Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Lotr od około 14 lat raz w roku, Hobbit około23 razy - jakoś nie mogę się doliczyć wszystkich;), Silmarillion sześć razy, dwa razy Niedokończone OPowieści i raz Księgę Zaginionych Opowieści, jeden raz Rudego Jilla i jego psa, siedem razy Kowala z Polesia Większego, a ostatnio (od jakiś trzech lat) nie mogę wyjść zzachwytu dla "Drzewa i Liścia" - na pewno jakieś pięć razy. Filmu nie liczę, za dużo tego było. Pełna mania;))
Ja wszystkie WP i te inne gady przeczytałam tyle razy, że już nie mogę tego spamiętać ostatnio koleżanka się mnie pytała jak ja mogę coś takiego czytać, ja mówię, że lubię. Ona na to, czy w ogóle wiem o co w tym chodzi-ja uniosłam się honorem i jej na to "czytalam to już tyle razy że na pamięć znam, jak chcesz mogę ci opowiedzieć" wiadomo, im więcej razy się czyta, tym więcej szczegółów się zauważa (a ja mimo wsyztsko nigdy nie mogłam znaleźć słów "Nawet najmniejsza istota może zmienić bieg dziejów" w mojej książeczce przekładu łosia )
Pozdr.
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
ale z Was maniacy
ja Władce Pierścieni przeczytałem 3 razy, Hobitta też 3 razy, a Silmariliona tylko raz...
może dlatego tak mało bo czytam przeróżne książki przeróznych autorów:p
No ja nie czytam róznych książek różnych autorów, ponieważ:
a)nie mam ich w domu
b)nie ma ich w bibliotece
Tak więc nie pozostaje mi nic innego jak czytanie ciągle tej samej książki...
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1231 Location: Beleriand
Posted: Sun Jun 05, 2005 12:35 pm
Ostatnio juz nie mam dostepu do
Wp.. wczytuje sie w Forgotten Realms.. moze i owszem jest to .. rzerekloamowany swiat.. ale baqrdzo ciekawy..
_________________
just how deep do you believe?
will you bite the hand that feeds?
will you chew until it bleeds?
can you get up off you knees?
are you brave enough to see?
do you want to change it? Nine Inch Nails
Joined: 26 Feb 2004 Posts: 52 Location: Taur-nu-Fuin
Posted: Sun Jun 05, 2005 8:43 pm
Wiecie co ? Ja uważam, że nieważne kto ile razy przeczytal WP, Silma czy NO. Można przeczytać 5 razy WP i wiedz ata moze przeleciec przez "palce". Można przeczyatc raz a dobrze. Wiecie... bardzo dobrze widać po postach kto ile wyniósl z lektury. Czasem jak ktos chwali sie ze przeczytal Silma 4 razy to mam watpliwosci czy mowi prawde, bo jego wiadomosci ukazywane w postach w jakiejsc dyskusji fakt ten wykluczają...
Ja nie powiem ile razy przeczytalam WP,Silma,czy jeszcze inne ksiazki. Czytam je zawsze kiedy czuje potrzebe odswieżenia informacji albo po prostu dla czystej przyjemnosci powrocenia w ten swiat .
Oprocz dziel Tolkiena czytam jeszcze wiele innych ksiazek, jednak do niewielu wracam ponownie. najcześciej wracam do opowiadan..zawsze mam jakis zbior opowiadan (albo Silma) w plecaku i czytam np.w przychodni,na przystanku czy w srodkach komunikacji miejskiej, czy przed snem
Moim zdaniem czytanie ksiazki więcej niż 10 razy jest trochę bez sensu. Po co czytać to samo kiedy zna się już treść lektury i wie co nastąpi w następnym rozdziale.Uwazam ze można przeczytać ksiażkę jeszcze raz dla odświerzenia wiadomości lub z czystej przyjemnosci ,ale nie po "100 razy".
[ Dodano: Wto Sie 02, 2005 6:48 pm ]
Ja przeczytala WP jeden raz i właśnie nachodzimnie ochota, aby odświerzyć sobie informacje i wrócić do Swiata elfów.
Moim zdaniem czytanie ksiazki więcej niż 10 razy jest trochę bez sensu. Po co czytać to samo kiedy zna się już treść lektury i wie co nastąpi w następnym rozdziale.Uwazam ze można przeczytać ksiażkę jeszcze raz dla odświerzenia wiadomości lub z czystej przyjemnosci ,ale nie po "100 razy".
Eeee, owszem jest bardzo wiele książek, których za żadne skarby nie przeczytałabym po raz kolejny, o ile udało mi się przeczytać raz... ( ich tytuły przemilczę, ale są to zwykle lektury...), ale z całą pewnością WP, Silm, ani żadna książka Tolkiena do nich nie należą! Ja sama "pochłonęłam" je po kilkanaście razy i zamierzam więcej, choćby nawet i 100. Zawsze kiedy skończę czytać, czuję niedosyt, pustkę, smutek, jakby zamulenie i wściekłość, że to wszystko za szybko się skończyło I nigdy nie polepszam sobie samopoczucia, oglądając film ( ), doczytując jakieś Encyklopedie, Atlasy i inne rzeczy poświęcone Tolkienowi czy szperając po Internecie. Po prostu po raz kolejny muszę go przeczytać. Sam Tolkien stwierdził, że jedną z wad "Władcy" jest to, że jest za krótka. A ja dodam jeszcze jedną (zastanawiam się czy to nie zaleta) : Po jego przeczytaniu czujesz dziwna potrzebę czytania jej drugi, trzeci, czwarty etc., raz. Przynajmniej tak jest w moim wypadku.
_________________ "Głowa moja pełna jest najdzikszych sprzeczności!"
J.Piłsudski
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Thu Aug 04, 2005 1:39 am
Milva, dobrze mówisz. Jak ja skończyłam WP to peirwsza myśl: Ej, dlaczego to takie krótkie
Przyznaję się bez bicia, wszystko czytalam 1 raz. No dobta, Hobbita 1,5 raza, niech będzie, że się pochwalę
Ja osobiście nie czytam całych książek po raz 2. Raczej fragmenty. Wyjątki się zdarzają i chyba dołączy do nich w te wakacje WP. Jak się w końcu uporam z tym cholernym Ulissesem O ile się uporam
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Ja wszystko czytalam tak ze 2 razy. Chociaz nie... WP jakos tak moze z 10. Ale odczuwam niedosyt... Musze znalezc jeszcze inne ksiazki, ktorych nie moge dorwac u siebie i wszystko przeczytam jeszcze raz
U mnie rodzice jak na razie nie wtracaja sie co czytam i ile razy Mam ten komfort, ze nie lubia Tolkiena i nic nie mowia. Ale i tak czytam inne ksiazki, wiec w razie czego nie maja pretekstu ^^
Joined: 12 Apr 2006 Posts: 19 Location: z Dalekich Krain
Posted: Thu Apr 13, 2006 12:02 pm
Ech wstyd się przyznawać... Hobbita 1,Wp 2,Silmarilliona 1,Niedokończone opowieści 1.
Ale za to film,czyli pierwszą,drugą i trzecią część w sumie razem około pięćdziesięciu razy...
_________________ Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie.
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2484 Location: stamtąd :P
Posted: Fri Jul 07, 2006 2:22 pm
a ja dzisiaj w nocy...w sumie to wczoraj o 23 zaczalem czytac WP od poczatku...przeczytalem do rozdzialu "obiezyswiat" i zasnalem z ksiazka na brzuchu ... jeaaa...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Ja tam nie licze, ale raczej nie zdazylam jeszcze wiele razy przeczytac WP (przeciez pierwszy raz przeczytalam troche ponad pol roku temu). Za to czesto czytam fragmentarycznie ( np. siadam, biore do reki "Wladce...", otwieram na slepo ksiazke i czytam od tej strony, ktora mi sie trafila ) Rzeczywiscie, kiedy sie dojdzie do konca powiesci (mimo ze to trzy grube tomiska), wydaje sie, ze jest za krotka. Ale moim zdaniem to zaleta, bo chyba lepiej czuc niedosyt, niz w meczarniach brnac ku koncowi nudnej lektury . A poza tym sa tez inne dziela Tolkiena i jesli polubilo sie swiat wykreowany przez pisarza, zawsze mozna po nie siegnac.
Nawet nie pamiętam ile razy przeczytałam WP w całości, a teraz otwieram któryś tom i czytam właśnie takimi fragmentami. Natomiast był taki czas, kiedy skończyłam czytać trylogię, otwierałam z powrotem 'Drużynę...' i od nowa... Jakoś nie liczę ile razy ukochane książki czytałam. Ale to liczy się na dziesiątki.
_________________ Pozytywne nastawienie nie rozwiąże naszych problemów, ale może da się
w ten sposób przekonać ludzi, że warto próbować.
Ja jestem chora, jak jednej książki dziennie nie otworzę. A jak już kompletnie nie mam czasu, żeby porządnie się w fotelu z ową rozłozyć, to zabieram do autobusu czy pociągu. Dziś mnie tak na 'Hobbita' wzięło
_________________ Pozytywne nastawienie nie rozwiąże naszych problemów, ale może da się
w ten sposób przekonać ludzi, że warto próbować.
a ja nie moge sie zebrac zeby siasc i czytac...ale jak juz siade to siedze godzinami
Ja moge czytac w kazdej chwili , chociaz oderwac sie nie zawsze tak latwo
Jak czytalam pierwszy raz, to siedzialam z nosem w ksiazce dwie godziny, zanim sumienie kazalo mi oderwac sie od niej na rzecz lektur raczej niezbyt ciekawych, ale koniecznych (tj. podreczniki ).
Arina wrote:
Ja jestem chora, jak jednej książki dziennie nie otworzę.
U mnie tak samo, z tym, ze nie probowalam podobnych wyczynow (nie wziasc do reki zadnej ksiazki - to jest chyba niemozliwe do zrealizowania )
A przy okazji, uwazam, ze ksiazka to dokonaly sposob na zly humor. Dzieki przyjemnej lekturze mozna sie troche oderwac od ponurej rzeczywistosci i zapomniec o problemach
Przepraszam za odejscie od wlasciwego tematu , tak mi sie nie chcacy napisalo
Kiedyś wybrałam się nad morze bez żadnej książki (do tej pory nie wiem jak to zrobiłam) i pierwszą rzeczą jaką zrobiłam po rozpakowaniu był rajd po kioskach i straganach za czymś do czytania. I faktycznie, książki wspaniale odrywają od rzeczywistości. U mnie to się chyba nazywa nałogowe czytelnictwo( na bibliotekoznawstwie takie cos było ). A dziś pada deszcz, a ja mam ściągniętego siostrze 'Artemisa Fowla' ciekawam co to
_________________ Pozytywne nastawienie nie rozwiąże naszych problemów, ale może da się
w ten sposób przekonać ludzi, że warto próbować.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum