Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Sat May 15, 2004 9:46 am Dlaczego??
N"o dlaczego? Morgul mi tu mówi, ze zeby sie wyżyć, czy cos Cytuje: a 'Knotów słucham by się uspokoić...
choć oni doprowadzają jeszcze do większej ekstazy..."
Sami widzicie A dlaczego wy, zeby sie tez uspokoić, zeby lepiej sie uczyc??
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
O tak, miło się mnie cytuje, co nie? Widać mój chory charakter... ^_^ Ja muzyki słucham też by coś z siebie wyrzucić... coś czego nienawidzę, coś co boli, coś nieusuwalnego... to taki chory krąg... to daje spokój poprzez złość... Nie do opisania... Ale to trochę jak zasada Yin i Yan... Bez zła nie ma dobra i na odwrót... Inaczej nie mogłoby nic istnieć... wiem, w trakcie tego czytania pewnie macie taką minkę: -_-' albo ... Tak, to moja chora natura, związana z chorym życiem i chorą muzyką... Jestem chorym człowiekiem w chorym świecie o chorych zasadach...
Morgul ... Zaczynasz być denerwjący z tym uzalaniem się nad swoja 'chorością'. Nikt tego nie zauwaza i jest OK ... Wyluzuj ...
Dlaczego słcham muzyki ? Bo jest wspaniała, uspokaja mnie, dodaje sił, kojarzy mi sie z przyjaciółmi, którzy też słuchają rocka... Uczuć nie da się opisać. To jest coś, co jest we mnie. Gdy słyszę Nirvanę czy Red Hotsów poprostu jestem szczęśliwa ...
Oj, zastanawiam się czemu temat padł... Przecież jest genialny... Ja po ostatnich momentach się zmieniłem, zmienił mi sie charakter... Odkryłem prawde o sobie... Muzyki słucham dlatego, by uciec od reszty świata... To nie mój świat, nie chcę by tak wyglądał... Metal od niego odciąga, daje nowe doznania, ale trzeba uważać, by sie nie zatracić... Lubię black metal, ale trzeba na niego uważać z powodu satanistycznych treści... Muzyka odzwierciedla dusze, ale również ją kształtuje... Lubię czasem posłuchać czegoś spokojniejszego, jestem wszechstronny, choć są rzeczy, których nie ruszę, choćby HH, czy techno... Choć to drugie ażtakie złe nie jest... Słucham takiej muzyki, bo odpowiada mi ta subkultura, choćwłaśnie ta muzyka mi to uświadomiła... Nie bojęsię słuchaćmetalu, a potem jakiejś muzyki filmowej... ale tej drugiej słucham tylko w osamotnieniu... Muzyka sprawia radość, ale ballada może szybko wprowadzićsmutek... Tak więc widać zależność muzyki i samopoczucia...
Wciąż zastanawiam się, czemu takie dobre tematy jak ten padają jak muchy... Temat jużtroche ma, ale naprawde jest dobry... A tu tylko 4 posty (no teraz już 5) z czego 2 (teraz już 3) należą do mnie... Wiem, mogę sobie ględzić, sąwakacje, frekwencja spada, ale może niech ktoś się wysili?
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2591 Location: z Carreras
Posted: Wed Jul 07, 2004 11:31 am
Dlaczego słucham muzyki...hmm...bo za ciszą nie przepadam Tzn. lubię cisze natury, z ptakami, szlestem trawy, wiatrem, ale takiej martwej ciszy domowej nie lubię i już Poza tym...muzyka mnie uspokaja, taka Enya np Ułatwia mi zaśniecie, jak nie mogę usnać Wsłuchuję się i zaraz odpływam Poza tym muzyka towarzyszy mi prawie zawsze...przy obiedzie, przy kompie, przy lekcjach, spaniu ...no zawsze Lubię jak mi coś brzęczy koło ucha, jak sobie mogę coś zanucić albo poskakać
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Morgul ... Zaczynasz być denerwjący z tym uzalaniem się nad swoja 'chorością'. Nikt tego nie zauwaza i jest OK ... Wyluzuj ...
Jak to? Ja zauważylam, i to dawno [NNS]
Ja słucham muzyki, która mi się podoba, taka, która sięga wgląb duszy, ale i taka, która rozwesela.
Muzyka przywołuje wspomnienia za starych, dobrycvh czasów. A byly to cxasy kiedy i ja byłam lepsza.
Muza to muza prawda ludziska kochane?
Siemanko!
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Joined: 19 Jun 2004 Posts: 213 Location: Mordownia
Posted: Thu Jul 22, 2004 6:31 pm
Słucham muzyki gdy jestem wkurzona, zdołowana i jak nie mam co robić. Najlepiej jest jak mnie ktoś wkurzy... Jak wszyscy gdzieś idą i ja zostaje sama rozpier***** na cały regulator Slipknota, Slayera albo Fear Factory. Jeśli ktoś jest to słucham na walkmanie.
_________________ here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
Hobbitkal! przerażasz mnie! Dbaj o uszy, na cały regulator?! Na cały ergulator na nawet Mazurek Dąbrowskiego przyczynia sie to uszkodzenia słuchu... a na walkmanie to 3 razy gorzej! (juz wiem...! Zostanę lekarzem! )
Ja muzyki słucham (a wiecie ze juz tu pisałam?) hmm hmmm... Przypadkiem. jak mi sie zachce to słucham. jak jetsem wnerwiona to raczje nie, zwykle kiedy mam średni humor i mi się nudzi...
Siemka!
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Tak się teraz zastanawiam dlaczego i kiedy słucham muzyki.
Po pierwsze nie jestem osobą, która przychodząc ze szkoły muzykę włącza, a kładąc sie spać wyłacza. Muzyka jest dla nie czymś niezwykle wyjątkowym. Dlatego kocham wieczory takie jak ten...
Jest godz. 19:30. Dom jest kompletnie pusty, rodziców gdzieś wywiało, brat na obozie. Najpierw wypuszczam papugę z latki na 30-40 min (wyrzuty sumienia...), odrabiam szybko co do szkoły i siadam przed kompem. Wyłączam GG i forum, siadam wygodnie na krzesełku i... włączam playlistę Gaszę światło, odchylam się do tyłu, zamykam oczy i czekam jaką piosenkę wylosował dla mnie komputer. Jeśli leci "live is live" "It's my live" czy "How you remind me" roznosi mnie. Zazwyczaj zaczynam skakać po pokoju albo gdy nie mam ochoty poprostu siedzę i nucę cicho. Gdy leci "Californication" zazwyczaj padam na ziemię i zaczynam ryczeć - ot tak, moje małe boczenie No i z zapartym tchem czekam na kolejna piosenkę...
Czasem mam zły dzień. Wtedy zamykam się w pokoju brata, puszczam Nirvanę i wyładowuje się. Potem RHCP i ogę się uspokoić, wyciszyc. Po takim godzinnym seansie czyję się o wieeele lepiej. I tym jest dla mnie muzyka - przyjacieliem z chwilach samotności, smutku, radosci. Towarzyszy mi w życiu, ale tylko kiedy mam na nią ochotę. Bywa że przez cały tydzień niczego nie słucham. Ale potem muzyka jest da mnie jescze wspanialsza i bardziej niepowtarzalna. Przez to, ze nie gra mi non-stop mogę wciąż i na nowo odkrywać jej piękno.
Oczywiście są też okresy, kiedy słucham 20 razy z rzędu jednej piosenki. A za tydzień już mi się tak nie podoba...
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Tue Sep 14, 2004 2:24 pm
Słuchanie muzyki to dla mnie wielka pasja. Niemal każdy zespół i piosenka, jakiej słucham nawiązują do jakiegoś momentu mojego życia. Gdy czuję się zmęczona słucham najczęściej metalu "Therion", "Rapsody", "Nightwish" kiedyś "Kat". Gdy coś tworzę sięgam po nieco spokojniejsze rytmy jak np. "Where At Night The Wood Grouse Plays" Empyrium. A gdy korzystam ostatnio z internetu puszczam sobie melodie z ulubionych japońskich rpg. Czasem zdaję się na to co leci w radiu. Ale mało jest momentów kiedy nie słucham jakiejś muzyki.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2591 Location: stamtąd :P
Posted: Mon Aug 08, 2005 2:18 pm
dlaczego slucham muzy?...yyy...proste...poprostu nie lubie siedziec w ciszy...nawet spie przy muzie (byl okres ze zasypialem w sluchawkach na uszach i lecial rammstein:] ) ...poza tym sluchajac takiej muzy jak ja slucham czyli rapu mozna sie troszku dowiedziec o zyciu... pewnie teraz myslicie "jasne Mati, co jeszcze"...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Mon Aug 08, 2005 5:05 pm
Hmm, trudno powiedziec dlaczego...
Ja jestem takie dziecko elistirkowate, które muzykę ma włączoną na okrągło Przychodzę do domu, włączam komputer i piszczam mjuzik. Ale dlaczego? Nie wiem jak wy, ale ja nie wiem Czasem żeby sobie przypomnieć jakiś koncert, czasem, żeby po prostu poskakać, albo pośpiewać. Jako dodatek do tego, co akurat robię. Różnie
Raczej nie po to, żeby się wyładować (po prostu nie słucham takiej muzyki, która by się do tego nadawała ). Ja się z reguły nie denerwuję Jestem esencją spokoju i opanowania
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Ja slucham muzyki, bo bez niej swiat jest bez sensu, tai szary. Daje mi sile by byc mocniejsza psychicznie i pozwala mi sie zrelaksowac, dobrze bawic. Jesli chodzi o nauke, to potrzebuje spokoj^^ Zero muzyki wtedy
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum