Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 09 Jan 2004 Posts: 159 Location: wysłanniczka Gwiazd
Posted: Fri Jan 16, 2004 9:28 am Czy Gollum był zły?
Ciekawi mnie wasze zdanie na temat natury Golluma. Sprawa jest mocno kontrowersyjna. Mianowicie, czy według was gollum jest zły czy tylko opentany przez pierścień? Moje pytanie dotyczy tylko i wyłącznie tego książkowego, nie filmowego i proszę Was bardzo o trzymanie się treści książki.
Według mnie to wszystko co robił i myślał było za sprawą pierścienia. Bo nawet czasem gdy rozmawiał sam ze sobą często nie zgadzał się na rzeczy tego "drugiego ja", ale w końcu mu ulegał. Pierścień opętywał też wiele innych istot jak Islidura, bo przecież mugł go wrzucić do ogia gdy odciął ręke Sauronowi, tak samo Frodo też go na początku nie wrzucił, tylko dzięki Gollumowi został zniszczony.
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Fri Jan 16, 2004 1:03 pm
według mnie nie był zły..nigdy nie był zły i nie robiłzłych rzeczy sam z siebie.. pewne jest ze robił to z powodu zniewolenia pierscieniem..
żadza posiadania pierscienia zasłaniała mu oczy gdy tylko o niej pomyslał..
Wszystkiego winien jest pierscien..
Joined: 09 Jan 2004 Posts: 159 Location: wysłanniczka Gwiazd
Posted: Fri Jan 16, 2004 1:14 pm
Tak, macie rację, mi również żal tego stworzenia niejako przez pierścień opętanego. Pierścień był dla niego jak nałóg.
Odpowiedz wydawałaby się niby prosta i jednoznaczna, jednak spójrzmy na to z drugiej strony...
Kiedy był jeszcze Smeagolem, dla zdobycia pierścienia zamordował najlepszego przyjaciela. Czy Waszym zdaniem już wtedy był opętany przez pierścień?
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Fri Jan 16, 2004 1:23 pm
mysle ze tak..
juz sam widok takiego slicznego przedmiotu sprowokował go do tego..
a jego brat.. równiez..
obydwoje odp ierwszego razu zakochali się w pierscieniu..
tutaj Smeagola opusciła własna silna wola.. i przełamał się..rtutaj widzimy jak silny jest pierscien..i do czego jest zdolny
ojej, w takim razie malo zlych nam zostanie w WP... idac dalej tym tropem nazgule tez zle nie byly - byly opetane przecie przez pierscienie... Orkowie byli pod wplwem sily woli Saurona itd.
Byl zly, bo zostal opetany...
To tak jakby powiedziec, ze wszedzie jest ciemno, tylko nie tam, gdzie swiatlo pada
nagg
Moim zdaniem to nie tak do końca... Mogłeś być dobry, ale pierścień cię przekabacił. Nie masz wolnej woli, ale niby ją też masz... W końcu gdyby był całkowity brak woli, Nazgule nie mogłyby mówić, bo pierścień im nie musi kazać, zwłaszcza, że jest pod władzą Jedynego... I tu jest pewna intrygująca i zastanawiająca rzecz: jak Sauron kierował Nazgulami, skoro nie miał Jedynego? Ale z lekka za daleko idę... Otóż zmierzałem do tego, że pierścień nie pozwala sięjedynie sprzeciwić, ale pozostawia w jakimśtam stopniu wolną wolę... Silnie oddziaływuje na osobowość, zmienia ją na złą, ale sprawia też, że jest się z tego dumnym. A przynajmniej tak odbieram postać Witch-Kinga... Wcześniej nie musiał być zły, choćmógł być, ale pomimo iż służył pierścieniowi, a może to po prostu pierścień nim władał, w jakimś tam okrojonym zakresie wiedział co robi, co mówi, co ma zrobić... Po prostu był naginany ku woli Saurona, ale nadal był prawie taki sam... No prawie... Jest to bardzo ciekawa sprawa, ale wszystko na to wskazuje... W końcu Frodo wiedział wszystko co robi, ale nie mógł tego powstrzymać... Mam też pewną drugąhipotezę, z lekka naciąganą, że pierścień Czarnoksiężnika najmniej nim władał, bo mógł być kiedyś zły... ale to z lekka naciągane...
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Fri Jan 16, 2004 8:43 pm
hehe... niektórzy zli byli.. Nazgule były złę.. były pod władaniem pierscienia.. ale gollum.. on chyba nie był az tak długo pod jego władaniem aby byc złym do cna.. na TTT dobrze jest ukazane podwojne zycie golluma..
Ulairi nienaiwdzili pierscienia bo pzez niego sa tym kim sa... przez swoja chciwosc z reszta...
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Fri Jan 16, 2004 10:24 pm
Faktycznie kontrowersyjna sprawa. Ja bym powiedziała, że Gollum był SłABY i poddał się bez najmniejszych oporów władzy pierścienia. Chociaż może to wynikać z tego, że jakaś przewrotność w nim była od początku. W końcu nie każy od razu jak zobaczył pierścień, rzucał się na tego kto go posiadał.
Joined: 09 Jan 2004 Posts: 159 Location: wysłanniczka Gwiazd
Posted: Fri Jan 16, 2004 10:52 pm
Quote:
juz sam widok takiego slicznego przedmiotu sprowokował go do tego..
Zastanawia mnie wobec tego, czy dobre stworzenie morduje jedynego przyjaciela, bo zobaczy "taki śliczny przedmiot"...
Quote:
a jego brat.. równiez..
Naprawdę przepraszam, że sięczepiam, ale Deagol nie był bratem Smeagola.
Quote:
Byl zly, bo zostal opetany...
Z drugiej strony nie byłabym taka pochopna w osądach...
Weźmy pod uwagę słowa Gandalfa "Gollum nie był do końca zepsuty"
Mnie się wydaje, że mógł mieć wyjątkowo słabą wolę, a pierścień sam zadecydował u kogo chce w danej chwili przebywać, opieram się tu równieżna słowach Gandalfa "Pierścień Władzy sam o sobie rozstrzyga"
Zastanawia mnie wobec tego, czy dobre stworzenie morduje jedynego przyjaciela, bo zobaczy "taki śliczny przedmiot"...
Ale zamordował go przecież został opętany. Deagol też, nawet nie chhciał mu go pokazać, a co dopiero dać. I pod wpływem mocy pierścenia, Smeagol zabił Deagola.
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Sat Jan 17, 2004 8:31 am
hm..tu troche zbyt pochopnie osadziłam..
Lecz.. gdy Gollum go ujrzał juz niesamowita chec poisiadania go napawała jego duszę.. wiec..dlaczego miało to nie spowodowac kłotni miedzy nimi i w koncu do zabojstwa?
Tak jak Boromir.. Gdy tylko ujrzał pierscien nie mógł orwac od niego oczu..
A potem o mały wlos przez swoje checi Froda mógłby zabic...
Joined: 09 Jan 2004 Posts: 159 Location: wysłanniczka Gwiazd
Posted: Sat Jan 17, 2004 10:36 am
Boromir jednak był człowiekiem, a ludzie są najbardziej podatni na moc pierścienia. Najbardziej odporni natomiast są hobbici, o czym mówi sam Gandalf.
A Bilbo i Frodo? Tyle czasu posiadali pierścień, a nie miał on na nich aż tak silnego wpływu od samego początku, od "pierwszego wejrzenia".
Choć oczywiście można uznać Smeagola za wyjątkowo słabego psychicznie, lub stwierdzić, że pierścień tak bardzo chciałznaleźć sięwłaśnie w jego rekach, że wytężył całą swą wolęby go opętac już w momencie, gdy ylko ten go zobaczył...
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Sat Jan 17, 2004 10:55 am
Ja bym polemizowała ze stwierdzeniem Legolasika, że to wszystko przez pierścień i przychyliła się do opinii mojej przedmówczyni
Quote:
A Bilbo i Frodo? Tyle czasu posiadali pierścień, a nie miał on na nich aż tak silnego wpływu od samego początku, od "pierwszego wejrzenia".
Albo Aragorn na przykład widział pierścień, Gimli widział pierścień, Gandalf widział Pierścień, Faramir miał okazję go zgarnąć, a mimo to żadne z nich nie rzuciło się na Froda i go nie udusiło jak Smeagol Deagola. Przy czym Smeagol nie wiedział nawet jaką pierścień ma moc, a wszyscy inni wiedzieli. Tylko teraz pytanie, czy ta wiedza pozwoliła im się bardziej opirać mocy pierścienia czy wręcz przeciwnie - sprawiała, ze bardziej go pożądali ale po prostu mieli śilniejszą wolę od Golluma?
No tak ale jedni byli bardziej odproni a inni nie. Sam Gandalf w FOTR muwił że niechce go bo by próbował czynić dobro, ale możliwe że pierścień by go omotał i wyszło by z tego samo zło. Po prostu inni byli bardziej odporni a inni. Bo przecież Iisildur mógł go zniszczyć o tysiąc lat wcześniej czy o ile tam nie pamiętam, ale pierścień nim zawładnął i nie zdołał go wrzucić.
Joined: 09 Jan 2004 Posts: 159 Location: wysłanniczka Gwiazd
Posted: Sat Jan 17, 2004 12:33 pm
1. Isildura dotyczy to samo, co napisałam o Boromirze, więc nie będę powtarzać.
2. Gandalf nie chciał pierścienia, ponieważ był Majarem tak samo jak Sauron i w jego rękach pierścień nabrałby niewyobrażalnej mocy.
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Sat Jan 17, 2004 7:21 pm
To samo tyczyło się Galadrieli, która Majarem nie była. Ale też była dostatecznie silna, aby nie wziąść pierścienia. Oboje, ona i Gandalf rozumieli, że chocuiaż wzięliby pirścień alby czynić dobrze to i tak wszystko obruciło by się w zło. Boromir i Denethor tego nie dostrzegali.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum