył prosto na Berena, zamierzając go stratować. Jednocześnie Kurufin, mistrz w sztuce jazdy konnej, zatoczył łuk, schylił się i porwał na ziemi na swoje siodło Luthien.
w owym czasie Kelegorm i Kurufin pomieszkiwali w Nargothrondzie i nie sądzę by używanie siodeł było jakąś nowomodą przyniesioną tam przez nich. O hobbitach jeszcze wtedy nikt nie słyszał, zatem z całą pewnością staranie o uprząż mieli sami . Gdyby byłty jakieś wątpliwości co do tego czy drugi z elfów nie jechał przypadkiem na oklep:
Silmarillion wrote:
Kelegorm wziął brata na swoje siodło.
Poza tym zwróćcie uwagę, że elfowie ruszając do bitwy zakuwali się w zbroje. Jakoś trudno mi wyobrazić sobie kogoś w zbroi siedzącego na oklep na koniu , ale może ja po prostu nie mam wyobraźni
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Fri Jul 29, 2005 10:53 am
Wesker, przeczytałeś posta ponad twoim? Mam wrażenie, ze nie... Skoro Kiane rzuciła garścią cytatów z LotR i Silma to nie ma już wątpliwości... Tak że twoja jazda na oklep kłóci się z wizja Mistrza, a to on, a raczej jego dzieła są najlepszą wyrocznią
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Thu Aug 04, 2005 12:30 am
Kiane wrote:
Poza tym zwróćcie uwagę, że elfowie ruszając do bitwy zakuwali się w zbroje. Jakoś trudno mi wyobrazić sobie kogoś w zbroi siedzącego na oklep na koniu , ale może ja po prostu nie mam wyobraźni
Ja bym współczuła temu konikowi Zero siodła, a na plecach jakiś wyrośnięty elf w zbroi. Matko jakby to musiało drapać Sama radość :D:D
A co do zaklęć... Znałam jednego konia, który reagował na niemiecki. Grzecznie łaził jak ktoś mu szprechał nad uchem. Wiem, to jest chore, ale to szczera prawda :D:D Ubaw mieliśmy z niego niesamowity
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2613 Location: stamtąd :P
Posted: Thu Aug 04, 2005 12:34 am
nie ma to jak parugodzinna perwersyjna jazda na koniu... nie ma to jak przyjemny bol...posypywanie sobie ran sola, albo wyduszanie sobie cytryny na rany...
sorqa za off-topa
a co do tematu...konie elfow byly zbyt dostojne (cos w tym stylu) zeby dac sie osiodlac...poza tym jezdzily na tyle komfortowo (mialy miekkie zawieszenie) ze jezdzcowi nie obijalo sie nic ...popatrzmy chociaz na Cienistogrzywego
_________________ It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
Na tym koniku to akurat Gandalf jeździł Z tego co pamiętam (a mogłam zapomnieć więc nie bijcie) Legolas kazał rozsiodłać sobie konika. Wydaje mi się, że elfy były tak mocno zespolone z Naturą, że nie potrzebowały jakichś tam siodeł (po śniegu, jak chadzały to się nie zapadały). No, ale siodłem też nie pogardziły.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum