Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2594 Location: z Carreras
Posted: Tue Dec 13, 2005 7:43 pm
Glorfindel wrote:
Lorda niekoniecznie ale Silma zamiast mitologii greckiej (którą już przerabialiśmy) to był by dobry pomysł
Fantastyczny wręcz. Nikt by tego nie przeczytał [uogólnienie, bo pewnie parę osób w roczniku by się przemogło ]. Częśc nauczycieli by pewnie nie zrozumiała. Inna częśc by potraktowała z przymruzeniem oka i niepowaznie. Garstka by się zachwyciła... tylko co miałaby z tym zachwytem zrobic?
Silmarillion jako lektura to byłaby swego rodzaju profanacja
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
No jak wszyscy mówią: zdecydowanie nie. Cała magia tej powieści wsiąkłaby. Do "przerabiania" takiej książki już trzeba mieć pewne doświadczenie z literaturą. Nie mówię o kilkakrotnym przeczytaniu "Ani z Zielonego Wzgórza" i innych lektur, ale o umiejętności wyczucia smaczku i akcji powieści, do czego jest potrzebne obejście się z dużą liczbą "trudniejszych" książek. Mimo wszystko Władca nie jest łatwą i lekką książeczką. A większość ludzi z naszych klas by odpuściło, nie czytało. Byliby prezerażeni taką ilością opisów i histori... Jeżeli zbierze się w mieście kilka fanatyków WP i innych fantasy, proszę bardzo! Można stworzyć kółko, na którym można by przerabiać takie książki. I to by było fantastyczne. Można się podzielić z innymi obserwacjami i stworzyć własne omówienia Ale i tak dla mnie najlepszym "omówieniem" jest "przerabianie" WP w ciszy i samotności, w samej sobie. Dopiero potem się tu przychodzi i dzieli wrażeniami
No masz rację.Hobbit tak.Ale WP jest tak naprawdę bardzo trudną książką.Zależy jak ją zrozumieć - czy jako porpostu opowiadanie przygodowe, czy jako książkę o życiu i wszystkimi jego aspektami(tylko zapisanymi poprostu w innej formie).Ale taki Habbit, albo inne opowieści Tolkiena(mówie o np."przygody toma bombadila" a nie o silmarilion!) - to czemu nie
Joined: 01 Jan 2006 Posts: 111 Location: z Blocksbergu
Posted: Wed Jan 25, 2006 7:27 pm
KULT, nr 01/2002 wrote:
Nawet w Polsce smutnych lat osiemdziesiątych, "Hobbit" i "Władca Pierścieni" znajdowały się na liście lektur uzupełniających, na szczęście zapędy pedagogiczne pań polonistek ograniczały się do innych klasyków- analiza Tolkiena na lekcjach polskiego raczej zaszkodziłaby tym dziełom.
Trylogia lekturą?? Nie, nie i nie!! Po pierwsze: LotR to książka, którą każdy odbiera inaczej, którą każdy inaczej przeżywa. Poza tym to książka, którą się dobrze zrozumie samemu ją przeżywając, a nie omawiając na lekcji. Dla mnie LotR to książka-przyjaciel, a tu by miał być wystawiony na forum klasy. Po drugie: nie znam nauczycielek, które by wiedziały jak podejść do tego Dzieła, bo po prostu go nie rozumieją. I jak go tu omawiać?? Po trzecie: moja klasa nie przeczytała nawet "Opowieści Wigilijnej" (!!!) i jak tu oczekiwać, aby z chęcią zabrali się za LotRa?! Dla nich to przedmiot z papieru z ogromną ilością stron.
Milva wrote:
Kolejny powód : nauczycielka, która potratowałaby ta lekture z własnego punktu widzenia, wygadywałaby rzeczy, które dla mnie, Tolkienomana są bluźnierstwami.
Ta, dokładnie o to chodzi. Nauczycielki podchodzą do lektur jako porównania do rzeczywistości, w omawianiu lektur nie ma miejsca dla uczuć z nimi związaych.
Glorfindel wrote:
Lorda niekoniecznie ale Silma zamiast mitologii greckiej (którą już przerabialiśmy) to był by dobry pomysł
Dobry?? Przecie Silmarillion to już klasa wyższa, przeznaczona dla maniaków Tolkiena, którzy chcą się dowiedzieć czegoś więcej o Śródziemiu. I klasa by miała to czytać?? Dobre. Będą czytali o czymś, o czym nie mają zielonego pojęcia, skoro LotRa nie czytali, a nawet jak czytali, to sami mogą sięgnąć po Sila.
Tak więc podsumowująco: nie widzę powodu, dla którego by LotR miał być lekturą. Pojawiły się takie głosy, że powinien być, ale bez argumentów. To, że jakąś książkę uwielbiamy, nie oznacza, że fajnie będzie ją omawiać, dlatego warto się zastanowić nad skutkami omawiania tej lektury, czyli m.in. zniechęcenie klasy.
_________________ "Świat dzieli się na tych, którzy czytali Hobbita i Władcę Pierścieni, i tych, którzy dopiero ją przeczytają." SUNDAY TIMES
Ja tez jestem za "nie". Wiekszosc powodow juz wszysy podali; byloby przykro, gdyby ktos mial czytac LOTRA z przymusu a nie z wlasnej woli ciagniety ciekawoscia do srodziemia. Ja sama zdecydowalam sie na przeczytania LOTRA; nikt mi nawet nie polecal tej ksiazki, poprostu po obejrzeniu filmu tak mi sie spodobalo, ze postanowilam przeczytac. Ale moja siostra uwazala film za calkiem fajny, ale nie korcilo ja tak jak mnie zeby przeczytac ksiazke.
Co wiecej watpie zeby ludzie z mojego otoczenia w ogole ogladali LOTR'a. A jesli nie ogladali, to musieli by miec spora ciekawosc do trylogii, inaczej ksiazka bedzie nudzic. Z reszta wiadomo to od lat, ze ksiazki czyta sie najlepiej z przyjemnoscia, a nie wiem jak wam, ale mi lektury nie kojarza sie przyjemnie, byc moze przez to, ze sie je omawia w nieskoczonosc na polskim a mniej zainteresowani zasypiaja. Nie wiem co byscie czuli, ale zgaduje, ze byscie czuli zal do tych ktorzy by spali na polskim kiedy ktos czyta fragment trylogii na lekcji...
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2592 Location: stamtąd :P
Posted: Sun Jun 25, 2006 11:59 am
jest jeden powod dla ktorego chcialbym miec Lotra jako lekture...moja nauczycielka od polskiego...ona potrafi wyciagnac z tresci rzeczy o ktorych ja nie wiem...i ciekaw jestem czego bym sie dzieki niej dowiedzial...a co do klasy to przyznam ze mam chyba z 5 ludkow ktorzy "kochaja" WP tak jak ja
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
jest jeden powod dla ktorego chcialbym miec Lotra jako lekture...moja nauczycielka od polskiego...ona potrafi wyciagnac z tresci rzeczy o ktorych ja nie wiem
Ale nauczyciele często nadinterpretują takie książki.
[ Dodano: Nie Cze 25, 2006 12:38 pm ]
Mati_00 wrote:
jest jeden powod dla ktorego chcialbym miec Lotra jako lekture...moja nauczycielka od polskiego...ona potrafi wyciagnac z tresci rzeczy o ktorych ja nie wiem
Ale nauczyciele często nadinterpretują takie książki. Zresztą, jakiś czas temu nauczyciele od polskiego stracili mój autorytet...
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2592 Location: stamtąd :P
Posted: Sun Jun 25, 2006 12:54 pm
no ja nie mam jeszcze "urazow" co do nauczycieli...tak wiec...poza tym moja babka jest madra kobieta...a jesliby nadinterpretowala i gadala bzdury...to wtedy bym wiedzial...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
No, ale jak myślicie, ile osób z waszych klas przeczyta Władce? To jest zbyt długa książka jak na lekture. Jeszcze powiedzcie w której klasie chcielibyście to przerabiać? W podstawówce, gomnazjum, liceum?
_________________ "Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"
Zdecydowanie liceum, czemu? Ponieważ sądzę, iż dyskusja na temat trylogii byłaby ciekawsza i żywsza. A i można by było doszukiwać się różnych szczegółów i powiązań z historią ..
A ja sama nie wiem, czego bym chciała. Z jednej strony, miło byłoby przerabiać książkę, która mi się podoba. Ale na przykład moja nauczycielka (jestem w liceum) nie przepada za fantastyką. Przerabialiśmy z nią Wiedźmina, na nasze własne zyczenie. Nie dowiedziałam się nic nowego poza tym, że fantastyka jest 'be', jest literaturą masową itp (co, po części, jest oczywiście prawdą, nie przeczę). Poza tym, nie do końca wiedziała o czym ma mówić i omawiala nam Wiedźmina pod kątem baśni itp. udowadniając tym samym, że Sapkowski czerpał z wierzeń ludowych... coś w tym stylu. W każdym razie, nie byłam zachwycona tymi lekcjami.
Przeszkadzało mi jeszcze wertowanie mojego kochanego Wiedźminka i wyszukiwanie środków stylistycznych, którymi w danym fragmencie posłużył się autor. To zabija we mnie całą radość czytania. Zaczynam się zastanawiać, czy autor świadomie użył w tym i w tym miejscu porównania Homeryckiego aby zaakcentować znaczenie danej czynności/danego przedmiotu etc.
Wracając do tematu, przerabianie Władcy na lekcji, pod czujnym okiem polonistki, mogłoby zabić magię, którą przesycona jest ta powieść.
_________________ Przede mną przepaść, zrodzona przez winę,
przez grzech Twój, Boże!... Ginę! ginę! ginę!
Jan Kasprowicz
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2594 Location: z Carreras
Posted: Fri Dec 22, 2006 1:57 pm
W liceum nie ma czasu na przerabianie takich lektur.
U mnie wszystko leciało według klucza epokowego i na styk zdążyliśmy z programem.
To już prędzej rzuciłąbym Ainulindale w ramach porównania róznych wersji kosmogonii. To by, imho, było sensowniejsze. I mozna by to bardziej literacko i filozoficznie przeanalizowac
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
No właśnie, Kei ma rację, w licku nie ma miejsca na dodatkowe lektury, zwłaszcza tak duże jak WP. My jak na razie ledwo nadążamy z przrobieniem tych obowiązkowych, przed chwilą był Werter i 4część Dziadów, zaraz potem Kordian, a teraz 3 część Dziadów się kłania....całe szczęście Potop przerobiliśmy juz w zeszłym roku i mamy jednego giganta mniej...
A nawet gdyby był na to czas, nie chcialabym przerabiac w szkole WP. Z tymi ludzmi, którzy w ogóle nie rozumieją istoty Władcy, dla nich to jest tylko "nieźle napisana, ale zupełnie zwykła opowieść o walce dobra ze złem"...
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Joined: 01 Dec 2006 Posts: 35 Location: Dąbrowa Górnicza
Posted: Fri Dec 22, 2006 6:39 pm
Zdecydowanie bym nie chciała WP jako lektury.
Po pierwsze: Jak wyżej. Zazwyczaj leci się epokami i w ostatniej klasie gdy jest XX wiek nie ma czasu na takie książki jak WP.
Po drugie: Ludzie do lektur podchodzą jak do zła koniecznego i na pewno mnóstwo ludzi wręcz zraziłoby się do Tolkiena bo "przecież to lektura.. " Smutna prawda.
Hobbit w gimnazjum w zupełności wystarcza.
_________________ "Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem Twojego życia."
_________________ Jeden by wszystkimi rządzić , Jeden by wszystkie odnaleźć
Jeden by wszytkie zgromadzić i ciemności związać
W Krainie Mordor gdzie zaległy cienie
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum