Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Posted: Thu Dec 18, 2003 7:15 pm Czemu dobro zazwyczaj wygrywa?
Tak jak w temacie... Zastanówcie się nad tym... Czemu dobro zazwyczaj wygrywa w książkach, filmach? Choć zło wydaje się silniejsze i liczniejsze i tak dobro zwycięża... To czasami staje się denerwujące! Napiszcie co o tym sądzicie i dlaczego WASZYM ZDANIEM tak jest...
Bo dobro jest lepsze od zla... dlatego, jako, ze jest lepsze - wygrywa - proste
W rzeczywistosci zreszta wcale nie jest tak, jak Annie sugeruje - w efekcie dobro wygrywa. Pytanie tylko, czy czasami nie jest tak, ze gdy wygrywa zlo, my po pewnym czasie nazwywamy je dobrem? Ale to juz temat na prace magisterska z psychologii <:wink: do teluumena >
nagg
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Fri Dec 19, 2003 10:29 am
W ogole rzadko kiedy spotykam sie z tym ze zło wygrywa.. jedynie w jakis horrorach albo cos tego typu i jeszcze nie zawsze..
zgadzam sie ze słowami Annie... Ludzie szukaja czegos co ich pociueszy gdy sa w złym stanie..a to ze dobro wygrywa to juz cos..
To prawda że dobro jest lepsze-było pierwsze i w ogóle, zresztą to logiczne że wygrywa... Wielu lubi "happy endy" i rzeczywiśce tylko w horrorach i melodramatach zło wygrywa (np. Jeepers Creepers[Smakosz])
no bo po to są horrory żeby się troche rozerwać, a dobro po to, żeby wygrać...
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Nie zapomnijcie o mnie... ;p
Guest
Posted: Fri Dec 19, 2003 8:24 pm
Wygrywa w rzeczywistości?? Od kiedy?
Chciała bym, ale rzeczywistośc jest inna, przynajmniej dla mnie...
No niestety w rzeczywistosci jest inaczej niz w wielu ksiazkach ze dobro wygrywa. Mysle ze wlasnie z tego powodu jaki podali moi poprzednicy....
Szkoda ze tak naprawde nie jest jak w tych ksiazkach....
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Fri Dec 19, 2003 10:09 pm
Gdyby było tak jak w ksiazkach ze dobro zawsze wygrywa taka rzeczywiustosc z kolei byłaby dla nas nudna.. Szukalibysmy odmiany od takiego zycia.. iciagneło by nas do wygranej walki zła.. do ksiazkowej rzeczywstosci.. :wink:
Joined: 18 Feb 2003 Posts: 262 Location: Szara Przystań
Posted: Thu Jan 08, 2004 6:35 pm
Niektórzy uważają ,że książka/film kończący sie tzw. ,,dobrze" jest kiczem. jednak wystarczy popatrzec na WP lub Gwiezdne Wojny io samemu stwierdzic ,ze nie ma w tym prawdy. Ja jednak nie lubie jak wszyscy przeżywają.
_________________ An si Tintalle Varda Oiolosseo ve fanyar maryat
Elentari ortane ar ilye tier undulave lumbule...
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Thu Jan 08, 2004 7:29 pm
Ja osobiście uważąm, że nawet w książkach i filmach dobro nie zawsze wygrywa. Jesli natomiast chodzi o Tolkiena, czy książki fantazy to fakt, że zazwyczaj dobro wygrywa ale wydaje mi się, że po pierwsze to jest wpisane w ich baśniowy kanon, a baśnie zawsze dobrze się kończą - ma to charakter moralizatorski mi. Po drugie to jest, jak większość z was zauważyła, mit kompensacyjny.
Moim zdaniem dobro wcale nie zawsze wygrywa. Wygrywa zawsze główny bohater i to po której jest stronie, a że bohater zawsze jest dobry to już nie nasza wina. Jeśli Frodo chciałby zanieść pierścień Sauronowi to zwyciężyłoby zło bo zły jest główny bohater, no przynajmniej moim zdaniem.
_________________ "Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"
Tak jak mówisz, wszystko ma swoją drugą połowę i większość posiada swoje identyczne korzenie a przez to geny, jeżeli mielibyśmy już używać terminów biologicznych.
_________________ Wtul się w mój kokon zostaniesz Motylem, już...
Joined: 28 Nov 2006 Posts: 418 Location: Białystok
Posted: Sun Jan 07, 2007 1:09 pm
Odnośnie wygrywania dobra z wielkimm poświęceniem... uwielbiam jak w filmach typu delta force wysyłają 20 komandosów z których znamy 4 (t.zn. sprzed ich wielkiej misji zniszczenia hamasu czy coś ) oczywiście przeżyje ich 4 ew. 3 a ten jeden umrze bohatersko ratując kobiete w ciaży <lol2>
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum