Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 09 Jan 2004 Posts: 159 Location: wysłanniczka Gwiazd
Posted: Fri Jan 16, 2004 9:34 am Czy Frodo poniósł klęskę?
Wpadł mi właśnie do głowy pomysł na, moim zdaniem interesujący, temat do dyskusji. Temat wydaje mi się bardzo trudny, ale przez to również ciekawy. Moje pytanie zatem brzmi:
Czy Frodo na Górze Przeznaczenia poniósł moralną klęskę, czy może jednak nie? Przecież pierścień został zniszczony?
Moim zdaniem jednak poniósł klęske, ponieważ jednak pierścień go opętał. A pierścień został zniszczony tylko przez przypadek. Przecież jego rana którą zadał mu Nazgul też zalicza się do tej klęski bo gdyby pierścień go nie omotał tak mocno nie włożył by go i nic by się nie stało. Myśle więc że jakieś piętno mu zostało.
Joined: 09 Jan 2004 Posts: 159 Location: wysłanniczka Gwiazd
Posted: Fri Jan 16, 2004 10:19 am
Mnie się jednak wydaje, że Frodo nie poniusł klęski.
Nie byłabym bowiem taka pewna, czy jegomisją było własnoręczne zniszczenie pierścienia. . Tak naprawdę zanim zetknął się z niebezpieczeństwem, zanim spotkał Nazguli, Golluma czy Szelobę nie był w stanie Pierścienia zniszczyć i Gandalf o tym wiedział. Przecież jeszcze w niemal beztroskiej scenie w gabinecie, kiedy Czarodziej prosi go, by wrzucił Pierścień do kominka, Frodo zmiast śwignąć nim w ogień, nawet nie bardzo wiedząc dlaczego to robi, chowa błyskotkę do kieszeni. Myślę zatem, że prawdziwa misja Froda nie polegała tak bardzo na własnoręcznym zniszczeniu Pierscienia, ile na zrobieniu wszystkiego, aby to w ogóle umożliwić. Zdaje mi się, że nie wyrażam się jasno Chodziło wg mnie mniej więcej o to, aby jak najdłużej opierać się mocy Pierscienia, jak najdalej zawędrować, a przede wszystkim... darować życie Gollumowi. Mam wciaż nieodparte wrażenie, że Gandalf wiedział, co się wydarzy na końcu wędrówki i starał się to powiedzieć Frodowi jak tylko umiał najwyraźniej: nie zabijaj Golluma.
Po wtóre nie uwazam, aby można było mówić w przypadku Froda o "klęsce" nawet jeśli ktoś zechce odrzucić mierne agrumanta przytoczone powyżej. Myślę sobie bowiem, że w obliczu takiego zła, cierpienia i fizycznego i psychicznego każdemu kończy się gdzieś wytrzymałość i moim zdaniem niezwykłe bylo to, że Frodowi skończyła się ona tak późno. Równie dobrze mógł przecież - jako (tymczasowy) Władca Pierścienia traktować swych towarzyszy w sposób właściwy osiadaczom tego niebezpiecznego klejnotu, czyli podle. Wyobrażam sobie bowiem, że Pierscień kusi przede wszystkim władzą, omamia i sprawia, że jego posiadacz stawia siebie wciaż na pierwszym planie, całą resztę stworzeń traktując z rzadką pogardą. Moim zdaniem niezwykłe jest to, że Frodo tak długo z tej nader przecież nęcącej wizji rezygnował.
Faktem jest, że Frodo nie dzieki silnej woli, lecz wielkiemu sercu zdołał dopełnić misji, jeśli oczywiście uznamy, iż polegała ona nie na zniszczeniu, ale na umożliwieniu zniszczenia pierścienia i tym samy stwierdzimy, iż dopełniona została. Jednak jego własna wola, czy też hobbicka natura (sam Gandalf mówi, że hobbici najdłużej potrafią opierać się pierścieniowi)pozwoliła mu tak długo opierać się mocy pierścienia. Mógł przecież w połowie drogi zaniechać wypełnienia swego zadania i poddac się pierścieniowi. Ogromną rolę moim zdaniem, odegrał też Sam Gamgee, który będąc przy nim cały czas podtrzymywał niejako jego wolę, wlewał w jego serce nadzieję, był dla niego łącznikiem z tym normalnym, wolnym od mocy pierścienia światem. Wątpię i ż Frodo wytrzymałby tyle idąc sam jeden.
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Fri Jan 16, 2004 1:00 pm
Według mnie zadnej kleski nie było..
Frodo wykonałzadanie któe w calosci nalezało do jego własnych kopmpetencji...
W jego rekach lezał los wolnych i zniewolonych ludów srodziemia..
nie zapominajmy o tym ze pierscien nim powoli owładnał..ale taka byłą cena powodzenia i wolnosci
Myślę że Nimrodel po części pa rację, ale trzeba zauważyć że Pierścień go jednak trochę opętał bo gdyby nie to przecież wrzucił by go od razu a nie jeszcze zniknął.
ja tesh mysle, ze Frodo nie poniósł klęski. wybrał taką drogę, jaką musiał, zadanie wypełnił, swoje zrobił... zresztą czego możemy wymagac o dkogos kto tyle czasu niosl pierscien, taki wielki ciezar. dla mnie nie bylo zadnej moralnej kleski.
swoja droga lorelay, wpadaja ci do glowy dosc ciekawe pomysly, zwlaszcza ze zadajesz jako wlasnie pytanie na ktore odpowiadasz na innym forum o Tolku. ale co tam. i tak samo z pytaniem czy gollum był zly, tez juz gdzies je widzialam. rozumiem ze chcesz ssie wykazac elokwencja i super pomyslami ale moze nie kosztem innych co pierwsi na ten pomysl wpadli chyba nic ci sie nie stanie jak powiesz na poczatku,ze zadajesz wczesniej rpzeczytana pytanie i prosisz o zdanie ludzi ztąd. nie wiem czy tobie byloby milo jakbys zobaczyla ze ktos pisze ze wpadl na interesujacy pomysl na dyskusje i nagle widzisz slowo w slowo skopiowane wlasne pytanie
_________________ Would you know my name if I saw you in heaven?
Would it be the same if I saw you in heaven?
I must be strong and carry on,
Cause I know I don't belong here in heaven.
Joined: 09 Jan 2004 Posts: 159 Location: wysłanniczka Gwiazd
Posted: Fri Jan 16, 2004 4:50 pm
A nie przyszło Ci może do głowy, że kiedy przeczytałam takie pytanie gdzie indziej, przez kogo innego zadane, zaintrygowało mnie ono bardzo i chciałam poznać jak najwięcej opinii na ten temat. Nie uwazam, by poszukiwanie odpowiedzi na pytanie nie przez siebie sformuowane było popisywaniem się elokwencją. Nie chodziło mi o pokazanie, jakie to ja mam świetne pomysły, tylko o uzyskanie większej liczby odpowiedzi na ciekawiące mnie pytanie. Co w tym złego?
Gdybyś Ty zadał mi pytanie, ja odpowiedziałabym Ci, powiedziała co sądze na ten temat, nie miałabym prawa uznać pytania za interesujące i zadać go moim znajomym z ciekawości, jak by na nie odpowiedzieli?
Ciekawe...
Posted: Fri Jan 16, 2004 4:57 pm Re: Czy Frodo poniósł klęskę?
alez ja nie o tym wcale mowie. napisalas:
Lorelay wrote:
Wpadł mi właśnie do głowy pomysł na, moim zdaniem interesujący, temat do dyskusji. Temat wydaje mi się bardzo trudny, ale przez to również ciekawy. Moje pytanie zatem brzmi:
Czy Frodo na Górze Przeznaczenia poniósł moralną klęskę, czy może jednak nie? Przecież pierścień został zniszczony?
mowie o slowach "wpadl mi wlasnie do glowy"... i dokladnie skopiowane pytanie. kazdy sie inspiruje innymi forami, ja tez na roznych forach pytam o ciekawe dyskusue, ale jeszcze ngdy nie skopiowalam czyichs slow podajac je jako moj wlasny pomysl. chodzi o zasade fair play.
_________________ Would you know my name if I saw you in heaven?
Would it be the same if I saw you in heaven?
I must be strong and carry on,
Cause I know I don't belong here in heaven.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Fri Jan 16, 2004 5:06 pm
Ech...Lorelay to fakt, że nieco przegięłaś z nazywaniem tego tematu twoim pomysłem. Czasem się trafia na osoby które znają go z innego źródła i się kończy na takich nieprzyjemnściach. Trzeba bylo napisać, ze zainteresowała cię ostatnio sprawa albo, ze na jednym z forów...albo...jak myślicie...po co pisac o własnych superpomysłach....Sorry za OT :wink:
Gil wykasuj te posty jak się rozwiąże ta dyskusja... :wink:
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 09 Jan 2004 Posts: 159 Location: wysłanniczka Gwiazd
Posted: Fri Jan 16, 2004 5:29 pm
Przepraszam bardzo, ale na różnych forach dotyczących tego samego tematu bardzo często tematy i pytania się powtarzają, a nawet notorycznie. Nie wpadłoby mi nigdy do głowy, że ktoś mógłby pomyśleć, że celem zadania pytania, jakkolwiek jest ono sformuowane jest zaimponowanie komukolwiek "superpomysłami" jak je nazwałaś, po prostu przez myśl mi to nie przeszło, tak skrajnie głupia wydaje mi się taka postawa. Ale dobrze, jeżeli masz zamiar mnie o taką głupotę posądzać, proszę bardzo...
A jako wstęp umieściłam zdanie:
Wpadł mi właśnie do głowy pomysł ...,
bo po prostu nie sądziłam, że ktoś mógłby to odebrać w ten sposób, nawet znajdując takie pytanie gdzie indziej, może to bezmyślność, ale najzwyczajniej w świecie mi to przez myśl nie przeszło, że to mogłoby tak zabrzmieć, nie czułam potrzeby pisania dokładnie skąd wzięło się pytanie w mojej głowie, że ktoś mnie zainspirował. Uznałam po prostu, że nie jest to szczególnie ważne kto zadał to pytanie pierwszy i jaki ułożyłam wstęp(chciałam jakkolwiek rozpocząć post, a nie popisać się pomysłem), ale że to treść pytania jest najważniejsza.
Jeżeli ktoś odbiera to inaczej ma do tego prawo, ale ja nie czuję się winna żadnemu oszustwu, gdyż nie taki był mój zamysł..
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Fri Jan 16, 2004 6:37 pm
Kahlan wrote:
. wybrał taką drogę, jaką musiał, zadanie wypełnił, swoje zrobił... zresztą czego możemy wymagac o dkogos kto tyle czasu niosl pierscien
Hm..napewno nie mozemy wymagac zbyt wiele..
Wszysc wiemy jakim ciezarem jest pierscien..jakim trudem..okropnym i ciezkim,...
Tak własciwie to po tym wszystkim Frodo jest hobbitem niesamowicie odpowiedzialnyum..
Tyle trdnych decyzji do podjecia na drodze.. A on sobie z tym wszystykim poradził..
Pozatym..gdy Frodo zdecydował się podjąc zadanie zniszczenia pierscienia..juz sam zdecydował o sobie.. sam zaczał od siebie wymagac..
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Fri Jan 16, 2004 8:08 pm
Mi sie wydaje ze na poczatku gdy otrzymał pierscien starał się powstrzymnywac od wszystkiego..
ale z biegiem czasu coraz mniej probował przezwycezyc pierscien..
Widocznie tutaj..w tym momencie cos sie załamało w nim.. własciwie tutaj sie ukazuje strona pierscienia..
to w tym mimencie tak naprawde zastanowil sie nad pierscieniem... zrozumial co moze go czekac, rozwazyl wszystkie z a i przeciw i pierscien skupil na nim cala swa wole... w takim momencie naprawde trudno bylo chyba sie oprzec...
_________________ Would you know my name if I saw you in heaven?
Would it be the same if I saw you in heaven?
I must be strong and carry on,
Cause I know I don't belong here in heaven.
Nie poniosl kleski. Nie jeden rosly czlowiek, pozwolilby sie omamic pierscieniowi. Frodo go dosyc dlugo nosil i pierscien w nim lamal ducha, a ze jest hobbitem to potrafil sie jemu bardziej przeciwstawic niz zwykly czlowiek. Na gorze przeznaczenia pierscien byl najciezszy i tam jego wola byla mocniejsza-bizej swojego pana- Frodo i tak pokonal pierscien, chociaz pod koniec sam go zapragnął. To i tak duzo jak na taką małą istotę. Smeagol tez miał w tym swoj udział i w peniym sensie uratowal swiat.
_________________ Walczyłem do kresu nadziei,
w żałobie serca,
Noc zajdzie w krwawej łunie nad ostatnią klęską,
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2613 Location: stamtąd :P
Posted: Fri Jan 28, 2005 8:43 pm
ejejej...zapomnieliscie o tym ze Frodo nie wrzucilby Pierscienia do lawy gdyby nie to ze Gollum sam do niej wpadl...hmmm...dlatego Frodo wg. mnie poniosl kleske...
_________________ It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Sat Jan 29, 2005 10:45 am
Ja absolutnie nie uważam, że Frodo ponióśł klęskę. W moich oczach wygladałoby tak gdyby jednak Nieprzyjaciel zdobył pierścień, co się jednak nie stało. To że chwilami ulegał jego władzy to da się usprawiedliwić w końcu nie był zaprawionym w niebezpieczeństwach wędrowcem, więc szukał w Jedynym pomocy pod wpływem impulsu i wtedy odrobinę mu ulegał, ale nie zapominajmy, że dotarł na Górę Przeznaczenia i wcale nie wiadomo, czy w końcu by się niezdecydował wrzucić bez pomocy Golluma. Ten tylko przyspieszył to. Takie jest przynajmniej moje zdanie.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Joined: 20 Jan 2005 Posts: 126 Location: Tarnobrzeg
Posted: Sat Feb 05, 2005 6:14 pm
Moim zdaniem Frodo nie poniósł klęski, misja została wykonana, Powiernik Pierścienia doszedł do Góry przeznaczenia gdzie przypadkiem go zniszczył. Ale z drugiej strony gdyby nie Gollum to pierścień nie zostałby zniszczony ale trzeba tutaj powiedzieć ze to Frodo ocalił smeagola , więc ogólnie wychodzi na to ze nie poniósł klęski ale niestety/stety poświęcił samego siebie i musiał opuścić Śródziemie, przyjaciół.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum