Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Po prostu pićtrzeba z umiarem... A nie zalewać sięw trupa.. I tu niektórzy właśnie przesadzają... Rkord osoby, która nie przeżyła to 12 promili, a żywej osoby 9... Podobno nawet gość dobrze się trzymał...
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Sun Apr 18, 2004 5:14 pm
Winko jest, a reszta to w żadnym przypadku trucizna. Jezu, z reszta p oco sie oszczedzac?? Na co ci to? Znałem faceta, co zyl zdrowo, nie pil, nie palił, cwiczyl, zdrowo sie odzywail, zoenil sie, i nagle umarl. Na zawał, a miał troche po 40! Wiec, nie warto sie oszczedzac, po co, jak w kazdej chwili moze cie potracic samochod i mzoesz zginac, nie zasmakowawszy zycia!
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Sun Apr 18, 2004 5:29 pm
Co do właściwości leczniczych alkoholu zdania są podzielone. Natomiast ja już milion razy słyszałam opowieść jak to leczono mnie winem, gdy zachorowałam w czasie pobytu w Jugosławi. Miałam wtedy półtorej roku. Nikt nie wiedział co mi jest, a lekarz kazał podać kompot z winem. I podobno przeszło.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2593 Location: z Carreras
Posted: Wed Apr 21, 2004 10:19 pm
Hmm...wszystko jest dla ludzi, ale nie można zabronić innym wolności. Nie ma tak, ze jak jestem na imprezie to ktos mnie przymusza do picia czy cosik w tym stylu.
Nie piję...nie wstydze się tego...mój wybór. Nie potrzebuję tego do szczęścia. Nie piłam, nie piję, ale pewnie to się zmieni. Na razie nie chce i tyle. Uznałam ze jak 18-tka ma miec to coś ti moee zrobię sobie rewolucje w życiu
Papierosy sa fuj...w zyciu po nie nie sięgnę. Passsskudne, smierdzące, niezdrowe. Nie mam ochoty czuć sie jak popielniczka i innych skazywac na swoje towarzsytwo
O narkotykach sie nie wypowiadam. Ocdcinam sie od mody na trawkę i inksze. Jestem absolutnie przeciw. Ale jak ktos chce prosze bardzo... jego wybór. Na coś trzeba umrzeć... Ale po co na to kase wydawać?
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Wed Apr 21, 2004 10:31 pm
ehm.. powiem tak..
Nigdy mnie nic nie pociaga w piekielny upałtak jak szklaneczka chlodnego piwka z lodem
no co..
Raz kozie smierc.. tak sie mowi..
ale czasem ten raz konczy sie niebezpiecznie.. nieraz na uzaleznieniu.. ach te narkotyki..
Chociaz to ostatnie to temat odlegly mi jeszcze bardziej niz satanizm..
Z alkoholem spoytkam ise na codzien.. z palaczami i papierosai równiez... ":P
moje najblizsze srodowisku.. tzn. ludzie ze szkoły.. wkurzajace ew. jest to ze czasem niektórzy nietoleruja tego jakim sie jest.. ja jednak z tym problemów nie mam... jak na razie..
Nimrodel, masz zadziwiajaca zdolnosc takiego preparowania swoich postow, ze wydaja sie one bardzo obszerne
no ale co ja to chcialem... ahaaaaaaa... piwo z lodem?!?! rany boskie, przeciez to jest swietokradztwo! jak pomysle o kostkach zamarznietej wody plywajacych w kuflu zlocistego heinekena to mi sie slabo robi no nic, o gustach sie nie dyskutuje... ale jednak, jak to skwitowal moj przyjaciel kiedy zobaczyl jak polewam tosta keczupem - "this is just wrong..."
do faktu, ze piwo sie pije z kufla, a nie ze szklanki juz sie nie bede czepial
co do papierosow i dragow w pelni zgadzam sie z wiekszoscia przedmocow - smierdzace, niebiezpieczne i ogolnie do chrzanu.
woyaru: nie panikuj... jesz hamburgery? chipsy? pijesz coca-cole? pepsi? no wiec oswiadczam Ci, ze kazde z w/w jest 100x bardziej szkodliwe od kufla dobrego piwa. nie wspomne o tym, ze lampka wina poprawia trawienie, a piwo oczyszcza organizm bo i tak mi nie uwierzysz
_________________ v3rt (malpa) o2 (kropka) pl
---------------------------------------
v3rt on #perverts @ IRCnet
GG # 2143856 | ICQ # 164660564
---------------------------------------
Always look on the bright side of life
Papierosy? Piwo? Wódka? Narkotyki? Feee.... To jest najgorsze co moze byc. Nigdy nie piłam, nie palilam, i nie bralam narkotkow i nigdy pic, palic i brac nie bede.. Nawet jakby ktos mi wciskal na sile, nie i koniec. Po co mi to do szczescia? Niedosc ze papierosy smierdza i sa wstretne, albo piwo ma ochydny smak.. Wole juz wypic sok z owocow niz ten okropny plyn, wole nie mowic juz o wodzce. No i pieniadze wydawac.. Tyle biednych ludzi na swiecie a ja mam tu sie zapijac? Juz bym wolala dac pieniadze tym biednym ludziom niz tracic je w sklepie na te badziewia.. Alkohol niezle moze zniszczyc czlowieka.. Kiedy ktos jest pijany to wyprawia pelno glupich rzeczy i tyle klotni jest niepotrzebnie.
To jest tylko moje zdanie, i uwazam jak uwazam. A Wy sobie mowcie, smiejcie sie ze mnie ile chcecie [:
_________________ "Chciałem zmienić świat... Ale doszedłem do wniosku, że mogę zmienić jedynie siebie"
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2593 Location: z Carreras
Posted: Thu Apr 22, 2004 3:58 pm
Ja się śmiać nie będę bo się zgadzam Od papierosów i narkotyków z daleka...co do alkoholu...pewnie nadejdzie taki moment że się go napije, choc nie jest to dla mnie żadna rzecz bez której nie mogłabym sie obejsc. Jak mi nie podejdzie to sie tym nie zmartwie...
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Piwo to napoj Bogow Ale coz, jesli nie lubicie, to "wasza strata"
Prochy? hmm, ja jestem liberalem - uwazam, ze miekkie powinny byc legalne. Nie bardzo widze roznice miedzy uzaleznianiem sie od wodki a od marichuany (zakazana jest bodaj dopiero od lat 60 XX w!) - i tak, jesli komys zalezy, to zdobedzie - mafie sie bogaca, a moglo by Panstwo.
Nie dosc, ze kupowanie na czarnym rynku jest niebezpieczne to i horrendalnie drogie - zreszta, strasznie ni lubie gdy panstwo wsadza nos w moje prywatne sprawy. Po uzyskaniu pelnoletniosci powinny byc legalne.
Papierosow nie pale, nie lubie. Wodka - sporadycznie - ale probowalem. Drugi - merry - nic ciezszego - a i ona zadko, bo na mnie slabo dziala, i wole sobie piwo kupic za 3 zl, niz grama za 30...
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Thu Apr 22, 2004 5:55 pm
Elfka nie rozumie czemu ktoś miałby się z ciebie śmiać. To bardzo dobrze, ze masz taki pogląd na te sprawy.
Quote:
Piwo to napoj Bogow
cóż...najwidoczniej boginią nie jestem Ja bym napisała wino napój bogów, tudzież dobrze skomponowany drink. Oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Nigdy nie straciłam panowania nad tym co robię.
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Thu Apr 22, 2004 6:35 pm
taaa...ja mam tyle samo wiadomości na ten temat co Nim...ale wkleję tu cytat, który już wkleiłam gdzie indziej a jest na temat.
- Okay so, tell me again about the hash bars.
- Okey what do you want to know?
- Well, hash is legal over there, right?
- Yeah,It's legal but it ain't hundred percent legal, I mean, you just can't walk into a restaurant, roll a joint and start puffin' away. They want you to smoke in your home or certain designated places.
- And those are the hash bars?
- Yeah, It breaks down like this, ok, it's legal to buy it, it's legal to own it, And if you're the proprietor of a hash bar, it's legal to sell it. It's legal to carry it, but...but that dosen't matter, 'cause, get a load of this; all right, If you get stopped by a cop in Amsterdam, it's illegal for them to search you. I mean that's a right the cops in Amsterdam don't have
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Sun Apr 25, 2004 10:43 am
powiem tak..
Sam w sobie alkohol nie jest zły..
Jezeli popadne nałog to i jedynie wina lezy po stronie tego, kto do takiego stanu sie doprowadził..
Tak pozatym.. czesto widze grupy 6-10 os. biegnace zyzgzakiem po plazy.. Młodzi ludzie.. nawet znajomi ze szkoły... ledwo biegna.. ledwo mowia... i tak widuje ich pare razy w tygodniu....
Ok.. reasumujac...
teraz to rodzice niektórzy robią tak.. Daja dzieciakowi piwo i mowia.. niech ma.. niech przyzwyczai sie w domu.. a nie bedzie kryc sie na zewnatrz...
dziwne podejscie.. ale jak a swój sposób to całkiem madre..
aka ciekawostka..
W mezopotami bodajze, małę dzieci które krzyczały i nie mogły spac dostawały zamiasat mleka miód pitny.. hehe,.,. to sie nazywa matczya opieka.. co nie ?
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Sun Apr 25, 2004 10:50 am
Co do tego piwa, to b. dobrze. Najgorzej jest, jak rodzice zabraniaja jak moga picia itd, a potem jak taki bedzie mial osiemnastke, to codziennie zalany w trupa, a tak to sie za wczasu przyzwyczai a potem luzik!
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum